2.Sezon ogórkowy na SF trwa - "a ty z tej próżni czemu drwisz.."

autor: TenSybil | 2012-11-23, 23:39 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
FanowiRadwana vel FanowiJusIsi dedykuję z sympatią:))

Dzisiaj, z największą przyjemnością, mam zaszczyt Państwu przedstawić jeden z moich ulubionych wierszy Mirona Białoszewskiego z dyptyku "Filozofia Wołomina" - Mit naoczny..:)) Dlaczego ulubiony. Po pierwsze - warszawski, poniekąd:), po drugie - krótki i zabawny, po trzecie kojarzy mi sie z Dudą-Graczem, który wcale nie jest tak kiepskim malarzem, jak sie teraz sądzi, ale czas to jeszcze pokaże.. Po czwarte - jest Mirona, którego uwielbiam, a w moim pokoju wisi w zwiazku z tym jego duże zdjęcie. Po piąte o folklorze miejskim (podmiejskim), a sam się tego folkloru częścią czuję, jako mieszkaniec Kamionka. A poza tym jest, jak to się często u Białoszewskiego zdarza naszpikowany wręcz aluzjami erudycyjnymi. I biblijnymi i archeologicznymi:), i jeszcze innymi.. Nie lubię tego słowa - kulturowymi, kiedyś powiedziano by - kulturalnymi..;)
Dlaczego zaliczyłbym go do "zapoznanych arcydzieł "?  Ponieważ przedstawia obrazek (znowu swoista weduta - scenka rozdajowa) z epoki "słusznie minionej":), o której będziemy ( w 90% na szczęście) stopniowo zapominąć i wtedy "nikt nie  nie odgadnie jej obrządku".. jak mówi podmiot liryczny.. Taak.  Autor  sygnalizuje wyraźnie świadomość procesu "zapoznawania" tamtej rzeczywistości, a my czytelnicy nie koniecznie chcemy, by ten wiersz podzielił jej losy... W scenkach rodzajowych Mirona tli się bowiem coś, co mnie zawsze dogłębnie porusza - swoisty humanizm. On kocha swoich bohaterów. Czy będą nimi mieszkańcy Chamowa, czy pijący piwo robotnicy, w chrakterystycznych stebnowanych kubrakach (będących "na wyposażeniu większości zakładów produkcyjnych w PRL) .., czy wreszcie moja ulubiona bohaterka KiciaKocia, którą kocham od lat, jak siebie samego:)

Mit naoczny

Budka piwa - stajenka Wołomina
nad nią strzecha nie... ale markiza

Pytacie o gwiazdę?
Jest
na jawie u latarni
i prócz tego długa jako sznur
wisi i rozbija się o śnieg
Markiza
przewleczona
gwiazdą.
Dla kogo szopa?
Wiem, sprawdziłem: dla trzech
pasterzy w waciakach,
stebnowanych króli,
dla nich codnieje.

U drugich brzegów śniegu
czekam,
czy przyjdą i dziś.

Troi się nowy śnieg.
Co będzie, gdy nie przyjdą
i ten biały budkę z piwem zawiekuje?!

(Już to samo było
z graniastosłupami świątyń, które
odbito z piasku.)

Nikt wtedy nie odgadnie jej obrządku.__________________

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Vivendi

Początki współczesnej notacji muzycznej to oczywiście średniowiecze. Carl Orff zainspirowany XIII wiecznym kodeksem Carmina Burana napisał swój słynny utwór w latach 30-tych XX wieku. Wśród pieśni tam zawartych jest sporo "ówczesnej rozrywki" - pieśni żakowskich, biesiadnych, etc.
Udało mi się znaleźć naprawdę ciekawe nagranie ze świetnymi wykonawcami. Koniec lat osiemdziesiątych - Filharmonicy Berlińscy, Seiji Ozawa i Kathleen Battle ...


| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Jasne - Carmina Burana - koniecznie!!

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Vivendi

Za piwem nie przepadam, a budki to chybabym skorzystała w sytuacji zagrożenia życia. Ale pamiętam je z dzieciństwa (oj źle się wówczas mówiło o ich klientach) i od bardzo, bardzo dawna nie kojarzę takiego widoku. Nie dość, że wymarły, to jeszcze dawno.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Ja to za bardzo piwoszem nie jestem, ale chyba ...wymarły??

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.