Ach ten TENIS .... HH i JJ :))

autor: margota | 2019-07-11, 09:45 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Kibice boją się, by Hubert Hurkacz nie został drugim Jerzym Janowiczem.
A powinien!

Dominik Senkowski10.07.2019 18:19

Część kibiców, ciesząc się z sukcesów Huberta Hurkacza, jednocześnie atakuje Jerzego Janowicza. Zapominają, że podchodzący z Łodzi zawodnik, osiągnął największe po Wojciechu Fibaku sukcesy spośród wszystkich polskich singlistów.
Ilekroć pojawia się w internecie artykuł na temat Huberta Hurkacza, w komentarzach można przeczytać obawy internautów, by nie poszedł on w ślady Jerzego Janowicza. Troska o naszego obecnie najlepszego singlistę jest oczywiście zasadna, ale niechęć co poniektórych do Janowicza przesłania im fakty i zaburza racjonalne myślenie. Pod pewnym względami wręcz życzyłbym Hurkaczowi, aby był "drugim Janowiczem".
Dlaczego?
Bo największym sukcesem pochodzącego z Łodzi zawodnika jest jak dotychczas półfinał Wielkiego Szlema (Wimbledon 2013), a u Hurkacza trzecia runda Wielkiego Szlema (Wimbledon 2019).Bo Janowicz, dochodząc do wspomnianego półfinału w Londynie sześć lat temu, miał 22 lata - tyle samo, co dziś ma Hurkacz.Bo Janowicz osiągnął największe sukcesy w polskim męskim singlu po Wojciechu Fibaku.Bo Janowicz, to jedyny obok Fibaka Polak, który był w top 20 rankingu ATP singlistów (najwyżej na 13. miejscu w sierpniu 2013 roku), a najwyższa pozycja Hurkacza to jak na razie 41.Hurkacz ma oczywiście szanse poprawić rezultaty osiągnięte przez Janowicza. Niemniej jednak, na ten moment większe sukcesy ma na koncie łodzianin.
Dalsza kariera Jerzego Janowicza nie ułożyła się po jego myśli. Kontuzje spowodowały, że od prawie dwóch lat nie zagrał ani jednego meczu. Niektórzy twierdzą również, że i sprawy mentalne zaważyły na pogorszeniu jego formy. Nie zmienia to jednak faktu, że (nie licząc Fibaka), nie mieliśmy nigdy lepszego singlisty. Niedoceniane jego wyników jest trudne do zrozumienia. Zwłaszcza w takim kraju, jak Polska - tenisowo wciąż zacofanym.
Tenis w Polsce wciąż kulejeBywały czasy, że nie było żadnego Polaka w top 100 rankingu ATP. Teraz jest jeden - Hubert Hurkacz (48. ATP), a Kamil Majchrzak jest coraz bliżej - obecnie 108. na świecie. Kolejni? 538. jest Daniel Michalski, a 539. Paweł Ciaś. Brakuje nam nie tylko zawodników na wyższym poziomie, ale i turniejów. Challangery w Szczecinie czy w Poznaniu są atrakcyjne, ale i tak wstyd, że w jednym z największych państw w Europie nie ma ani jednego turnieju głównego cyklu ATP ani WTA. To nie tylko problem dla kibiców, że nie mają szansy zobaczyć z bliska najlepszych tenisistów, ale przede wszystkim dla naszych zawodników. Organizatorzy przyznawaliby im dzikie karty, które dawałyby możliwość kontaktu z dużo lepszymi rywalami. Tak czynią np. szefowie Indian Wells czy Miami, dzięki czemu od lat gra tam Amanda Anisimova i dużo wcześniej niż jej rówieśniczka Iga Świątek mogła ogrywać się z mocnymi przeciwniczkami.
Sukcesy nie są zasługą systemuNie ma w Polsce także wielu kortów trawiastych, a mimo to od lat nasi zawodnicy błyszczą szczególnie na tej nawierzchni. Aż strach pomyśleć, jakie byśmy osiągali na trawie wyniki, gdybyśmy mieli więcej takich obiektów. Generalnie brakuje nam wciąż też systemu, który "tworzyłby" nowe nazwiska. Sukcesy Świątek, Hurkacza, Radwańskiej czy Janowicza to głównie efekt ciężkiej pracy samych zawodników i ich rodziców oraz trenerów. - Często kiedy łapałem dobrą formę, to pojawiały się problemy zdrowotne. Zdarzało się, że poleciałem na turniej i skręciłem kostkę lub bolało mnie kolano. Przydarzyło mi się też kilka błędnych decyzji dotyczących wyboru turniejów oraz ich rozgrywania. Za szybko wracałem na kort. Wszystko sprowadza się do tego, że brakowało pieniędzy. Nie mogłem polecieć wszędzie tam, gdzie chciałem. Nie mamy tak lekko jak koledzy z Zachodu - mówił Kamil Majchrzak w marcu w wywiadzie dla TVP Sport.
W tym roku zainaugurowano cykl LOTOS PZT Polish Tour, który ma się przyczynić zarówno do rozwoju polskiego tenisa, jak i karier młodych zawodników z naszego kraju. Słuszna idea, ale na efekty trzeba będzie poczekać. Tymczasem np. na takich Węgrzech, kilka razy mniejszych od Polski, rozgrywane są w ciągu roku turniej WTA, ATP oraz kilkanaście mniejszych imprez tenisowych. Polska pod tym względem wciąż jest daleko w tyle za innymi krajami.
Trudno zrozumieć, dlaczego ciesząc się z sukcesów jednego zawodnika (Hurkacz), część osób za wszelką cenę musi atakować innego zawodnika (Janowicz). Tym bardziej, że nasz męski tenis nie jest bogaty w znakomite rezultaty. Tych mamy raczej niewiele w ostatnich latach, dlatego warto szanować graczy, do których one należą. A nowym tenisistom życzyć, by chociaż dorównali poprzednikom. Hurkacz, podejrzewam, wiele by dał, by będąc w wieku Janowicza (czyli teraz) dojść do półfinału Wimbledonu, a nie do trzeciej rundy.

WARTO przeczytać by na spokojnie się zastanowić o kim i o czym mowa :)) 
Zapraszam do dyskusji :))

Jerzy Janowicz wraca do tenisa. Znamy datę powrotu
Dominik Senkowski  18.07.2019 


Teraz już wiemy, że ta informacja jest pewna. W rozmowie ze Sport.pl były półfinalista Wimbledonu potwierdził, że od stycznia 2020 roku znów będzie można go oglądać na kortach. - W przyszłym roku powinienem wrócić już do turniejów - powiedział nam Janowicz.
28-latek ostatni mecz tenisowy rozegrał w październiku 2017 roku. Od tego czasu próbuje wrócić do zdrowia oraz do formy sportowej. Leczył oba kolana, miał kontuzję bicepsa, poddał się też zabiegowi korekty wzroku.
Miał grać w SopocieNa początku kwietnia Janowicz przeszedł ostatni zabieg. - Jeszcze w kwietniu planuję powrót do treningów - mówił w rozmowie ze Sport.pl. Gdy na początku maja poznaliśmy datę drugiej edycji turnieju Sopot Open, ogłoszono także, że w imprezie weźmie udział Jerzy Janowicz. Łodzianin zrezygnował jednak ostatecznie z występu w Sopocie.
Największym sukcesem Janowicza pozostaje półfinał Wimbledonu, osiągnięty w 2013 roku.
Od tamtego czasu żaden inny polski singlista nie zbliżył się do tego wyniku. Gdy 28-latek wróci do rywalizacji, jego pierwszym zadaniem będzie powrót do rankingu ATP. Od listopada zeszłego roku nie jest bowiem już klasyfikowany w zestawieniu tenisistów.

TO NAPRAWDĘ ŚWIETNA WIADOMOŚĆ :))


Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
margota

Świetna wiadomość !
Jerzula potwierdził, że od stycznia 2020 roku znów będzie można go oglądać na kortach. "W przyszłym roku powinienem wrócić już do turniejów - powiedział nam Janowicz"
Oby zdrowie pozwoliło :))
Naprawdę czeka go upiorny powrót do ATP.
Trzymam kciuki :))

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
margota

Hejka Stanzuk :))
Przeca nie stawia w jednym szeregu, przynajmniej w tym artykule. Zrsztą, faktem jest, że byłoby to nie na miejscu. WTA nie równa się z ATP. Prawdę mówiąc, nie wiem czy ktoś w najbliższym czasie dorówna Agnieszce w osiągnięciach. Ige do Agi porównam, jak przez minimum 5 lat będzie utrzymywała się w pierwszej 5 rankingu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Stawianie przez Senkowskiego sukcesów Świątek, Hurkacza i Jurasa ( sorry Margoto ) w jednym szeregu z sukcesami Isi, jest z jego strony dużym nadużyciem.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
margota

Tez mam taka nadzieję :)
W sumie to bardzo żałuję, że ta brawura, zuchwałość Jurasa opuściła na pamiętnym Wimbledonie. Sztywny był jak sztyl od miotły, a prowadził w secie 4:0 .... pamiętam !
Dzięki Fiolu :))
Milusiego dnia :))

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [7 komentarzy tej dyskusji]

Trochę brawury.....i zuchwałości... ;) JJa Hubertowi by się przydało...samym "harmonijnym rozwojem" legendy nie zbudujesz.I mam nadzieję, ze w końcu pokibicujemy obu.:)))

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
margota

Dzięki RaFanusiu :))
Z jego mentalnościa to fakt, czasami jego kłótnie czy niezadowolenie nie powodowały bardziej agresywnej gry tylko ...pomyłki i brak koncentracji. natomiast jego mecze z Andusiem czy Rafa oglądam czasami do dzisiaj, bo to jest kosmos :))
Hubi jest zupełnie inny niż Juras i z całego serducha życzę mu jak najwyższego miejsca w rankingu, no i zdrowia.
W tym artykule nie tyle chodziło kogo mamy lubić, podziwiać ... a o zapomnianym i wyszydzanym Jurasie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Gra JJ też mi imponowała, ale przyznaję, że osobowość już zdecydowanie mniej. Nie umniejszam jednak jego dokonaniom, które są dużo większe niż u HH. Juras zaszedłby jeszcze dalej, gdyby nie kolana. HH...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RaFanka

Gra JJ też mi imponowała, ale przyznaję, że osobowość już zdecydowanie mniej. Nie umniejszam jednak jego dokonaniom, które są dużo większe niż u HH. Juras zaszedłby jeszcze dalej, gdyby nie kolana. HH jest na początku drogi, ale nie ma już czasu na rozwijanie skrzydeł. Musi nimi machać na całego, bo jak wypadnie z rytmu w który wszedł, to skończy jak inne wielkie światowe nadzieje. Hubert pomimo swojego charakteru w stylu Kubota, ma szansę być gwiazdą, co pokazał mecz z Djoko. Owacje na stojąco i klaszczący w zachwycie tłum. Oby był zdrowy i "pomścił" kolana JJ. Zdecydowanie bardziej mi pasuje jego charakter, co zachęca mnie do śledzenia jego kariery. Jednak hejt na Jurasa uważam za bardzo niesprawiedliwy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)

ostatnia odpowiedź: 11 lipca 2019 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Harry.

Milusiego Margo...
...i czekamy na JJ!!!
(ja to jeszcze na Jasia czekam, ale to wiadomo, hehe).

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Dzięki Harry :)) Dzięki za tak wspaniałe słowa :)) Podpisuję się pod Twoimi słowami obiema rękami, rękoma, ręcami ..... cokolwiek. Oczywiście też kibicuję Hubiemu, ale obiadów i pieczenia ciast z nerwów...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
margota

Dzięki Harry :))
Dzięki za tak wspaniałe słowa :))
Podpisuję się pod Twoimi słowami obiema rękami, rękoma, ręcami ..... cokolwiek.
Oczywiście też kibicuję Hubiemu, ale obiadów i pieczenia ciast z nerwów nie robię, a szkoda ... to właśnie był Juras :))
Milusiego Harry :))

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Margo, szkoda czasu na gadanie o hejterach, trollach i frustratach. Ja za Jerzykiem i jego grą tęsknię, czekam na jego powrót i wierzę, że wróci. Tęsknię też za emocjami, których mi dostarczał każdym...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Harry.

Margo, szkoda czasu na gadanie o hejterach, trollach i frustratach.
Ja za Jerzykiem i jego grą tęsknię, czekam na jego powrót i wierzę, że wróci.
Tęsknię też za emocjami, których mi dostarczał każdym swoim meczem.
I cieszę się, że mogłem oglądać go w meczach "na żywo", że widziałem na własne oczy, jakim szacunkiem cieszył się wśród kibiców, którzy przychodzili na jego mecze.
Tego nikt mi nie zabierze!!
HuHu nie powoduje we mnie takich emocji jak Jurek, ale oczywiście kibicuję mu z całego serca i nigdy nie przestanę.
Dyć to mój krajan i rodak :-)
Brak mi jednak w meczach Huberta tego "czegoś", czego dostarczał mi Jerzyk.
JJ WRACAJ!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

ostatnia odpowiedź: 11 lipca 2019 [3 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.