Euro 2016 - podsumowanie i wyniki gry Multi Euro 2016 ™

autor: Włókniarz Forever | 2016-07-11, 02:00 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Dobiegła końca 15. edycja Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. Z tej okazji pokusiłem się o małe podsumowanie tego czempionatu.

Na 10 francuskich boiskach zagrały 24 drużyny. Łącznie w mistrzostwach zagrało 449 piłkarzy, z powołanych do 23-osobowych kadr na plac gry nie wybiegło 103 zawodników. W 51 meczach padło 108 goli, w tym trzy samobóje. Pokazano 205 żóltych kartek i 3 czerwone.

Teraz przedstawię parę statystyk:
- król strzelców: Antoine Griezmann (6)
- najwięcej asyst: Eden Hazard, Aaron Ramsey (4)
- najwięcej żółtych kartek: Bartosz Kapustka, N’golo Kante, William Carvalho (3)
- najwięcej czerwonych kartek: Lorik Cana, Aleksandar Dragović, Shane Duffy (1)
- najwięcej strzelonych bramek na mecz: Francja (1,86)
- najmniej strzelonych bramek na mecz: Ukraina (0)
- najwięcej straconych bramek na mecz: Rosja, Węgry (2)
- najmniej straconych bramek na mecz: Polska, Włochy (0,4)

Nadszedł czas na pokazanie moich osobistych wyróżnień – to są moje spostrzeżenia, proszę nie wjeżdżać na mnie z ich powodu ;)

MVP turnieju: Antoine Griezmann.

Francuz może być zadowolony ze swojej gry.

Pierwszy mecz z Rumunią zupełnie nie zwiastował tego, co miało nadejść potem. Francuz grał słabo, zirytował trenera do tego stopnia, że ten posadził go na ławce w kolejnym spotkaniu. Podrażniony tym napastnik Atletico po wejściu z ławki w meczu z Albanią w 90 minucie otworzył wynik i uratował honor reprezentacji Francji. Jednak w meczu ze Szwajcarią znowu nie zachwycił. Ale jego czas nadszedł w fazie pucharowej – najpierw strzelił dwie bramki, a następnie wywalczył czerwoną kartkę dla rywala w meczu z Irlandią, potem zaliczył gola i dwie asysty przeciwko Islandii, w półfinale w pojedynkę uporał się z Niemcami – strzelił z karnego, bardzo przytomnie zachował się przy drugim golu i brał udział we wszystkich akcjach swojego zespołu. Finał był po raz kolejny przeciętny, jednak brak innych kandydatów spowodował, że to właśnie Francuza wybrałem na gracza turnieju. Co prawda faza grupowa w jego wykonaniu była przeciętna, ale w fazie pucharowej udowodnił, że jest klasowym piłkarzem.

Rozczarowanie turnieju: Thomas Mueller.

Niemiec ma nad czym myśleć, bo mocno zawiódł swoich kibiców.

Miał za sobą świetny sezon w barwach Bayernu. Niemieccy kibice liczyli, że poprowadzi też drużynę narodową do triumfu na terenie Francji. Tak się jednak nie stało – Mueller przez cały turniej grał bardzo słabo, dokonywał złych wyborów, a jeśli dochodził do sytuacji strzeleckich, to w koncertowy sposób je marnował. Wciąż pozostaje bez gola na turniejach rangi Mistrzostw Europy, co przy aż 10 bramkach zdobytych na mundialach mocno dziwi.

Odkrycie turnieju: Dimitri Payet.

Czy ten turniej będzie trampoliną do wielkiej kariery?

Tutaj się mocno zastanawiałem – czy o zawodniku 29-letnim, w dodatku mającym za sobą kapitalną końcówkę sezonu w West Hamie, można mówić jako o odkryciu? Jednak wyróżniłem go, ponieważ dla niedzielnego kibica jest on zawodnikiem anonimowym. A tymczasem na turnieju Francuz imponował formą, czego dowodem są trzy bramki i pewne miejsce w składzie reprezentacji, co nie było takie oczywiste, patrząc na to, że nazwisko Payet w ogóle nie jest mocną marką. Działacze West Hamu, widząc, że mają w swoim klubie tak świetnie prezentującego się na tak ważnym turnieju piłkarza, na pewno zacierają ręce – jeśli zostanie, to w takiej formie może poprowadzić klub nawet do Ligi Mistrzów, a jeśli odejdzie, to za ogromne pieniądze.

„Czarny koń”: Islandia, Walia

Na rosyjskim Mundialu powtórka? ;)

A oto powód zamieszania związanego z Walijczykami - panowie z UEFA, naprawdę warto było upominać?

Miałem ogromny dylemat i w rezultacie postawiłem na obie reprezentacje. Islandczycy zaskakująco pewnie przeszli przez fazę grupową i w 1/8 spotkali się z Anglią. Niewielu dawało im szanse, ale końcowy wynik zadziwił cały piłkarski świat. Co ciekawe, zwycięstwo to było całkowicie zasłużone. Do historii przejdą: euforia islandzkiego komentatora, a także forma dopingu kibiców z Islandii, którzy przejęli polską „szkocję” i dodali swój element w postaci „okrzyku Wikingów”. Drużyna islandzka nie miała wyraźnego lidera, był to raczej kolektyw, w przeciwieństwie do Walii, która miała dwóch wyraźnych liderów w postaci Aarona Ramseya i Garetha Bale’a. Walijczycy rozpoczęli średnio, co prawda wygrali ze Słowacją, ale nie grali swojego najlepszego futbolu. Następnie przegrali z Anglią po golu w ostatnich minutach i zmasakrowali Rosję. Potem, nie bez problemów, rozprawili się z Irlandią Północną, by w ćwierćfinale wyraźnie pokonać Belgów. W półfinale Wyspiarze musieli radzić sobie bez wykartkowanych Ramseya i Bena Daviesa, co poskutkowało porażką z Portugalią. Walijczycy mogą być jednak bardzo zadowoleni ze swojego występu – półfinał w debiucie to fantastyczna baza do podbicia rosyjskich boisk za dwa lata.

Rozczarowanie drużynowe: Rosja.

Cała reprezentacja Rosji na Euro.

Tutaj też miałem dylemat, bo wiele reprezentacji rozczarowało – wybrana Rosja, Ukraina, Anglia, Turcja, Austria… Zdecydowałem się na Rosjan z powodu ich beznadziejnego stylu. Najpierw bardzo szczęśliwy remis z Anglią, następnie porażka po dwóch fatalnych błędach obrony ze Słowacją, a na koniec katastrofa z Walią. Rosjanie grali chyba najgorszą piłkę na turnieju i nie może być wytłumaczeniem brak Dżagojewa czy Denisowa – po prostu w tej drużynie nie ma nazwisk, a przede wszystkim atmosfery. Tak słaby występ nie wróży dobrze przed domowym mundialem w 2018.

Moja jedenastka turnieju (ustawienie 1-4-3-3):

Bramkarz: Hugo Lloris (Francja)

Francuski bramkarz naprawdę nie ma się czego wstydzić.

Bronił bez fajerwerków, ale kilka razy (m.in. w półfinale) pokazał, że jest bramkarzem światowej klasy. Przy straconych golach nie miał nic do powiedzenia, a wiele razy ratował Francuzów przed utratą bramki. Zaledwie trzy stracone bramki z gry mówią same za siebie.

Prawa obrona: Łukasz Piszczek (Polska)

Spokojnie Piszczu, za dwa lata będzie lepiej ;)

Solidny turniej w wykonaniu 31-latka. Co prawda nie grał na swoim najwyższym poziomie, ale po prostu nie było na tym turnieju innego wyróżniającego się prawego obrońcy. Piszczek grał bez zarzutu w defensywie, a w ataku również stanowił spore zagrożenie.

Środek obrony: Jerome Boateng (Niemcy)

Niemiec miał dużo powodów do zadowolenia.

Ostoja niemieckiej obrony. Uratował zwycięstwo z Ukrainą, wybijając piłkę z linii bramkowej, następnie bez zarzutu neutralizował akcje Polaków, by w 1/8 do świetnych interwencji w obronie dołożyć ładnego gola. Ćwierćfinał również był bardzo dobry w jego wykonaniu, jednak moment głupoty dał Włochom karnego. A w półfinale po jego zejściu z powodu kontuzji gra obronna Niemców zupełnie się załamała. Ogólnie był to bardzo dobry turniej Boatenga, pomimo sprokurowania karnego w ćwierćfinale zostawił po sobie bardzo dobre wrażenie.

Środek obrony: Leonardo Bonucci (Włochy)

Nawet świetny Bonucci nie pomógł Włochom w wejściu do półfinału.

Kolejny filar obrony, tym razem włoskiej. Razem z Giorgio Chiellinim i Andreą Barzaglim stworzył obronny tercet BBC, który został przełamany tylko raz – w ćwierćfinale przy bramce Mesuta Oezila (w meczu z Irlandią nie grał Chiellini). Do świetnej gry w obronie należy dodać też to, że był, jak na obrońcę, bardzo aktywny w ofensywie – często się podłączał do akcji, a to po jego idealnym długim zagraniu Emanuele Giaccherini strzelił pierwszą bramkę przeciwko Belgii.

Lewa obrona: Raphael Guerreiro (Portugalia)

Czy odpali w Dortmundzie?

Nie da się ukryć – to nie był turniej bocznych obrońców. Kontrkandydatem na tę pozycję był Jonas Hector, ale zdecydowałem się na Portugalczyka. Młody piłkarz francuskiego pochodzenia z pewnością jest jednym z odkryć tego turnieju – grał bez zarzutu w obronie, a dawał też dużo w ataku, co poskutkowało m.in. asystą w półfinale przeciwko Walii. Już wiadomo, że zasili szeregi Borussii Dortmund, co może mu tylko pomóc w dalszym rozwoju kariery. 22-latek może nawet pokusić się o wejście do pierwszej jedenastki żółto-czarnych – Marcel Schmelzer nie jest na nieosiągalnym poziomie dla Portugalczyka.

Defensywna pomoc: Grzegorz Krychowiak (Polska)

Życzę sobie więcej takich obrazków ;)

Lider reprezentacji Polski. Nie był może specjalnie widoczny, ale na jego pozycji nie o to chodzi – chodzi o skuteczność, a ta u nowego piłkarza PSG była na bardzo wysokim poziomie. Walnie przyczynił się do tego, że polska drużyna straciła tylko dwie bramki.

Środkowa pomoc: Aaron Ramsey (Walia)

Z takim piłkarzem Walijczycy nie muszą się martwić o przyszłość na środku pomocy w kadrze.

Na mistrzostwach udowodnił, że jest bardzo inteligentnym piłkarzem z nieprzeciętną techniką. 25-latek miał ogromny wpływ na grę reprezentacji Walii, która doszła aż do półfinału. Zabrakło w nim jednak samego Ramseya, co przełożyło się na porażkę Smoków. Zawodnik Arsenalu z czterema ostatnimi podaniami został najlepszym asystentem turnieju.

Środkowa pomoc: Andres Iniesta (Hiszpania)

Świetny turniej Hiszpana, ale na pewno nie jest on po nim zadowolony.

Jeden z niewielu jasnych punktów dominatora sprzed kilku lat. 32-letni Hiszpan, pomimo że najlepsze lata ma już za sobą, pokazywał na tym Euro, że ciągle jest w stanie grać na światowym poziomie i odwracać losy meczów, jak z Czechami, kiedy to po jego idealnym dośrodkowaniu Gerard Pique strzelił jedyną bramkę. Świetna postawa Iniesty nie przełożyła się jednak na wynik reprezentacji, która odpadła już w 1/8 z Włochami.

Prawe skrzydło: Gareth Bale (Walia)

Oby ten obrazek często powtarzał się w sezonie ;)

Drugi lider drużyny z Wysp. Najdroższy piłkarz świata na tym turnieju pokazywał, że suma za niego zapłacona nie była aż tak przesadzona. Od początku: najpierw dwie bramki z wolnych przeciwko Słowacji i Anglii, następnie dobicie Rosjan, potem zagranie, po którym padł samobój z Irlandią Północną, w ćwierćfinale świetny mecz z Belgią, pomimo braku zdobyczy bramkowej. Natomiast w półfinale sprawiał wrażenie, jakby jako jedynemu zależało mu na wygranej z Portugalią – był dosłownie wszędzie, nawet próbował rozgrywać piłkę, cofając się do linii środkowej.
Co prawda na mistrzostwach Bale grał jako napastnik, ale w tym podsumowaniu postanowiłem go umieścić na jego naturalnej pozycji.

Środek ataku: Antoine Griezmann (Francja)

Mimo końcowego niepowodzenia, Francuz może być zadowolony ze swoich indywidualnych osiągnięć.

Na jego temat pisałem już wcześniej – kapitalna faza pucharowa pozwoliła temu piłkarzowi znaleźć się w tej jedenastce, a także urosnąć do miana gwiazdy światowego formatu – co prawda wiadomo było o jego ogromnych umiejętnościach, jednak zawsze był w cieniu tych największych. Tym turniejem udowodnił, że może być uznawany za piłkarza z absolutnego topu.

Lewe skrzydło: Dimitri Payet (Francja)

Kolejny Francuz, który Euro zapisze po stronie plusów.

Również pisałem o nim wyżej. W przeciwieństwie do Griezmanna, piłkarz wychowany na Reunion błyszczał w fazie grupowej, a potem jego forma stopniowo spadała. Mimo tego, 29-latek jest uznawany za gwiazdę mistrzostw – moim zdaniem całkowicie słusznie.

I nadszedł czas na to, na co wszyscy czekają, czyli na wyniki menedżera ;)
Ostatnia kolejka miała wstrząsnąć grą… ale tego nie zrobiła. Najbardziej opłacało się przemnażać piłkarzy z defensywy. Bohater ostatniej kolejki? Wśród piłkarzy takiego nie ma, natomiast wśród uczestników gry jest – mianowicie chodzi o Marco, który kapitalną końcówką i wygraną rundą zapewnił sobie dublet (wygrał również w typerze Euro).
1. marco928 252
2. mon_cheri 232
3. pablo80 229
4. fan sparty Wrocław 228
5. Przemek M11 225
6. Włókniarz Forever 222
7. szakaluch 220
7. Kibic300 220
9. Kasyx 206
10. DoBojuStradom 205

11. jerrypl 203
12. RAMBO3 201
12. Bareth 201
14. wislok 199
15. kubala13 195
16. Wars123 188

1. marco928 894
2. szakaluch 877
3. fan sparty Wrocław 874
4. Przemek M11 865
5. Włókniarz Forever 848
6. pablo80 828
7. Wars123 821
8. Bareth 809
9. Kasyx 803
10. Kibic300 766
11. mon_cheri 752

12. RAMBO3 734
13. DoBojuStradom 718
14. jerrypl 708
15. kubala13 678
16. wislok 624
17. PempuśBKSFanatyk 349
18. Kamil21212121 337
19. Jankes 287

To by było na tyle... Dzięki za przeczytanie i zapraszam do wzięcia udziału w już czwartej edycji typera Bundesligi, a także do czytania moich kolejnych wypocin ;)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Wars123

Tak wielkie BRAWA dla Marco za wygranie tego typera. W finale tylko potwierdził, że jest Wielki. :) Brawa też dla gospodarza za profesjonalizm w prowadzeniu typera.
Przez moje gapiostwo i nie doczytanie straciłem mnożnik x4. Przede mną same indywidualności w generalce czyli mogę być zadowolony ze swojego miejsca. Gratki dla medalistów i wszystkich uczestników i oczywiście do zobaczyska za 4 lata na podobnym blogu. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
szakaluch

Gratuluję Marco :)
Pozamiatałeś na wszystkich liniach europejskiego frontu, a i prywatne sukcesy odniosłeś...szacuneczek :))! Jesteś lepszy od Tuska Królu Europy;)
Gospodarzowi też gratuluję i dziękuję za fajną zabawę :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Dzięki Gospodarzu. Dziękuje również wszystkim uczestnikom za ekscytującą walkę do końca. Widać, to było dla mnie naprawdę dobre Euro. :)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pablo80 - RSKZ

Dzięki za sprawne poprowadzenie gry... który to już raz... Jak Przemek przejdzie na emeryturę, to wiadomo kto go godnie zastąpi ;)
No i znowu trzeba pogratulować Marco :D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.