Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Nie było sensu jechać do Daugavpils w najsilniejszym składzie - komentarze po meczu Lokomotiv - Speedway Miszkolc

Lokomotiv Daugavpils rozgromił na swoim torze Speedway Miszkolc 67:23 w niedzielnym meczu I ligi żużlowej. Trener gości - Janusz Ślączka twierdzi, że w tym roku nikt nie wygra na Łotwie.

Eriks Upenieks
Eriks Upenieks

Janusz Ślączka (trener Miszkolca): Mogę powiedzieć, że jesteśmy słabą drużyną, a Daugavpils to bardzo mocny zespół, szczególnie na swoim torze. Spodziewałem się takiego wyniku, jak jechaliśmy tutaj. Przyjechaliśmy tutaj właśnie takim składem, a nie innym, bo to nie miało absolutnie żadnego sensu. Nikt tutaj nie wygra w tym sezonie i nie było sensu jechać do Daugavpils w najsilniejszym składzie, a o pieniążkach trzeba było pomyśleć. Powalczyć o bonus? A co nam z tego bonusa jak i tak po rundzie zasadniczej będziemy w różnych czwórkach, bo Lokomotiv będzie w pierwszej, a my będziemy walczyć o utrzymanie.

James Wright (Miszkolc): Nie mam zbyt dużo doświadczenia jazdy na takich torach, bo to jest dopiero mój drugi start w polskiej lidze. Dopiero uczę się jazdy na długich torach i dlatego mogę być zadowolonym ze swojego startu w Daugavpils. Do stanu toru nie mam żadnych zastrzeżeń, był absolutnie w porządku. Widzę nad czym muszę popracować, bo jak polepszę wyjścia spod taśmy, to będę mógł zdobywać jeszcze więcej punktów.

Jozsef Tabaka (Miszkolc): Nie jestem zadowolony, bo porażka była sromotna, a i ja też zdobyłem bardzo mało punktów dla drużyny. Przyczyna takiej mojej jazdy chyba znajduje się w sprzęcie, czułem, że brakuje mocy w silniku. Odczuwałem też skutki upadku, bardzo boli mnie kolano. Ale jestem dobrej myśli i jestem pewien, że znacznie polepszymy swoje wyniki.

Nikołaj Kokin (trener Lokomotivu): Udany trening, co tu dużo gadać. Był on bardzo kosztowny dla klubu z powodu dużej ilości zdobytych punktów. Nie będą nikogo wyróżniał po tym spotkaniu, bo niby wszyscy pojechali nieźle, ale i normalnego tła do porównania nie było. Zaplanowałem przed zawodami, że dam wszystkim wystartować po cztery razy, a juniorzy zaliczą pięć biegów. I praktycznie wszystko odbyłoby się zgodnie z planem, gdyby nie głupi upadek Wiaczesława Gieruckisa w trzynastym biegu. Tak chciałem mu dać się przejechać w 15. gonitwie, bo w pełni sobie na to zasłużył. A tutaj ten upadek i zabrakło mu punktów na 15. wyścig. Myślę, że to skutki tego, że kilka dni temu dosypaliśmy na tor sporą ilość nowej nawierzchni i nie wszyscy żużlowcy oswoili się z nowym stanem toru.

Kjastas Puodżuks (Lokomotiv): Zapowiadał się niezły mecz dla mnie, ale w 9. biegu już na drugim okrążeniu poczułem, że słabnie mi motor i wreszcie zatarł się na trzecim kółku. Drugi motocykl spisywał się nieźle, ale nieszczęścia, jak wiadomo, chodzą parami i na kilkadziesiąt metrów przed metą rozleciał się łańcuch. Ale to są wypadki przy pracy. Nie byłem zmęczony po sobotnim meczu w Czerwonogradzie, bo to był chyba jakiś żart. Musiałem tam się ścigać na sprzęcie klubu z Czerwonogradu no i dostałem trzyletnią ramę po Tomaszu Chrzanowskim oraz silnik któregoś z miejscowych juniorów. Biorąc to wszystko pod uwagę, to nawet nieźle tam zapunktowałem.

Maksim Bogdanow (Lokomotiv): Aż takiego przebiegu tego meczu nie oczekiwałem. Jasne, że byłem pewny, że wygramy, ale że aż tak? Dobrze, że odbyliśmy niezły trening na odnowionym torze. Trenowaliśmy po dosypaniu nowej nawierzchni dwa razy, ale tor był cholernie ciężki. Ale nasz toromistrz Wladimir Woronkow dobrze popracował ostatnio i dzisiaj tor już był prawie w porządku. Teraz żadnego świętowania nie będzie, skupiamy się przed trzema bardzo ważnymi meczami wyjazdowymi.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (18)
  • Eagle Zgłoś komentarz
    A może chodzi o to by wykończyć konkurencję finansowo??? Kluby wygrane będą musiały na początku sezonu wypłacać dużo kasy zawodnikom za punkty i nie wystarczy im na koniec. Wtedy na
    Czytaj całość
    placu boju zostanie "oszczędny" Miskolc... Trochę żartuję, ale nie do końca. Czy to jeszcze sport? Czy Pan Ślączka nie śmieje się nam prosto w twarz? Czy GKSŻ powinien tolerować taki cynizm?
    • zadowolony Zgłoś komentarz
      Dla węgrów sam awans to sukces.Mając skromny budżet nie zaszaleją jak Polskie kluby np częstochowa swego czasu a teraz Gorzów.Muszą tak wyliczyć wszystko by ukończyć ligę i jeszcze
      Czytaj całość
      utrzymać się a to jest trudne.Rzeszów z większym budżetem przed sezonem był typowany przez fachowców kibiców z północnej polski do spadku a co dopiero biedni wegrzy?Najłatwiej jest nic nie robic lub szastać czyimiś pieniędzmi a potem zostawić klub z długami i narazić wiernych kibiców na drwiny innych w necie.
      • olo.rzeszow Zgłoś komentarz
        Pan Janusz Ślączka i tak sporo pracy zrobił.Nie dziwie sie ze nie chce jej zmarnowac.Wie ze bedą sie bronic przed spadkiem.Zycze aby jego team sie utrzymał, a za rok kto wie moze w
        Czytaj całość
        najsilniejszym składzie bedą jeździc wszędzie.Technika małych kroczków. Ktoś był w Miszkolcu? Ja byłem i naprawde fajnie to wygląda
        • z Zgłoś komentarz
          Żenada ! Facet nie rozumie, że jeżdzi się dla kibiców ? Ludzie płacący za bilety (przeważnie sporo) na pewno nie mają ochoty oglądać jazdy gęsiego i meczów pozbawionych emocji. W
          Czytaj całość
          taki sposób zabija się ten sport. Poza tym powinno się coś zrobić z obecnym systemem płacenia za zdobyte punkty (np. zapłata po sezonie, w przeliczeniu na średnie biegopunktowe tych, których dany zawodnik pokonał. Po każdym meczu jakaś zryczałtowana kwota, a na koniec rozgrywek zwrot albo dopłata), bo może to doprowadzić niektóre kluby do bankructwa, jesli będą jeździły z takimi "profesjonalistami".
          • andre ' Zgłoś komentarz
            Żużel to śmieszny sport z dziwnymi regułami. Gdyby zawodnicy nie jeździli w 5 klubach z różnych lig na raz to nie byłoby sytuacji że ktoś nie pojechałby w najsilniejszym składzie. A
            Czytaj całość
            tak to mamy co mamy - cyrk a nie sport.
            • ZKSstALrzEszow Zgłoś komentarz
              Wszystko mówi samo za siebie... "Spodziewałem się takiego wyniku, jak jechaliśmy tutaj. Przyjechaliśmy tutaj właśnie takim składem, a nie innym, bo to nie miało absolutnie żadnego
              Czytaj całość
              sensu. Nikt tutaj nie wygra w tym sezonie i nie było sensu jechać do Daugavpils w najsilniejszym składzie, a o pieniążkach trzeba było pomyśleć. Powalczyć o bonus? A co nam z tego bonusa jak i tak po rundzie zasadniczej będziemy w różnych czwórkach, bo Lokomotiv będzie w pierwszej, a my będziemy walczyć o utrzymanie." "James Wright (Miszkolc): Nie mam zbyt dużo doświadczenia jazdy na takich torach, bo to jest dopiero mój drugi start w polskiej lidze" omg...
              • Bartez Zgłoś komentarz
                Nie było sensu - wchodzić do pierwszej ligi !!!!
                • ... Zgłoś komentarz
                  Nie ma jak to wiara w sukces własnej dróżyny!
                  • romek Zgłoś komentarz
                    Wywalic wegrow i dac miejsce w I lidze Skrzydlewskiemu!
                    • jakiś ktoś Zgłoś komentarz
                      To po cholere wchodziliście do 1 ligi jak nie macie zamiaru walczyc na wyjazdach,lepiej wcale na nie nie jeździjcie tylko od razu oddajcie punkty walkowerem jak wam szkoda kasy.
                      • stal Zgłoś komentarz
                        wogole to po co lotwa i miskolc jezdza w polskiej lidze????
                        • jason1 Zgłoś komentarz
                          slaczka ma racje??? o co chodzi??? jak dla mnie to przechodzi wszelkie pojecie! nie wystawimy mocnego skladu, bo i tak przegramy, to przynajmniej oszczedzimy. to jest dopiero "spirit"... "team
                          Czytaj całość
                          spirit". myslalem, ze to sport i wola zwyciestwa, rywalizacja sa najwazniejse. betard tez jechal do zielonki zebrac lomot, a jak sie skonczylo, wiemy. gdybym byl wlascicielem zespolu, to slaczka by juz wylecial. TO JEST PROFANACJA SPORTU i nic wiecej... jeszcze mnie nosi... i dalej jeszcze dodaje, ze beda walczyv w dolej "4" utrzymanie. czy naprawde jest pan czlowiekem bez jakichkolwiek ambicji. popatrz na poznan, niski budzet, od lat przygarnia nie chcianych zawodnikow i robia wyniki w miare przyzwoite. trenerze ZERO SZACUNKU za postawe. ps. pewnie mnie znow ocenzuruja, hihi;)
                          • ja21 Zgłoś komentarz
                            I dobrze, niech skupią się na walce na własnym torze. Z rybnikiem maja szanse :)
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×