Podsumowanie rundy jesiennej w ekstraklasie (1-8)

autor: jerrypl | 2014-12-23, 00:24 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
To będzie dłuższy tekst, nie oczekuję, że przeczyta go wiele osób:) Zrobiłem to częściowo dla własnej satysfakcji, poza tym jak człowiek nie chodzi do szkoły i nie pisze wypracowań to zapomina jak się pisze dłuższe wypowiedzi. Zatem wszystkich zainteresowanych zapraszam do lektury, tych którym nie chce się czytać zachęcam do przeczytania jedynie moich prognoz i postawienia swoich. Oceniałem rundę w wykonaniu klubu, wymieniałem jasne punkty i słabe punkty zespołu, oceniałem transfery wykonane przed sezonem, a wreszcie prognozowałem miejsce na koniec sezonu.
1. Legia Warszawa
I Ocena rundy:
Legioniści stanęli na wysokości zadania. Mimo gry w europejskich pucharach stołeczny klub przezimuje na fotelu lidera. Warto jednak zauważyć, że ekipa broniąca tytułu przegrała aż 5-krotnie, w tym w bardzo słabym stylu z drużynami z dolnej połówki po 1:3 z Piastem Gliwice i Górnikiem Łęczna. Powoduje to, że przewaga Legii jest niewielka, a biorąc pod uwagę podział punktów po rundzie zasadniczej, wręcz iluzoryczna. Mimo wszystko warszawski zespół może być zadowolony z rundy jesiennej, bo przecież cel został osiągnięty i to na wszystkich trzech frontach.
Indywidualna ocena piłkarzy Legii jest nieco kłopotliwa, gdyż trener Berg często rotował składem, a szczególnie w meczach, które odbywały się po europejskich pucharach, szanse dostawali zmiennicy. Można jednak powiedzieć, że solidnie bronił Dusan Kuciak, choć wydaje się, że na szczyt swoich umiejętności wspinał się w europejskich pucharach, a w lidze bronił nieco gorzej. Bardzo mocnym punktem defensywy był Jakub Rzeźniczak. Okrzepł Łukasz Broź. Gdy grali Sa, Duda, Radović, Dossa Junior to nie zawodzili, uzbierało się im jednak stosunkowo niewiele minut na boisku. Pewnym punktem zespołu był kapitan Ivica Vrdoljak.
W zasadzie brak było w zespole Legii słabych punktów. Piłkarze którzy pojawiali się na boisku spisywali się na miarę oczekiwań. Poniżej możliwości grał Michał Żyro, jednak miewał przebłyski, trudno jednoznacznie go skrytykować. Dość słabą rundę zaliczył Jakub Kosecki. Niewiele szans otrzymał Arkadiusz Piech, jednak wydaje się, że nie bez powodu – był w słabej formie, widać było brak pewności siebie, a jedynym jego atutem pozostała szybkość. Przyzwoicie grał Inaki Astiz, jednak Hiszpan jest nieco słabszy od pary etatowych stoperów Legii Rzeźniczak–Dossa Junior.
II Jasne punkty/plusy/pozytywne zaskoczenia: Kuciak, Rzeźniczak, Broź, Vrdoljak.
III Słabe punkty/minusy/rozczarowania: Kosecki, Piech
IV Ocena transferów (skala 1-6):
2+
To nie było szczególnie udane i aktywne okienko transferowe Legii.
Do klubu trafił bramkarz Łukasz Budziłek, któremu jednak przeznaczona była rola rezerwowego. Dobrym ruchem było sprowadzenie 16-letniego Krystiana Bielika, który dostał kilka szans w ekstraklasie i pokazał się z niezłej strony. Obecnie przebywa na testach w Arsenalu Londyn. Pozostałe trzy transfery miały za zadanie uzupełnić pierwszy skład Legii, przypomnijmy, że ściągnięto Lewczuka, Ronana i Piecha. Brazylijczyk Ronan nie zagrał ani minuty w ekstraklasie z powodu kontuzji i już nie jest piłkarzem Legii, Arkadiusz Piech mocno zawiódł i przegrał rywalizację z Orlando Sa, Miroslavem Radovićem i Markiem Saganowskim. Igor Lewczuk grał głównie wtedy gdy wypadł któryś z podstawowych stoperów lub nie mógł grać Łukasz Broź. Trzeba jednak powiedzieć, że ze swojej roli wywiązywał się przyzwoicie.
V Jerrypl typuje miejsce na koniec sezonu: 1
Jeśli Legia nie zdobędzie mistrzostwa będzie to mimo wszystko spora niespodzianka. Klub dysponuje największym budżetem, najszerszą i najrówniejszą kadrą i jako jedyny ma w składzie kilka gwiazd, które mogą przesądzić o losach meczu.


2. Śląsk Wrocław
I Ocena rundy:
To była fantastyczna runda dla wrocławskiego klubu. Czy przed tą rundą ktoś się mógł spodziewać, że 9. zespół poprzedniego sezonu będzie jedną z najsolidniejszych ekip i po rundzie jesiennej będzie okupować drugą pozycję? Trener Pawłowski ułożył Śląsk w klasowy zespół, niepokonany na własnym stadionie. Twierdza Wrocław to pojęcie jak najbardziej uzadnione po 19 meczach sezonu 2014/15. Drugie miejsce najwięksi optymiści wśród fanów Śląska przed sezonem wzięliby z pocałowaniem ręki.
Zespół Śląska poza Flavio Paixao pozbawiony był jakiś większych gwiazd. Jego siłą był kolektyw. Wspomniany Portugalczyk to objawienie rundy jesiennej i współlider klasyfikacji strzelców z 12 bramkami. Do tego dołożył 4 asysty. W drugiej części rundy z dobrej strony pokazał się Sebastian Mila. Z kolei w pierwszej części ciekawie prezentował się Robert Pich, jednak gdy do dobrej formy wrócił Mila to Słowak nieco zgasł. Bardzo dobrze bronił Mariusz Pawełek, przyzwoicie prezentowali się Tomasz Hołota i Lukas Droppa. Solidnie, ale bez błysku Tom Hateley.
Ciężko natomiast wskazać słabe punkty Śląska. Co może być nieco kontrowersyjne – rozczarował Piotr Celeban. Gdy wyjeżdżał z ligi był bodaj najlepszym jej stoperem, do tego dokładał kilka bramek w sezonie. W tej rundzie zdobył zaledwie jedną bramkę, do tego nie był zbyt pewny w defensywie. Trzeba jednak dodać, że w miarę trwania sezonu grał coraz lepiej co może być pozytywnym omenem dla fanów Śląska. Mało pokazał Krzysztof Danielewicz. Niewielu szans kompletnie nie wykorzystał Hiszpan Calahorro. Kiepsko grał niegdysiejszy najlepszy asystent ligi – brazylijski defensor Dudu Paraiba.
II Jasne punkty/plusy/pozytywne zaskoczenia: Pawełek, Hołota, Mila, F.Paixao
III Słabe punkty/minusy/rozczarowania: Celeban, Dudu Paraiba, Calahorro
IV Ocena transferów:
4
W klubie postanowiono przewietrzyć szatnię. Odeszli więc piłkarze, którzy spisywali się poniżej oczekiwań – Adamec, Gavish, Patejuk. Pożegnano się z doświadczonym Kaźmierczakiem. Wydawało się, że sporym osłabieniem będzie odejście Kokoszki, jednak obecnie chyba niewielu fanów Śląsk tęskni za tym, skądinąd niezłym, stoperem. Do klubu przybył wspomniany Celeban, który jeszcze powinien przypomnieć się kibicom. Młody i perspektywiczny (?) Karol Angielski prawie nie otrzymał szans na pokazanie się. Sprowadzono również 23-letniego Danielewicza, a także co najważniejsze bramkarza Pawełka, który z miejsca wywalczył podstawowy skład i stał się dość mocnym punktem zespołu. Wszystko to sprawia, że transfery Śląska należy ocenić pozytywnie. Wprawdzie Celeban i Danielewicz nie pokazali pełni możliwości, ale wydaje się kwestią czasu kiedy zaczną dawać zespołowi więcej.
V Jerrypl typuje miejsce na koniec sezonu: 3-4
Trener Pawłowski zasłużył na czerwony pasek. Ale na razie to świadectwo po pierwszym semestrze... Czy Śląsk będzie w stanie równie dobrze grać wiosną? Czy kadra jest odpowiednio szeroka? Ile sezonów na wysokim poziomie jest jeszcze w stanie zagrać niezawodny Mila? Pytań można zadać jeszcze kilka. Czy Marco Paixao, Flavio Paixao i Mila będą w stanie razem występować na boisku tak by potencjał każdego z nich był wykorzystany maksymalnie? Teoretycznie wydaje się, że Śląsk ma rezerwy – należy oczekiwać lepszej gry Celebana, a po kontuzji wrócił Marco Paixao. W praktyce jednak trener Pawłowski wydobył maximum z obecnej kadry Śląska, a gdy przyjdzie grać co trzy dni Śląsk nie tylko może stracić do Legii, ale może również zostać zaatakowany przez Lecha i Wisłę. Śląsk zakręci się w okolicy podium, ale czy na podium stanie?

3. Lech Poznań
I Ocena rundy:
To nie była udana runda Lecha Poznań. Kwalifikacje do Ligi Europejskiej zakończyły się kompromitującym odpadnięciem z półamatorskim islandzkim zespołem o nazwie Stjarnan Gardabaer, co spowodowało dymisję trenera Mariusza Rumaka. Zastąpił go niezwykle utytułowany w polskiej ekstraklasie Maciej Skorża. Powoli zaczął on układać grę Lecha, który zanotował kilka bardzo dobrych występów pod jego wodzą – zremisował w Warszawie z Legią 2:2, ale mógł to spotkanie wygrać przy odrobinie szczęścia, rozbił 6:2 Zawiszę Bydgoszcz, 5:0 GKS Bełchatów czy wreszcie na koniec sezonu wywiózł 3 punkty z Krakowa zwyciężając 2:1 tamtejszą Wisłę. Warto zauważyć, że Lech mimo nie najlepszej rundy był zespołem, który poniósł najmniej porażek w ekstraklasie, zaledwie 3. Duża ilość remisów spowodowała jednak, że poznański klub traci 6 punktów do Legii i 3 punkty do Śląska. Świetnym posunięciem okazało się pozyskanie Szwajcara Darko Jevtića, bodaj najlepszego defensywnego pomocnika ligi. W drugiej połowie sezonu obudził się skrzydłowy Szymon Pawłowski. Tradycyjnie przebłyskami i brakiem równej formy raził Kasper Hämäläinen. Statystyki (6 bramek i 6 asyst) bronią jednak Fina. Nieco poniżej dużych możliwości grał węgierski skrzydłowy Gergo Lovrencsics. Na swoim przeciętnym poziomie grał środkowy pomocnik Łukasz Trałka. Największą bolączką Lecha były jednak dziecinne błędy obrońców, zwłaszcza stoperów. Bardzo słabą rundę zaliczył Marcin Kamiński, kiepsko grał Hubert Wołąkiewicz, którego kontrakt nie zostanie przedłużony i piłkarz pożegna się z Lechem. Równie słabo do momentu kontuzji grał reprezentant Polski Maciej Wilusz. Promykiem nadziei w tej sytuacji stały się więc świetne występy Fina Paulusa Arajuuri, który sezon zaczął nie najlepiej, jednak ewidentnie rozkręcił się. Dobrze rozwija się prawy obrońca – Tomasz Kędziora. Kibice Lecha czekają również na napastnika z prawdziwego zdarzenia – Vojo Ubiparip przez większą część rundy był kontuzjowany, a Zaur Sadajew na razie nie pokazał dużych możliwości.
II Jasne punkty/plusy/pozytywne zaskoczenia: Kędziora, Jevtić, Hämäläinen, Pawłowski
III Słabe punkty/minusy/rozczarowania: Wilusz, Kamiński, Wołąkiewicz
IV Ocena transferów:
4
Z klubem pożegnali się doświadczeni Injać i Arboleda, którzy niewiele wnosili już do zespołu. Odszedł najlepszy napastnik Łukasz Teodorczyk, jednak tego należało się spodziewać. Lech zrobił kapitalny interes wypożyczając Darko Jevtića, o którym pisałem już wyżej. Ponadto pozyskano Wilusza, który jednak mocno zawiódł, a także mającego przebłyski skrzydłowego Keitę. Po przyjściu Skorży udało się również sprowadzić Zaura Sadajewa, krnąbrnego Czeczena. Choć kibice Lecha nie mogą być na razie zadowoleni z jego dyspozycji to wydaje się, że Lech zrobił świetny interes pozyskując za półdarmo piłkarza o tak dużych umiejętnościach. Na wiosnę może się już okazać strzelcem pełną gębą. Transfery należy ocenić pozytywnie, szkoda jednak że szanse na to, iż Darko Jevtić zostanie w klubie są minimalne.
V Jerrypl typuje miejsce na koniec sezonu: 2
Lech Poznań to będzie najprawdopodbniej główny rywal Legii Warszawa w walce o mistrzostwo i to chyba jedyny klub, który może sprawić niespodziankę. Organizacyjnie to klub nieodstający od stołecznego. Kadrowo jednak wydaje się nieco słabszy z bardziej chimerycznymi piłkarzami i nieprzewidywalną obroną. I tutaj zadanie dla trenera Skorży – odpowiednio poukładać zespół. Przy dobrych transferach i trafieniu z formą na ostatnie 7 spotkań Lech może powalczyć nawet o mistrzostwo kraju.


4. Wisła Kraków
I Ocena rundy:
Działacze Wisły Kraków postawili na stabilizację. Trenerem klubu pozostał Franciszek Smuda, a skład uległ niewielkim zmianom. Poszerzono nieco kadrę, pamiętając o słabej końcówce ubiegłego sezonu, w efekcie której Wisła zajęła 5. miejsce i nie wywalczyła prawa startu w europejskich pucharach. Fani krakowskiego klubu mogą być chyba zadowoleni z jesiennej rundy, która usadowiła Wisłę na czwartej lokacie z niewielką stratą do Legii i Śląska, a z taką samą ilością punktów jak Lech i Jagiellonia. Wisła grała momentami naprawdę niezłą piłkę, zwłaszcza gdy dobry dzień miały gwiazdy zespołu – Semir Stilić i Paweł Brożek. Pierwszy strzelił 7 bramek i zaliczył 5 asyst, drugi skończył rundę z 10 bramkami i 4 asystami. Trener Smuda tradycyjnie miał swoją żelazną jedenastkę i niechętnie robił jakiekolwiek zmiany w składzie. Skorzystał z 19 piłkarzy, jednakże dorobek Piotra Żemły i Przemysława Lecha to 1 minuta, Michała Czekaja i Tomasza Zająca to 90 minut. Można więc powiedzieć, że u Smudy grało zaledwie 15 piłkarzy.
W bramce pewne miejsce miał Michal Buchalik, który nie opuścił ani minuty w całej rundzie i był jednym z dwóch piłkarzy Wisły Kraków (obok Dariusza Dudki), który tego dokonał. Bronił przeciętnie – nie wybronił Wiśle żadnych punktów, ale też nie popełniał żadnych baboli. Ot, taki solidny ligowiec. Nieźle wyglądała defensywa, w której klasą samą dla siebie był Arkadiusz Głowacki. Tworzył on parę stoperów z wspomnianym Dudką lub Węgrem Guzmicsem, którego sprowadzono przed sezonem i który radził sobie naprawdę nieźle. Dobrze wyglądały również boki obrony – Maciej Sadlok zdobył 2 bramki i zaliczył 4 asysty, a Łukasz Burliga strzelił 3 bramki i odnotował 3 asysty. W pomocy brylował Bośniak Stilić, z tyłu nieźle ubezpieczany przez Urygę i/lub Dudkę. Przeciętnie grał Rafał Boguski, a stanowczo zawodził Łukasz Garguła. Wydaje się, że może mieć problemy z utrzymaniem miejsca w pierwszym składzie, gdyż rezerwowi Haitańczycy Emmanuel Sarki i Wilde-Donald Guerrier mają przebłyski. W ataku niepodzielnie dzielił i rządził wspomniany Brożek.
II Jasne punkty/plusy/pozytywne zaskoczenia: Sadlok, Głowacki, Burliga, Stilić, Brożek
III Słabe punkty/minusy/rozczarowania:
Garguła
IV Ocena transferów:
4+
Ocena może byłaby i wyższa, ale działacze Wisły nie wyciągnęli wniosków z poprzedniego sezonu i nie poszerzyli odpowiednio kadry. Z klubu odszedł bośniacki defensor Gordan Bunoza, utalentowany defensywny pomocnik Michał Chrapek, a także kilku piłkarzy, którzy nie mieli szans na grę jak Piotr Brożek, Fabian Burdenski, Michał Nalepa czy Danijel Klarić. Pożegnano się również z podstawowym bramkarzem Miśkiewiczem, w jego miejsce ściągając solidnego Buchalika. Doskonałym ruchem okazało się sprowadzenie Macieja Sadloka. Wydawało się, że ten piłkarz po wielu kontuzjach i miesiącach bardzo słabej gry jest niemalże wrakiem. Jednak pod okiem Smudy odzyskał dawną formę w defensywie, do tego dokładając sporo w ofensywie. Był jednym z najlepszych bocznych obrońców w ekstraklasie w tej rundzie. Dobrym pomysłem okazało się również zatrudnienie Węgra Guzmicsa. To również jest niespodzianka, gdyż CV tego piłkarza nie powalało na kolana. Jak się okazało można sprowadzić klasowego piłkarza ze słabej ligi i to tanio. Pozyskanie względnie młodych napastników/skrzydłowych – Stępińskiego (4 asysty!) i Jankowskiego również należy ocenić pozytywnie.
V [b]Jerrypl typuje miejsce na koniec sezonu: 3-4
[/b]Wisła powalczy o podium. Pytanie tylko czy kadra wciąż nie jest zbyt wąska i czy mocno eksploatowani przez Smudę piłkarze utrzymają formę przez całą rundę wiosenną? Poprzedni sezon każe w to powątpiewać. Gdy ulubieni piłkarze Smudy (odpukać) odniosą jakieś kontuzje, gdy trzeba będzie grać co trzy dni ważne jest zaplecze. Czy wówczas starczy pary Wiślakom? Kadrowo zespół jest na zbliżonym poziomie do Śląska i z nim powinien walczyć o podium. Runda jesienna każe postawić malutki plusik przed wrocławskim klubem.

5. Jagiellonia Białystok
I Ocena rundy:
Znakomita. Niewielu było ekspertów, którzy przed sezonem stawialiby na to, iż Jagiellonia po rundzie zasadniczej zagra w grupie mistrzowskiej. A zwłaszcza, że uda jej się tego dokonać bez największej gwiazdy – hiszpańskiego pomocnika Dani Quintany. Dzisiaj trzeba to zweryfikować. Jagiellonia praktycznie całą rundę utrzymywała się w czołowej ósemce, a momentami okupowała nawet pozycję wicelidera. Dopiero słabsza końcówka sezonu – w ostatnich 6 meczach 1 zwycięstwo, 3 remisy i 2 porażki – spowodowała, że Jagiellonia spadła niżej. Ma jednak tyle samo punktów, co wyprzedzające ją Lech Poznań i Wisła Kraków. Wydaje się, że Białystok to optymalne miejsce dla trenera Probierza, a 11. zespół poprzedniego sezonu ma ogromne szanse na grę w grupie mistrzowskiej.
W bramce miejsce w podstawowym składzie przebojem wywalczył 17-letni Bartłomiej Drągowski. Dobrym ruchem trenera Probierza było wystawianie czwórki nominalnych stoperów – Wasiluk, Pazdan, Madera, Martin Baran – z którym Wasiluk i Baran pełnili rolę bocznych obrońców. Tak ustawiony blok defensywny spisywał się co najmniej solidnie. Po kontuzji Pazdana swoje szanse otrzymali Straus i Modelski. W pomocy żelaznym punktem był doświadczony Rafał Grzyb. Wprawdzie nie dawał zbyt wiele w ofensywie, ale trener Probierz od niego zaczynał ustalanie składu. Na skrzydłach grywali Dżalamidze i sprowadzeni z Lechii Gdańsk Tuszyński i Frankowski. Objawieniem okazał się playmaker Maciej Gajos, co zaowocowało powołaniem do kadry. Jego statystyki to 4 bramki i 4 asysty. W ataku z formą wystrzelił Mateusz Piątkowski zdobywca 12 bramek i 2 asyst. Gdyby nie słabsza końcówka mogło być jeszcze lepiej, a tak dogonił go Flavio Paixao ze Śląska. W zasadzie ciężko wskazać jakieś słabe punkty – zawiódł Przemysław Frankowski, piłkarz bez wątpienia utalentowany. Miejsca w podstawowym składzie nie może wywalczyć Łukasz Tymiński.
II Jasne punkty/plusy/pozytywne zaskoczenia: Drągowski, Wasiluk, Gajos, Piątkowski
III Słabe punkty/minusy/rozczarowania: Frankowski
IV Ocena transferów:
3+
Do klubu sprowadzono trzech piłkarzy z Lechii Gdańsk – Sebastiana Maderę, Przemysława Frankowskiego i Patryka Tuszyńskiego. Do pierwszego żadnych zarzutów mieć nie można, dwaj następni nieco zawiedli. Tuszyński miał niezły start, ale potem, jak cały zresztą zespół Jagiellonii, nieco zgasł. Ściągnięto również doświadczonego Marka Wasiluka i o dziwo okazało się to niezłym ruchem. Przyzwoicie spisywał się Ukrainiec Taras Romańczuk. Z klubu na bliski wschód odeszła największa gwiazda Dani Quintana, a także kilku piłkarzy o mniejszym znaczeniu, jak albański napastnik Bekim Balaj, Dawid Plizga, Adam Dźwigała, Ugochukwu Ukah czy Tomasz Bandrowski.
V Jerrypl typuje miejsce na koniec sezonu: 7-8
Słabsza końcówka rundy w wykonaniu Jagiellonii nasuwa pytanie czy białostocki klub będzie w stanie walczyć z potentatami na dłuższą metę. Może być ciężko. Wydaje się, że ewentualnym sukcesem trenera Probierza byłoby miejsce w czołowej ósemce i gra w grupie mistrzowskiej. Ten cel wydaje się jak najbardziej realny. Na walkę o europejskie puchary klubowi po prostu brakuje jakości. Wiele zależy od tego czy Gajos i Piątkowski wiosną potwierdzą świetną formę. Bez nich ofensywa Jagiellonii i cały zespół wyglądać będzie bardzo źle.


6. Górnik Zabrze
Ocena rundy:
Zapewne gdyby nie duży kryzys pod koniec rundy to w pełni zadowolający. W ostatnich 8 meczach Górnik poniósł jednak 5 porażek (z 7 w całej rundzie), co nasuwa pytanie – czy Górnik znowu po świetnym starcie skazany jest na przeciętną rundę wiosenną? Górnik mimo poważnych problemów finansowych znów był w stanie, przynajmniej przez większość rundy, grać na poziomie, mimo tradycyjnej sprzedaży kilku ważnych piłkarzy trener Dankowski (zgodnie z oficjalnymi danymi jego, a nie Warzychę, będę traktował jako trenera) zbudował ciekawy zespół. Zaprezentował taktykę popularną na tegorocznych mistrzostwach świata – z trzema obrońcami i dwójką tzw. wahadłowych.
Co do wykonawców – ani minuty w tym sezonie nie opuścili łotewski bramkarz Pavels Steinbors oraz środkowy obrońca (czasem ustawiany jako defensywny pomocnik) Adam Danch. Obaj byli dość solidnymi punktami zabrskiej defensywy. Z dobrej strony pokazał się Błażej Augustyn, jednak dużą część rundy opuścił przez kontuzję i zawieszenie po czerwonej kartce. Przyzwoicie prezentował się Seweryn Gancarczyk. Blok defensywy uzupełniał ktoś z trio Mariusz Magiera, Dominik Sadzawicki i Ukrainiec Oleksandr Szeweluchin. W linii pomocy pewny punkt stanowił doświadczony Radosław Sobolewski, warto jednak zauważyć, że nie dał zespołowi praktycznie nic w ofensywie. Wahadłowymi obrońco-pomocnikami byli najczęściej Rafał Kosznik i Roman Gergel i obaj dobrze wywiązywali się ze swojej roli. Słabo grającego Roberta Jeża bronią statystyki (3 bramki i 5 asyst). Ciężko się jednak oprzeć wrażeniu, że poza stałymi fragmentami gry niewiele już daje zespołowi. Niewiele również pokazali Bartosz Iwan i Wojciech Łuczak. Drugą piłkarską młodość przeżywał natomiast Łukasz Madej, a swoje w ataku (8 bramek i 2 asysty) zrobił Mateusz Zachara. Do składu nie zdołali się przebić Gwaze i Plizga.
II Jasne punkty/plusy/pozytywne zaskoczenia: Steinbors, Kosznik, Gergel, Madej, Zachara
III Słabe punkty/minusy/rozczarowania: Iwan, Łuczak, Gwaze, Plizga
IV Ocena transferów:
3
Słaba trója. Należy jednak pamiętać, że każdy orze jak może. Górnik Zabrze musi sprzedawać piłkarzy by przetrwać, a pieniędzy nie wydaje na transfery do klubu, lecz na spłatę długów i zobowiązań. Nic dziwnego zatem, że z klubu odeszły dwie gwiazdy ekstraklasy Paweł Olkowski i Prejuce Nakoulma. Pożegnano się również z kilkoma piłkarzami, którzy nie spełniali oczekiwań działaczy, trenera i kibiców. I tak odeszli – Szymon Drewniak, Antoni Łukasiewicz, Tomas Majtan, Boris Pandża i Tomasz Wełnicki. Z całej tej grupy nieco żal może jedynie obcokrajowców – Majtana i Pandży, jednak raczej kibice nie płaczą po tych piłkarzach. Do klubu sprowadzono natomiast Romana Gergela, co okazało się bardzo dobrym posunięciem. Również zatrudnienie 20-letniego Dominika Sadzawickiego miało ręce i nogi. Niezrozumiały był natomiast transfer wiecznie kontuzjowanego Dawida Plizgi, który najlepsze lata ma już raczej za sobą. Poza tym kadrę uzupełnili głównie młodzi piłkarze wracający z wypożyczeń.
V Jerrypl typuje miejsce na koniec sezonu: 5-6
Wydaje się, że Górnik Zabrze zajmuje adekwatne miejsce do swojego potencjału kadrowego. Mimo wielu niepokojących wieści klub odnośnie finansów zasłużonego klubu, powinien on zakończyć zmagania w grupie mistrzowskiej, a przy dobrych wiatrach zbliżyć się do strefy pucharowej. Podium wydaje się jednak poza zasięgiem Górnika. Istotne będzie co wydarzy się zimą, na ile kadra pozostanie niezmieniona, na ile uda ją się ewentualnie wzmocnić. Teraz prawdziwy egzamin przed trenerem Dankowskim – czy Górnik znowu wiosną będzie słabszy niż jesienią?

7. Pogoń Szczecin
Ocena rundy:
Pogoń po rundzie wiosennej zajmuje to samo miejsce, które zajęła na zakończenie sezonu 2013/14. Kibice mogą się jednak czuć nieco zawiedzeni. Drużyna bowiem zgubiła gdzieś styl z poprzedniego sezonu. Grała zrywami. Skutkowało to zwolnieniem trenera Dariusz Wdowczyka w pierwszej części sezonu. Decyzja wydawała się nieco pochopna, jednak działaczy Pogoni należy pochwalić za wybór następcy, którym okazał się znamienity słowacki szkoleniowiec Jan Kocian, znany z pracy w Ruchu Chorzów. Nie zdołał on jednak błyskawicznie poskładać zespołu, który ciągle miał przebłyski, grał dobre mecz, a potem jakby chciał udowodnić „my jesteśmy tylko ligowym średniakiem, czego wy ludzie od nas chcecie?!”. Wydaje się, że można było oczekiwać nieco lepszej gry po szczecinianach. Znając jednak trenera Kociana można oczekiwać, że zespół będzie grał coraz lepiej i równiej.
Jedynym piłkarzem, który nie opuścił ani minuty był bramkarz Rafał Janukiewicz. Parę stoperów stworzyli Brazylijczyk Hernani i młodzieżowy reprezentant Polski, będący w kręgu zainteresowań selekcjonera Nawałki, Wojciech Golla. Trzeba powiedzieć, że na tle swoich kolegów z reprezentacji Michała Kamińskiego i Rafała Janickiego wypadł pozytywnie. Na prawej obronie na dobre zadomowił się 19-letni Sebastian Rudol. Drugi 19-latek Hubert Matynia zaczął wygrywać rywalizację na lewej obronie. Wprawdzie obrona Portowców nie grała bezbłędnie, ale inicjatywie, w której trzech polskich młodzieżowców gra w podstawowym składzie czteroosobowego bloku defensywnego, należy tylko przyklasnąć. W pomocy klasą samą dla siebie był Rafał Murawski. Defensywny pomocnik na półmetku ekstraklasy jest współliderem klasyfikacji asystentów z 7. kluczowymi podaniami. Dobrze zrobiło klubowi przesunięcie Adama Frączczaka do pomocy. 4 bramki i 5 asyst to niezła statystyka. Zawodził nieco Maksymilian Rogalski, słabo grał, jeśli grał, Mateusz Matras. Swoje zrobił Takuya Murayama, ale już jego rodak Shohei Okuno nie pokazał nic. W ataku pokazał się 21-letni Łukasz Zwoliński, a formy nie mógł odnaleźć Marcin Robak.
II Jasne punkty/plusy/pozytywne zaskoczenia: Janukiewicz, Murawski, Frączczak, Murayama
III Słabe punkty/minusy/rozczarowania: Matras, Okuno, Małecki, Robak
IV Ocena transferów:
2
Dwója. I to nieco naciągana. Z klubu odszedł najlepszy piłkarz Takafumi Akahoshi, sprzedano utalentowanego lewego obrońcę Mateusza Lewandowskiego. Również Marcin Robak odszedł z klubu, by po chwili wrócić, bo chiński klub, który chciał go zatrudnić wystrychnął go na dudka. Niestety do dzisiaj ten transfer odbija mu się czkawką, gdyż wobec nieprzepracowanego okresu przygotowawczego nie może ciągle odnaleźć formy. Sprowadzeni piłkarze praktycznie nic nie wnieśli. Brazylijczyk Bruno całą rundę leczył kontuzję, Tomasz Lisowski nie przebił się do składu, wspomniani Matras i Okuno grali bardziej z konieczności niż dlatego, że coś wnosili. Może z jedno dobre spotkanie rozegrał południowoafrykański obrońca Nunez. Jedynie powrót Łukasza Zwolińskiego z Górnika Łęczna podratował ten bilans.
V Jerrypl typuje miejsce na koniec sezonu: 5-6
Nie bez powodu trener Kocian był selekcjonerem reprezentacji Słowacji. Nie bez powodu ma za sobą trenerski epizod w niemieckiej piłce klubowej. To fachowiec co się zowie. Wydaje się, że powinien poukładać zespół Pogoni, by ten zaczął grać równiej. Przy odpowiednich transferach Pogoń może powalczyć o 4-5 miejsce i otrzeć się o puchary. Podium podobnie jak w przypadku Górnika Zabrze wydaje się poza zasięgiem Portowców.

8. Podbeskidzie Bielsko-Biała
I Ocena rundy:
Trudno oprzeć się wrażeniu, że wynik Górali to zdecydowanie wynik ponad stan posiadania. Wszak drużyna, która znowu miała walczyć o utrzymanie po rundzie jesiennej znajduje się w górnej połówce. Podbeskidzie tradycyjnie postawiło na walkę, punkty zdobywając gryząc murawę, co zresztą staje się cechą rozpoznawczą również trenera Ojrzyńskiego. Zespół bez żadnych indywidualności potrafił skutecznie stawiać czoła drużynom o większym potencjale. Co ciekawe prócz wygranych z Legią i Pogonią Górale wygrywali z drużynami z dolnej połówki. Powinno to zatem sugerować, iż bielszczanie nie będą mieli problemów z utrzymaniem.
W bramce słabo broniącego 38-letniego już Richarda Zajaca wygryzł ze składu 6 lat młodszy Michal Pesković. Bronił lepiej od swojego rywala, jednak nie ustrzegł się bardzo poważnych błędów. Bramkarze to nie był najpewniejszy punkt Podbeskidzia w tej rundzie. W defensywie w ogóle królowało doświadczenie. Blok obronny tworzyli m.in. 33-letni Bartłomiej Konieczny, 36-letni Marek Sokołowski, 29-letni Tomasz Górkiewicz, 37-letni Pavol Stano czy wreszcie 34-letni Dariusz Pietrasiak. Nieco świeżej krwi wnosił jedynie 22-letni Adam Pazio. Warto jednak zauważyć, że obrona nie była mocnym punktem Podbeskidzia, które w 19 spotkaniach straciło aż 31 bramek (więcej stracił tylko Zawisza Bydgoszcz). Z obrońców wyróżnić można Ghańczyka Kwame, który jednak nie miał pewnego miejsca w składzie i często zasiadał na ławce rezerwowych. W pomocy najjaśniejszą postacią był defensywny pomocnik Anton Sloboda. Pewne miejsce miał również weteran Maciej Iwański. Może nieco zawiódł (3 bramki i 3 asysty), ale nie schodził poniżej pewnego poziomu. Na skrzydle grał najskuteczniejszy piłkarz Górali w rundzie jesiennej – Damian Chmiel (6 bramek i 4 asysty). O miejsce w podstawowym składzie walczyli jeszcze Piotr Malinowski i Sylwester Patejuk, lecz żaden z nich nie pokazał niczego wielkiego. W ataku było przeciętnie, Robert Demjan po powrocie do klubu jest w słabszej formie niż gdy wyjeżdżał z ligi, choć przebłyski miał, również więcej spodziewano się po Macieju Korzymie. Zaledwie jedną bramkę dołożył Krzysztof Chrapek.
II Jasne punkty/plusy/pozytywne zaskoczenia: Sloboda, Iwański, Chmiel
III Słabe punkty/minusy/rozczarowania: Zajac, Stano, Pietrasiak, Patejuk, Chrapek
IV Ocena transferów:
3
Ruchów przed sezonem w Podbeskidziu było tyle, że kto by to wszystko spamiętał. Pozyskano napastników – do zespołu wrócił Demjan, z Korony trafił Korzym. Wprawdzie obaj nieco zawiedli, jednak obaj po 3 bramki strzelili, do tego dołożyli 8 asyst (Demjan 5, Korzym 3). Należy oczekiwać, że wiosną nie powinno być gorzej. Sprowadzony również z Korony Pavol Stano najlepsze lata wydaje się mieć za sobą, a zegar bije nieuchronnie. Również Artur Lenartowski, trzeci już nabytek Górali z Korony, niewiele wniósł do zespołu. Sensownym ruchem był transfer Adama Pazio. Z klubu nikt znaczący nie odszedł, także ogólnie okienko transferowe było dla Podbeskidzia przeciętne.
V Jerrypl typuje miejsce na koniec sezonu: 13-14
Trener Ojrzyński, podobnie jak trener Pawłowski, zasłużył na czerwony pasek. Tylko czy na dłuższą metę z tak przeciętnym zespołem nawet tak dobry trener jak Ojrzyński jest w stanie coś ugrać? Niepokojąco prezentuje się defensywa zespołu, do tego mocno wiekowa, więc ciężko się spodziewać, by nagle zaczęła grać lepiej. Pewne rezerwy tkwią być może w ataku, bo Roberta Demjana stać na sporo. Zespół nie ma jednak zbyt dużego potencjału i należy oczekiwać, że ósmej lokaty nie utrzyma. W poprzednich latach Podbeskidzie źle zaczynało, pałętało się w okolicy strefy spadkowej, by ostatecznie się utrzymać. Czy teraz będzie na odwrót? Wydaje się, że jednak nie, wobec kryzysu kilku ekip, ale Górale do końca będą drżeć o ligowy byt.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
KUBOTA

Nie wiem kiedy skończyłeś szkołę, ale nie zapomniałeś jak się buduje dłuższe wypowiedzi. Czekam na drugą część i "lajkuję" mimo braku zdjęć pięknych kobiet.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kawasaki14

Bardzo fajny teksty i ogólnie się ze wszystkim zgadzam. Nawet długość tekstu nie przeszkadza, gdzie nie ma zasranego podziału na strony ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Gaizka

Rzeczywiście się rozpada. Próbuj do skutku i najlepiej pozamykaj inne karty jeśli masz w nich otwarte SF. Innej rady na te ich blogi nie ma.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Czekaj, bo Lecha mi zjadło. Nie da się po prostu przekopiować tekstu z worda, bo nie wiem czemu zżera niektóre akapity:)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Haha, może i masz rację, dodam potem zdjęcia jakichś dupecz.. znaczy pięknych kobiet to ściągnę więcej osób.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Masz http://www.sportowefak...#Skomentuj Naucz się trochę marketingu bo tak to ty lajków nie zdobędziesz, a ze zdjęciem ktoś przynajmniej zajrzy, a jak zajmie ręce jedzeniem to może nawet z nudów zacznie...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Gaizka

Masz
http://www.sportowefak...#Skomentuj Naucz się trochę marketingu bo tak to ty lajków nie zdobędziesz, a ze zdjęciem ktoś przynajmniej zajrzy, a jak zajmie ręce jedzeniem to może nawet z nudów zacznie to to czytać :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Czekaj, bo Lecha mi zjadło. Nie da się po prostu przekopiować tekstu z worda, bo nie wiem czemu zżera niektóre akapity:)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.