Krótkie podsumowanie rundy jesiennej ekstraklasy

autor: jerrypl | 2016-01-04, 23:43 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Runda jesienna ekstraklasy sezonu 2015/16 przeszła do historii, a zatem czas na jej krótkie podsumowanie. Wybrałem jedenastkę rundy, piłkarza rundy, trenera rundy, odkrycie rundy, podam kilka ciekawych cytatów i napiszę krótką prognozę odnośnie rundy wiosennej. Zapraszam!
Jaka to była runda? Na pewno interesująca. I jak to zwykle w ekstraklasie – nieprzewidywalna. Któż bowiem przed sezonem typował tak długie liderowanie przez Piast Gliwice? Raczej większość ekspertów po stracie dwóch najlepszych piłkarzy z ubiegłego sezonu, Konstantina Wassiljewa i Kamila Wilczka, wieszczyła Piastowi ciężką walkę o utrzymanie. Kto się spodziewał, że tak długo w ogonie tabeli pozostanie Lech Poznań? Kto wreszcie zgadł, że w walkę o utrzymanie zostanie wmieszany Śląsk Wrocław? Wszak to nasz tegoroczny reprezentant w europejskich pucharach i czwarta drużyna ubiegłego sezonu. Takich pytań można postawić by więcej, ekstraklasa to bowiem liga-zagadka.
A jak to wyglądało statystycznie? Otóż średnia bramek na chwilę obecną wynosi 2,64 bramki/mecz. Zachowany jest zatem poziom z poprzednich dwóch sezonów. Na tle najsilniejszych lig jest to niezły wynik. W angielskiej Premier League średnia jest dokładnie taka sama, w hiszpańskiej Primera Division jest nieco niższa (2,56 bramki/mecz). Jeszcze niższa we włoskiej Serie A (2,54 bramki/mecz) i w portugalskiej Primeira Liga (2,47 bramki/mecz). Najgorzej pod tym względem wygląda jednak francuska Ligue 1, w której piłkarze strzelają średnio 2,36 bramki/mecz. Od ekstraklasy z czołowych europejskich lig lepiej wypada jedynie i to dość znacznie niemiecka Bundesliga ze średnią 2,82 bramki/mecz. Nawet niemiecka liga blednie jednak przy lidze luksemburskiej, w której oglądamy aż 3,35 bramki/mecz. Być może Telewizja Publiczna niezdolna do zakupu meczów polskiej ekstraklasy powinna przemyśleć ten temat i postawić na Luksemburg!
Luksemburg. To tutaj strzelają najczęściej w Europie.

Lider Piast Gliwice zdobywał średnio 2,14 punktu/mecz, co jest wynikiem niezłym patrząc na całą Europę. W tyle zostają m.in. Inter Mediolan (2,12) czy Leicester City (2,11). Nieco wyższą średnią wykręcił zespół FC Porto (2,15). Oczywiście Piastowi daleko do Barcelony (2,33), już o PSG (2,68) i Bayernie (2,71) nie wspominając.
Lider klasyfikacji strzelców Węgier Nemanja Nikolić zdobył 22 bramki, co jest jednym z najlepszych wyczynów w Europie! Więcej bramek zdobywali Litwin Tomas Radzinevicius (Suduva Mariampol) i Ormianin David Arshakyan (FK Trakai). Zdobyli oni kolejno 28 i 25 bramek, jednak w lidze litewskiej rozegrano już wszystkie 36 kolejek. 25 bramek zdobył również Irlandczyk Richard Towell, jednak liga irlandzka również zakończyła swoje zmagania (33 spotkania). Tyle bramek co Nikolić ma na koncie Alex Teixeira z Szachtara Donieck, co przy 16 meczach rozegranych do tej pory w ekstraklasie ukraińskiej wydaje się niewiarygodnym wyczynem. W czołowych ligach wyniki są słabsze – 18 bramek strzelił Aubameyang z Borussii Dortmund, a 16 Gonzalo Higuain z Napoli. Jeśli chodzi o klasyfikację do nagrody złotego buta, uwzględniającą siłę lig to przedstawia się ona następująco (kolejno: zawodnik, klub, liczba bramek, liczba punktów w klasyfikacji):
1. P. Aubameyang (Borussia Dortmund) 18 (36)
2. A. Teixeira (Szachtar Donieck) 22 (33)
3. G. Higuain (SSC Napoli) 16 (32)
4. N. Nikolić (Legia Warszawa) 21 (31.5)
5. R. Lewandowski (Bayern Monachium) 15 (30)
-   J. Vardy (Leicester City) 15 (30)
-   R. Lukaku (Everton Liverpool) 15 (30)
-   L. Suarez (FC Barcelona) 15 (30)
9. T. Radzinevicius (Suduva) 28 (28)
-  T. Mueller (Bayern Monachium) 14 (28)
-  O. Ighalo (Watford FC) 14 (28)
-  R. Mahrez (Leicester City) 14 (28)
-  Neymar (FC Barcelona) 14 (28)

Po tej krótkiej notce statystycznej chciałem przedstawić wybraną przeze mnie jedenastkę rundy. Postanowiłem trzymać się sztywno najczęściej stosowanego ustawienia w ekstraklasie 1-4-5-1 z dwoma defensywnymi pomocnikami, przez co w jedenastce może dziwić kilka nazwisk, a kilku może brakować. Nie chciałem jednak by z braku prawych obrońców wstawiać trzeciego stopera, tylko postanowiłem wybrać najlepszego piłkarza na danej pozycji.

Bramkarz:
Radosław Cierzniak (32 lata, Wisła Kraków)

 

Bramkarz krakowskiej Wisły bronił najwięcej strzałów w każdym meczu. I wiele z tych interwencji ratowało Wiślakom skórę. Gdyby nie Cierzniak Biała Gwiazda byłaby w jeszcze gorszej sytuacji. Wydaje się, że po latach posuchy na tej pozycji, kibice Wisły wreszcie mogą być spokojni.
Konkurencję Cierzniak miał niezłą. Bardzo dobrze bronił Jasmin Burić, bez którego marsz Lecha w górę tabeli nie mógłby mieć miejsca. Bośniaka wreszcie omijały kontuzję, a gdy jest w formie to jest to bez wątpienia czołowy bramkarz ekstraklasy. Kolejną udaną rundę zaliczył Słowak Matus Putnocky. Jego rodak Dusan Kuciak również bronił na poziomie, jednak nieco niższym niż do tego przyzwyczaił fanów Legii. Ostatnim wyróżnionym jest Litwin Emilijus Zubas, któremu koledzy z obrony nie ułatwiali zadania i gdyby nie on to strata Podbeskidzia do bezpiecznej strefy byłaby jeszcze większa.
Wyróżnienia: Jasmin Burić (Lech Poznań), Matus Putnocky (Ruch Chorzów), Emilijus Zubas (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Dusan Kuciak (Legia Warszawa)


Prawy obrońca:
Martin Konczkowski (22 lata, Ruch Chorzów)

 

Na bezrybiu i rak ryba. Prawa obrona to chyba najgorzej obsadzona pozycja w tej rundzie ekstraklasy. Konczkowski grał stosunkowo najlepiej, przede wszystkim na jego korzyść przemawia gra w ofensywie – asystował aż 5 razy. W obronie bywało różnie, generalnie obrona Ruchu nie była monolitem, choć nie twierdzę, że największa wina leży po stronie Konczkowskiego. Głównym konkurentem obrońcy Ruchu był Łukasz Broź. Co prawda Broź rozegrał najsłabszą rundę od dawna, ale i tak poniżej pewnego poziomu nie schodził. W defensywie było raczej solidnie, choć w ofensywie słabo. Przede wszystkim z celnością dośrodkowań. Ostatecznie Broź skończył rundę bez bramki i z tylko jedną asystą. Poza tymi dwoma nie za bardzo jest kogo wyróżnić... Przyzwoicie prezentował się Boban Jović z Wisły Kraków. W Cracovii na prawej obronie grywali na przemian Deleu i Jakub Wójcicki. Obaj wywiązywali się ze swoich obowiązków poprawnie, acz bez fajerwerków.
Wyróżnienia: Łukasz Broź (Legia Warszawa), Boban Jović (Wisła Kraków), Jakub Wójcicki (Cracovia)


Środkowi obrońcy:
Michał Pazdan (28 lat, Legia Warszawa)
Jarosław Fojut (28 lat, Pogoń Szczecin)

 
 

Michał Pazdan z miejsca po transferze stał się gwiazdą w Legii. Bez niego obrona warszawskiego klubu wyglądała jak dzieci zagubione we mgle. Był pewny w interwencjach, agresywny, do tego nie ma większego problemu z wyprowadzaniem piłki.
Z kolei obrona Pogoni Szczecin była chyba najlepszą obroną w ekstraklasie. A przynajmniej na jej środku grała najlepsza para stoperów. Zarówno Jarosław Fojut, jak i Jakub Czerwiński stali się gwiazdami ligi. Wydawało się niewiarygodne, że ta dwójka nie grała ze sobą wcześniej, wyglądali bowiem jakby byli perfekcyjnie zgrani. Do tego Fojut dołożył 2 bramki. Jedna z nich była prawdopodobnie najładniejszą bramką rundy, gdy Fojut z 50 metrów przelobował bramkarza Piasta Gliwice Jakuba Szmatułę.
W Piaście Gliwice ze świetnej strony pokazał się Brazylijczyk Hebert, który imponował grą w powietrzu i pewnością interwencji. Dobrze grał jego partner z zespołu Słoweniec Uros Korun.
Dobrze grała obrona Korony Kielce, zarówno Maciej Wilusz wypożyczony z Lecha, jak i Radek Dejmek grali na wysokim poziomie, czego niestety nie można powiedzieć o reszcie kieleckiego zespołu. Nieco spuścił z tonu weteran Arkadiusz Głowacki, choć i tak należy do czołówki ligi. Zupełnie wypadł z formy Jakub Rzeźniczak.
Wyróżnienia: Jakub Czerwiński (Pogoń Szczecin), Hebert (Piast Gliwice), Uros Korun (Piast Gliwice), Radek Dejmek (Korona Kielce), Maciej Wilusz (Korona Kielce), Arkadiusz Głowacki (Wisła Kraków)


Lewy obrońca:
Patrik Mraz (28 lat, Słowacja, Piast Gliwice)

 

Tutaj nie mogło być żadnych wątpliwości. Słowak zanotował imponującą rundę, którą zakończył z 2 bramkami i 11 asystami. Czy potrzeba pisać więcej? Nie, ale można. Mraz był pewnym punktem również w poczynaniach defensywnych lidera ekstraklasy. Rozegrał komplet minut, praktycznie nie notując gorszych spotkań.
Gdyby nie eksplozja formy Mraza to w jedenastce mogłaby być spora niespodzianka. Świetnie bowiem spisywał się Adam Mójta z Podbeskidzia, który zdobył 3 bramki i 4 asysty, a w obronie można mu stosunkowo najmniej zarzucić z całej ekipy Górali.
W Cracovii w wielkim stylu powrócił Paweł Jaroszyński, który początek sezonu przesiedział w rezerwach. Miło patrzyło się na grę Leandro z Górnika Łęczna, którego zapamiętamy z kapitalnej asysty a la Gareth Bale na Łazienkowskiej. Tradycyjnie niezłą rundę miał Kamil Sylwestrzak, a przyczepić nie można się również do Dorde Cotry.
Wyróżnienia: Adam Mójta (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Paweł Jaroszyński (Cracovia), Leandro (Górnik Łęczna), Kamil Sylwestrzak (Korona Kielce), Dorde Cotra (Zagłębie Lubin)


Prawoskrzydłowy:
Denis Rakels (23 lata, Łotwa, Cracovia)

 

Wprawdzie Cracovia w ofensywie cechowała się dużą wymiennością pozycji, jednakże na potrzeby mojego zestawienia przyjmuję, że Rakels grał na prawym skrzydle, a Kapustka na lewym, co zresztą nie mija się zbytnio z prawdą. Odnośnie Łotysza chce się powiedzieć – w końcu! W końcu zaczął grać na miarę potencjału. A że ten był duży można było przewidzieć, już 5 lat temu, gdy zaledwie 18-letni Rakels zdobył koronę króla strzelców w lidze łotewskiej z 18 bramkami w 26 rozegranych spotkaniach. Łotysza wypatrzyło Zagłębie Lubin, jednak tamtejszym działaczom/trenerom nie starczyło cierpliwości do krnąbrnego piłkarza. W trakcie pobytu w Lubinie Rakels najwięcej pograł na wypożyczeniu w I-ligowym GKSie Katowice lub w młodzieżowym zespole Zagłębia Lubin. Ostatecznie w sezonie 2013/14 został piłkarzem Cracovii. I już ten ostatni sezon 2014/15 miał przyzwoity, zakończony 33 meczami i 11 bramkami na koncie. W tym jednak, już samą rundą jesienną, poprawił swoje osiągnięcie. 20 spotkań, 15 bramek i 2 asysty to wspaniały bilans. Zwłaszcza, że Rakels nie grał jako wysunięty napastnik.
Za jego plecami wiele ciekawego na tej pozycji się nie działo. Fenomenalną końcówką drugie miejsce w klasyfikacji zapewnił sobie Roman Gergel z Górnika Zabrze. Rundę zakończył z 9 bramkami i 5 asystami, z czego aż 6 bramek zdobył w ostatnich 4 spotkaniach. W Zagłębiu Lubin udanie zaprezentował się Krzysztof Janus (3 bramki i 6 asyst), a w Legii głównie przebłyskami grał Guilherme.
Wyróżnienia: Roman Gergel (Górnik Zabrze), Krzysztof Janus (Zagłębie Lubin), Guilherme (Legia Warszawa)


Defensywni pomocnicy:
Rafał Murawski (34 lata, Pogoń Szczecin)
Radosław Murawski (21 lat, Piast Gliwice)

 
 

Rafał Murawski to ciągle czołowa postać ekstraklasy. Serce świetnie grającej na wiosnę Pogoni Szczecin. W dodatku to piłkarz nie tylko znakomicie wspierający defensywę, ale również regulujący tempo ataków swojego zespołu. Do kapitalnej walki, gryzienia trawy w każdym meczu dołożył jeszcze od siebie w ofensywie. 3 bramki i 5 asyst to wynik bardzo dobry jak na defensywnego pomocnika.
Jego 13 lat młodszy imiennik trafił w Piaście Gliwice na dobrego trenera i wybornych, bardziej doświadczonych partnerów w środku pomocy. I dzięki temu zrobił olbrzymi postęp. Nie przez przypadek został kapitanem lidera ekstraklasy. W zasadzie jedyne co można mu zarzucić to skromny dorobek pod bramką przeciwnika – zaledwie 1 asysta. Niemniej wydaje się, że to już kandydat do reprezentacji.
Za plecami Murawskich również ciekawie. W Cracovii przepięknie rozwinął się Damian Dąbrowski. Miał zresztą bardzo dobrego partnera – Miroslav Covilo grał tak, jak nas do tego przyzwyczaił. Czyli wygrywał 90% pojedynków główkowych, a prócz tego pracował na boisku aż miło. Poniżej swojego wysokiego poziomu (6 asyst!) nie schodził Tomasz Nowak z Górnika Łęczna, a na przyzwoitym poziomie, który można było pamiętać sprzed transferu do Chin, grał Krzysztof Mączyński z Wisły Kraków. Wraz z przebudzeniem Lecha nastąpiło przebudzenie Karola Linetty'ego, który drugą część sezonu miał dość udaną. Trudno się jednak oprzeć, że od niezwykle medialnego młodego piłkarza Lecha Poznań, byli lepsi. Również w miarę trwania sezonu rozkręcał się Abdul Aziz Tetteh. O Łukaszu Surmie piszę w innej rubryce. Jednym z odkryć sezonu był 23-letni Jacek Góralski. Debiutant w ekstraklasie imponował niezliczoną ilością przechwytów. Przyzwoicie wypadał Ariel Borysiuk. Słabo prezentował się reprezentant Polski Tomasz Jodłowiec, który w zasadzie zaliczył tylko kilka udanych spotkań.
Wyróżnienia: Damian Dąbrowski (Cracovia), Tomasz Nowak (Górnik Łęczna), Miroslav Covilo (Cracovia), Krzysztof Mączyński (Wisła Kraków), Jacek Góralski (Jagiellonia Białystok), Abdul Aziz Tetteh (Lech Poznań), Karol Linetty (Lech Poznań), Łukasz Surma (Ruch Chorzów), Ariel Borysiuk (Lechia Gdańsk)


Lewoskrzydłowy:
Bartosz Kapustka (19 lat, Cracovia)

 

Tutaj chwilkę się wahałem. Kapustka czy Pawłowski? Szymon Pawłowski nawet gdy Lech był na dnie tabeli, był jednym z tych, do których pretensji można było mieć najmniej. Ostatecznie jednak postawiłem na Kapustkę, gdyż piłkarzowi Kolejorza często brakowało zimnej krwi, często podejmował złe decyzje pod bramką rywala, czego efektem są dość przeciętne statystyki (3 bramki i 3 asysty). W przypadku młodziutkiego piłkarza Cracovii, i to mimo że rozegrał mniej minut, wyglądają one lepiej (2 bramki i aż 8 asyst). Nie ulega wątpliwości, że to olbrzymi talent. Pytanie tylko czy w parze z umiejętnościami idzie odpowiednia psychika? W świetle ostatniego zajścia w krakowskim klubie „Frantic” można mieć wątpliwości...
Poza wspomnianą dwójką wyróżniał się Grzegorz Piesio z Górnika Łęczna. Jak widać w stosunkowo zaawansowanym wieku również można udanie zadebiutować w ekstraklasie. Tradycyjne przebłyski miał Haitańczyk Guerrier, w końcówce sezonu dość udanie prezentował się Michał Mak. Warto zaznaczyć słabą rundę Michała Kucharczyka.
Wyróżnienia: Szymon Pawłowski (Lech Poznań), Grzegorz Piesio (Górnik Łęczna), Wilde-Donald Guerrier (Wisła Kraków), Michał Mak (Lechia Gdańsk)


Ofensywny pomocnik:
Kamil Vacek (28 lat, Czechy, Piast Gliwice)

 

Tutaj chyba miałem największe wątpliwości. Vacek czy Cetnarski, a może Wassiljew? Trzeba jednak stwierdzić, że Estończyk był gwiazdą głównie pierwszej części sezonu. Być może wówczas nawet najlepiej grającym piłkarzem w lidze. Potem jednak dopadł go kryzys, który zbiegł się z gorszą grą Jagiellonii. 3 bramki i 7 asyst to jednak świetny dorobek. Jeszcze lepsze statystyki, wręcz niewiarygodne, miał Cetnarski. 7 bramek, 8 asyst. Piłkarz, którego już kilka lat temu spisałem na straty (patrz cytaty) odrodził się niczym feniks z popiołów. Jest pewną niesprawiedliwością, że nie ma dla niego miejsca w jedenastce, a znalazło się ono dla np. Konczkowskiego. Taka to jednak była runda, że środkowych pomocników był wysyp. Ostatecznie wybrany Vacek to piłkarz niezwykle efektywny, niekoniecznie efektowny. Regulował tempo Piasta. Nieprzypadkowo otrzymał powołanie do reprezentacji Czech i jest kandydatem do wyjazdu na EURO2016.
Odkryciem sezonu jest Patryk Lipski. Statystykami wybronił się Gajos (7 bramek i asysta), choć z pewnością nie była to runda, w której zrobił oczekiwany krok do przodu. Również na tej pozycji zawód w Legii Warszawa – Ondrej Duda wydawał się kompletnie zagubiony i po kilku kontuzjach i odejściu Radovicia nie może wrócić do formy.
Wyróżnienia: Mateusz Cetnarski (Cracovia), Konstantin Wassiljew (Jagiellonia Białystok), Patryk Lipski (Ruch Chorzów), Maciej Gajos (Jagiellonia Białystok/Lech Poznań).


Napastnik:
Nemanja Nikolić (28 lat, Węgry, Legia Warszawa)

 

Bez chwili zastanowienia. Uzasadnienie w rubryce piłkarz rundy. Poza Węgrem świetną rundę zaliczył Mariusz Stępiński. 20-latek z Ruchu Chorzów zdobył 11 bramek i dołożył 1 asystę. Był przede wszystkim bardzo regularny. Nie ma wątpliwości, że pomogła w tym gra na środku ataku, bez rzucania po skrzydłach. Stępiński znakomicie wywiązał się ze swoich zadań, notując najlepszą rundę w karierze i stając się poważnym kandydatem do wyjazdu na EURO2016.
Ciekawie na pozycji napastnika było w Piaście Gliwice. W pierwszej części sezonu skutecznością błysnął Czech Martin Nespor, w drugiej lepszy był Josip Barisić. Chorwat jest typem napastnika, który lubię, wysoki, o dobrych warunkach fizycznych, świetnie pracujący również w defensywie. Podobnym typem napastnika jest inny Czech Michal Papadopulos. Piłkarz Zagłębia Lubin również zaliczył dość udaną rundę, podpartą 6 bramkami i 3 asystami. Sporo zastrzeżeń było formułowanych w stronę Pawła Brożka, jednak nie były one do końca słuszne. Legenda Białej Gwiazdy zdobyła 7 bramek i zaliczyła 4 asysty, co biorąc pod uwagę, że Brożek opuścił końcówkę rundy z powodu kontuzji i w sumie 16 razy zagrał w wyjściowym składzie Wisły, jest wynikiem co najmniej dobrym. W Lechu do gry na szpicy zmuszony był niejednokrotnie Kasper Hamalainen, co ma odzwierciedlenie w statystykach. Fin asystował jedynie dwukrotnie, ale strzelił aż 8 goli. Wobec eksplozji formy Kapustki, Cetnarskiego i Rakelsa nie rzucał się w oczy Erik Jendrisek, jednak swoje (8 bramek i 2 asysty) zrobił. Kontuzja zatrzymała Łukasza Zwolińskiego. Dobrze grał Aleksandar Prijović, ale głównie w rozgrywkach pucharowych, w lidze nie nagrał się zbyt dużo. Mocno w barwach gdańskiej Lechii rozczarował Grzegorz Kuświk. Słabą ofensywę Podbeskidzia nieco podratowali, strzelając w sumie 11 bramek, Robert Demjan i Mateusz Szczepaniak.
Wyróżnienia: Mariusz Stępiński (Ruch Chorzów), Paweł Brożek (Wisła Kraków), Josip Barisić (Piast Gliwice), Martin Nespor (Piast Gliwice), Kasper Hamalainen (Lech Poznań), Michal Papadopulos (Zagłębie Lubin), Erik Jendrisek (Cracovia).

Jedenastka dublerów: Jasmin Burić (Lech Poznań) – Łukasz Broź (Legia Warszawa), Hebert (Piast Gliwice), Jakub Czerwiński (Pogoń Szczecin), Adam Mójta (Podbeskidzie Bielsko-Biała) – Roman Gergel (Górnik Zabrze), Damian Dąbrowski (Cracovia), Mateusz Cetnarski (Cracovia), Konstantin Wassiljew (Jagiellonia Białystok), Szymon Pawłowski (Lech Poznań) – Mariusz Stępiński (Ruch Chorzów)


Piłkarz rundy: Nemanja Nikolić (Legia Warszawa)

 Ile rund Nemanja Nikolić rozegra w polskiej ekstraklasie?

Niezwykle spodobał mi się cytat z tygodnika „Piłka Nożna” dotyczący Węgra o serbskich korzeniach. „Chyba każdy klub ekstraklasy, z Lechem Poznań na czele, chciałby mieć zawodnika, który potrafi tak uwypuklić swoje zalety, by wady stawały się niemal niezauważalne.”
Bo przecież Nikoliciowi brakuje kilku cech, które z reguły posiadają napastnicy. Słabo gra w powietrzu, jest wolny, nie dysponuje dobrym strzałem z dystansu. A mimo to zdobywa w 21 spotkaniach 21 bramek i do tego jeszcze dokłada 5 asyst. Nikolić był po prostu zabójczo skuteczny, wykorzystywał niemal wszystkie dogodne okazje do strzelenia bramki. Nawet w meczach, w których grał bardzo słabo, wystarczył jeden moment nieuwagi przeciwnika, by stał się bohaterem. Węgier ma realne szanse na pobicie rekordu strzelonych bramek w ekstraklasie, który został ustanowiony w pierwszym w historii sezonie przez Wiślaka Henryka Reymana (na zdjęciu poniżej) i wynosi 37 bramek (powyżej 30 bramek w historii zdobyli jeszcze tylko Ernest Wilimowski z Ruchu Chorzów w 1934 roku i Józef Kohut z Wisły Kraków w roku 1948).
Nikoliciowi można również przyznać inne nagrody – najlepszy transfer rundy i najlepszy obcokrajowiec rundy.
Czy rekordowy wynik Henryka Reymana zostanie pobity?


Odkrycie rundy: Patryk Lipski (21 lat, Ruch Chorzów)

 

Tutaj również byłem konsekwentny i trzymałem się sztywnych reguł. W związku z tym ani przez moment nie myślałem o Bartoszu Kapustce, który przecież przebłyski miał już w poprzednim sezonie, a tym bardziej o Denisie Rakelsie, który dość udaną miał już poprzednią rundę. Również Mariusz Stępiński nie był przed tym sezonem postacią anonimową. W związku z tym wybór pada na rozgrywającego chorzowskiego Ruchu. Przed tym sezonem rozegrał zaledwie jedno spotkanie w ekstraklasie, w tym został rzucony na głęboką wodę. Po odejściu zdecydowanie wyróżniającego się w ekstraklasie Filipa Starzyńskiego Ruch na gwałt potrzebował kogoś, kto go zastąpi. Wprawdzie sprowadzono Macieja Iwańskiego, jednak nietrudno zauważyć, że doświadczony piłkarz najlepsze lata ma już za sobą. Lipski wywiązał się ze swojej roli bardzo dobrze. Może jeszcze nie znakomicie, bo zdarzały się przestoje, jednak w jego wieku to raczej normalne. 2 bramki i 5 asyst pomogły chorzowskiemu klubowi zająć nadspodziewanie wysokie piąte miejsce. Świetny przegląd pola, dobry strzał z dystansu to jego znaki rozpoznawcze, dzięki którym kibicom śląskiego klubu łatwiej pogodzić się z wcześniejszym odejściem Starzyńskiego do Lokeren.


Trener rundy: Radoslav Latal (45 lat, Czechy, Piast Gliwice)

 

Nie mogło być inaczej. Mimo że konkurencja w postaci Jacka Zielińskiego, Czesława Michniewicza, a nawet Waldemara Fornalika, była mocna. To jednak Czech stworzył zespół, który łoił wszystkich. Były świetny piłkarz, m.in. Schalke 04 Gelsenkirchen i etatowy reprezentant Czech skomponował znakomitą mieszankę z Polaków i innych słowiańskich narodowości, w zespole było wszakże jeszcze dwóch Czechów, dwóch Słoweńców, Słowak i Chorwat. Latal, co się rozumie samo przez się, doskonale zna czeski rynek i stamtąd sprowadził swoich dwóch rodaków Vacka i Nespora, którzy szybko stali się gwiazdami ligi. To że miejsce Piasta nie jest przypadkowe, pokazują jego wyniki z innymi kandydatami do mistrzostwa – gliwicki zespół dwukrotnie pokonał Lecha Poznań, a także zdobył po 4 punkty w dwumeczach z Legią Warszawa i Cracovią.
Prawdziwym testem dla Latala będzie jednak runda wiosenna. Czy Piast utrzyma rozmach jakim imponował jesienią? Czy zdoła utrzymać pierwszą lokatę, spadnie na niższy stopień podium czy może z hukiem wypadnie nawet poza europejskie puchary? Dziś trudno wyrokować.


Wydarzenie rundy: 500 meczów Łukasza Surmy w ekstraklasie

 Ile lat na najwyższym poziomie pogra jeszcze Łukasz Surma?
13. kolejka. Mecz Ruchu Chorzów ze Śląskiem Wrocław. W składzie Niebieskich awizowany Łukasz Surma. Już wiadomo, że będziemy świadkami historycznego wydarzenia. Pierwszy piłkarz w historii rozegra w ekstraklasie pół tysiąca spotkań. Przed meczem 38-letni zawodnik otrzymał pamiątkową koszulkę z numerem 40.
Surma mimo zaawansowanego wieku jest absolutnie podstawowym zawodnikiem Ruchu, w całej rundzie opuścił zaledwie 7 minut! I nie było to na zasadzie gra, bo musi. Weteran trzymał naprawdę niezły poziom przez całą rundę. 
Warto dodać, że Łukasz Surma na swój wynik zapracował w czterech klubach: Wiśle Kraków, Ruchu Chorzów, Legii Warszawa i Lechii Gdańsk, a wynik być może miałby jeszcze lepszy, gdyby nie zagraniczny epizod - dwie rundy w Izraelu i jedna w Austrii.

A oto lista piłkarzy, którzy rozegrali komplet minut (1890) w rundzie jesiennej:
Patrik Mraz (Piast Gliwice)
Jakub Szmatuła (Piast Gliwice)
Tomasz Brzyski (Legia Warszawa)
Jakub Czerwiński (Pogoń Szczecin)
Marko Marić (Lechia Gdańsk)
Dawid Sołdecki (Termalica Bruk-Bet Nieciecza)
Vlastimir Jovanović (Korona Kielce)
Radosław Cierzniak (Wisła Kraków)
Adam Danch (Górnik Zabrze)
Piotr Celeban (Śląsk Wrocław)
Blisko listy:
Flavio Paixao (Śląsk Wrocław) 1884 minuty
Łukasz Surma (Ruch Chorzów) 1883 minuty
Dorde Cotra (Zagłębie Lubin) 1874 minuty
Leandro (Górnik Łęczna) 1856 minut
Roman Gergel (Górnik Zabrze) 1840 minut
Grzegorz Piesio (Górnik Łęczna) 1818 minut

Najlepsze cytaty:

Byłby wzmocnieniem każdego innego zespołu grającego w ekstraklasie...


To cytat z mojej skromnej osoby. Pisałem tak 21. lutego 2014 roku, gdy Lech Poznań rozwiązywał kontrakt z Rafałem Murawskim. Defensywny pomocnik szybko znalazł zatrudnienie w Pogoni Szczecin i z miejsca stał się gwiazdą nowego zespołu.


Tomasz Brzyski i Jakub Rzeźniczak narzekają na zmęczenie? Nie ma problemu, jak chcą, mogą już teraz udać się na urlopy. Piłkarze za dużo gadają, a za mało koncentrują się na piłce.


Te słowa Stanisława Czerczesowa, trenera Legii, powinny być drogowskazem dla wielu polskich piłkarzy.


Kompletnie nie rozumiem tych narzekań, że jest za dużo meczów, za duże ciśnienie. To może lepiej wrócić do czasów, gdy układano się na 0:0, do grania o nic? W obecnej formule można czasami narzekać na poziom, ale przynajmniej nie ma praktycznie meczów o nic. Generalnie dostrzegam więcej plusów niż minusów. Poza tym jak porównać 37 spotkań do moich 64 w sezonie, a przecież ja nie mogę w 65 minucie poprosić o zmianę.


Sędzia Szymon Marciniak o systemie Ekstraklasa 37.


Najgorszy cytat:

Pomysł mianowania kapitanem tak beznadziejnego piłkarza jakim jest Cetnarski też był cokolwiek dziwny.


To również cytat z mojej skromnej osoby, z lutego 2014 roku. Mateusz Cetnarski po beznadziejnym pobycie w Śląsku Wrocław zostawał kapitanem Widzewa Łódź. Z początku kariery jako piłkarz GKSu Bełchatów zapowiadał się bardzo dobrze, ale sezony 2010/11, 2011/12, 2012/13 były dla niego kompletnie nieudane. Postawiłem na nim krzyżyk. I w tym sezonie przecierałem oczy ze zdumienia. Niewątpliwie muszę posypać głowę popiołem, bo Cetnarski był w tej rundzie jednym z najlepszych środkowych pomocników w ekstraklasie. To dowód na to, że nikogo nie należy zbyt wcześnie skreślać.


Krótka prognoza na wiosnę:
Byłoby jednak olbrzymią sensacją, gdyby Piast Gliwice zdobył mistrzostwo kraju. Ławka klubu wydaje się zbyt krótka, gdy przyjdą, odpukać, kontuzje, zaczną się problemy. Legia nie będzie już tracić punktów po meczach w europejskich pucharach, gdyż z nich odpadła. Dlatego to stołeczny klub typuję do mistrzostwa Polski. Na drugim miejscu widzę Piasta Gliwice, a na trzecim Lecha Poznań. Poznański klub ma jednak sporą stratę do Piasta i jej odrobienie będzie trudne. O czwarte miejsce w lidze, które wobec prawdopodobnego finału Pucharu Polski między Lechem a Legią, może dać miejsce w eliminacjach do Ligi Europy, powinny powalczyć Cracovia i Pogoń Szczecin. Wprawdzie Cracovia grała w tej rundzie nieco efektowniej, wydaje się, że jednak łatwiej będzie ją rozkupić. W Pogoni Szczecin nie ma zdecydowanych gwiazd, może poza 34-letnim Murawskim, który przecież ze względu na wiek nie będzie łakomym kąskiem na rynku transferowym. W Cracovii gdy ktoś wykupi Cetnarskiego, Kapustkę i Rakelsa pojawi się problem. Dlatego wydaje się, że więcej w europejskich pucharach będzie w stanie zdziałać świetnie budowany zespół w Szczecinie. I wobec możliwych transferów wcześniej wspomnianej krakowskiej trójki już w przerwie zimowej, na czwartym miejscu widzę Pogoń.
Jerrypl typuje czołówkę ekstraklasy:
1. Legia Warszawa
2. Piast Gliwice
3. Lech Poznań
4. Pogoń Szczecin
5. Cracovia
Kto może uzupełnić grupę mistrzowską? Widzę pewne szanse by zachowane zostało status quo. To znaczy Ruch Chorzów, Zagłębie Lubin i Jagiellonia Białystok. W przypadku dwóch pierwszych klubów byłaby to pewna niespodzianka, Ruch ma jednak sporą zaliczkę punktową, a Zagłębie sprawiało bardzo solidne wrażenie jesienią. Pytanie czy któryś z większych klubów znajdujących się w dolnej połówce wreszcie się obudzi. Chrapkę na czołową ósemkę mają również Lechia Gdańsk, Wisła Kraków i Śląsk Wrocław. Postawa każdego z tych klubów jest jednak sporą niewiadomą.
Kto spadnie z ligi?
Krótko – Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Wprawdzie jesienią dawali radę, wydaje się jednak, że mają najsłabszą kadrę w ekstraklasie i wobec braku elementu zaskoczenia, który przynosił punkty w tej rundzie, utrzymanie się będzie karkołomnym zadaniem. Drugiego spadkowicza widzę w duecie Podbeskidzie Bielsko-Biała – Korona Kielce. Ze wskazaniem jednak na Górali. W Koronie przynajmniej defensywa prezentowała się na poziomie. Podbeskidzie poza przyzwoitą dwójką napastników nie ma w zasadzie żadnych argumentów przemawiających za utrzymaniem w lidze.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Duker

Niewielu jest w Polsce prawdziwych wielbicieli polskiej ligi, ale jeśli ktoś się ma nią interesować, to z przytupem, tak jak Jerry! Niesamowicie duży nakład pracy w to poszedł, doceniam i szanuję Twą ogromną pracę :)
Ja może na poczatek przyznam się bez bicia że w Twojej zapowiedzi sezonu typowałem do spadku Piasta, a tu ogromne zaskoczenie. Ale zgodzę się że na wiosnę mimo wszystko spuszczą z tonu i mistrzostwa nie zdobędą. Może i lepiej (po raz kolejny) by było dla polskiej piłki gdyby Legia nas reprezentowała w LM, ponadto z utęsknieniem czekamy aż wreszcie zobaczymy "Legię Czerczesowa". Lech powinien awansować do pucharów (co również zapowiadałem przed sezonem :D ) ale by coś ugrać z przodu muszą być wzmocnienia... Nie sprowadzać obcokrajowców a pogrzebać w niższych ligach. Ile to już talentów przeszło koło nosa do ligowych rywali? O miejsca 2-4 zażartą walkę stoczą Piast, Lech, Cracovia i Pogoń, typuję kolejność końcową taką jak napisałem (ze względu też na sporą wypracowaną przewagę Piasta która jednak stopnieje), myślę też że Pasy mądrze budowane już od jakiegoś czasu i uzupełnione latem (bez większych strat) nie są bez szans w kwalifikacjach LE. Czołową ósemkę uzupełni wg mnie Jaga, Lechia, Wisła (rzutem na taśmę...), a spadnie Podbeskidzie i chyba Termalica, choć nie ma zdecydowanego faworyta, różnice w tabeli są minimalne więc walka o byt będzie zacięta do samego końca.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Karol Szymczak
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Karol Szymczak

Kawał bardzo dobrej pracy wykonałeś jerrypl. Czapki z głów przed Tobą. Widać, że siedzisz na bieżąco w temacie, bo z większością twojego materiału wypada mi się zgodzić. Brawo. "6+".

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Multi11 Przemek

Widać mistrzu, że nadal żyjesz naszą ligą.
Ciekawie wszystko przedstawione.
Ja tam czasem włączam Ligę Plus Extra i to moje główne styczności z naszą ligą.
Jako uczestnika Multi przymuszam Cię byś do czwartku ogarnął okienko.
Dodaj chociaż 2 piłkarzy, bo poszerzamy składy.
http://sportowefakty.w...od-510-m11

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Faktycznie, mój błąd z Wiluszem. Była ostatnio na sportowych faktach informacja, że wraca do Lecha. Cóż, dla Lecha to dobrze, tę rundę miał rzeczywiście udaną, zwiększy konkurencję w obronie Lecha, tym...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Faktycznie, mój błąd z Wiluszem. Była ostatnio na sportowych faktach informacja, że wraca do Lecha. Cóż, dla Lecha to dobrze, tę rundę miał rzeczywiście udaną, zwiększy konkurencję w obronie Lecha, tym bardziej, że z formą Kamińskiego, Kadara i Arajuuriego bywało różnie.
Co do Hamalainena to jest on jak najbardziej wyróżniony, tylko wśród napastników. W tej rundzie wobec popisów Thomalli i kontuzji Robaka grywał równie często na szpicy, jak i na środku pomocy. Zresztą strzelił aż 8 bramek, a zaliczył tylko 2 asysty, co potwierdza słuszność mojego wyboru:)
Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Nooo Jerry, Twoje "króciutkie" podsumowanie rundy jesiennej to kawał fachowej literatury :) Podziwiam zaangażowanie i wiedzę, co do niektórych Twoich propozycji miałbym pewne zastrzeżenia - chyba każdy...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
woj Mirmiła

Nooo Jerry, Twoje "króciutkie" podsumowanie rundy jesiennej to kawał fachowej literatury :) Podziwiam zaangażowanie i wiedzę, co do niektórych Twoich propozycji miałbym pewne zastrzeżenia - chyba każdy ma swoich faworytów na poszczególnych pozycjach - generalnie jednak wymienione przez Ciebie nazwiska piłkarzy są do przyjęcia... zaskakuje mnie jedynie brak wśród wyróżnionych Kaspera Hamalainena, ofensywnego pomocnika, który strzelił dla Lecha więcej goli niż wszyscy 'napastnicy' razem wzięci, gole Fina najczęściej decydowały o wygranej...
- I jeszcze w kwestii formalnej: Maciej Wilusz nie został przez Koronę zakupiony z Lecha, grał w Kielcach na wypożyczeniu i właśnie do Lecha wrócił.
Gratuluję Tobie, Jerry, wnikliwego opracowania rundy, pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

ostatnia odpowiedź: 8 stycznia 2016 [3 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.