PGNiG Superliga Mężczyzn: Za plecami "Wielkiej Dwójki"

autor: ZygaPuławy | 2012-01-12, 13:27 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Czy Kwidzynianie utrzymają trzecią lokatę ?
Kiedy przeglądamy artykuły traktujące ogólnie o polskiej Superlidze Mężczyzn, nie sposób odnieść wrażenie, że skupiają się ona zwłaszcza na dwóch ekipach. Chodzi oczywiście o Vive Targi Kielce i Orlen Wisłę Płock. I nie ma sensu się temu dziwić, gdyż to właśnie te drużyny są już od kilku sezonów wiodącą siłą w naszej lidze, a teraz ich hegemonia jeszcze przybrała na sile. Reprezentują Polskę na arenie międzynarodowej w rozgrywkach Ligi Mistrzów i to między nimi rozgrywa się walka o Mistrzostwo Polski.

Za plecami wspomnianej dwójki rozgrywa się jednak bardzo ciekawa walka o trzecie miejsce, które można chyba nazwać Mistrzostwem "Mniejszych". Oczywiście osobną kwestią jest to, jaki poziom sportowy prezentują drużyny walczące o tę pozycję, gdyż np. w tym sezonie Azoty Puławy i mielecka Stal potknęły się już na pierwszej przeszkodzie w najmniej prestiżowym z europejskich pucharów, czyli Challenge Cup.

Sezon 2011/12 na swoim półmetku pokazuje, że o miano trzeciej siły w kraju walczyć będą głównie MMTS Kwidzyn, Stal Mielec oraz także wspomniane wcześniej Azoty. To właśnie te trzy kluby znajdują się w tabeli na pozycjach 3,4,5, w swojej bezpośredniej bliskości. Nie ukrywajmy, że grupa ta prezentuje się skromnie, zwłaszcza ze względu, na słabą postawę Warmii Olsztyn, spadek formy Chrobrego Głogów oraz fatalną sytuację finansową w Legnicy.

Gdyby nie te czynniki, to sytuacja w tabeli mogłaby być dużo ciekawsza, jednak i ta obecna może dostarczyć kibicom nie lada emocji. Wyniki bezpośrednich spotkań pokazują, że wszystkie trzy drużyny, prezentują podobny potencjał. Co ciekawe, najsłabszy bilans ma w tym przypadku MMTS, który z trzech meczów z bezpośrednimi rywalami, wszystkie przegrał (w tym aż 11-stoma bramkami w Puławach), a mimo to to ekipa Krzysztofa Kotwickiego w tabeli zajmuje aktualnie trzecie miejsce.

I mimo wszystko to właśnie MMTS wydaje się być faworytem do utrzymania pozycji na podium, przynajmniej na koniec rundy zasadniczej z kilku powodów. Po pierwsze kwidzynianie są najbardziej utytułowanym zespołem z tych trzech, gdyż na koncie mają dwa brązowe oraz srebrny medal Mistrzostw Polski, wszystkie te sukcesy osiągnęli w ostatnich trzech latach, dzięki czemu łatwiej gra im się ważne mecze, decydujące o pozycjach końcowych.

Dla Stali i Azotów największym sukcesem są czwarte miejsca w MP, Stal (2010/11), Azoty (2009/10). W obydwu przypadkach są to jednak osiągnięcia jednostkowe. Mielczanie do poprzedniego sezonu słynęli głównie z tego, że byli trzynastą siłą w polskim handballu, ponieważ po awansie do elity, spadali do pierwszej ligi, tylko po to, by po roku wrócić do Superligi. Natomiast Azoty są już zespołem ogranym na polskich parkietach, jednak nigdy nie wzbili się ponad pewien poziom przeplatając pozycję szóstą z dziewiątą, dziesiątą z piątą itp.

Jeśli chodzi o personalia, wydaje się, że najsilniejszy skład, pod warunkiem bycia w formie posiadają puławianie. Mieszanka młodości z rutyną i ograniem na poziomie reprezentacyjnym jak i pucharowym, czyli z jednej strony Stęczniewski, Zydroń, Gowin czy Zinchuk, a z drugiej strony młodzi zdolni Łyżwa, Masłowski, Szyba czy Wyszomirski. Skład ten wydaje się bardzo mocny, jednak problemy z prawym skrzydłem oraz kołem nie pozwalają ekipie Marcina Kurowskiego wznieść się powyżej zwykłego ligowego poziomu.

MMTS posiada w swoim składzie uczestnika nadchodzących ME w Serbii, czyli Roberta Orzechowskiego, będącego w dalekiej od optymalnej formie Michała Adamuszka oraz perspektywicznego kołowego Michała Pereta. To są główne "straszaki" kwidzynian. W bramce jest jeszcze doświadczony Sebastian Suchowicz, który potrafił już niejednego przeciwnika zniechęcić do oddawania rzutów.

Teoretycznie najsłabiej personalnie prezentuje się Stal Mielec, która w swoich szeregach nie posiada typowej gwiazdy, a indywidualnie najmocniejsi wydają się być Grzegorz Sobut, Adam Babicz i Łukasz Janyst. Siłą "Czeczeńców" jest jednak niesamowicie wyprowadzana kontra, olbrzymia szybkość gry i świetna kondycja, która pozwala zamęczać poszczególnych przeciwników i wykorzystywać ich braki fizyczne. Ryszard Skutnik jak nikt inny w Polsce wpoił swojej drużynie ten styl gry.

Podsumowując, kluczem do zajęcia miejsca za Vive i Wisłą będzie regularność gry i równa forma w pozostałych meczach. Do tego celu potrzeba doświadczenia i odpowiednich umiejętności, co w moim mniemaniu oznacza iż kolejność na koniec rundy zasadniczej wyglądać będzie następująco: 3. MMTS, 4. Azoty, 5. Stal.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
miki

Największym sukcesem Stali jest vicemistrzostwo Polski i Puchar Polski, wiem że było to dawno, ale jednak było;) Patrząc obiektywnie na terminarze MMTS ma trudny choć raczej zwycięski mecz w Lubinie, u siebie ze Stalą powinni wygrać (i to najlepiej 3 bramkami), w Olsztynie też łatwo nie będzie, w meczach z VIVE i Wisłą raczej nic nie ugrają, więc ok. 24-26 powinny być. Azoty nie licząc meczów z Vive i Wisłą, mogą mieć poważne problemy w Zabrzu, czyli razem ok. 24. Stal ma bardzo trudny mecz z MMTS-em, który ciężko będzie zakończyć na swoją korzyść, trudny mecz w Ciechanowie, ale chyba jednak zwycięski, mecz z Wisłą u siebie i bardzo możliwe, że w końcu Stal coś ugra z tym zespołem, oraz bardzo trudny, być może decydujący wyjazd do Głogowa ok. 24-27 punktów, więc stawka będzie wyrównana, na chwilę obecną w "małej tabeli" Stal zajmuje 1 miejsce z 5 punktami i to się raczej nie zmieni, 2 Azoty też z 5 i 3 MMTS z 0, ale 2 za Stal mogą mieć. Azoty i MMTS mają podobną trudność terminarzu, a Stal ma najtrudniej. Myślę, że kluczowym meczem dla rywalizacji o 3 miejsce może być mecz MMTS-Stal, bo w przypadku wygrania tego meczu przez Stal mogą w 18 kolejce odskoczyć rywalom na 2-3 punkty i mając za sobą małą tabelę oraz wysokie moralne ciężko będzie ich wyprzedzić, natomiast wygrana MMTS-u więcej niż 2 bramkami stawia ich w bardzo komfortowej sytuacji bo będą mieć dodatni bilans ze Stalą. Najważniejsze jest to, że czeka nas emocjonująca 2 część sezonu, a jak będzie zobaczymy;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamil Kołsut

Naprawdę myślisz, że personalnie Azoty mają najmocniejszy skład? ;)
Jak wspomniałeś, koło do przodu słabiutkie, prawego skrzydła brak, lewe też jesienią różnie wyglądało, choć po części wynika to z przerzucenia ciężaru gry na środek.
Rozegranie bez zarzutu, bramka jedna z najlepszych w lidze, ale bez wzmocnień w pierwszej ligi prędzej skończy się to miejscem siódmym niż trzecim. Zwłaszcza, że terminarz jest jaki, jest: Vive, Wisła, wyjazd do Zabrza i Zagłębie, z którym zawsze Azoty mają problemy. Siedem punktów to chyba max., a to na rozstawienie może nie wystarczyć

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pan Robert

z jednej strony kreujesz sie na bezstronnego, że drużyny wyrównane, że może być ciekawa walka, ale z drugiej ten nick... lekki dysonans. czy azoty mają najsilniejszy personalnie skład? w żadnym wypadku. sorki, ale patrząc obiektywnie, to z mmtsem równac moga sie tylko jesli chodzi o bramke, na wszystkich pozostałych pozycjach przegrywają mniej lub bardziej

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.