Pasterki dzwony jeszcze grzmią

autor: użytkownik usunął konto | 2014-12-25, 14:17 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Ano wpadłem po tym amoku świątecznym i widzę na tablicy moc życzeń, w kokpicie wszyscy dzielą się opłatkiem i padają sobie w objęcia, nie mogę się też nie przyłączyć, choć trochę jak ten od pustego talerza.

W ostatnich dniach wiele sie mówi i pisze o meczu, który opisał w liście do The Times lekarz Brygady Strzeleckiej, a który opublikowano 1-ego stycznia 1915 r. Meczów takich było wiele i o ile na spokojniejszych odcinkach frontu do bratania się żołnierzy obu stron dochodziło przynajmniej od listopada, o tyle sport był elementem właściwym tylko dla tych wyjątkowych wydarzeń, a były one ze wszech miar wyjątkowe...

24-ego grudnia 1914r. na Anglię spadły pierwsze niemieckie bomby. Od początku Świąt kolejne dowództwa naczelne wydawały kolejne, bezwzględne rozkazy antyfraternizacyjne, a pewien kapral 6. Bawarskiej Dywizji Rezerwy napisał: "Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca w czasie wojny. Czy wy Niemcy nie macie już w ogóle poczucia honoru?"
Tymczasem ludzie wychodzili z okopów bez broni, nawet na odcinkach, gdzie walki były szczególnie zażarte, przerzucali się jabłkami zamiast granatów, zamiast bagnetów wyciągali do siebie dłonie z papierosami, wymieniali ciastami i piwem zamiast kul, a zamiast rozkazów z ust płynęły kolędy.
Trzeba powiedzieć, że inicjatywa wyszła od dołu - od tych, którzy bilety na udział w tym krwawym spektaklu wykupili sobie latami płacenia podatków i dopiero z czasem dołaczyli do nich oficerowie. Ale cóż mieli zrobić, skoro na ziemi niczyjej świętowało i grało w piłkę ponad sto tysięcy ich podwładnych?

Z takimi myślami pozdrawiam serdecznie wszystkich tych, co zamiast bomb (jak wówczas nazywano granaty) rzucają przeciwnikom jabłka. A wszystkim - przyjaciołom, wrogom, podziwiającym i pogardzającym - życzę radosnych, spokojnych i dobrych Świąt. Bo jak szary podatnik Tom, Dick i Harry (a także Heini i Henri) postanowili, że na ten czas robimy sobie przerwę we wzajemnym wypruwaniu flaków, to fiat.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Strażniczka W Blokhauzie

Jankusie, niestety nutka goryczy była w pełni uzasadniona.
Pozdrawiam pomiędzyświątecznie :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Światło w sercu to prawdopodobnie mam, przynajmniej dopóki jakaś skrzeplina całkiem go nie zalepi, ale jak zwykle bardzo dziękuję i przepraszam, że tak trochę z nutką goryczy odpowiedziałem na wszystkie...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Jankus

Światło w sercu to prawdopodobnie mam, przynajmniej dopóki jakaś skrzeplina całkiem go nie zalepi, ale jak zwykle bardzo dziękuję i przepraszam, że tak trochę z nutką goryczy odpowiedziałem na wszystkie życzenia, ale cóż - dzwonki czasem dzwonią za wysoko, jak na uszy niektórych ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Komentarz usunięty przez użytkownika

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
YoloUT

Zdrowych, Wesołych, Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, pijanego Sylwestra oraz wszystkiego co najlepsze w tym nadchodzącym Nowym Roku życzy YOLO :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.