Subiektywnik hippkka: tenisowy rok 2018, krótkie podsumowanie

autor: hippekk | 2019-01-11, 18:57 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Zdecydowałem się na szybki i bardzo ogólny opis moich tenisowych wrażeń z roku 2018, przede wszystkim wielkoszlemowych. Będzie bardzo krótko – jak na moje standardy – właściwie głównie dla przypomnienia elementów w moim odczuciu wiodących i dla określenia stopnia ich przewidywalności.

Jaki był więc dla mnie rok 2018 w tenisie?
W przypadku pań, z perspektywy turniejów wielkoszlemowych, rok 2018 był dla mnie rokiem czegoś w rodzaju tenisowej sprawiedliwości. Może także przykładem efektów, które daje sportowy upór, praca, rozsądek trenera.

Przyłączyłem się do forum SF bezpośrednio po zakończeniu Australian Open 2018, chyba głównie pod wpływem emocji, z chęci podyskutowania na gorąco po finale pań, którego wyniki były moim zdaniem nieadekwatne do przebiegu turnieju.
Tamten AO oglądałem bardzo szczegółowo i relaksacyjnie (ach, to australijskie lato w czasie naszej zimy). Największe wrażenie w przekroju całego turnieju zrobiły wtedy na mnie Simona Halep i Angie Kerber. Angie absolutnie pozytywnie – nareszcie zobaczyłem w jej grze powrót do poziomu z roku 2016, a nawet jeszcze jego pewne podwyższenie. Jednocześnie oglądałem z ogromnym niepokojem tenisowe męki Simony, która grała turniej – koszmar, oczywiście nie pod względem jakości gry (choć można było mieć wiele zastrzeżeń), ale pod względem fizycznym, bo była to gra na wyniszczenie, prowadzona w często zbyt jednostajnym tempie. Tak się niestety złożyło, że obie panie były w jednej połówce drabinki. W półfinale mogło być różnie, a było znakomicie. Po prawie roku wciąż uważam, że rozegrały najlepszy mecz całego AO, a ogólnie najlepszy mecz pań w roku 2018. Poziom tego meczu był momentami kosmiczny, a scenariusza chyba nikt by nie wymyślił. Całkowicie zaskakująca dominacja Simony na początku meczu, kompletnie zdezorientowana Angie. Później powolne wychodzenie Angie ze stanu szoku, doprowadzenie do zmiany w przebiegu meczu. Końcówka jak najlepszy thriller. Zgodnie z dewizą Hitchcocka. Niebotyczne wyżyny techniczne – panie ostrzeliwały się zagraniami, którymi można by okrasić cały turniej. Wygrała Simona, ale równie dobrze mecz mogła wygrać Angie. Pomimo porażki Simony w z Karoliną Woźniacką w samym finale AO, pozwoliłem sobie zauważyć, że to Simona i Angie w tym momencie prezentują najwyższą jakość gry w całym tourze. Z uwagi na ich widoczną determinację w grze, ale także osiągnięcie pewnego poziomu w mentalności uznałem, że to one mogą być tenisistkami najbardziej znaczącymi w 2018 roku, „rozdzieliłem” także między obie panie kolejne szlemy.
Przypuszczałem że Simona powinna wygrać nadchodzący Roland Garros, że porażka w finale AO będzie dla niej raczej motywacją do jeszcze lepszej gry w RG, że mentalnie „uporządkowała” problem przegrywanych finałów. Udało się, Simona wygrała, chociaż nie wiem czy znajdzie się ktoś, kto szczerze powie, że był pewien wygranej Simony w tym turnieju.
Z Simoną bywa różnie, ale wreszcie wygrała swojego Rolanda Garrosa. Użyłem gdzieś zwrotu, że zdobyła tenisowe Himalaje, bo na takie wyżyny musiała się wspiąć aby wreszcie dopiąć swego.
Ogromną satysfakcję sprawiła mi również wygrana Angie w Wimbledonie. Być może ktoś jeszcze pamięta, że po AO pisałem coś w takim sensie:
Widać efekty współpracy Angie z Wimem Fissettem. Angie rozpoczyna rok znakomicie, z zamiarem wygrania kolejnego turnieju wielkoszlemowego, spełnia wreszcie znowu konieczne do tego warunki. Nie udało się w AO – gdyby to Angie wygrała półfinał z Simoną, powinna także wygrać finał z Karoliną. Teraz ważne będzie żeby Wim popracował intensywnie nad psychiką Angie, aby wyciągnął ją z oszołomienia po przegranym półfinale, wyciszył ją, aby Angie nie zaczęła być niecierpliwa. Jeżeli wykaże się cierpliwością i opanowaniem, to powinna w tym roku zdobyć swój kolejny tytuł – kto wie, może w swoim wymarzonym Wimbledonie.
I zrobiła to :).
Dla zachowania właściwej perspektywy warto teraz wrócić do Caro. Chociaż nadal uważam, że jej wygrana w AO była konsekwencją wyniszczenia się najlepszych zawodniczek w półfinale, to już po wygranych Simony w RG i Angie w Wimbledonie mogłem spokojniej spojrzeć na sprawę i powiedzieć sobie wprost, że jestem zadowolony ze zwycięstwa Karoliny, bo ciężko pracowała na swojego szlemika. Dwukrotnie w finałach wygrana była poza zasięgiem Caro, a teraz wreszcie dopisało jej szczęście i wreszcie wykorzystała do maksimum swoją szansę. To także coś w rodzaju tenisowej sprawiedliwości, nagroda za cierpliwość, która w przypadku stylu gry Caro ma ogromne, a może nawet decydujące znaczenie.
Po tym wszystkim mieliśmy US Open i wygraną Naomi Osaki :). Wygraną w pełni zasłużoną, co nie jest bynajmniej oczywiste u tak młodej tenisistki. Prawdziwy powiew świeżości, budowanie świetnych efektów na bazie aktualnych możliwości technicznych. Na pewno triumf mądrości tenisowej trenera.
W ogóle: Darren Cahill, Wim Fissette i Sascha Bajin to przykłady ludzi wykonujących znakomitą pracę trenerską, którzy potrafią swoje podopieczne pozytywnie zmotywować (a łatwo nie jest), rok 2018 był w moim odczuciu ich rokiem. Dla porządku i pełnej jasności - Pana Woźniackiego nie dorzucam do tego grona, ponieważ trenowanie „rodzinne” mierzę trochę innymi kategoriami.
Sprawdzenie się moich przewidywań co do wygranych Simony i Angie sprawiło mi sporą satysfakcję. Średnią satysfakcję sprawiło mi natomiast to, że trafnie oceniłem wygraną w AO Karoliny jako demotywującą ją do utrzymania wysokiego poziomu swojej gry. Wydaje mi się, że Caro dość długo odreagowywała swój pierwszy tytuł wielkoszlemowy. Najmniejszą satysfakcję sprawiło mi sprawdzenie się moich przewidywań co do efektów przedwczesnego powrotu do gry Sereny. Począwszy od jej pierwszych występów w RG i zderzenia z ogromnym cyrkiem medialnym wykreowanym wokół jej powrotu twierdziłem, że to skończy się jakimś jej spektakularnym upadkiem. Wbrew całemu rozbudowanemu mechanizmowi pijarowskiemu uważam, że ten upadek nastąpił… Można mówić o sportowej wartości udziału Sereny w dwóch finałach wielkoszlemowych, nie można jednak przejść obojętnie obok tego, że udział w obu tych finałach przerósł ją mentalnie, co było widoczne w rażąco niesportowych zachowaniach. W efekcie trudno było osobom lubiącym tenis i ceniącym grę Sereny nie odczuć sporego niesmaku związanego z jej powrotem do gry i całej towarzyszącej temu kreacji. Nadal uważam, że jeśli ten powrót miał nastąpić, to najwcześniej w obecnym sezonie.

Co do tenisowego roku 2018 u panów, to ich rywalizacja nie była dla mnie szczególnie zajmująca. Moim zdaniem było znacznie mniej interesująco niż u pań. Podkreślam że to moja subiektywna ocena, w której nie chodzi o poziom techniczny gry lub o powtarzalność wyników… Według mnie z całą mocą dało się odczuć, że tenis panów to obecnie tak naprawdę walka tenisistów nie tyle między sobą, co z własnym zdrowiem. Tenis panów pozostaje jak dla mnie całkowicie w cieniu kontuzji i urazów bieżących, niezaleczonych, aktualnie leczonych albo przewidywanych. Nasuwa mi się stale taka refleksja, że w dawnych (zamierzchłych :D) czasach tenis był grą „długoletnią”, tenis panów w okolicach 40-tki był zjawiskiem zwyczajnym. Obecnie gdy analizuje się grę trzydziestolatków, na plan pierwszy niemal zawsze wysuwana jest kwestia zdrowia i wytrzymałości fizycznej. Przykładowo – stale wysoki poziom gry Rogera Federera w jego wieku zaskakuje, bo wychodzi się z założenia, że tenis musi być wyniszczający fizycznie. Tymczasem niekoniecznie, nie musi być drastycznie wyniszczający dla tych bardzo nielicznych tenisistów preferujących „dawniejszy” styl gry, do których należy Roger, tenisistów technicznych, skracających wymiany i „odpuszczających” w dawnym stylu niektóre fragmenty meczu. Niestety, prawdą jest że ewolucja tenisa zmierza od wielu lat do nadmiernej eksploatacji fizycznej, czego efektem jest wysyp kontuzji. Tym dziwniejsze jest, że w roku 2018 nie nastąpił wystarczająco skuteczny atak „młodych wilczków”. To jest jak dla mnie potwierdzenie kryzysu zaplecza, z którym mamy jednak do czynienia w tenisie męskim...
Z uwagi na to, że tenis panów nie wciągnął mnie w 2018 roku w takim stopniu, jak tenis pań, nie siliłem się na specjalne przewidywania w tym zakresie. Chociaż raz sobie na to pozwoliłem ;), na szczęście zupełnie nie trafiłem. Wyraziłem swoje obawy co do tego, że nad Novakiem Djokoviciem wisi jak miecz Damoklesa problem symptomów chorobowych powiązanych z jego alergią i pisałem, że może to spowodować przedwczesne zakończenie jego kariery. Chociaż moje obawy związane z alergią Novaka wcale nie ustąpiły, jestem bardzo zadowolony, że całkowicie pomyliłem się co do ich znaczenia w roku 2018. Nole powrócił w znakomitym stylu :). Co nie zmienia faktu, że w jakimś sensie dalej wszystko kręci się wokół zdrowia tenisistów jako problemu wiodącego w męskim tenisie i tak to właśnie odbieram. Start obecnego AO z absencjami męskimi wskazuje na aktualność tego problemu…

W ciągu całego roku analizowałem grę wielu tenisistek, także niektórych tenisistów, nie będę jednak przywoływał tego w tym krótkim podsumowaniu, bo nie mógłbym go już nazwać „krótkim podsumowaniem” ;)

Jaki będzie tenisowo rok 2019?
Chyba trzeba spokojnie poobserwować AO żeby cokolwiek sensownego przewidywać…

Życzę wszystkim wielu sportowych wrażeń i emocji w roku 2019.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
krnąbrny drwall

Madzia jak utknęła w przedziale 70-90 WTA, tak tkwi piąty rok, a latka lecą (w lutym skończy 27) i jeśli wciąż jeszcze serio myśli o top 50, to w tym sezonie chyba ostatni dzwonek. Ewentualna porażka w 1 r. AO oznaczałaby prawdopodobnie wypad z "100" i kiepską sytuację już na starcie sezonu, oby więc pokusiła się o coś ciekawego (czyli konkretnie o pokonanie Osaki). No a w meczu Halep - Kanepi nie wykluczam żadnego scenariusza, całkiem możliwa jest 3-setowa batalia z tajbrekami. Dla mnie niefortunny terminarz, akurat tych 3-ch (bo jeszcze Iga gra) spotkań nie będę mógł oglądać - może i lepiej, nie będę zapeszał ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

I nawzajem :). Jakoś nie mam teraz chęci do głębokich analiz przy typkach, chociaż lubię trochę "poważyć" szanse. Jeżeli chodzi o mecz Simony z Kaią, to moim zdaniem wszystko zależy od rzeczywistego stanu...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
hippekk

I nawzajem :). Jakoś nie mam teraz chęci do głębokich analiz przy typkach, chociaż lubię trochę "poważyć" szanse. Jeżeli chodzi o mecz Simony z Kaią, to moim zdaniem wszystko zależy od rzeczywistego stanu ich zdrowia. Tego się nie przyskoczy, mogą grać ostrożnie w tym sensie, że czując jakieś efekty bólowe ograniczą "ekspresję" zagrań. Ale pewnie masz rację - przy ich charakterach raczej należy oczekiwać gry na 100% aktualnych możliwości. Coś mi się kojarzy, że chyba zdeklarowałeś się głosować na Magdę. U mnie odwrotnie - napisałem gdzieś, że w jej przypadku nie będę stawiał życzeniowo... Zobaczymy czy Magda pokusi się o coś ciekawego...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

To jest turniej WS, więc żadna nie będzie się oszczędzać grając ostrożnie. Forma wymienionych przez Ciebie Simony i Aljony to rzeczywiście wielka zagadka, toteż z 8-miu meczów 1 szablonu przy nich jest...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
krnąbrny drwall

To jest turniej WS, więc żadna nie będzie się oszczędzać grając ostrożnie. Forma wymienionych przez Ciebie Simony i Aljony to rzeczywiście wielka zagadka, toteż z 8-miu meczów 1 szablonu przy nich jest największy rozrzut typów od a do d. Ja w takich przypadkach nie tracę czasu na jakieś głębokie analizy, typuję intuicyjnie ;) Co do Naomi mam nadzieję, że Linettka broniąca 130 pkt za 3 r. z ub. roku (oraz miejsca w top 100) wzniesie się na wyżyny i odstawi Japonkę z kwitkiem. Oczywiście niczego Tobie nie sugeruję, ja na Magdę postawiłem z innych jeszcze względów :)))
Trafnych typów Tobie życzę, a przede wszystkim dobrej zabawy! :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Typerek wyłącznie relaksacyjnie... ;) Pytanie - jak typować na samym początku AO wyniki w meczach tenisistek, które albo w tym roku niczego jeszcze nie grały albo grały zbyt mało żeby sensownie ich grę...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Crawford
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
hippekk

Typerek wyłącznie relaksacyjnie... ;)
Pytanie - jak typować na samym początku AO wyniki w meczach tenisistek, które albo w tym roku niczego jeszcze nie grały albo grały zbyt mało żeby sensownie ich grę ocenić? W oparciu o co?
Simona i Aljona to na chwilę obecną - tak mi się wydaje - jedna wielka niewiadoma. Czy można mówić o słabszej formie Naomi? Czy szukać koniecznie niespodzianek w pierwszej rundzie? Czy na przykład Kaia Kanepi drugi raz z rzędu może wygrać z Simoną mecz pierwszej rundy? Czy będą grały z ogromnym zaangażowaniem czy raczej ostrożnie? Trochę obawiam się możliwego w tym meczu kreczu jednej z tenisistek... Hmm.....

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Korekta Co ja wypisuję ;( Przecież wciąż jeszcze masz sporo czasu na typowanie meczów w 1 r. AO! Dajesz Hippekk! Namieszaj w typerku od startu!! :)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Harry.

Bardzo trafne podsumowanie!
Dołączam się do wszystkich userów, którzy cieszą się z Twojego powrotu.
Też się bardzo raduję :-)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
krnąbrny drwall

Korekta
Co ja wypisuję ;( Przecież wciąż jeszcze masz sporo czasu na typowanie meczów w 1 r. AO! Dajesz Hippekk! Namieszaj w typerku od startu!! :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Subiektywnik drwalla: typerkowy rok 2019 > Brak Hippkka w 1 r. Typera Australian Open 2019 :( > Udział Hippkka od 2 r.(!!) w Typerze AO :))) ach, to australijskie lato w czasie naszej zimy Otóż to, oglądanie...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
krnąbrny drwall

Subiektywnik drwalla: typerkowy rok 2019
> Brak Hippkka w 1 r. Typera Australian Open 2019 :(
> Udział Hippkka od 2 r.(!!) w Typerze AO :)))

ach, to australijskie lato w czasie naszej zimy


Otóż to, oglądanie w styczniu AO działa (jak zauważyłeś) relaksacyjnie,
a rywalizacja w Typerze wzbogaca relaks o dawkę emocji ;)
....Wskakuj Hippkku na blog Szakiego, czekamy na Twoje typy i na Twoje komentarze! :) - komentarze zawsze z jakąś myślą przewodnią, dopracowane od a do z (choć z natury subiektywne, tak jak subiektywne są wszystkie komentarze każdego z uczestników forum), zawsze interesujące i pobudzające do refleksji :)
Pozdrawiam :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)

ostatnia odpowiedź: 14 stycznia 2019 [7 komentarzy tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
marzami

Z wielką przyjemnością przeczytałam Twoje podsumowanie.
Mam nadzieję, że będziesz znowu stałym forumowiczem.
Pozdrówki:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kri100

Wino zagrzane?
Mnie interesuje finał w Sydney, mam nadzieję, że obie finalistki pokażą się dalej z dobrej strony w sezonie i jakieś tytuły im wpadną.
Co do obecnej formy Kerberówny, Woźniacki i Osaki to ciężko wyrokować jest. Na pewno Halepka jest w dołku, w dołku zdaje się tez przebywać Ostapka i Mugu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Hippekk powrocil !!! Poczytam wieczorem przy grzanym winie.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Bardzo dobra analiza :) Jednak...Wbrew wielu, nawet prześmiewczym, opiniom doceniam bardzo pracę pana Piotra jako trenera, w końcu córka jego próbowała innych rozwiązań i powróciła do tego i właśnie ten tandem zaowocował na AO. Co do tego, że Caro przegrałaby z Angie nie zgadzam się, również co do twierdzenia, że Simona była wymęczona półfinałem i dlatego przegrała z Caro. Przy płucach i "robocikowotości" Simony może ona grać takich meczów multum. Zresztą na RG pokazała, że lepiej rozłożyła siły niż w końcu też atletyczna i grająca "niewyniszczający" techniczny tenis Sloane. Twierdzę po prostu, ża Caro - zresztą uczestniczka maratonów - była również jeśli chodzi o fitness lepsza od Simony "jako takiej" na AO, niezależnie od półfinału z Angie.
>>> Co do Sereny z Naomi - rzadko widziałem coś tak wręcz uwłaczającego sędziemu, przeciwniczce z jej strony, no a publika, wiadomo robi to co myśli że Serena chce... Czy to nie straszne, ża młodziutka Naomi musiała wręcz PRZEPRASZAĆ za swoje zwycięstwo? Kto coś takiego już widział w wykonaniu jakiejś wielokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej? No i ten medialny cyrk potem...żałosne... Przegięła...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (8|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.