Podsumowanie 3 kolejki Enea Ekstraligi (Sezon 2014)

autor: Romek z Weronek -Kurski- | 2014-05-05, 18:45 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Na plus:


+ Rewelacyjni Tarnowianie: Ekipa z Tarnowa już po raz kolejny potwierdziła, że w tym sezonie na swoim obiekcie może być po prostu nie do zatrzymania. Początek spotkania należał zdecydowanie do gospodarzy a im dalej w las tym Gorzów gasł i dopiero w ostatnim biegu goście zaliczyli biegowe zwycięstwo.
Praktycznie wszyscy zawodnicy gospodarzy spisali się co najmniej dobrze (może poza "Buczkiem" który wciąż szuka optymalnych ustawień pod tarnowski tor). Martin Vaculik był klasą dla siebie (13), pozostali seniorzy Unii spisali się bez zarzutu. Na szczególną uwagę zasługuję świetna dyspozycja juniorów. Kacper Gómólski (8) już od jakiegoś czasu prezentuje się solidnie a Ernest Koza (5) pokazał, że drzemię w nim niemały potencjał. Na ten moment ekipa z Tarnowa wydaje się być wprost kompletną drużyną i obok Falubazu jest aktualnie faworytem do zdobycia Mistrzostwa Polski.


+ Emocjonujący mecz we Wrocławiu: Gospodarze z Wrocławia przed meczem liczyli na premierową wiktorię. Tym bardziej, że w ekipie gości nie mógł wystąpić Kenneth Bjerre. Lepiej w spotkanie weszli "Spartanie", jednak z biegiem czasu do głosu dochodziły "Byki" i przed ostatnim biegiem to właśnie oni prowadzili w stosunku 44:40. Jednak wykluczenie Nicki'ego Pedersen'a jak się chwilę później okazało, przyczyniło się do tego, że zamiast dwóch punktów za zwycięstwo pozostał w tym wypadku jedynie jeden punkcik który z pewnością nie zadowolił ani jednych ani drugich, lecz patrząc na przebieg spotkania to mimo wszystko Wrocławianie mogą być z niego bardziej zadowoleni. W ekipie Sparty z bardzo dobrej strony pokazał się "Magic" (12) oraz "Woffy" (11). Niestety po raz kolejny zawiódł Jurica Pavlic (1) który nadal utrzymuje formę z ostatnich kolejek poprzedniego sezonu. Po stronie Unii najlepszym okazał się duet braci Pawlickich, Piotr zdobył 9 punktów a jego starszy brak okrągłe "10".


+ Triumfujący Falubaz: Pojedynek Falubazu z Unibaxem zapowiadał się elektryzująco. Dla gospodarzy miał być to swojego rodzaju rewanż za ostatni pojedynek który ostatecznie nie doszedł do skutku. Z drugiej strony zespół z Torunia wybierał się do Zielonej Góry z myślą o zdobyciu dwóch punktów które w ich obecnej sytuacji byłyby na wagę złota. Gospodarze praktycznie od samego początku kontrolowali przebieg spotkania nie dając tym samym szans na rozwinięcie skrzydeł swoim rywalom.
Tradycyjnie nie zawiódł Jarosław Hampel (12) który i tym razem był liderem swojej drużyny. Wspierali go również bardzo dobrze dysponowani "PePe" (10) oraz "Duzers" (11). Nie zawiedli juniorzy którzy w sumie zdobyli 9 punktów. Bez zarzutu zaprezentował się Sasza Łoktajew który raz po raz przeprowadzał widowiskowe szarże. Jedynym zawodnikiem który spisał się poniżej oczekiwań był AJ (3). Szwed nadal nie może odnaleźć optymalnej formy, jednak sezon dopiero się rozkręca i kibicę z pewnością liczą, że Andreas w końcu zacznie prezentować solidną formę.


+ Mocny Włókniarz: Ekipa spod Jasnej Góry nie miała większych problemów z odniesieniem zwycięstwa nad Morzem. Parę pierwszych wyścigów można było uznać za wyrównane, jednak od szóstego startu Włókniarz sukcesywnie powiększał swoją przewagę. Niesamowitym występem popisał się Peter Kildemand (15). Przed rozpoczęciem sezonu wiele osób miało spore obawy co do jego występów, jednak w tej chwili obok Martina Vaculika jest on jedną z najjaśniejszych postaci Enea Ekstraligi. Z bardzo dobrej strony pokazał się Grzegorz Walasek (12) oraz Artur Czaja który zainkasował 11 punktów. Nieco poniżej oczekiwań spisał się Rune Holta (5) oraz Rafał Malczewski (0). Natomiast zarówno do Grigorija Łaguty (8) jak i MJ Jensen'a (5) kibice jak i osoby związane bezpośrednio z drużyną nie powinni/y mieć większych zastrzeżeń, gdyż dla obu żużlowców był to dopiero pierwszy start w nowym sezonie, w dodatku na wyjeździe. Ekipa z Częstochowy wyrasta na czarnego konia rozgrywek i jeżeli w zespole obejdzie się bez kontuzji do "Lwy" z powodzeniem mogą się włączyć do rywalizacji o najważniejsze cele.


Na minus:


- Bezsilna Stal Gorzów: Przed spotkaniem w Tarnowie chyba mało kto spodziewał się aż tak jednostronnego spotkania. W szeregach "Stalowców" nie zawiedli jedynie Krzysztof Kasprzak (11), Matej Zagra (8) oraz Adrian Cyfer (4). Cała reszta zaprezentowała się co najmniej poniżej oczekiwań. Bartosz Zmarzlik który zawody zakończył z dwiema "śliwkami", defektem oraz wykluczeniem po prostu nie mógł być zadowolony z żadnego ze swoich startów. PUK (6) spisał się poniżej oczekiwań, podobnie jak Linus Sundstroem (0) i Piotr Świderski (2). Mimo wysokiej porażki w Tarnowie drużyna z Gorzowa Wielkopolskiego nadal powinna być zaliczana do zespołów które aspirują do walki o medale. Wszak tarnowski owal z pewnością nie należy do najłatwiejszych i już niejedna ekipa dobitnie się o tym przekonała.


- Bezbarwny Unibax Toruń: Ekipa z Torunia po raz kolejny zaprezentowała się poniżej oczekiwań. Na nic zdała się ambitna jazda Chris'a Holder'a (11) oraz Adriana Miedzińskiego (8). Poza wymienionymi żużlowcami z dobrej strony zaprezentowali się juniorzy gości którzy w sumie zdobyli 8 punktów. Zdecydowanie zawiodła trójka Gollob (3), Ward (5), Sajfutdinow (2). Pierwsza część zawodów w wykonaniu gości była niezła, jednak  końcówka należała już do drużyny Falubazu która wrzuciła piąty bieg i nie pozostawiła swoim rywalom złudzeń w kontekście odniesienia korzystnego rezultatu. Każdy kolejny mecz Torunian będzie niczym pojedynek o awans do fazy Play-Off. Jeżeli w zespole nadal będzie panować taka a nie inna atmosfera to zamiast awansu do PO może być spadek z niemałym hukiem. Należy jednak pamiętać, że do zakończenia sezonu jeszcze wiele kolejek, mimo wszystko wypadałoby już teraz wziąć się ostro do roboty.

- Zdominowane Wybrzeże: Po inauguracyjnym zwycięstwie nad Unibaxem Toruń kibice beniaminka liczyli, że ich pupile godnie powalczą w starciu z Włókniarzem Częstochowa. Niestety żużlowcy z Gdańska byli tylko cieniem drużyny która pokonała faworyzowaną ekipe z Torunia. Początek nie był najgorszy w wykonaniu gospodarzy, lecz z biegu na bieg podopieczni Stanisława Chomskiego radzili sobie coraz gorzej. W zespole z Wybrzeża żaden z zawodników nie zdobył dwucyfrowego wyniku. Większych pretensji nie można mieć do Leona Madsen'a (8), Artura Mroczki (9) oraz TH Jonasson'a (8). Wprawdzie Krystian Pieszczek zdobył 5 punktów, jednak jego występ można usprawiedliwić ze względu na start w el. do IMŚJ, gdzie zaliczył groźne upadki. Pozostała trójka żużlowców znad Morza zainkasowała w sumie cztery oczka.

Kontrowersje/Wydarzenia kolejki:


* Piętnasty bieg we Wrocławiu: Kibice zgromadzeni na Stadionie Olimpisjki we Wrocławiu przeżywali istną huśtawkę nastrojów. W biegu piętnastym nastąpiła kulminacja wszystkich emocji. Po wyjściu z pierwszego łuku nie kto inny a Nicki Pedersen nie zostawił miejsca dla Tai'a Woffinden'a który chwilę póżniej leżał już pod dmuchaną bandą. Ku ucieszę kibiców z powtórki został wykluczony Duńczyk któremu sędzia dodatkowo wlepił żółty kartonik. W powtórce goście dowieźli podwójne zwycięstwo i dzięki temu zainkasowali za to spotkanie cenny punkt.


* Taśma za taśmą w Gdańsku: Do dość niespotykanej sytuacji doszło w Gdańsku gdzie tamtejsze Wybrzeże rywalizowało z Włókniarzem Częstochowa. W czwartym biegu maszyna startowa postanowiła odmówić posłuszeństwa przez co zawody zostały przerwanę na dość długi okres czasu. Do prac konserwacyjnych zabrali się nawet sami trenerzy oraz w póżniejszym czasie właściciel firmy Renault Zdunek. Po czwartym, tym razem udanym podejściu do startu czwartego biegu wydawało się, że wszystko jest w porządku... Jednak, w kolejnym biegu maszyna ponownie poszła nierówno, jednak po kolejnych pracach w końcu udało się ją "okiełznać". Kolejna komiczna sytuacja która pokazuje jak barwna jest najlepsza liga na świecie.


* Haniebny wybryk we Wrocławiu: Do bardzo niesmacznej sytuacji doszło podczas spotkania Sparty Wrocław i Unii Leszno. Jeden z kibiców gospodarzy wpadł na pomysł spalenia szalika leszczyńskich "Byków" przy sektorze należącym do przyjezdnych fanów. Na reakcje długo nie trzeba było czekać, delikatnie pisząc zfrustrowani kibice z Leszna ostro zareagowali na taki wybryk a po paru chwilach niezbędna była interwencja policji. Bardzo przykro patrzeć na takie incydenty, żużel powinien być sportem który łączy kibiców a nie na odwrót. Niestety coraz mniej kibiców zna znaczenie słowa szacunek. Żużel jest bardzo zasłużoną dyscypliną w naszym kraju i takie zachowania po prostu nie powinny mieć miejsca a branie przykładów z piłkarskich pseudo-kibiców niczym dobrym się nie zakończy.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Franek_Kimono

Zgadza się, dość kontrowersyjna sytuacja. Ale w żużlu również jest sprawiedliwość (patrz. wykluczenie Pedersena w 15 biegu) :))
Powodzenia w meczu z Włókniarzem :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Całkiem fajnie napisane, ale do "kontrowersji" dodałbym bieg 12 we Wrocławiu. Atak Pedersena na Jędrzejaka. Według sędziego Ogór sam upadł..

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Franek_Kimono

Zgadza się, w miarę podobna sytuacja była w Rzeszowie, a jak się skończyło to wszyscy wiemy. W teamie z Torunia potrzebny jest powiew świeżości w samym zarządzie który jak widać nie radzi sobie z tym wszystkim, tak więc odbija się to również na zawodnikach. Darcy Ward ostatnio zarządzał podwyżki a jeszcze do nie dawna żużel był dla niego czystą przyjemnością i to było najważniejsze... Niestety gdy poczuję się zapach pieniążków to w wielu przypadkach tak to właśnie jest. Brak sportowej motywacji bo wiadomo, że po meczu i tak czeka na mnie walizeczka pełna gotówki... Nie tędy droga.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

nie nie nei! bo mnie wkurw taka sytuacja jestem wylewny bo to nie jest drużyna to indywidualiści ! taka prawda kasa jest jest przyjechać odwalić swoje a winiki drużyna kibice w dupie znimi taka prawda...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Jan Cygan Elektryk

nie nie nei! bo mnie wkurw taka sytuacja jestem wylewny bo to nie jest drużyna to indywidualiści ! taka prawda kasa jest jest przyjechać odwalić swoje a winiki drużyna kibice w dupie znimi taka prawda
prawdziwa drużyna to taka która nawet po przegranym meczu umie sie zachowac wyjść do kibiców a nie spier do parku i heja kasa jest jest !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Dziękuje Panie Janie ;) Życzę aby Twoja drużyna w końcu odbiła się od dna i w teamie w końcu zapanował porządek i pojawiła się dobra atmosfera :)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Luke Antonio

Zgadzam się i dorzuciłbym jeszcze Artura Czaję, bo 11 pkt juniora na wyjeździe, to rzadki obrazek.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Siódemka 3. kolejki Enea Ekstraligi. 1.Patryk Dudek 2.Maciej Janowski 3.Greg Hancock 4.Jarosław Hampel 5.Peter Kildemand 6.Piotr Pawlicki 7.Kacper Gomólski

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.