Nim powiesz złote pokolenie, nim pierwszy ciśniesz w nich kamieniem...

autor: Przemek M11 | 2018-06-27, 14:41 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Żyjemy w czasach, gdy mierzenie poparacie społecznego poprzez sondaże staje się normą.
Czerwone paski telewizji informacyjnych wypełnione są najnowszymi preferencjami wyborczymi. Gdzieś indziej podaje się przykładowo ile alkoholu planuje wypić statystyczny Polak w czasie wakacji.
Jednak jeszcze szybszym miernikiem opinii społecznej wydaje się być internet, rozmaite fora, grupy dyskusyjne, komentarze zamieszczane pod artykułami, portale społecznościowe.
Śledząc pobieżne tok myślenia kibiców piłkarskich (lub ludzi za kibiców się uważających) zamieszczajacych swe wpisy w wyżej wymienionych miejscach można dojść do wniosku, że na boiskach w Rosji grało złote pokolenie polskiej piłki.
Oczywiście ja staje w kontrze do tez o "złotym pokoleniu", o tym, że Nawałka miał ze sobą w Rosji najlepszych piłkarzy od czasu Piechniczka z początku lat 80-tych.
Należy wręcz zapytać czy nie zaślepia kibiców klubowa wielkość Roberta Lewandowskiego?
Czy którykolwiek z polskich piłkarzy poza Lewandowskmi otarłby się o powiedzmy top 100 najlepszych piłkarzy śwaiata?
Czy Lewandowski nie niesie tego pokolenia na swoich plecach?
W schmetycznym myśleniu wielu kibiców, ale także dziennikarzy przyjęło się, że Glik i Piszczek to czołówka europejskich obrońców, że Krychowiak przed PSG to był właściwie najlepszym defensywnym pomocnikiem na świecie (oczywiście dla Mirka Trzeciaka od zawsze nim jest Busquets), a Zieliński to tylko kwestia czasu kiedy zastąpi Modrica, czy Kroosa w Realu.
Kamil Glik poza naturalną zdolnością do odnajdywania się pod bramką rywala i nieustępliwym stylem gry, to nigdy moim zdaniem nie był w żadnej czołówce europejskich obrońców.
Będąc graczem Torino był ceniony właśnie za nieustępliwośc, waleczność. Jednak piłkarsko często przegrywał. Derby z Juve to niejednikrotny koszmar Glika, mecze z wielkim weryfikowały Glika na poziom co najwyżej dobry.
Oczywiście Monaco to dobry klub, ale często powtarzające się zdanie, że "Glik co tydzień jest w jedenastce kolejki" to nadużycie.
Łukasz Piszczek młodszy nie będzie. Bodaj Andrzej Twarowski wspominał ostatnio, że Piszczek od wielu miesięcy gra z urazem i jego eskalacja spowoduje rychły koniec kariery. Z tego też powodu Nawałka nie widział Piszczka jako wahadłowego.
Na temat Krychowiaka, czy Zielińskiego nie chcę powtarzać kolejny raz stawianych im zarzutów, ale ten Mundial uwypuklił ich braki.
Złote pokolenie?
Spójrzmy właśnie na przynależność klubową naszej drugiej linii w sezonie 17/18.
West Bromwich, Hull, Wolfsburg, Ludogorets, Sampdoria, Górnik, Lechia.
Jedynie Napoli Zielińskiego ma na tle tych klubów jakiś odcień złota (nie wliczając dominacji Ludogorca w lidze bułgarskiej).
Owe zestawienie klubów można porównać z drugą linią Chorwacji.
Real Madryt x2, Barcelona, Inter, Fiorentina, Rijeka.
Dodajmy, że Chorwaci do Mundialu dostali się poprzez baraże, a w rankingu FIFA zajmują 18 pozycję.
Czyli nazwiska nie grają?
Raczej do pewnego momentu, do zderzenia się z wielką rzeczywistością, do czasu gdy trzeba oddzielić mężczyzn od chłopców.
Niestety mam wrażenie, że część naszej kadry właśnie zatrzymała się na etapie wiecznych chłopców, żyjących radością zarabiania dużych pieniędzy, dobrych układów z mediami.
Przykład Kamila Grosickiego jest moim zdaniem najlepszym przykładem tego futbol-polo wokół polskiej kadry.
Średni gracz, z niezłą motoryką urósł do rangi bohatera narodowego.
Grosicki w swej zawodowej karierze zagrał 368 meczów klubowych. Zdobył 66 goli i zaliczył 77 asyst.
Czy gol, asysta średnio co szósty mecz to wiele?
Postawmy obok kolejny raz Chorwata, ich lewoskrzydłowego Ivana Perisica.
379 spotkań klubowych, 107 goli i 78 asyst.
Czy zatem nasze "złote pokolenie" ma odpowiednia jakość?
Nie odbieram oczywiscie Grosickiemu tego co zrobił dla kadry, jego zrywów, asyst i goli w ważnych meczach eliminacyjnych.
Jednak ile razy się okłamywaliśmy w drodze na ten Mundial i już przed nim...
Czy pogrom w Kopenhadze nie był wielkim alarmem? Pisano, że porażka ich wzmocni. Przepraszam, ale na wzmocnienie to jest Rutinoscorbin (blog nie zawiera lokowania produktu).
Czy Engel w Azji, a Janas za naszą zachodnią granicą mieli pokolenia o wiele słabsze?
Dziś można śmiać się z Tomasza Hajto, ale tamta defensywa nie ustępowała dzisiejszej.
Kłos, Bąk, Hajto, Wałdoch, Rząsa potrafili przebijać się w dobrych klubach z europejskich top lig.
Dalsze porównania do niczego nie prowadzą i oczywiscie zatrzymaja sie na murze pod nazwą Lewandowski.
Oczywiście takiego gracza nie mieliśmy na przełomie wieków, takiej ikony.
Jednak z kim piłkarskie tango ma Lewandowski zatańczyć? Naprawdę z złotym pokoleniem? Z kim na parkiety Euro 2020?
Milan Skriniar i Stanislav Lobotka, dwaj 23-letni Słowacy.
Jeden szturmem stał się liderem defensywy Interu Mediolan (nie, że zagrał kilka meczów w Southampton), drugi oczarował boiska La Liga w barwach Celty Vigo (Polaków próźno szukać w tej jednak zaawansowanej technicznie lidze).
Nie mówię, że Słowacja nagle ma przed sobą pasmo sukcesów jak w ich ukochanym hokeju. Po prostu wskazuje, że często zawodnicy z mniej dla nas znacząco piłkarsko krajów bardziej podbijają piłkarską Europę niż nasi.
Słowa o tym, że nasi grają teraz w wielkich europejskich klubach potwarzane sa jak mantra. Jednak ile z tych klubów polskiej 23-osobowej kadry Nawałki to rzeczywisty top? Czy Borussia Dormund po czasie gry trzema Polakami postawiła na kolejnych? Może nie ma u nas takich pereł doi gry na tak wysokim poziomie.
Wielu Polaków mamy w Serie A i jako sympatyka tej ligi cieszy mnie to.
Jednak można by wraz z komentatorem tej ligi Mateuszem Święcickim postawić tezę, że Polacy są średnim towarem za dość niską cenę.
Taka Sampdoria to wciąż nie jest TOP.
Dokleiliśmy im łatkę "złotego pokolenia", niech każdy sam odpowie sobie czy słusznie....
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
wislok

Zgadzam się z Jerrym. Boli mnie styl gry naszej kadry, brak walki, zaangażowania, dobrych momentów, pomysłu na grę itd. Nawet pisać się nie chce. Czy wymagaliśmy tak wiele? Wszak chodziło jedynie (choć okazało się,że AŻ) o wyjście z grupy. Nie było to zadanie mission impossible.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Jeśli zaś chodzi o potencjały drużyn, które, jak do tej pory, udanie zaprezentowały się na MŚ to:
Iran - w kadrze 9 piłkarzy ligi irańskiej, 2 z ligi katarskiej, 1 ze szwedzkiej, 1 z drugiej ligi angielskiej, 1 z belgijskiej, 3 z greckiej, 2 z holenderskiej, 1 z portugalskiej.
Najmocniejsze kluby to Olympiakos Pireus i Rubin Kazań. Ewentualne gwiazdy? Jahanbakhsh to król strzelców ekstraklasy holenderskiej, Reza Ghoochannejhad to nieźle radzący sobie piłkarz w tej samej lidze, no i regularnie grający w Rosji Azmoun. To by było na tyle ze znanych klubów. Reszta albo gra w Azji albo terminuje w mniejszych klubach europejskich.
Meksyk - też zespół bez wielkich gwiazd, choć z kilkoma piłkarzami o uznanej marce. Javier Hernandez, znany napastnik obecnie w West Ham United, Hector Herrera to kapitan FC Porto. Jesus Corona bez błysku gra w FC Porto. Są jeszcze Raul Jimenez z Benfiki, Hirving Lozano z PSV Eindhoven i dwójka z Hiszpanii - Guardado z Betisu i Layun z Sewilli. Poza nimi 9 pilkarzy z ligi meksykańskiej i 3 z amerykańskiej. W ubiegłych latach Meksyk miał jeszcze mniej znanych piłkarzy, a po raz siódmy z rzędu (!) wyszedł z grupy na MŚ. Jako jedyny zespół obok Brazylii.
Południowi Koreańczycy, którzy też wstydu nie przynieśli, grają głównie we własnej lidze, tylko 5 piłkarzy gra w Europie, a tylko jeden Son jest zawodnikiem znanym.
Szwecja! Zespół o zawodnikach w gorszych klubach niż Polacy. Mieszanka z różnych stron świata. 1 piłkarz z MLS, 1 ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, po 4 w słabszych klubach w Niemczech, Francji czy Anglii. Jedynie Lindeloef w uznanej marce - Manchesterze United. Jest jeszcze Lustig z Celtiku i bramkarz Olsen z FC Kopenhagi. Wreszcie rywale z naszej grupy, którzy nas wyprzedzili - Japończycy. Kadrowo też słabsi od nas. Fakt, przegrali z nami, ale awansowali. Poza tym z nami zagrał mocno rezerwowy skład, tak jakby trener Japonii wierzył, że z Polską poradzi sobie nawet drugi garnitur. Najbardziej znany piłkarz Kagawa gra w Borussii Dortmund, poza tym paru piłkarzy w słabszych niemieckich klubach, 8 z rodzimej ligi.
I ja nie jestem zwolennikiem patrzenia na zespoły narodowe pod względem tego w jakich klubach grają piłkarze, staję jedynie nieco w opozycji do tekstu Przemka. Mało tego, uważam, że często w Polsce zbyt wielką wagę przykładamy do ligi w jakiej występuje dany piłkarz. To oczywiście bardzo ważne, ale jeśli zawodnik bardzo wyróżnia się w słabszej lidze to też powinien otrzymać szansę w reprezentacji. Piję oczywiście do Adriana Mierzejewskiego, ale nie tylko. To, że ktoś gra regularnie we włoskim średniaku nie musi znaczyć, że będzie lepszy od piłkarza z ligi bułgarskiej grającego na tej samej pozycji. To tylko przykład. Pamiętam jak Meksyk wziął na mundial z II ligi meksykańskiego niemal 40-letniego Blanco. I pomógł on w odniesieniu wygranej nad Francją. Tylko u nas pierwszeństwo mają ci piłkarze z najlepszych lig, niezależnie od formy, a często krytycznie patrzymy na tych, którzy grają z dobrym skutkiem w ekstraklasie czy lidze chińskiej czy arabskiej, jeden pies.
Czyli puentując, bo wyszło nieco chaotycznie, nie zgadzam się, że potencjał był tak mały jak pisze Przemek. Z lepszej strony na mundialu zaprezentowały się zespoły o niższych potencjałach. Druga rzecz - nie przywiązujmy aż tak wielkiej wagi do przynależności klubowej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Przyczynę naszej porażki na tamtym mundialu zilustrował Maleńczuk w piosence "Mundialeiro".

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Engel się pogubił trochę. Kucharski chyba najlepiej się prezentował, a on go odstawił i dopiero wstawił na USA. No i zdecydowanie zlekceważyliśmy Koreę.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kombinat Budowlany

jak dla mnie nr 1 to kadra z 82.
podam tez moim zdaniem "najbardziej zmarnowana" kadre,do dzisiaj pamietam,jak pewien trener powiedzial,ze nie bedzie na nich opieral "swojej",bo pozniej powiedza,ze nie jego zasluga,pozniej bylo z roznych przyczyn juz za pozno,mysle,ze gdyby wtedy polaczenie tych z juz doswiadczonymi bylo by wlasnie "zlote pokolenie" i to doslownie...
Aleksander Kłak, Dariusz Adamczuk, Marek Bajor, Jerzy Brzęczek, Dariusz Gęsior, Marcin Jałocha, Andrzej Juskowiak, Andrzej Kobylański, Wojciech Kowalczyk , Marek Koźmiński, Tomasz Łapiński, Grzegorz Mielcarski, Ryszard Staniek, Piotr Świerczewski, Mirosław Waligóra, Tomasz Wałdoch
Józef Wandzik,Robert Warzycha,Krzysztof Warzycha,Roman Kosecki,Wdowczyk,Pisz,Podbrozny,Tarasiewicz...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Najlepszą drużynę mieliśmy na MŚ 2002. Tam każdy zawodnik który grał na zachodzie, był podstawowym zawodnikiem w drużynie. Tamta ekipa z dobrym selekcjonerem spokojnie mogła powalczyć o ćwierćfinał.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pablo80 - RSKZ

Engel się pogubił trochę. Kucharski chyba najlepiej się prezentował, a on go odstawił i dopiero wstawił na USA. No i zdecydowanie zlekceważyliśmy Koreę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Problem roku 2002, jakby tak wierzyć np. Borkowi i Kowalskiemu to jednak była jakaś sodówka. Piłkarze kpiący z dziennikarzy, Świerczewski chcący z każdym iść na solo. Engel miał jakiś pomysł na nich,...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
MATUCH_POWRÓĆ_PROSZĘ

Bardzo gorzki wpis, choć tak jak stałem w kontrze do hurraoptymistów przed mundialem, tak ten wpis wydaje mi się być lekką przesadą w drugą stronę. Powtórzę jeszcze raz - to ciągle ta sama drużyna, która doszła do 1/4 finału EURO. Fakt, zawodnicy są starsi o 2 lata, niektórzy pod koniec zawodowej kariery, kilku jest po ciężkich przejściach, ale przecież też pojawili się zawodnicy o sporym potencjale. Kadra na papierze wygląda przyzwoicie i na pewno wyznacznikiem jej możliwości nie jest obecny mundial. Tak jak występ na Euro był być może nieco ponad stan, tak jak to co widzieliśmy na mundialu to jest zwykłe dno tej kadry. Nawet w najgorszych meczach eliminacji ta drużyna była w stanie przez 20-30 minut atakować i przycisnąć rywala. To samo widzieliśmy z Chile przed mundialem, więc sądziłem, że wszystko jest w normie. Na mundialu przez 180 minut nie stworzyliśmy ani jednej, powtórzę, ani jednej, ani jednej kuźwa, składnej akcji. W ofensywie byliśmy najgorszym zespołem na tym mundialu, bo nawet Arabia Saudyjska i Panama stworzyła sobie kilka składnych akcji.
Jako że się spieszę na mecz to napiszę jedynie kogo obarczam winą za wynik na mundialu - sztab szkoleniowy. Megalomania Nawałki - czyli termin, który zapożyczam od kasyksa, doskonale oddaje stan rzeczy. Kombinowanie z ustawieniem tuż przed mundialem, stawianie na "swoich zawodników", brak dania poważnej szansy wyróżniającym się piłkarzom ligowym, fatalne przygotowanie fizyczne piłkarzy, kontrowersyjny wybór bazy treningowej, brak dyscypliny w kadrze. To są główne przyczyny dramatu na mundialu, a nie brak potencjału, bo ten, umówmy się, na wyjście z tak słabej grupy, był.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

ostatnia odpowiedź: 27 czerwca 2018 [2 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Przemek M11

Problem roku 2002, jakby tak wierzyć np. Borkowi i Kowalskiemu to jednak była jakaś sodówka.
Piłkarze kpiący z dziennikarzy, Świerczewski chcący z każdym iść na solo.
Engel miał jakiś pomysł na nich, ale w pewnym momencie już chyba stracił posłuch i sam za dużo intrygował.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Piszczek, to już faktycznie przeszłość, ale jednak kilka lat temu to był top. Tak samo Kuba, gdyby nie kontuzje mógłby osiągnąć coś więcej. Niestety zawsze przytrafiały mu się przed wielkimi imprezami....

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Przemek M11

Zieliński też w tej kadrze jest rzucany na wszystkie pozycje jakby faktycznie był De Bruynem.
W Neapolu gra w trójce środkowych pomocników, w Empoli też żadną magiczną dziesiątką nie był.
Nie jestem przekonany też do psychiki Ziela, jego wywiadu trochę by można streścić magicznym hasłem "nic się nie stało" i nie ma charyzmy lidera.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Ja się zastanawiałem skąd taka niemoc U Zielińskiego w reprezentacji, i chyba mam odpowiedź. On najzwyczajniej w świecie przerasta zdolnościami 3/4 składu. Dalej jak Lewandowski miła się pokazać z takim...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pablo80 - RSKZ

Piszczek, to już faktycznie przeszłość, ale jednak kilka lat temu to był top. Tak samo Kuba, gdyby nie kontuzje mógłby osiągnąć coś więcej. Niestety zawsze przytrafiały mu się przed wielkimi imprezami. No i przychodziły gdy aklimatyzował się i wskakiwał do składu. Glik jest solidny... Reszta tak jak piszesz, złote dzieci...
Najlepsza drużyna to oczywiście '02... Pokłosie Barcelony '92.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 28 czerwca 2018 [5 komentarzy tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Donio

Ja się zastanawiałem skąd taka niemoc U Zielińskiego w reprezentacji, i chyba mam odpowiedź. On najzwyczajniej w świecie przerasta zdolnościami 3/4 składu. Dalej jak Lewandowski miła się pokazać z takim zespołem? No nie mógł skoro chcąc dotknąć piłkę musiała zbiegac do środka czy na boki. Czeka nas trudny okres. Połowa zespołu do wymiany. Tylko młodzież + trener z pomysłem. B

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 27 czerwca 2018 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Przemek M11
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kasyx

Najlepszą drużynę mieliśmy na MŚ 2002.
Tam każdy zawodnik który grał na zachodzie, był podstawowym zawodnikiem w drużynie.
Tamta ekipa z dobrym selekcjonerem spokojnie mogła powalczyć o ćwierćfinał.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

ostatnia odpowiedź: 27 czerwca 2018 [3 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.