Czy nadzieje wartościowa zmiana warty?

autor: TomaWiki | 2017-01-23, 14:20 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Australian Open 2017 pełne jest niespodzianek, szczególnie w rywalizacji męskiej. Już w drugiej rundzie odpadł numer 2 Novak Djokovic, niewiele dalej zaszła turniejowa jedynka - Andy Murray. Szkot odpadł w czwartej rundzie z Mischą Zverevem sklasyfikowanym przed turniejem na miejscu nr 49 (sic!). Jednak chciałem zwrócić uwagę na coś innego - mianowicie wiek zawodników, którzy znaleźli się w najlepszej ósemce i to zarówno w turnieju męskim jak i kobiecym.
Panowie:
  • Zverev - 30 l.
  • Federer - 35 l.
  • Wawrinka - 31 l.
  • Tsonga - 31 l.
  • Nadal 31 l.
  • Raonic - 26 l.
  • Goffin 26 l.
  • Dmitrov - 26 l.

Starzy faworyci

Nieco młodsze są Panie, jednak i tutaj znajdziemy trzy mocno sędziwe (jak na zawodowego tenisa) zawodniczki. Siostry Williams oraz Lucic Baroni przekroczyły nawet nie 30, ale już 35 lat. Wygląda zatem na to, że znacznie przedłużyła się "przydatność" zawodników do gry. Tym bardziej jeżeli weźmiemy pod uwagę szanse na zwycięstwo w całym turnieju jakie poszczególnym zawodnikom dają bukmacherzy. Ich zdaniem głównym faworytem do zwycięstwa w turnieju męskim jest Roger Federer (kurs ok. 3.60 - 4.00), a faworytką i to zdecydowaną Serena Williams (kurs 1.80-2.00).

Jeżeli dodamy do tego fakt, że dwóch głównych faworytów do zwycięstwa przed turniejem - Djokovic i Murray to także gracze po 30-stce, to rzeczywiście wygląda na to, że i starsi gracze mogą odgrywać kluczowe role w obecnym tenisie. Pozostaje jednak pytanie czy to kwestia świetnej formy fizycznej i psychicznej starszych graczy czy braku nowych gwiazd światowego formatu.

Ja jestem bliżej tej drugiej opinii. Wystarczy przypomnieć, że Nadal swój pierwszy turniej wielkoszlemowy wygrał w wieku 19 lat, Djokovic oraz Del Potro 21 lat a Federer 22 lat. Spośród obecnie grających tenisistów, zwyciężających w Wielkim Szlemie jedynie Cilic nie skończył 30-stki. Zdetronizować wielką czwórkę (Federer, Nadal, Djokovic, Murray) miał Dmitrov, Kyrgios czy Goffin. Wszyscy błąkają się w drugiej dziesiątce. Nieco lepiej wyglądają szanse Raonicia i Nishikoriego, którzy już meldowali się w finale Wielkiego Szlema. Niemniej obaj gracze skończyli już 26 lat, więc najmłodsi też nie są.

Nowe gwiazdy?

Wśród nastolatków też nie widać materiału na wielkie gwiazdy. Na mnie pozytywne wrażenie zrobił Alexander Zverev - niespełna dwudziestolatek napsuł sporo krwi Nadalowi w tegorocznym Australian Open, a w swojej krótkiej profesjonalnej karierze zdążył już dwukrotnie pokonać Federera, a także Wawrinkę, Berdycha, Cilicia czy Isnera. Jednak biorąc pod uwagę całe młodsze pokolenie nie jestem wielkim optymistą.
Być może czeka nas okres "bezkrólewia", w którym to wielkie szlemy będą wygrywali nieco przypadkowi gracze a na legendarne pojedynki będziemy musieli długo poczekać. Warto zatem cieszyć się z tego co mamy obecnie, bo na kolejną tak wspaniałą erę tenisa będziemy musieli pewnie sporo poczekać. Po takich wynikach 1/8 finału wciąż mam nadzieję na finał Nadal/Federer – nawet w tym wieku Ci gracze mogą zachwycić precyzją zagrań i konfrontacją dwóch zupełnie odmiennych stylów gry.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.