Zaczynamy Roland Garros 2017!

autor: MH2004 | 2017-05-27, 22:05 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Pora rozpocząć jedno z czterech najważniejszych wydarzeń w tenisowym roku kalendarzowym. Jest końcówka maja - zatem czekają nas blisko dwa tygodnie z najlepszymi zawodnikami, najlepszymi zagraniami, największymi emocjami...a wszystko to odbywać się będzie na kortach Rolanda Garrosa we Francji. Wielu kibiców interesujących się tenisem, jak co roku, zapewne ma swoich wielkich faworytów do końcowego zwycięstwa, wybranych pod kątem różnych analiz, czy to przyglądając się ostatnim turniejom na kortach ziemnych, czy też biorąc pod uwagę umiejętność gry na tej specyficznej nawierzchni, jaką niewątpliwie jest ceglana mączka. Niektórzy z nas swoich faworytów wybrali z czystej sympatii do zawodników, czy też zawodniczek...bo przecież wiara potrafi czynić różne cuda. W dzisiejszym (pierwszym) wpisie na blogu, postaram się przedstawić zawodników, którym przede wszystkim będę kibicował (zarówno ze względów formy, jak i własnych zamiłowań). Myślę, że wśród nich będą zwycięzcy tego turnieju, ale o tym przekonamy się 11 czerwca 2017 roku.

Komu będę kibicował wśród mężczyzn:

1. Rafael Nadal (Finał)
Tutaj nie ma za wiele co pisać. Rafa jest królem mączki, wygrywał tutaj dziewięć razy, ostatnio triumfował prawie we wszystkich większych turniejach na tej nawierzchni.

2. Dominic Thiem (porażka w półfinale)
Co prawa sądzę, że jeszcze jest troszkę za wcześnie, aby Austriak wygrał ten turniej, ale jego ostatnia dyspozycja jest wręcz fantastyczna. Osobiście uwielbiam styl gry Thiema, wszystkie ostatnie mecze jakie miałem przyjemność oglądać, były fantastyczne. No może oprócz tej dotkliwej porażki z Djokovicem. Uważam, że może namieszać w tym turnieju... i oby tak było!

3. Alexander Zverev (porażka w I rundzie z Verdasco 4-6  6-3  4-6  2-6)
Młodszy z braci Zverevów prezentuje się ostatnio wybornie. W pięknym stylu zwyciężył w Rzymie, nie dając większych szans samemu Novakowi. Bardzo ciężko było go przełamać, więc jeśli dalej będzie tak dobrze rozgrywał własne gemy serwisowe to namiesza... i tutaj w przeciwieństwie do Thiema, myślę, że mógłby ten turniej nawet wygrać.

4. Stan Wawrinka (Finał)
W sezon na mączce nie wszedł zbyt dobrze. W Monako porażka z Cuevasem, w Madrycie z Pairem, a w Rzymie z Isnerem. Dzisiaj jednak wygrał turniej w Genewie i jego pewność siebie zapewne urosła. Dodatkowo Stana nigdy nie można lekceważyć. Ten mój typ jest także, nie ukrywam, z czystej sympatii do fantastycznego Szwajcara.

5. Novak Djokovic (porażka w ćwierćfinale)
Tutaj napiszę tylko, że Novak nawet w średniej dyspozycji może wygrać cały turniej, a w Rzymie grał całkiem przyzwoicie.



Komu będę kibicował wśród kobiet:

1. Karolina Pliskova (porażka w półfinale)
Jedna z trzech moich tenisowych ulubenic. Przyznam się, że lubię jej styl gry - mocny, agresywny serwis, dużo długich, szybkich i kończących uderzeń z forehandu. Co prawda ta nawierzchnia nie jest jej ulubioną i średnio jej wychodzi tutaj gra, ale mimo wszystko w nią wierzę, bo wiem, że stać ją na bardzo dobry występ - oby jak najdłuższy.

2. Johanna Konta (porażka w I rundzie z Hsieh 6-1  6-7  4-6)
Analogiczna sytuacja jak u Czeszki. Druga z moich ulubienic, którą stać na bardzo dobrą grę. Niech zajdzie jak najdalej.

3. Simona Halep (Finał)
Jeśli nie będzie jej dokuczał ten uraz, to zajdzie daleko. Obecnie gra najrówniej, najpewniej i najspokojniej wśród wszystkich zawodniczek WTA. Gra mądry tenis i nie popełnia za dużo błędów. Najtrudniejszym sprawdzianem będzie jeśli trafi na mocno bijącą zawodniczkę, ale z każdego pojedynku może wyjść zwycięsko.

4. Kristina Mladenovic (porażka w ćwierćfinale)
Kiki również potrafi grać na cegle. Dobry serwis, wiele kończących uderzeń i również mądra gra. Miała trochę czasu na odpoczynek i myślę, że udało się jej zregenerować. Na pewno namiesza na paryskich kortach.

5. Elina Svitolina (porażka w ćwierćfinale)
Trzecia i ostatnia z moich ulubienic. W tym przypadku jednak uważam, że wśród "moich" zawodniczek ma największe szanse na końcowe zwycięstwo. Udało się wygrać w Rzymie, dobra forma i bardzo dobrze potrafi się poruszać na korcie.


Komu będę kibicował wśród kobiet [gra podwójna]:

1. Makarova/Vesnina (porażka w ćwierćfinale)
Rosjanki zawsze trzeba traktować poważnie. Potrafią grać naprawdę piękny i skuteczny tenis. W turnieju rozstawione są z numerem drugim, a w ich ćwiartce nie ma kto za bardzo im zagrozić. Jeśli wygrają swoją ćwiartkę, to wówczas wszystko jest możliwe.

2. Babos/Hlavackova (porażka w II rundzie)
Para węgiersko-czeska pokazała w turniejach rozgrywanych na mączce, że potrafi być groźna i skuteczna. Wygrany turniej w Rabacie, przegrany finał w Madrycie i przegrany super tie-break w półfinale w Rzymie jasno wskazują, że z tą parą należy się liczyć. Na paryskich kortach są rozstawione z numerem piątym.

3. Hingis/Chan (porażka w półfinale)
Tutaj nie ma za bardzo co się rozpisywać. Tę parę zawsze należy postrzegać w kategorii faworytek. Bardzo duże szanse na końcowe zwycięstwo.

4. Kuznetsova/Mladenovic (porażka w III rundzie)
Tutaj trochę takie moje życzenie bo niestety nie sądzę, że ta para mogłaby wygrać cały turniej. Niemniej jednak wszystko jest możliwe, obie zawodniczki w grze pojedynczej ostatnio w dobrej formie, dodatkowo Kiki bardzo utytuowana w deblu. Kto wie?

5. Hradecka/Siniakova (porażka w półfinale)
Tutaj też nie sądzę, żeby ta para mogła zajść aż do finału, jednak zawsze należy się z nią liczyć. Przy "dobrych wiatrach" zawodniczki pochodzące z Czech także mogą namieszać.

---
6. Barty/DellAcqua (Finał)
Ta para to taki mój czarny konik. Uważam, że Australijki nie wylosowały najgorzej i mają całkiem duże szanse, aby zajść daleko w tym turnieju. Śledzę tę parą od dłuższego czasu i mimo, że cegła nie jest ich ulubioną nawierzchnią, to myślę że mogą solidnie tutaj namieszać.


Komu będę kibicował wśród mężczyzn [gra podwójna]:

1. Herbert/Mahut (porażka w I rundzie)
Największa nadzieja gospodarzy na zwycięstwo. Do tej pory nie radzili sobie najlepiej, jednak ostatnio wygrany turniej w Rzymie na pewno podbudował francuskich deblistów. Z tą parą zawsze trzeba się liczyć i grając przed własną publicznością zawodnicy na pewno dadzą z siebie wszystko.

2. Kubot/Melo (porażka w II rundzie)
Osobiście najbardziej liczę na tę parę. Nie tylko dlatego, że jedną drugą stanowi Polak - Łukasz Kubot, ale i dlatego, że ostatnio zwyczajnie grają bardzo dobrze i równo. Obaj znakomicie potrafią grać pod presją, dość często jak na grę deblową potrafią przełamać przeciwników. Liczę co najmniej na ćwierćfinał.

3. Lopez/Lopez (porażka w I rundzie)
Tutaj nie ma za bardzo co się rozpisywać. Obrońcy tytułu, z nimi zawsze należy się liczyć. Osobiście uważam, że w tym turnieju nie ma zbyt dużych szans na ich końcowy triumf, jednak mogą zajść dość daleko. Wszystko się rozstrzygnie już w pierwszej rudndzie, gdzie zmierzą się z bardzo groźną parą Peralta/Zeballos.

4. Dodig/Granollers (porażka w ćwierćfinale)
Para chorwacko-hiszpańska pokazała już w Rzymie, dochodząc do finału, że trzeba brać ich na poważnie. Dodig to przecież Mistrz Rolanda Garrosa z 2015 roku w parze z Marcelo Melo. Granollers to także znakomity deblista.

5. Kontinen/Peers (porażka w I rundzie)
Przez wielu rozstawiona z numerem pierwszym para fińsko-australijska jest uznawana za faworytów. Kontinen i Peers pokazali, że potrafią się mobilizować na ważne turnieje. Co prawda Mistrzowie Australian Open zdecydowanie lepiej radzą sobie na nawierzchniach twardych, jednak są już tak zgrani i tak doświadczeni, że zwyczajnie nie można ich lekceważyć. Według mnie, raczej na zwycięstwo nie ma szans, ale ćwierćfinał lub półfinał jest jak najbardziej w zasięgu.

----
6. Matkowski/Roger-Vasselin (porażka w II rundzie)
To już tylko moje małe życzenie. Marcin wystapi w parze z bardzo dobrym i znanym deblistą - Edouardem Rogerem-Vasselin, Mistrzem French Open z 2014 roku. Tutaj nie ma co ukrywać, nie ma praktycznie żadnych szans na końcowy triumf, jednak będę bardzo mocno kibicował tej parze. Niestety losowanie nie było zbyt łaskawe i już w pierwszej rundzie zmierzą się z bardzo mocną parą Monroe/Sitak. Później w trzeciej rundzie (1/8 finału) mogą trafić na parę Lopez/Lopez. Po prostu trzymajmy kciuki tak mocno, jak za parę Kubot/Melo.


Komu będę kibicował [gra mieszana]:

1. Chan/Peers (porażka w I rundzie)
Zarówno Chan, jak i Peers to znakomici debliści. John fantastycznie serwuje i gra z głębi kortu, za to Chan bardzo naturalna i niebezpieczna przy siatce. Para rozstawiona z numerem pierwszym powinna być jak najbardziej zaliczana do grona faworytów.

2. Mirza/Dodig (III runda)
Bardzo podobna sytuacja jak powyżej, z tym że mi osobiście bliższa jest reprezentantka Indii. Bardzo lubię grę Mirzy i w każdym turnieju w którym wystepuje uważnie śledzę jej losy. Bywały takie momenty, że grając w parze z Hingis - obie tenisistki wygrywały praktycznie wszystko. Po podziale tej pary Szwajcarka gra z sukcesami z jedną z sióstr Chan, za to Mirza raz gra z Barborą Strycovą, a raz z Jarosławą Shvedovą. O Ivanie Dodigu nie trzeba się za bardzo rozpisywać, dalej gra na bardzo dobrym poziomie. Para ta w zeszłym roku przegrała dopiero w finale.

3. Hingis/Paes (porażka w I rundzie)
Nie ma co się za bardzo rozpisywać. Znakomita Martina zagra u boku dość wiekowego, jednak dalej dobrze grającego Paesa. Warto napisać, że przecież ta para będzie bronić zdobytego przed rokiem tytułu.

---
4. Hradecka/Matkowski (III runda)
Uważam, że para czesko-polska nie jest całkowicie bez szans. Lucie to bardzo dobra deblistka, a nie należy zapominać, że w 2015 roku grali tutaj w Paryżu w wielkim finale miksta. Dużo zależeć będzie od gry Marcina i oby było jak najlepiej.

Na koniec chciałbym wszystkim tenisowym sympatykom życzyć, aby ich ulubieńcy rozegrali turnieje życia i zaszli jak najdalej. Oby tutaj na forum nie było zbyt wiele obraźliwych komentarzy pod adresem innych zawodniczek i zawodników. W końcu pamiętajmy, że to nasze tenisowe święto i oby wygrał sport! Pozdrawiam wszystkich! :)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
margota

Fajnie się czyta i gratki dla Ciebie za obiektywizm :))
Moje marzenie to takie by Jerzula w przyszłym roku trafił na Twojego bloga :))
Niestety dzisiaj zakończył RG :(
Miłego :))

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Queen Marusia

Fajne.Przyjemne i zwiezle.Co do panow to zgadzam sie prawie calkowicie , co do dziewczyn to tylko w polowie ale kazdy lubi co lubi.Zaczynamy jutro.Totalnie Vamos Rafa !!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Crush

Bardzo fajny blog :)) ..no to dorzuce moje nadzieje :) Z ulubienic poza tym że za każdą, to najbardziej będe za Darią (każde zwycięstwo ucieszy, samo oglądanie jej daje mnóstwo radości i przyznam że jest już ulubienicą #1 :)), za Eliną (z nią nadzieje ogromne i wierze że może zdobyć tytuł,), za Gienią (choć martwi czy wszystko ok i będzie w stanie grać tak pięknie jak w Madrycie), no i za Mladenką (ona także może celować w tytuł). U panów też sprawa jasna. Mimo że za wszystkimi ulubieńcami tak samo mocno, to jednak co nawierzchnia to nawierzchnia i najbardziej trzymam za Novakiem i Dominikiem, a z nich bardziej za Djoko gdyż forma rośnie, wysoka porażka Dominika z nim ostudziła nadzieje że Domi mógłby wygrać RG (chyba nie teraz jeszcze), no i na paryskich kortach Novak byłby zdolny znowu ograć króla :) ,który to Rafa gdyby zdobył decime to byłoby piękne ukoronowanie jego kariery! :) Ale to dopiero gdyby wygrał ;p bowiem ulubieńcy też mają swoje marzenia o wygraniu :))
To jednak tylko lub aż "ogólne" nastawienie gdyż zapowiada sie dużo meczów z emocjami:) Oczywiście ściskam za Nicka, za Cici, aby Pliska zaszła jak najdalej, aby Petra odniosła kilka zwycięstw, tak samo Bornie udało sie zdobyć troche cennych punktów, żeby malutka Lauren coś wygrała, i życze Timi by jak najlepiej wykorzystała wg mnie całkiem niezłą drabinke :) która nie musi być tak trudna jeśli potencjalnie groźna przeciwniczka wcześniej odpadnie a to wszystko możliwe :)
Oczekiwania związane z ulubionymi zawodnikami to jedno, natomiast będzie cieszyć gdy u pań wygra ta która jeszcze nie ma tytułu :) A u panów z kolei fajnie żeby było trochę niespodzianek acz przyznam szczerze że znacznie mniejsze zainteresowanie mam turniejem panów. Jak dla mnie mógłby sie odbywać tylko Roland Garros Kobiet :)))
Życze wszystkim wielu pięknych emocji związanych szczególnie z ulubionymi osobami :)) Co prawda zwycięzca może być tylko jeden, niemniej nie każdy ma takie same szanse na tytuł i np mnie by już bardzo ucieszyło jeśli wszyscy ulubieni przeszliby w komplecie pierwszą runde :) ...a potem drugą :)) ...trzecią :))) ...wszyscy doszli do finału i nie trafili na siebie ;D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pao

Bardzo fajnie Ci wyszedł ten premierowy blog. :)
Ja jak zapewne wiesz będę w tym turnieju mocno kibicował przede wszystkim moim ulubionym, czyli Muguruzie i Novakowi, aby zrobili co w ich mocy ku powtórzeniu sukcesu sprzed roku. Nie będzie łatwo, większość zawodników i zawodniczek które opisałeś również mają duże szanse na końcowy triumf, zwłaszcza u Pań gdzie wszystko w tym roku jest bardzo otwarte i jest wiele zagadek. Moje wymarzone finały to Muguruza-Halep/Svitolina u Pań i Zverev-Djokovic (ale z odwrotnym wynikiem jak w Rzymie) u Panów ;) Chociaż pewnie wygra Rafa i to mnie wcale nie zmartwi. Mam nadzieję że turniej będzie ciekawy, z wieloma pięknymi, zaciętymi meczami i każdemu również życzę tego samego co Ty. Niech Wasi ulubieńcy zajdą jak najdalej i dostarcza Wam wiele radości. Pozdrawiam :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
krótka piłka

Ładnie opisane :) Jeśli o mnie chodzi, to "zaczynam" od jutra meczykiem o g.11 i nie będzie to Kvitova - Boserup (ale trzymam za Petrę z całych sił). Byłoby wspaniale, gdyby Angie spotkała się z Czeszką w 4r., co może być trudne, biorąc pod uwagę przeciwniczkę w rundzie pierwszej ;) U pań sporo może się wyjaśnić po pierwszych dwóch rundach i prawdopodobnym odpadnięciu kilku faworytek. Zostawiając realizm na boku, kibicuję Bacsinszky, Svitolinie, Czeszkom, Andzi aby dotrwała tych kilka rundek i wyszła z mentalnego "dołka". Trzymam kciuki, aby Magda i Agnieszka nie musiały przeżywać dramatu zbyt wczesnej porażki. Podobnie Roberta i Sara. Myślę, że Francesca w pięknym stylu pożegna się na korcie, który przyniósł jej mistrzostwo. U panów marzy mi się finał Rafy z Wawrzynkiem, ale z oczekiwaną wygraną Nadala (bo król mączki jest tylko jeden ;)). Królowa mączki też jest jedna, ale pozwolicie, że nie zapeszę wymieniając z imienia i nazwiska ;) Ok, żarty na bok.
Wszystkim kibicom tenisa życzę wspaniałych meczy i emocji podczas ich oglądania (w pracy, szkole, na uczelni etc.).

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
marzami

Bardzo fajny blog.....starannie napisany;)
Mam dwóch ulubionych tenisistów.....Novaka i Dominica.....trzymać też będę za innych....w dalszej kolejności....jedni mniej, a inni bardziej mnie interesują:)
Dziewczyny schodzą na dalszy plan, ale będę oglądała....bez takich emocji, jak facetów, ale będę;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ACElina

Bardzo fajny blog :) Ja w szczególności u kobiet trzymam za Elinę Svitolinę, w drugiej kolejności za Timeę Bacsinszky, ale także za Julię Goerges (w 2r o ile obie awansują z Bacsinszky...zagrajcie dobry mecz laski!), Petrę Kvitovą, Karolinę Pliskovą, Darię Gavrilovą, Dominikę Cibulkovą, Eugenie Bouchard, Bethanie Mattek Sands, Dankę Kovinic, Anastasię Pavlyuchenkovą, Kiki Bertens, Janę Cepelovą (choć ta w pierwszej rundzie ma Halepkę, ale liczę, że dobrze się zaprezentuje)... Trzymam także kciuki za ubiegłoroczną zwyciężczynię, Garbine Muguruzę, oby obroniła jak najwięcej punktów :) I za Agnieszkę, żeby wygrała ze dwa mecze. Upppsss dużo tego ;) No cóż, u facetów będzie mniej - trzymam tylko za Rafę Nadala i dobry wynik u Jacka Socka.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Vivendi

Gratuluję! Sympatyczny blog. Podsumowanie subiektywne ale konkretne i z poszanowaniem innych zawodników oraz uczuć pozostałych użytkowników. Lajka dostaniesz jak będę korzystała z komputera stacjonarnego i pozbędę się uroków "ajaksu".....

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.