TenSybil - lubi

  • TenSybil lubi Komentarz

    Chciałoby się zacytować wypowiedź Jerzego na temat Djokovicia. ;)

  • TenSybil lubi Komentarz

    spokojnie kochani! królową pożegnań i tak jest Patty Schnyder. :D


    epickie. :)

  • TenSybil lubi Komentarz

    Już wczoraj pisałem, że analizowanie sytuacji mającej miejsce po meczu Radwańskiej z Lisicką można porównać do "rozkładania zera na czynniki pierwsze". Widzę, że ta groteska trwa w najlepsze...

  • TenSybil lubi Komentarz

    Rozumiem że kwestia tego podania ręki wkroczy na stałe do naszego stale wałkowanego repertuaru hejtów i hejcików? W sumie ciekawie, odpieranie "olimpijskich" ataków stawało się nudne.

  • TenSybil lubi Komentarz

    Hahahah, będę o tym pamiętać Sybilu-Hejterze :D
    Tak już mam, że stwierdzenie "krótko i na temat" jest mi obce :)

  • TenSybil lubi Komentarz

    jestem zadowolony ze statystyków Andy'ego. dobry return, a statystyka asów powala. :)

  • TenSybil lubi Komentarz

    Chodzi mi o to, że to tłumaczy sporo błędów JJ przy drugim podaniu. Musiał strasznie ryzykować, w przeciwnym razie szkolenie od Muzzy wychodziło :)

  • TenSybil lubi Komentarz

    Brytole klaszczą po zepsutych piłkach JJ, ale za wyładowanie energii na siatce buczenie... To jeszcze Wimbledon?

  • TenSybil lubi Komentarz

    Co do niedzielnego finału, to oczywiście jestem za Murray'em. Nie tylko dlatego, że od zawsze mu kibicuję.
    Wszyscy na tym forum są przekonani, że Novak jest w tym turnieju absolutnie nie do ruszenia. Już dziś okazało się, że się przeliczyli. Juan Martin Del Potro stoczył z nim niesamowity, trwający aż 4 h 43 minuty bój. Argentyńczyk niestety dziś nie wygrał, ale obalił to przekonanie, że Djoković jest na tegorocznym turnieju do tego stopnia solidny, że nikt nie jest w stanie mu zagrozić. Buki też są ze Serbem, więc niech na przekór temu wszystkiemu wygra Andy.
    Od samego początku wierzę, że wreszcie wygra ten Wimbledon. Będę trzymać kciuki w niedzielę, COME ON MUZZMAN!

  • TenSybil lubi Komentarz

    Mecz skomentuję w ten sposób: spodziewałam się tego, ale Jerzyk stawił opór rywalowi i zaprezentował się z dobrej strony. Pominę tutaj może sympatie, bo już mój avatar wręcz krzyczy, czyją jestem fanką, a dziś Brytyjczycy działają na Polaków jak płachta na byka, więc przejdę do analizy.
    Przede wszystkim już od początku było widać, że Murray gra zupełnie inny mecz niż ta katastrofa z Verdasco. Od początku był pewny siebie i solidny- dokładnie taki, jakim powinien być wicelider światowego rankingu tenisistów. Co mnie jednak zaskoczyło- Jerzy dotrzymywał mu kroku i ostatecznie rozstrzygnął partię na swoją korzyść. Zastanawiałam się, czy przy wysokim prowadzeniu w tie-breaku pęknie, ale wytrzymał tę presję.
    O losach drugiego seta zadecydowało zdobyte przez Szkota już na początku przełamanie. Potem Brytyjczyk utrzymał solidną grę, nie pozwalając naszemu rodakowi na odłamanie i po prostu doprowadził seta do końca.
    Przyznam, że przy tym 4:1 przecierałam oczy ze zdumienia. W ogóle trudno mi było uwierzyć w to przełamanie serwisu Muzzmana, który przecież nie oddał podania przez dwa sety! Potem jednak w jakiś niewytłumaczalny sposób Janowicz roztrwonił tę przewagę, a potem już wszystko poszło z górki.
    Myślałam, że po zamknięciu tego dachu nasz tenisista powróci z nową energią, ale wydarzenia z poprzedniej partii cały czas na nim ciążyły. Ponownie szybko przegrał serwis, a Andy'emu nie pozostało nic innego, jak do końca meczu utrzymywać swoje podanie.
    Spostrzeżenie o dużej liczbie niewymuszonych błędów jak najbardziej trafne, jednak łatwo można je wytłumaczyć, biorąc pod uwagę fakt, że przeciwnik to jeden z najlepiej returnujących zawodników świata.
    Była jednak ta spora różnica pomiędzy tenisistami, choć w pierwszym secie i przez część trzeciego Polak naprawdę dotrzymywał kroku Brytyjczykowi. Przewidywałam, że tak będzie, ponieważ Andy Murray w Wielkich Szlemach prezentuje się w ostatnim czasie naprawdę doskonale. Na mniejszych turniejach grywa za to słabiej, często poważnie zawodząc oczekiwania swoich kibiców. Porażka w hali Bercy to jeden z kilku kiepskich występów Szkota w zawodach z cyklu ATP. Tak jak jednak napisałam, nie przywiązywałabym do niej zbyt dużej wagi, ponieważ Wielki Szlem rządzi się swoimi prawami, a na dużych imprezach Muzzman jest prawdziwą gwiazdą.

  • TenSybil lubi Komentarz

    Wielkie brawa dla Andy'ego i dla Jerza! To był wspaniały mecz!

  • TenSybil lubi Komentarz

    a zobacz co wypisują brytyjskie media o Polaku... ja tam żadnych złośliwości nie znalazłem, ba - bardzo chwalili Polaka. słusznie, bo grał bardzo dobrze. przed meczem z Andy'm tez pisali o nim w superlatywach.

  • TenSybil lubi Komentarz

    Cała przyjemność po mojej stronie, chyba jako nieliczni nie kibicujemy tutaj flagom, a swojego zdania i tolerancji dla innych strzegę nadzwyczaj pilnie :P

  • TenSybil lubi Komentarz

    jerzyk twierdzi ze najbardziej lubi twarda nawierzchnie wiec zobaczymy us open :D

  • TenSybil lubi Komentarz

    Brawo Jerzyk, nie ma co się rozwodzić nad meczem. Dzięki za przełamanie granicy półfinału Wielkiego Szlema w singlu panów i za ten cały zakręcony tydzień Polaków, w którym miałeś znaczny udział. Teraz z czystym sercem mogę napisać: Andrzej po tytuł! ;D

  • TenSybil lubi Komentarz

    ba od początku sezonu! on swietnie gra juz od ponad roku. ale co poradzimy na kibiców sukcesu. :) ja pamietam Jerzego jeszcze z challengerów. oni pewnie nawet nie pamiętają o pierwszym wielkoszlemowym występie Jurka, jak pokonał Gulbisa i miał meczowe z Mayerem. ale my pamiętamy. :) i ciekawi mnie czy takimi samymi patriotami byli jak Jurek na poczatku sezonu przegrywał z Bakerem czy z Hanescu. :D

  • TenSybil lubi Komentarz

    no tak, hejter. :D

  • TenSybil lubi Komentarz

    Andyyyyyyyyyyyy! teraz po tytuł! salvo! udało się! :D

  • TenSybil lubi Komentarz

    Loool...wiecie, co mnie rozbawiło? Janowicz wszystkich chce przytulać xD Zarówno Federer w Rzymie, jak i Muzzman na Wimblu lekko zaskoczeni odwzajemnili uścisk :)

  • TenSybil lubi Komentarz

    Wielka szkoda... Gratulacje dla Janowicza za ten turniej!