Na Wyspach o nich cicho

autor: migranci.co.uk | 2021-04-03, 19:56 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Przez lata w Anglii nie zauważyłem, aby rzesze rodaków pasjonowały się występami naszych futbolistów w tym kraju. Mało kto słyszał o innych polskich sportowcach na Wyspach. Za to miłym odczuciem jest rosnąca wiedza miejscowych, którzy... często widzą w piłkarskiej reprezentacji Polski więcej jakości niż ja sam.

Choć i ci więcej wiedzą o Polakach np. we Włoszech niż w angielskiej Championship albo w lidze szkockiej. Po prostu - znają przede wszystkim tych, co "na świeczniku".
Oczywiście piewrszorzędną gwiazdą jest Robert Lewandowski. Ale to do tego stopnia, że znają go nawet dzieci w szkole podstawowej. Wiem, bo sam z nimi pracuję.
Od Anglików słyszałem już takie skrajne określenia reprezentacji Polski jak "One man team" ("drużyna jednego zawodnika"), a z drugiej strony "Mighty Poland" ("potężna Polska). Nie ma tu chyba jednej powszechnej opinii nt. naszego zespołu.

Powszechna jest też wiedza o polskich bramkarzach. Przede wszystkim dwóch: Wojciechu Szczęsnym i Łukaszu Fabiańskim. Do tego wielu pamięta Artura Boruca... nie mówiąc o ludziach ze Szkocji i z Irlandii Północnej (a to przez pewnego gola).
Oczywiście popularny jest Mateusz Klich. Ale chyba... znów bardziej wśród Anglików. Trochę bardziej zaangażowani kibice słyszeli o takich graczach jak Piotr Zieliński, Arkadiusz Milik, bywa że to o Grzegorzu Krychowiaku. Nie znam nikogo, kto znałby Kamila Grosickiego... może dlatego, że nie mieszkam w Birmingham, czy Hull?

Mało kto wie o tych z Championship. Tak, to II liga, ale przecież silniejsza od większości I lig europejskich i grają tu reprezentanci polski. Owszem, znają ich kibice całkiem lokalni. Przyznam się jednak, że o transferze Przemysława Płachety do Norwich sam dowiedziałem się dopiero, kiedy pojawił się już na boisku. Pozostali giną w tłumie.

Mało kto wie o zdolnej polskiej młodzieży na wyspach. O tych dowiesz się bardziej od polskich skautów, których tutaj obecnie kilku działa i którzy chwalą się swoimi "wynalazkami" np. na Twitterze. Tudzież z publikacji w mediach krajowych.

A czy ktoś wspomina o innych polskich sportowcach występujących w Wielkiej Brytanii? Bywało, że ktoś coś wspomniał o walkach bokserskich. Parę ich było i to na niezłym poziomie.
Mieszkają tu i startują polscy kolarze. Co roku jest ktoś w Tour of Britain. Ale to tajemnica prawdziwcyh pasjonatów.
Cóż jednak zrobić, kiedy mało który Polak, zwłaszcza spoza stolicy UK, wie o tym, że najlepszą siatkarską drużyną w Wielkiej Brytanii jest IBB Polonia Londyn!

Tymczasem media polonijne raczej milczą. Polska gazeta w UK, która od czasu do czasu donosi o występach rodaków, o ich transferach na Wyspy to Merkuriusz Polonijny. Inni w ogóle mało dbają o sport, a jeżeli informują, to o wydarzeniach o zasięgu ogólnopolskim czy też ogólnoświatowym. Tudzież o IBB Polonii, ale ta sam dba o rozsyłanie informacji.

To ciekawe zjawisko. Polski kibic z Wysp dowiaduje się np. o istnieniu Kamila Jóźwiaka oglądając go w meczu reprezentacji, a nigdy nie słyszał o nim tutaj - choć ten wcale dobrze sobie radzi!
JAC

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.