Historia jednego wyjazdu

autor: użytkownik usunięty | 2015-01-16, 15:30 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Historia derbowych pojedynków w Kuj-Pomie to nie tylko żużel. To także piłka nożna, koszykówka, siatkówka, ale pierszeństwo w tej materii ma...hokej. Tradycja rywalizacji sięga lat przedwojennych, ale prawdziwe derbowe boje zaczęły sie w latach 60-tych, kiedy kluby z Bydgoszczy i Torunia z powodzeniem walczyły o medale DMP.
Dziś to już historia, ale kiedyś hokejowe Derby rozpalały emocje nie mniejsze, niż żużlowe. Ostatnie takie Derby miały miejsce pod koniec lat 80-tych, gdy oba miasta walczyły o awans do extraklasy.
Chłodne południe 12.03.1988
Dziś decydujący mecz o wejście do hokejowej elity. Pomorzanin Toruń-Polonia Bydgoszcz. Sytuacja ulożyła się tak, że w ostatniej kolejce(dwumecz sobota-niedziela) wystarczy nam wygrać jedno spotkanie.
Spotykam się z kumplami na pętli autobusowej linii 61 pod "Modusem", a potem jazda na dworzec PKP. Towarzystwo zgrane i doborowe. Humory wyśmienite. Skład pociągu podzielony mniej/więcej po połowie na polonistów i zawiszaków. Jest nas ok.300 osób. Wszyscy jedziemy razem. Wymieszani i zgodni. Jeszcze bez podziałów i animozjii. Cel jeden-pokonać Krzyżaków! Mimo, że jestem kibicem Polonii mam na sobie podarowaną przez kogoś czapkę w czarno-biało niebieskie paski. Nie przeszkadza mi to. Pociąg tętni życiem. Jedni śpiewają, drudzy popijają piwo, a jeszcze inni dzielą się fajkami. Weterani uczulają młodych o czyhających zagrożeniach. Należę jeszcze do małolatów, którzy ogrzewają się doświadczeniem i charyzmą starszych. Panuje bojowa atmosfera mieszająca się z delikatnym napięciem i podnieceniem, wzrastającym wraz z upływem czasu i pokonywanymi kilometrami.
Wreszcie dojeżdżamy. Peronowe echo niesie jak s...syn nasze głośne powitanie:
Cześć, cześć, cześć-Bydgoszcz wita wieś!!! Cześć, cześć, cześć-Bydgoszcz wita wieś!!! Tradycyjnie obieramy azymut na most, a potem juz prosto na Tor-Tor. Śnieg zacina po roześmianych twarzach. Dodatnia temperatura zamienia go w błoto, po którym dziarsko maszerujemy. Cały czas ze śpiewem na ustach. Jesteśmy pewni zwycięstwa! Pod Tor-Torem jesteśmy na ok. 2h przed meczem. Następuje konsternacja bo dowiadujemy się, że wbrew wcześniejszym ustaleniom, nie ma dla nas biletów(podczas listopadowych Derbów w Bydgoszczy, goście mieli zabezpieczony sektor i bilety). Po chwili przedstawiciel organizatorów uspokaja, że sprawę szybko da się załatwić. Czas mija, a na hale wpuszczani są tylko miejscowi. Co bardziej porywczy z nas zaczepiają torunian. Najpierw dochodzi do pojedyńczych bijatyk. Chwilę później skumulowana zlość na organizatorów jest wyładowywana na każdym próbującym wejść na halę sympatyku drużyny gospodarzy. W końcu, ku naszej rozpaczy zaczyna się mecz. Wku...nie sięga zenitu. Teraz w odwecie na celowniku znalazł sie postój taksówek. Wszystkie parkujące wozy(7-8) zostają zdewastowane, a kierowcy którzy nie zdołali uciec pobici. Co niektórzy z nas wskakują na taryfy i efektownymi kopniakami likwidują oznaczenia "Taxi". Z lodowiska dobiega ciągłe i jednostajne wycie: "Głupi Panek!!!-Głupi Panek!!!"(Piotr Panek to nasz świetny bramkarz i kapitan Polonii) Po 1-szej tercji nie mamy złudzeń, że nas wpuszczą. Rozwścieczona większość rusza w kierunku Starego Miasta. Jestem wśród Nich. Ktoś krzyczy rozj...ać Toruń. Reszta jest jak w amoku. Agresja jest wyładowana na bitych ludziach i dewastowanym mieniu. Jeszcze nie zdaję sobie sprawy, że świadkiem aż takiego lania, nigdy później w swojej kibicowskiej karierze już nigdy nie będę. Na Starym Rynku do akcji wchodzi Milicja. Kilka Starów tak zwanych "świetlic" i "lodówek" załadowanych zomowcami blokuje wszystkie wyloty Rynku i przystępuje do pacyfikacji. Polują i pałuja nas jak osaczoną zwierzynę, sięjąc w naszych szeregach spustoszenie. Niektórzy z nas kryją się po knajpach i sklepach, ale i to niewiele daje. Mało komu udaje sie wtopić w otoczenie niczym Woody Allen w filmie "Zelig".
Co prawda zdązyłem kupić zapiekankę, ale nie mam czasu jej zjeść. Pały milicjantów przecinają powietrze i lądują z impetem na plecach bydgoszczan. Kątem oka zauważam zamaszysty ruch zomowca i intuicyjnie unikam ciosu. Zapiekanka rozpada się na ziemi, ale ja wciąż jestem w jednym kawałku. Trwa masakra. ZOMO leje nas z taką pasją, jak na manifestacjach "Solidarów".
W akcie desperacji wpadam z kumplem do kościoła. Przy wejściu mój kompan wrzuca wyjęty z pod kurtki łańcuch do święconej wody. Wreszcie chwila na złapanie oddechu. Zomowcy krążą przed wejściem jak wściekłe psy, ale nie przekraczają progu świątyni. Zaczynamy szukać bezpiecznego wyjścia z opałów. Z problemami otwieramy jakieś wielkie boczne drzwi. Wybiegamy i zatrzymuje nas...ok 2,5m mur. Podstawiamy jakąś beczke i wdrapujemy się na górę. Potem zeskok i wte pędy jak najszybciej w kierunku mostu. Tego samego, którym parę godzin wcześniej kroczyliśmy dumnie w odwrotnym kierunku. Z wiadomych względów wełniana trójkolorowa czapka ląduje w kieszeni. Teraz zestresowani i z podkulonymi jak kundle ogonami docieramy do dworca. Bacznie rozglądamy sie na milicyjne wnyki. Na szczęście jest czysto. Widocznie byli pewni, że nikt nie umknie obławie. Teraz expresowo kasa, bilet, pociąg i nerwowe odliczanie minut. Byle jak najszybciej w Bydgoszczy. Wjeżdżaliśmy do Torunia jak cwaniaki, wyjeżdżamy jak pętaki. Mimo wszystko jesteśmy zadowoleni. Wracamy cali i zdrowi. A taki stan niepewności, podniecenia i wzrostu adrenaliny niebywale cementuje kibicowskie więzi. Powoduje, że jeszcze przez wiele lat będę szukał tego uczucia jak nałogowiec narkotyku. Po powrocie dowiaduje sie, że przegraliśmy 3:6. Wszyscy kumple, którzy zabrali sie na Stare Miasto nie wrócili.
Dopiero jutro rano dowiem sie z serwisu sportowego Macieja Pakulskiego w radio PIK, że w Toruniu zatrzymano 200-tu bydgoskich kibiców. Część z Nich wróci z wnioskami na Kolegium. W niedzielę (wiadomo) nikt juz na mecz nie pojechał, a Polonia znowu przegrała. Tak samo 3:6 i extraklasę zdobył Toruń.
Szkoda, że organizatorzy nie stanęli na wysokości zadania i nie dotrzymali dżentelmeńskiej umowy ze stroną bydgoską. Naturalnie, w najmniejszym stopniu nie usprawiedliwia to bandytyzmu i wandalizmu, ale przy odrobinie dobrej woli, trzeźwego umysłu i zwykłej wyobraźni można było tego uniknąć.
Niestety zapewne nikt z toruńskich działaczy, nigdy nie poniósl konsekwencji swoich błędów. Błędów, które wydatnie przyczyniły się do eskalacji przemocy i podgrzania bydgosko-toruńskich animozji. Błędów, które zamieniły się w dolewaną do ognia benzynę. Na szczęście to juz historia...
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Matt Biker

Niestety Dombrowicz zaorał bardzo dużo w naszym mieście. Dzięki za odpowiedź!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Od roku '92 BTH stało się kontynuatorem tradycji hokeja w Bydgoszczy. Polonia po ustrojowej transformacji, nie miała już ochoty utrzymywać dogorywającej sekcji. Dzięki współpracy ze SP 31, BTH udało się...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

U nas dla większości kibiców było podobnie. Zimą hokej, latem żużel. Bokiem trafiała się czasem koszykówka czy siatka, ale to już tylko okazjonalnie. Fajnie poczytać słowa kogoś, kto był na tym meczu i w dodatku po drugiej stronie barykady. Jest co wspominać. Było minęło.
P.S. Wiem, że to były szalone lata. Nie zgadzam się jednak, że na trybunach byłoby tak samo jak na Rynku. U nas mieliście sektor i bilety. Tych 300-tu toruńskich kibiców mogło dopingować swoich idoli. Fakt, że wyjście np. do toalety kończyło się często nieprzyjemnymi konsekwencjami. Ale jednak dano Wam szansę. Nam nie tylko ją odebrano, ale też perfidnie oszukano. Niestety dalszy ciąg wydarzeń był łatwym do przewidzenia scenariuszem. Jak się okazało nie dla wszystkich. Dziś jednak, budujemy całkowicie odmienne relacje między-kibicowskie. Przynajmniej tu na SF. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Bigu, powiem tak. Ja też byłem na tych meczach, też krzyczałem na Panka (piękne dawał się prowokować i napi...ł kijem w siatkę za którą właśnie stałem i ryj darłem)i dzisiaj na spokojnie powiem, że żal...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Od roku '92 BTH stało się kontynuatorem tradycji hokeja w Bydgoszczy. Polonia po ustrojowej transformacji, nie miała już ochoty utrzymywać dogorywającej sekcji. Dzięki współpracy ze SP 31, BTH udało się wychować kilku dobrych zawodników. Niestety po objęciu rządów w mieście przez K.Dombrowicza{2003), hokej zaorano. Większość graczy przeniosła się do Torunia i Gdańska. Obietnicami o zbudowaniu nowego "Torbydu" karmi się kibiców od 2005-tego roku. Czyli od 10-ciu już lat...Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Czy BTH i Polonia było tym samym klubem/stowarzyszeniem? Pamiętam, z dwa lata trenowałem na Torbydzie u schyłku jego funkcjonowania. To było tak na oko z 17 lat temu.. byłem w ostatnich klasach podstawówki...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
moczempooczach

Bigu, powiem tak. Ja też byłem na tych meczach, też krzyczałem na Panka (piękne dawał się prowokować i napi...ł kijem w siatkę za którą właśnie stałem i ryj darłem)i dzisiaj na spokojnie powiem, że żal tych czasów gdzie kibic miał co robić i latem i zimą.
Zresztą w moim przypadku w domu obowiązywały w zasadzie tylko dwa sporty. Żużel i hokej. Jako najmłodszy w rodzinie już od dzieciaka byłem na nie "targany" pierw przez ojca, a później przez starszych braci.
Ale wrócę jeszcze do hokeja. Po tym awansie, drużyna toruńska stanęła przed ogromnym wyzwaniem aby się wzmocnić. Na rynku transferowym nie było znanych nazwisk w "normalnych" pieniądzach, a moda na coroczną zmianę barw klubowych jeszcze nie nadeszła. I ze wzmocnień mało co wyszło. Rozpoczęły się rozgrywki i co mecz to w torbę. Ktoś w klubie wpadł na pomysł, że przecież w Toruniu mamy ruską jednostkę i ktoś tam chyba potrafi grać w hokeja. Podobno doszło do rozmów prowadzonych przez naszych generałów z OS'y ( Oficerska Szkoła Artylerii)z ich dowódcą, który albo nie chciał albo nie miał grajków ale też nie powiedział NIE't. Podobno coś tam podzwonił, pogadał i do Torunia trafiło dwóch aż z Nowosybirska. Napastnik Borys Barabanow i obrońca Walery Usolcew. Na treningach ludzi jak mrówków, bo każdy ciekaw co to za ptaszki, a ptaszki pokazały typowy na tamte czasy ruski hokej. Zajebista szybkość, technika, jazda na łyżwach, kondycja (chociaż wiek już mieli prawie "emerytalny"). No i "nadejszły" pierwsze mecze. Pamiętam je jak dziś (a to był rok 1989) przyjeżdża do Torunia Unia Oświęcim wynik 14:0 dla Torunia, przyjeżdża Stoczniowiec wynik 9:0 dla Torunia, drużyna całkowicie odmieniona, widać w zawodnikach zaangażowanie, chęć gry, poświęcenie, kibice po pierwszych meczach lekko zniechęceni wrócili na trybuny (pracując do 14,00 jechałem od razu na Tor-Tor aby dostać bilety!!).
A później nadeszły lata transformacji. Hokej w Bydzi zniknął, w Toruniu prawie, prawie też, chociaż u nas znalazła się grupa entuzjastów która go jednak reaktywowała przy ogromnym udziale rodziców samych zawodników. I można zadać retoryczne pytanie "komu to quźwa przeszkadzało?"
P.S.
Dodam tylko, że Wasza obecność na trybunach skończyła by się zapewne podobnie jak na Starym Rynku. Wiesz przecież, że były to czasy gdzie nic toruńskiego nie miało prawa przeżyć w Bydgoszczy, a nic bydgoskiego nie pożyło w Toruniu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

ostatnia odpowiedź: 23 stycznia 2015 [2 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Matt Biker

Czy BTH i Polonia było tym samym klubem/stowarzyszeniem? Pamiętam, z dwa lata trenowałem na Torbydzie u schyłku jego funkcjonowania. To było tak na oko z 17 lat temu.. byłem w ostatnich klasach podstawówki :) Fajnie było.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

ostatnia odpowiedź: 23 stycznia 2015 [2 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Ł.P.

Ale nie zmieniam zdania, że fajnie się czytam takie "opowieści" :) Również pozdrawiam!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Cześć Kumplu! Przez chwilę "Ego" mi to podpowiadało. Ale bez przesady. Potrafię już nad nim zapanować. Za dużo byłoby wątków, które należałoby sklecić w całość. Nie mam do tego predyspozycji. Po za tym...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
gregbyd

Zapewniam, że Twoja jest bardziej intrygująca, a zapiekanka rozwaliła system :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [15 komentarzy tej dyskusji]

Żyjemy już w wolnym kraju. To jest wersja "Bronchola". Zdaje się, że On na miasto nie ruszył. Ja opieram się na własnych wspomnieniach i niedzielnym serwisie sportowym Maćka Pakulskiego w radio PIK. Pzdr!

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Żyjemy już w wolnym kraju. To jest wersja "Bronchola". Zdaje się, że On na miasto nie ruszył. Ja opieram się na własnych wspomnieniach i niedzielnym serwisie sportowym Maćka Pakulskiego w radio PIK. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [15 komentarzy tej dyskusji]

Wszędzie mogą pojawić się błędy. Drobne szczegóły zawsze gdzieś mogą umknąć. Pewnie jest, jak piszesz ;) Warto zawsze zauważyć inny punkt widzenia: "W sezonie 1987/1988 z Polonii odeszli jej weterani...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
gregbyd

Wszędzie mogą pojawić się błędy. Drobne szczegóły zawsze gdzieś mogą umknąć. Pewnie jest, jak piszesz ;)
Warto zawsze zauważyć inny punkt widzenia:
"W sezonie 1987/1988 z Polonii odeszli jej weterani Leszek Wojtczak, Janusz Majka, Tadeusz Godziątkowski (późniejszy sędzia), a także świetny technik Andrzej Majewski. Ten ostatni po zakończeniu kariery miał ogromne problemy w życiu prywatnym. Hokej na lodzie powodował, że Andrzej trzymał się. Hokej to dyscyplina walki. Mobilizuje, jak w tym trwasz musisz być twardy. Później życie posypało się jak układanka domina Niedługo później ku smutku wielu starej daty kibiców, zawodników, działaczy i nie tylko ich, Majewski popełnił samobójstwo był to dla wielu cios...

W sezonie liczyły się tylko dwa zespoły Polonia i Pomorzanin Toruń. Kto wie czy o ostatecznie przegranym sezonie – brak awansu Polonii, nie zdecydował inny mecz? W 2 kolejce ligi Polonia gościła u siebie KTH Krynica, pierwszy mecz bydgoszczanie wygrywają pewnie 7:2, w drugim na lodowisku dzieje się coś niebywałego, w I tercji Poloniści pewnie prowadzą 3:0. Tercja druga to coś niesamowitego, Krynica strzela Polonii aż 6 bramek z rzędu!!! W 3 tercji bydgoszczanie nie potrafili odrobić strat, zremisowali 2:2. Porażka 5:8. Ta przegrana miała ogromy wpływ na końcowy układ tabeli - mecz ten decydował o fakcie, że Polonia nie zdobyła awansu do I ligi. Poziom ligi był taki, że później poloniści – było nie było spadkowicz z ekstraklasy do ostatniej kolejki rundy rewanżowej, a mianowicie meczu z Pomorzaninem w Toruniu, nie przegrała żadnego spotkania!

Wcześniej torunianie zawitali na 2 mecze w Bydgoszczy. To było w grudniu 1987 r. Pomorzanin Toruń przegrał w Bydgoszczy 2:1 oraz 7:2. Mecz pierwszy obfitował w wiele napięć tak na lodowisku, nie obyło bez incydentów na trybunach, kibice bydgoscy wyjątkowo byli zmobilizowani w te dni. Atmosferę podgrzały toruńskie media, które donosiły, że na Bydgoszczy z Torunia wybiera się ponad tysiąc kibiców z Grodu Kopernika. Skończyło się na 300 osobach, ale ta informacja mobilizowała bydgoskich sympatyków gry w „czarnego krążka”. Pięcio - bramkowe niedzielne zwycięstwo było pewną niespodzianką. Toruń w tym sezonie miał mocny skład, wysokie notowania – 5 bramek różnicy to było bardzo dużo. Pierwszą rundę więc Polonia zakończyła z 1 głupią porażką u siebie z Krynicą. Rywal zza miedzy miał natomiast dwie porażki, właśnie nad pierwszy mecz Pomorzanina Później do dwu-meczu z Pomorzaninem w Toruniu – to była ostatnia runda ligi, Polonia wygrała wszystkie spotkania, w tym również w Krynicy 6:4, 5:2. Fani z Bydgoszczy liczyli, że może Toruń potknie się w meczach w Krynicy z KTH (trzecia siła II ligi tamtego sezonu), ale niestety tak się nie stało. O awansie decydowały więc dwa ostatnie mecze Pomorzanina z Polonią w Toruniu.

Bydgoszczanie chcąc awansować z 2 meczów musieli jeden chociażby zremisować. Polonia przegrała obydwa mecze 3:6 (0:3, 2:1, 1:2) oraz 3:6 (1:1, 1:2, 1:3). Mecze odbyły się 12-13 marca 1988 roku. Wśród kibiców z Bydgoszczy w pamięci została skandaliczna postawa organizatorów zawodów, tak w sobotę, jak w niedzielę zorganizowane grupy kibiców z Bydgoszczy nie zostały wpuszczone na obiekt TorToru. Organizatorzy w ogóle nie przygotowali biletów dla kibiców przyjezdnych.

Pamiętam ów sobotni wyjazd do Torunia bardzo dobrze. Przyjechaliśmy (było nas 200-250 osób) w sobotę na Tor-Tor, gdy jeszcze nie wpuszczano kibiców na lodową halę, to była 14.50, mecz był o 17.00. Cześć fanów z Bydgoszczy, którzy w Toruniu czatowali na bilety od rana, mówiła nam, że ostatnie 300 wejściówek sprzedano na Tortorze od 11.00 do 11.15 czyli w kwadrans. Ci bydgoszczanie co byli w Toruniu od rana i mięli bilety w rękach, od razu naszej przybyłej później grupie powiedzieli, że biletów już nie ma i że będzie ciężko nam wejść na halę. Łudziliśmy się, że będzie inaczej.

Organizatorzy zwodzili nas jednak, że bilety to nie problem, że to kwestia czasu, że jest przygotowywany sektor dla kibiców z Bydgoszczy itd. Od 15.00 zaczęto wpuszczać lokalnych fanów na halę, a nas jakby nie zauważano. Zaczęły mnożyć się incydenty z miejscowymi kibicami, których mięliśmy (a oni nas) „na wyciągnięcie ręki” przed halą. Podjęliśmy próbę wejścia na halę „bez oglądania się na bilety” – nieskutecznie. I tak dwie tercję nas bajerowali. Gdy się zaczęła III tercja – łudziliśmy się, że wpuszczą nas na ostatnią część zawodów, to było w zwyczaju hokejowych imprez - III tercja za darmo. Nic z tego. Gdy stało się faktem, że meczu nie zboczymy, część naszych kompanów „poszalała”.

Część fanów z grodu nad Brdą udali się od lodowiska w kierunku centrum miasta, po drodze dewastując w złości miasto. Bydgoszczan (około 100 osób) milicja osaczyła nieopodal Starego Miasta, zagoniła na Stary Rynek, zamknęła wyjścia - uliczki, i wyłapywała wszystkich krok po kroku. Kibice chowali się w sklepach, kawiarenkach, barach itd. W barach ci co zdążyli coś zamówić mięli szczęście, ci co stali w kolejkach, już nie. Około 20 fanów z tych złapanych ukaranych zostało kolegium.

Do dziś zastanawiam się czy nasz doping pomógłby bydgoskim hokeistom?, Rzecz jasna nie przeczylibyśmy 7-8 tysięcy miejscowych owe 250 osób zorganizowanej grupy weszlibyśmy do środka, tam dołączyliby do nas ci szczególnie od nas ci incognito, 100-200 osób bydgoszczan porozrzucanych po całej hali, a tak Pomorzanin awansował wówczas bez naszego wsparcia do I ligi.

Autor: Sławomir Wojciechowski"
Jeszcze raz szacun za bloga i czekam na więcej :)
PS: Obok Pytona, to właśnie Wojtczak był moim ulubionym zawodnikiem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [15 komentarzy tej dyskusji]

W całym sezonie przegraliśmy tylko jeden mecz z KTH Krynica u siebie. Pomorzanin przegrał dwa. Oba w Bydgoszczy 2:1(to był horror) i 7:0. Niestety bilans bramkowy mieliśmy wyraźnie gorszy, dlatego trzeba...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

W całym sezonie przegraliśmy tylko jeden mecz z KTH Krynica u siebie. Pomorzanin przegrał dwa. Oba w Bydgoszczy 2:1(to był horror) i 7:0. Niestety bilans bramkowy mieliśmy wyraźnie gorszy, dlatego trzeba było wygrać jeden mecz, albo dwa zremisować. Nie wszystkie źródła są wiarygodne. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [15 komentarzy tej dyskusji]

Oczywiście nie mam w głowie tabelki, a opieram się jedynie na cytacie ze strony Polonii: "Bydgoszczanie chcąc awansować z 2 meczów musieli jeden chociażby zremisować. Polonia przegrała obydwa mecze 3:6...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
gregbyd

Oczywiście nie mam w głowie tabelki, a opieram się jedynie na cytacie ze strony Polonii:
"Bydgoszczanie chcąc awansować z 2 meczów musieli jeden chociażby zremisować. Polonia przegrała obydwa mecze 3:6 (0:3, 2:1, 1:2) oraz 3:6 (1:1, 1:2, 1:3). Mecze odbyły się 12-13 marca 1988 roku. Wśród kibiców z Bydgoszczy w pamięci została skandaliczna postawa organizatorów zawodów, tak w sobotę, jak w niedzielę zorganizowane grupy kibiców z Bydgoszczy nie zostały wpuszczone na obiekt TorToru. Organizatorzy w ogóle nie przygotowali biletów dla kibiców przyjezdnych." Pozdrawiam :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [15 komentarzy tej dyskusji]

Niestety Grzesiu, remis nam nie starczał. Przegralibyśmy stosunkiem bramek. Trzeba było wygrać jeden mecz, albo zremisować oba. To jeśli chodzi o hokej. W koszykówce natomiast nie było i nadal nie ma...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Niestety Grzesiu, remis nam nie starczał. Przegralibyśmy stosunkiem bramek. Trzeba było wygrać jeden mecz, albo zremisować oba. To jeśli chodzi o hokej. W koszykówce natomiast nie było i nadal nie ma remisów. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [15 komentarzy tej dyskusji]

Kiedyś już Bigu n.t. tego meczu na moim blogu rozmawialiśmy, więc nic nowego wnieść do tematu nie potrafię ;) Fajne spotkanko na forum mnie ominęło :( Inne obowiązki się przytrafiły, ale ciągle wszystko...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
gregbyd

Kiedyś już Bigu n.t. tego meczu na moim blogu rozmawialiśmy, więc nic nowego wnieść do tematu nie potrafię ;)
Fajne spotkanko na forum mnie ominęło :( Inne obowiązki się przytrafiły, ale ciągle wszystko przed nami ;)
PS: Jeśli mogę się przyczepić:
"wystarczy nam wygrać jedno spotkanie" - wtedy wystarczyłby jeden remis ;) Oczywiście przeczytałem o tym w innych źródłach, bo takiej pamięci jak Twoja do minionych wydarzeń sportowych nie posiadam :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [15 komentarzy tej dyskusji]

Szkoda, że nikt z bydgoszczan nie zareagował na te Derby!!!

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Właśnie! U nas to było : Raz,dwa,trzy Toruńskie psy! W Toruniu było: Bydgoskie Bydło!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [15 komentarzy tej dyskusji]

Ciekawy filmik z meczu i że udało ci sie go wygrzebać! Końcowy doping dla Asty to ... 1,2,3 Toruńskie p.. ! Czyli bez względu czy to hala ,stadion czy też lodowisko doping podobny !

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
bydziaj

Ciekawy filmik z meczu i że udało ci sie go wygrzebać! Końcowy doping dla Asty to ... 1,2,3 Toruńskie p.. ! Czyli bez względu czy to hala ,stadion czy też lodowisko doping podobny !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [15 komentarzy tej dyskusji]

Dzięki, że poświęciłeś czas. Dla mnie koszykówka była zawsze gdzieś na uboczu. Ale jednak, miałem w pip kumpli,którzy trenowali ten sport. Klimaszewski mieszkał obok Urbanka i Bukieja. Szwederowo to potęga....

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Dzięki, że poświęciłeś czas. Dla mnie koszykówka była zawsze gdzieś na uboczu. Ale jednak, miałem w pip kumpli,którzy trenowali ten sport. Klimaszewski mieszkał obok Urbanka i Bukieja. Szwederowo to potęga. Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [15 komentarzy tej dyskusji]

Obejrzałem ostatnie 10 minut meczu ,ale jakoś Bartollo kosz w wydaniu Asty to nie moja bajka ! Od zawsze byłem mało patriotyczny w kwestii basketu i kibicowałem i kibicuje choć już coraz mniej Nobilesowi(Anwil)...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
bydziaj

Obejrzałem ostatnie 10 minut meczu ,ale jakoś Bartollo kosz w wydaniu Asty to nie moja bajka ! Od zawsze byłem mało patriotyczny w kwestii basketu i kibicowałem i kibicuje choć już coraz mniej Nobilesowi(Anwil) i Portland Trail Blazers szczególnie tej ekipie gdy w składzie był jeszcze Drexler (lata 90). Obecnie wolę raz w tygodniu sam polatać za piłką na parkiecie!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [15 komentarzy tej dyskusji]

Szkoda, że nikt z bydgoszczan nie zareagował na te Derby!!!

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Niestety jedziemy tylko wychowankami! Jasia możecie sobie brać na tourne do Australii, albo innego Bangkoku, ale w lidze ma podpisany kontrakt "forever Polonia"! Im Sorry! Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

No to Dowhan się wqwi ,że takiego asa mu podkupimy .... nadszedł czas zemsty za AJ i Pepe!!! Za Jonasa dziękujemy ;)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
byczek NZUL

I to jest fajne, że dochodzi do spotkań miedzy kibicami tutaj z forum My z Myszorami, Wy z Aniołami kiedyś trzeba miksta zrobić ;);)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [11 komentarzy tej dyskusji]

Ja już podchodzę do tego normalnie. Ale uwierz mi, że wtedy ładunek emocjonalny wobec Torunia równał się bombie atomowej wobec Japonii. Czas leczy rany. Kibice z Torunia nie byli temu winni. Dzisiaj jesteśmy...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
bydziaj

No to Dowhan się wqwi ,że takiego asa mu podkupimy .... nadszedł czas zemsty za AJ i Pepe!!! Za Jonasa dziękujemy ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

A tak naprawdę mam marzenie by wystąpić w meczu bydgoskim w parze z Penhalem w parze,ale to kwestia czasu i zapewne się spełni,pozdrawiam...)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Big Lebowski

Ty powinieneś dązyć do tego, by załatwić mecz z Polonią, a nie wklejać się w jej skład. Z Jankiem to możesz najwyżej jechać jakiś towarzyski turniej. Falubaz -Polonia. Kto wie? Działaj! Pzdr!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

A tak naprawdę mam marzenie by wystąpić w meczu bydgoskim w parze z Penhalem w parze,ale to kwestia czasu i zapewne się spełni,pozdrawiam...)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.