Ech... - lubi

  • Ech... lubi Komentarz

    "Może przejść do historii'.I tak od trzech lat już przechodzi.Dajcie spokój z tym przechodzeniem.To już stało się nudne.

  • Ech... lubi Komentarz

    Ostatnimi czasy najbardziej pilka mu przeszkadza no i jeszcze obrońców z drużyn przeciwnych też nie powinno być a bramkarzy jak by w meczach nie wystawiali to
    p.Lewandowski bylby zadowolony i to byłoby perfekcyjnie. Zapraszam do oglądania BUNDESLIGI w nowym sezonie i proszę przyjrzeć się każdej akcji w której bierze udział p.Lewandowski. Jego skuteczność nie przekroczy 40 procent. I coś dla fachowców- podobne świetnie się zastawia i gra tylem do bramki- niech ktoś K....WA
    POWIE MU ŻEBY SIE W KONCU ODWRUCIŁ BO TYŁEM GOLA NIE STRZELI.... BARANY

  • Ech... lubi Komentarz

    Strach się bać...Dobrze, że nie trafił się mecz Niemcy - Rosja...wtedy, żeby pisiorów zadowolić, "Szpaku" chyba musiałby milczeć przez 90 minut:-)))

  • Ech... lubi Komentarz

    Ciekawe jak będą grali Japończycy z tymi dużymi ,silnymi zawodnikami Senegalu.Czy też ze strachem w oczach.Mentalność, problem naszych zawodników nie tylko w piłce nożnej,wszystkich.To kogo oni się nie boją, Gibraltaru???.Polski piłkarz nie ma we krwi waleczności, chęci pójścia do przodu.Oglądam mecz Portugalii z Marokiem .Marokańczycy mimo ,że przegrywają starają się aż miło popatrzeć.Szybki ,ciekawy mecz.Gdyby to nasi byli na ich miejscu już by im spodenki opadły krępując całkowicie ruch.Nie umiem powiedzieć dlaczego tak jest, co im dają przygotowania, rozpracowywanie przeciwników, jak za każdym razem jest strach w oczach.Tak czy siak wstyd na cały świat

  • Ech... lubi Komentarz

    No i bedzie jak zwykle -mecz otwarcia mecz o wszystko i o honor. Najwazniejsze ze w szatni wiadro żelu jest

  • Ech... lubi Komentarz

    Lewy nie pasuje do zadnych z nich moze REAL ale tam juz go napewno nie wezma bo ma swoje latka a Angielskie kluby to styl silowy a mu tego BRAKUJE niech siedzi w Niemczech bo w innych klubach jest za cienki i bedzie siedzial na lawie

  • Ech... lubi Komentarz

    Lewy dalej się kładzie i macha przeszczepami zamiast grać...

  • Ech... lubi Komentarz

    nawet ja zagra bo pewnie zagra I nawet jak strzeli gola dziwnym fartem zdania o nim nigdy nie zmienie ze jest najzwyklejszym pilkarzem zadnym wirtuozem

  • Ech... lubi Komentarz

    Od 5lat te same bzdury ,wszyscy chcą Lewego tylko nikt nie kładzie kasy na stół.

  • Ech... lubi Komentarz

    Po co Anna pojechała do Londynu? Przecież siano do butów jest w każdym sklepie zoologicznym w Polsce.

  • Ech... lubi Komentarz

    Jesli wejdzie to znowu nam przypomna, ze ma polski paszport. Bez tego jest tylko Rosjaninem.

  • Ech... lubi Komentarz

    Mam nadzieję, że przyjmiesz konstruktywną krytykę...
    Problem terminu wejść zimowych długo w ogóle nie istniał. Przyjęto że w Himalajach i Karakorum zima "sportowa" to okres od początku grudnia do końca lutego. Wbrew polskim rusofobom termin ten nie ma związku z Rosją. Został przyjęty w świecie anglosaskiej wspinaczki wysokogórskiej. ANGLOSASKIEJ. Jest to założenie oparte na faktycznych stanach pogody, a nie na tym, kiedy rozpoczyna się i kończy tzw. zima kalendarzowa.
    To oznacza, że Denis Urubko przejawia bardziej zachodni styl myślenia niż nasi domorośli komentatorzy.
    Polacy długo uznawali terminy grudzień - luty. W czasach Zawady było to oczywiste. O ile pamiętam, chociaż się przy tym nie upieram, Wielicki także był zwolennikiem takiego terminu i wypowiadał się na ten temat. Dopiero później to się rozmyło, a powodem, jak sądzę, były problemy logistyczne naszych wypraw, które przeciągały się do marca. Tak jest według mnie i w tym przypadku. Osobiście uważam, że celem obecnej wyprawy było zdobycie K2 do końca lutego. To, co dzieje się obecnie pod K2 to już raczej tylko zabawa medialna, w której Denis Urubko chyba nie chciał już brać udziału.

  • Ech... lubi Komentarz

    Jak czytam te wszystkie bzdety tudzież słucham bzdurnych relacji w TV to aż nie chce mi się zabierać głosu w sprawie bo po co kopać się z ludźmi, którzy nie mają zielonego pojęcia o górach i niczego nie są w stanie zrozumieć, z drugiej strony nie sposób pozostawić pewnych spraw bez komentarza. Ta wyprawa to jeden wielki niewypał, po pierwsze dlatego, że narodowa, po drugie dlatego, że jej cel powiązano z rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości („zdobycie” dla uczczenia), po trzecie dlatego, że zrobiono z niej medialny cyrk. Co słychać w relacjach TV? – w kółko to samo: atak, zdobyć, walka, lodowi wojownicy (jak słyszę lodowi wojownicy to zbiera mi się na pawia), szarża Urubki, zdrada, samowolka, niegodny, nie widzą możliwości dalszej współpracy i do tego niekompetentni w temacie redaktorzy ze swoimi, najczęściej tymi samymi codziennie, głupimi pytaniami. Militaryzm w czystej postaci – coś czego w górach po prostu nie trawię... Denis Urubko – Denis Urubko to purysta, ortodoks, perfekcjonista w każdym calu, do bólu uczciwy sam ze sobą i w stosunku do innych, a przez to w pewnym sensie dla innych charakter trudny do zaakceptowania. To jeden z tych facetów, który gdyby stanął na górze 5cm od jej właściwego wierzchołka uznałby, że wejścia na górę nie zaliczył, skoro wspina się bez tlenu tzn., że bez tlenu, a nie że na wszelki wypadek asekuruje się butlą tlenu w plecaku (jak czyni wielu rzekomo wspinających się bez tlenu)... mało teraz takich ludzi. Skoro facet ma niczym nie zmącone przekonanie wewnętrzne, że zima w Karakorum kończy się z ostatnim dniem lutego to nikt i nic nie jest w stanie tego przekonania zmienić, co z tego, że cały świat wejście marcowe zaakceptuje jako zimowe skoro on sam nie, ma oszukiwać samego siebie, po co? Wielka afera o to, że nie zabrał ze sobą żadnego środka łączności, czy naprawdę tak trudno odczytać co w ten sposób chciał zasygnalizować?, to są dwa proste komunikaty: 1. teraz zostaję z górą sam na sam, jest to mój wybór, moja decyzja i nie próbujcie jej zmienić, potrzebuję spokoju, skupienia i niczego więcej 2. biorę pełną odpowiedzialność za swój czyn, w razie czego nie oczekuję od nikogo żadnej pomocy, sam poniosę konsekwencje mojej decyzji, nie chcę aby ktokolwiek narażał własne życie spiesząc mi z pomocą – tyle, jak dla mnie wszystko jest OK. – pełny szacun. Że skisła atmosfera na wyprawie?, atmosfera na takich dużych wyprawach zazwyczaj jest skisła i ona wcale nie skisła z powodu tego co zrobił Urubko, atmosfera na takich wyprawach jest skisła bo każdy chciałby wejść na szczyt, a jednocześnie każdy ma świadomość, że dane to będzie jednemu, max. dwóm zespołom i na ten jeden, dwa zespoły cała reszta musi tyrać, oczywiście zapewnia się, że dla dobra kolegów, że wspólny cel, że wystarczy, że jeden wejdzie, a będzie to sukces wszystkich, ale tak naprawdę to g. prawda – każdy chce wejść... Im dłużej przyglądam się naszej wyprawie narodowej i temu co się na niej dzieje tym większego szacunku nabieram dla tego czego dokonali Tomek Mackiewicz i Eli Revol chyba to właśnie jest kwintesencja współczesnego himalaizmu – małe mobilne zespoły zapewniające równorzędność tworzącym je partnerom. Urubko i Mackiewicz – zestawienie na pierwszy rzut oka szokujące – dwa przeciwieństwa – profesjonalista i amator to jakby w sztuce zestawić Picassa z Nikiforem Krynickim, a jednak... urzekają obaj bo obaj w tym co robią są (Mackiewicz był) AUTENTYCZNI i wierni sobie i swoim przekonaniom. Swego czasu takim fajterem jak Urubko był obecny kierownik wyprawy – Krzysztof Wielicki, wystarczy wspomnieć chociażby pierwsze zimowe wejście na Lhotse w 1988r. (w Sylwestra zresztą), nie dość, że wszedł na górę solo to jeszcze w gorsecie ortopedycznym (zachowanie odpowiedzialne jak jasna ch.), dlatego zupełnie nie potrafię zrozumieć o czym Wielicki mówi gdy mówi, że nie rozumie postępowania Urubki, zapomniał wół jak cielęciem był? A K2 stoi i czeka... mając na uwadze, że żona Moro zabroniła mu wspinania się na tą górę to chyba jednak na Urubkę... no chyba, że objawi się jakiś drugi Mackiewicz...


  • Ech... lubi Komentarz

    Była realna szansa na wielki wynik, Nawałka asekurant to przegrał, trzeba szukać innych trenerów, w wizją Górskiego, Piechniczka, Strejlała, Gmocha... są tacy w Polsce, odwagi Prezesie Boniek

  • Ech... lubi Komentarz

    Brakło trenerowi polotu. Zakochał się w 11 i koniec. Czemu nie dał zagrać Stępińskiemu , Starzyńskiemu - tacy słabi byli? Zawiodła selekcja? Może błędy w okresie przygotowawczym? Boruc do karnych ! . Dążyć do karnych kiedy Portugalczycy widzieli już ( Szwajcaria)jak je strzelamy! No sporo by się uzbierało panie Nawałka .

  • Ech... lubi Komentarz

    Nawałka zrobił bardzo wiele w bardzo krótkim czasie. Tak grającej repry nie było od wielu lat! Faktem jednak jest, że zabrakło mu czegoś (odwagi?), żeby za Fabiana dać Boruca na karne. Zwłaszcza że wszyscy widzieli co było w karnych ze Szwajcarią. Fabian zajebiście bronił w meczach, ale na 10 karnych bramkarz MUSI choć jednego dla drużyny uratować.