RF - lubi

  • RF lubi Komentarz

    Brawa też należą się Ljubicicovi - zrobił wielką pracę. Mądrze przygotował Rogera - dużo winnnerów, skracanie wymian, serwis często pomagający przy BP, do tego odpowiednia praca mentalna. Co mnie zaskoczyło dzisiaj to konsekwencja Rogera - nie zniechęcił się po czwartym przegranym secie, po przełamaniu w piątym i nieskutecznych BP - to nie lada sztuka tym bardziej jak się gra przeciwko Rafie. I bekhend Federera bardzo dobrze pracujący w tym finale.

  • RF lubi Komentarz

    Czy ja wiem? W końcu jakaś normalność w ATP. Wymęczony (a miał prawo) faworyt gra przeciętnie i "pretendent" ciśnie go dotąd, aż ten pęknie. A Marin zagrał bardzo pewnie - druga setowa w pierwszym, pierwsza meczowa w drugim i pucharek w górę. Mnie on ani ziębi ani grzeje, ale ładnie wywalczył tytuł.

  • RF lubi Komentarz

    Sto lat Maestro! :)

  • RF lubi Komentarz

    Mistrz returnu to na emeryturze już. 10 lat stuknie na przełomie sierpnia i września. :)

  • RF lubi Komentarz

    Kanadyjski mistrz returnu poskromiony.... szkoda, taki geniusz w odbiorze przegrywa w trzech setach, dwóch TB... na trawie? Geniusz petard, eh, cuda po prostu cuda.
    .

  • RF lubi Komentarz

    Berdych jest ostatnim który mógłby powstrzymać Andego, to tak jakby Radwańska mogłaby powstrzymać Serenę :)

  • RF lubi Komentarz

    Pierwszy taki powrót od US Open 2014 gdzie odwrócił spotkanie z Monfilsem.

  • RF lubi Komentarz

    Czytając wtedy zachwyty w murrica'ńskiej prasie, podkreślające m.in. % serwisu, brak straty seta - pierwszy od 07 roku licząc ćwierć,pół i finał - i historyczność tego wydarzenia zastanawiała mnie całkiem spora liczba komentarzy, że nie jest to początek cudownej gry Clica, "przebudzenie championa". Generalnie dało się odczuć, że to jednorazowy mistrz. Zobaczymy co pokaże Marin.

  • RF lubi Komentarz

    Fed nie przegrywa półfinałów na trawie? Ostatnio przegrał 2 :D Chyba, że masz na myśli szlemiki. Jak już nikt młody nie może tego wygrać to wolę Rogera niż Murraya. Come on Roger!!

  • RF lubi Komentarz

    Słuszna asumpcja z tą wylotką w pierwszych rundach. Ja stawiałem na finał Dżoko vs Muzzard i 11:24. Sądziłem, że dominator siądzie (wygrać RG i bezpośrednio po nim Wimbla to wielka rzecz, prawdziwa klasa i creme de la creme tenisa) i chociaż zdolności ofensywnych Szkota nie cenię jakoś wysoko liczyłem na jego lepszy mecz niż w '13. Zobaczymy, sądzę że Andrzej postawi kropkę nad i. Mimo wszystko 18>3...

  • RF lubi Komentarz

    FAUL! Czerwona kartka, temu panu na dziś dziękujemy.
    -
    To było...brak słów.

  • RF lubi Komentarz

    Novak, nigdy nie będziesz Laverem! :)

  • RF lubi Komentarz

    RF trzymał za Sama po prostu ;)

  • RF lubi Komentarz

    Alex po tytuł!

  • RF lubi Komentarz

    To jest ITF....

  • RF lubi Komentarz

    Niektórych i tak nie przekonam, ale może spróbuję. Moja opinia o tym meczu zdecydowanie odbiega od niektórych wyrażonych niżej punktów widzenia. Tak, Djoković zagrał trudny mecz z Nishikorim i nie miał wystarczająco dużo czasu na odpoczynek, ale nie był to dzisiaj, moim zdaniem, decydujący czynnik.
    Jako osoba aktywnie wspierająca Andy'ego, bardzo się bałam tego meczu. Od nieszczęsnego Madrytu minął zaledwie tydzień. Wciąż miałam w głowie porażkę i spodziewałam się powtórki z "rozrywki". 7 dni temu 28-letni Muzza fatalnie wszedł w mecz, popełniał błąd za błędem i od początku pokazywał, że ma do rywala wyraźny respekt. Natomiast dzisiaj 29-letni Brytyjczyk zaczął solidnie i spokojnie. Pierwsze trzy gemy były bardzo wyrównane, czego Nole chyba się nie spodziewał. Trudno mu się chyba dziwić, ostatnie mecze między nimi odbywały się według pewnego ścisłego schematu. Serb dostrzegł, że rywal dzisiaj tanio skóry nie sprzeda i...zaczął stroić fochy. Nie folgowałabym stanowiska, że zagrał słabo, bo pomimo tego ciągłego marudzenia naprawdę nie ułatwiał oponentowi życia. Nie zaprezentował się nawet w połowie tak słabo, jak Szkot w niektórych ich konfrontacjach.
    Lider rankingu był ogromnie sfrustrowany, wciąż do siebie pokrzykiwał i rozkładał ręce po nieudanych akcjach. Brakowało mi u niego takiej tradycyjnej plastyczności, grał jakoś szybciej i mocniej. Tak, jakby chciał swoją złość przenieść na zagrywane do przeciwnika pociski. Czasem to działało, innym razem nie.
    Bardzo mi się nie podobało jego zachowanie w trakcie meczu. Również przykuł moją uwagę tekst 'It's too fucking dangerous!' oraz potem do sędziego 'I told you I didn't want to play anymore. I told you three times. Somebody has to get hurt for you to understand that'. A warunki były przecież te same dla obu tenisistów! Na pierwszy plan zdecydowanie nie wysuwało się zmęczenie Dżoka, a raczej jego zniechęcenie i negatywne nastawienie.
    To jest sytuacja bliźniaczo podobna do tej z Wimbledonu 2013. Murray wygrywa, a osoby mu nieprzychylne ględzą o tym, że Serb był zmęczony po pięciogodzinnym boju z JMDP. Guzik prawda. Tam też było wykłócanie się z sędziami. Niestety, w obu tych spotkaniach Novak był bardziej skoncentrowany na kruszeniu kopii, zamiast na wygrywaniu meczu.
    A tak a'propos zmęczenia...to poproszę o wyjaśnienie, dlaczego w AO 2012 jakoś mu się udało wygrać sześciogodzinny mecz z Rafą po spędzeniu uprzednio 5 godzin na korcie w półfinale ze Szkotem? Hmm...? Jakoś zmęczenie mu nie przeszkodziło :)
    W pełni zasłużone zwycięstwo Andy'ego, który trzymał solidny poziom, popisał się paroma smakowitymi akcjami (meczowa meczową, ale była jeszcze taka piłka, w której zagrał bajecznego smecza z lewej strony, trochę w stylu naszej Agi. Przy 3:2 w drugim secie) i nie dał się rozproszyć odstawianym po drugiej stronie teatrzykiem. Jest cenne zwycięstwo nad Djokoviciem, w Madrycie pokonany Rafa...to naprawdę dobrze wróży nie tylko na Paryż, ale generalnie na dalszą część sezonu. 12. tysięcznik zdobyty!
    Na koniec dodam, że chociaż zachowanie Novaka w trakcie meczu było dość żenujące, to lider rankingu w miarę się na koniec zrehabilitował. Ładnie podziękował za grę, jeszcze ładniej przemawiał do lokalnej publiczności po włosku. To na plus.

  • RF lubi Komentarz

    Fedale to jasna strona ostatnich lat (może kilka z nich nie), też gdzieś tam w głębi mam nadzieję na dobry tenis, ale gdybym miał wybierać to już wolę oklep w Madrycie i wygraną Feda w semi na Wimblu. Tak dla złamania tradycji Fedali w szlemach. Koniec końców to wszytko bajania... ... :(

  • RF lubi Komentarz

    Dlatego cały czas mu kibicuje temu zwierzakowi :P Tak no wiadomo o co chodzi ze Stanem*, ale jednak trochę denerwujące jest jak ma się obraz co on naprawdę potrafi zagrać "w peaku", a później ogląda się mecz ze Stahovskim, gdzie przeżywa katorżnicze męki 3-setowe z match-pointami, tie-breakiem na końcu na styk, czy jak w zeszłym roku z młodym Chungiem, kuriozalny mecz.

    *Plus chciałem zagłuszyć bredzenie tego debila na dole ścianą tekstu, żeby nie wyszło, że dział tenisowy tutaj to jakiś rynsztok, miejsce osiedlania się lumpów, prymitywów i chuliganów internetowych.

  • RF lubi Komentarz

    W sumie to jakaś niespodzianka nie jest. Willy to w sumie z czołówki gracz, wcale nie ma jakiegoś tak słabego h2h z Rogerem, Rafą, Novakiem, potrafi z nimi wygrywać, w przegranych też urywał sety. Fedex dużo trenował, sparingi ale mimo wszystko to nie mecz na wysokich obrotach. Widać było im dalej w mecz, że ten forhend naprawdę przeciętny, zardzewiały był. Czy to in/out forhendy, po linii to gdzieś cały czas brakowało tych dziesiątych sekund do prawidłowego ustawienia, nie było tego rytmu/automatyzmu stąd sporo wyraźnie wyrzuconych piłek, też tak nie do końca szedł za zagraniem, trochę taki niezdecydowany.
    Tsonga generalnie poszedł metodą wóz albo przewóz w mecz ale zadziała. Roger to przecież jeden z najbardziej ofensywnych graczy, ale w sumie Willy jednak potrafił bardziej zdecydowanie przycisnąć fh z linii, wejść w kort. Roger co się rzadko zdarza to jednak był często dociskany w wymianach. Generalnie jednak mecz zacięty, po operacji kolana, więc kluczowej, dobry rywal, no na pewno wygrać Mastersa 1000 na clayu tak z marszu się nie da, nie było tak źle, trzeba łapać rytm w następnych meczach.

    Natomiast Wawrinka zaczyna mnie nieco irytować. Król Kleju wiadomo, że nawet nie w tak genialnej dyspozycji, zawsze będzie solidny na ziemi. Ale generalnie Stan dosyć przeciętnie w tym sezonie. Może z 2 mecze zagrał na dobrym poziomie. Dużo się meczy z dużo niżej notowanymi przeciwnikami. Nie widzę za bardzo u niego głowę w tenisie, mocno rwane i szarpane te wymiany, raz wejdzie, dwa-trzy razy nie. Te komentarze o jedzeniu, piciu tam w czasie lunchu w MC to streszczenie sezonu póki co. Coś Stanowi cały czas nie gra w turniejach, te najważniejsze w tym sezonie to są słabe wyniki. Sam to zauważył w wywiadzie, mam nadzieję, że wykorzysta te 2 tygodnie solidnie nad pracą, żeby wchodzić w mecz pewny swojej gry, możliwości. Bo póki co to wygląda tak, że "no wyjdę na kort, coś pogram, zobaczymy jak to będzie, a okazuje się, że rywal gra nieźle no to problem bo nic nie poradzę, widocznie tak musi być." Chyba, że ma osobisty plan na przykład celować w Karierowego Szlema, w erze 3 Goatów, zrobić to będzie wyczyn :P

  • RF lubi Komentarz

    A tymczasem Thiem męczy się w secie, którego powinien był już ze 3 razy zamknąć. Nawet ciężko powiedzieć, żeby coś taktycznie robił źle - tam gdzie trzeba było poszedł po punkt, przestrzelił; parę razy mocno pracował o uzyskanie przewagi w wymianie, Rafa zrobił "swoje"... Dziwne, bo widać, że Domi nie jest frajerem jak co poniektórzy jego starsi koledzy. A te zmarnowane szanse to ewidentnie głowa, co innego..
    __
    I oczywiście frajersko oddaje seta df-em, LOL.