Ostatnie akcje użytkownika, Tablica użytkownika

Ostatnie akcje użytkownika

  • Jan Kowal lubi Komentarz

    Chcial bym chcial bym i chcial nic innego.
    Panie sajdak takich zapewnien teraz by chciala duza czesc spoleczenstwa. Niektorrzy pozamykali firmy i tez “chcial bym” pracowac zarabiav i dostac gwarancje ze jek sie zaraze to ktos gdzies bedzie mi placic i dostane moze jeszcze odszkodowanie jak mi sie zejdzie ale to nie telenowela ani konkurs zyczen. Kasjerke w sklepie mozna wymienic, ciebie tak samo...

  • Jan Kowal lubi Komentarz

    Tak Grzybie, licytacja to jest to. I wtedy ten biedny emeryt co chodzi na żużel od czasów kiedy ty nie wiedziałeś, że Gorzów istnieje. Który odkłada co miesiąc po 30 złotych, żeby kupić karnet jak co roku od 20-tu lat zobaczy żużel jak świnia niebo. A w zamian przyjdzie taki nowobogacki Grzyb co nawet za bardzo nie wie kto jak się nazywa w drużynie przeciwnika a może nawet nie do końca i swojej ale będzie mógł się chwalić na insta zdjęciami ze stadionu. Zróbcie jeszcze PPV, żeby całkiem dziadka dobić...

  • Jan Kowal lubi Komentarz

    Co za głupi poraniony pomysł.. Najgłupszy jaki można było wymyślić.. To tak samo bezsensu jak wybory które mają się odbyć.. Piszecie że trenowaliście jak pracownicy mają wchodzić gdzie siedzieć!!! To tych kibiców też najpierw dwa dni przed meczem zaprosicie i będziecie trenować jak mają wchodzić?!! A co najważniejsze to pytam?!! Sport kibic jest dla wszystkich dostępny czy tylko dla wybrańców?!! Mamy się bawić w jakieś przetargi kto da więcej wchodzi?!!! Macie pojęcie jaką to wojnę wywoła między kibicami?!! Korona wirus to nic przy tym jaką wywołacie wojnę między kibicami kupującymi bilet!!! A macie pojęcie wyobraźnię że ci kibice którzy nie kupili biletów nie dostali przyjdą demonstrować, kibicować przed stadion..?! Tysiące będą przed stadionem tego nikt nie ogarnie,,WIĘC ALBO STADIONY OTWARTE DLA WSZYTKICH ALBO ZAMKNIĘTE DLA WSZYSTKICH!!!

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do Lekarz GKM-u Grudziądz na pierwszej linii frontu. Chce przeżyć i pomóc ludziom. Święta za rok, a żużel bez kibiców

    @Krzysztof Dług: Lekarz ze szpitala jednoimiennego udzielił wywiadu, wymienił swoje specjalizacje, coś jeszcze mądrego? Poczytaj o grudziądzkim szpitalu, kogo przyjmuje, wtedy tu smaruj. Bohater to ten, kto dzisiaj pracuje, a jak układa życie prywatne i rodzinne wraz z bliskimi, nie tobie oceniać. Odpowiedzialność, to uważność na wszystko, bo dzisiaj nie tylko rodziny służb med. są narażone, a jednak większość pracowników wraca do domów. Ty nie mając żony lekarza możesz zarazić się robiąc zakupy i zarazisz swoje dzieci. Wychodzisz, więc może bądź odpowiedzialny i nie wracaj?

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do Lekarz GKM-u Grudziądz na pierwszej linii frontu. Chce przeżyć i pomóc ludziom. Święta za rok, a żużel bez kibiców

    @blondynka: tak ale o to wlasnie chodzi, o prawidłowa dietę a wiadomo kiszonki sa bardzo zdrowe. Chodzi głównie pewnie o ostatnio popularne shoty z wit czy różne syntetyczne suplementy. Odporność i zdrowe nawyki budujemy latami

  • Jan Kowal lubi Komentarz


    Brawo Panie Doktorze !!! Brawo !!! Dużo zdrowia :)



  • Jan Kowal lubi Komentarz

    Teraz ta praca przypomina sapera , można rozbroić i tysiąc min , lecz czasem ?. Korona wirus daje niesamowitą selekcję charakterów , aż się boję jak piszę , powodzenia .

  • Jan Kowal lubi Komentarz

    karetki i lekarze muszą być w czasie meczu to jest głupota żeby liga ruszyła

  • Jan Kowal lubi Komentarz

    Przy najmniejszej kontuzji zawodnik zostanie odwieziony do szpitala i kto mu tam pomoże?Każde miejsce jest na wagę złota w tym okresie, nie mówię już o prawdopodobieństwie zarażenia się wirusem na oddziale.Medycy mają i tak już sporo pracy teraz gdzie są maxymalnie przeciążeni robotą.

  • Jan Kowal napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Przykre, ze chcący uchodzić za profesjonalny,portal podaje kolejny raz bzdurne informacje. LIczba kolejki należy sie autorowi, natomiast Falubaz ostatnio wygrywał w Grudziądzu w 2017 roku i nie było to jedyne zwycięstwo przy ul. Hallera od 1977 roku.

  • Jan Kowal napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Derby kujawsko-pomorskie ??? Grudziądz oraz Torun to miasta pomorskie, historycznie należące do Z. Chełmińskiej, żadne KUJAWY !

  • Jan Kowal napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Kildemand... , a pamiętacie jak "pięknie" zszył podbródek Emila we Wrocławiu po kolizji z Piotrem, pełna aseptyka na stadionie ..., a tak poza tym, taka praktyka to codzienność , głównie na zawodach młodzieżowych, doktor orzeka zdolność do jazdy , a zawodnik nie pojedzie dalej , i tak nie bylby w stanie jechac, ale w książeczce brak wpisu o niezdolności do jazdy i nie trzeba "biegać" za pieczątka lekarza sportowego , który dopuści do kolejnych zawodów. Niestety takich kwiatków jest za dużo ,choćby Okoniewski na meczu z Toruniem w Grudziądzu po solidnym dzwonie, na sile wsadzony na motocykl ... do czasu...

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do Adam Bielecki: Finansujemy piłkarzy, siatkarzy to dlaczego nie nas?

    Poważnie, Bielecki pytasz dlaczego ? Dlaczego nie? Ponieważ to twoja pasja, twoja i twoich kolegów. Dostaliście milion i wyglądacie jak milion, ten zmarnowany - uśmiechnięci, zadowoleni, zero odmrożeń, zero trudu na waszych twarzach. Każdy chciałby pobyczyć się przez trzy miesiące na urlopie za milion, pooglądać filmy, wejść, zejść i tyle. Za milion wolałabym uratować jakieś dziecko i dać mu szansę na leczenie za granicą, za milion też wolałabym zebrać sprzęt i ekipę owego dnia i chociaż próbować ściągnąć kolegę, ojca trójki dzieci. Dać ten jeden, dwa kroki do przodu, by była to również akcja dla Mackiewicza, Ten milion, gdybym miała, to wolałabym spalić niż dać wam na byczenie się i oglądanie filmów. Uważasz, że to sport, więc zacznijcie wy himalaiści zachowywać się fair play, a nie wchodzić i schodzić po trupach, w dosłownym słowa znaczeniu. Wtedy to będzie sport a nie wasze prywatne rozgrywki i spełnianie marzeń osobistych.

  • Jan Kowal otrzymał brązowy medal w kategorii Komentator Wszech Czasów

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do Ojciec Tomasza Mackiewicza: Pogrzeb byłby jakimś teatrem. Słowa pana Wielickiego były nożem w serce

    Nie mogę patrzeć na nich wszystkich, a głównie na Bieleckiego i Urubko. Nie mogę zapomnieć zdania, które Bielecki wypowiedział w chwili spotkania z Revol : ,, Będziesz teraz gwiazdą,, - a we łbie miał na pewno, A ja będę razem z tobą we wszystkich wiadomościach Europy i całego świata. Wtedy akurat warunki do wspinania nie były gorsze od tego, co niedługo pózniej wyprawiali na K2 - wspinaczka w streamowym wietrze i zagrożeniu lawinowym - warunki pogodowe na Nanga miały się zmienić po 12-24 godz, takie były prognozy. Ja od siebie dodam, bo mam prawo do takich uczuć, że bardzo cieszę się z porażki na K2 i mam nadzieję, że następnym razem będzie podobnie. Również za to szczerzenie zębów pod Nangą w czasie , kiedy 7000 m wyżej czekał i umierał kolega. Jak Ojciec Mackiewicza czuję ogromny żal, niedosyt i wściekłość, która nie mija od 26 stycznia. A Bielecki i Urubko moim zdaniem nie dali z siebie tyle, ile dać mogli. Przez ponad trzy miesiące koczowali pod K2 wchodząc i schodząc a głównie czekając na zmianę pogody i oglądając filmy i bycząc się tyle czasu na koszt sponsorów. Zrobili sobie wczasy. Widzieliście twarz Mackiewicza wracającego z wyprawy? Czerwoną, obrzękniętą, strudzoną? To popatrzcie na uśmiechnięte i wypoczęte, wyżarte gęby tych, co spędzili trzy miesiące na urlopie.

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do Denis Urubko wrócił do Polski. Zaskakujące słowa na lotnisku

    Na szczęście nie od Urubko zależy uznanie, czy Polacy zdobyli K2 jeszcze zimą, czyli do 20 marca, czy już wiosną. On niech uznaje u siebie w domu, to co mu uznać pozwolą. Bufonada w pełnym wykonaniu.... On, Urubko nie uznaje, dobre sobie

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do "Uciekłem potajemnie po śniadaniu". Denis Urubko mówi o próbie zdobycia K2

    Mądralo zakrzykujący tu wszystkich i każdemu odpisujący, zachowujesz się jak lizus człowieku, trochę charakteru, honoru, ani Bielecki, ani tym bardziej Urubko nie podziękują Ci za tę darmową adwokaturę, więcej, nie zauważą Cię. I nie dziw się tak bardzo, że są tacy... i tere fere Twoje wywody, bo marną masz wyobraznię - no wyobraz sobie człowieku, że są tacy i to nie jednostki i co z tym zrobisz? i jeszcze wyobraz sobie dodatkowo, że nikt nie musiał, jak to piszesz, ale chciał i to zapewne nie tylko z powodu, żeby pomóc. Pierwsze słowa Bieleckiego po spotkaniu Revol, to BĘDZIESZ GWIAZDĄ i chyba z tyłu głowy, a ja będę się snuł po twojej orbicie we wszystkich wiadomościach Europy i nie tylko. I nigdy nie będziesz wiedział, czy zobaczyliby zwłoki Tomka, czy Tomka umierającego, bo zwyczajnie zaniechali dalszej wspinaczki, a podobno chceli iść dalej co najmniej 800m. Nie pisz więc wszechwiedzący bzdur i nie oświadczaj tego, czego nikt nie był świadkiem, bo to z Twojej strony krzywdzące. Nie wiesz, więc nie pisz. Ja piszę o tym, czego świadkiem była Europa i nie tylko, a Ty zaledwie domniemujesz i pragniesz, żeby wszyscy uwierzyli w Twoją wersję. Tak się nie da, niestety.

  • Jan Kowal otrzymał brązowy medal w kategorii Komentator Miesiąca

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do "Uciekłem potajemnie po śniadaniu". Denis Urubko mówi o próbie zdobycia K2

    I w żadnym komentarzu nikomu nie ubliżyłam, a to że Ty masz inne zdanie, nie znaczy, że masz rację. Nie ubliżam, bo nikogo nie obrażam ani nie wyzywam, jak wielu uważam, że była to akcja dla jednej osoby

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do "Uciekłem potajemnie po śniadaniu". Denis Urubko mówi o próbie zdobycia K2

    Nie masz wiedzy, a piszesz elaboraty. Starsi, cenieni himalaiści nie odnoszą się w ostatnich wywiadach do czasów, kiedy Mackiewicz był zdrowy i na wyprawie przeżył w ekstremum kilka dni. Oni są pytani o realia dotyczące ostatniego stanu Tomka. Ja nie opieram się tylko o internet, ale prasę i tv. I powtarzam Ci ,nas tam nie było, a zszedł kilometr nie widząc, po zdjeciu maski, kiedy rzekomo zamarzała mu twarz, nos, więc i ręce i nogi były też odmrożone. A moje osobiste emocje to nie chaos, ale pewność, że takich rzeczy się nie robi, że chociaż się próbuje ratować, bo próby tu nie było żadnej, pewność,że nie daję przyzwolenia na takie zachowanie i pewność, że prawdziwy bohater ratuje mimo wszystko. Myślisz, że jesteś rozsądny, bo posługujesz się szczegółowymi centymetrami, a nie umiesz czytać ze zrozumieniem i wyciągać wniosków. Tomek był chory ale nikt prócz Revol nie wie, jak bardzo. i nikt nie może zaprzeczyć temu, że Urubko i Bielecki nie podjęli się żadnej próby ratowania Mackiewicza i o to mi w tym wszystkim chodzi. Jeżeli ktoś wspina się sam w ekstremalnych warunkach, streamowym wietrze, a tak działał ostatnio Urubko na K2, wydostaje się samodzielnie z 5 m szczeliny, a nie podejmie choćby próby ratowania kolegi., to dla mnie żaden bohater. I w tym momemcie ,kiedy wiem,że nie zdobył K2 moje serce wypełniło szczęście, że jednak jest sprawiedliwość i być może to góry odpowiedziały temu człowiekowi, w co wierzy tubylcza ludność i być może już nigdy nic nie zdobędzie. I nie ma w tym chaosu a pewność, że zachował się NIE jak bohater i dostał za to odpowiedz.

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do "Uciekłem potajemnie po śniadaniu". Denis Urubko mówi o próbie zdobycia K2

    I widzę, że i Ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Nie chodzi mi o porównanie 50 cm z tysiącem człowieku, ale o fakt, że nie dano jednego dodatkowego kroku, by móc tę akcję nazywać ratowniczą również dla Mackiewicza. O to mi chodzi, a czy napiszę pól metra, czy ćwierć to nie jest istotne. Po spotkaniu Francuzki zaczęto schodzić w dół i tyle. A sam Bielecki powiedział, że nie sadzili, że Revol zejdzie aż tyle, że myśleki że spotkają się ok 800 m dalej. Gdyby nie schodziła w takim wyczynowym transie, obaj wchodziliby nawet 1000m wyzej, chociaż coraz wolniej ze względu na warunki i zmęczenie. Czyli rozumiesz mogli i myśleli, że tak będzie, ale jak zeszła Revol to już w tym momencie był koniec dla Tomka.

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do "Uciekłem potajemnie po śniadaniu". Denis Urubko mówi o próbie zdobycia K2

    Tyle, że akurat temu jednemu cyborgowi nie pozwolono by zapewne umrzeć i gdyby dotarł do Tomka, a dotarłby na pewno, to pomoc oferowana byłaby nie tylko z Polski. I o to chodzi w tym wszystkim. Nie o Twoje wyliczanki ile metrów, nie o to, że Tomek nie chodził- chociaż zszedł kilometr w dół nie widząc, prze pomocy Revol, ważącej 45 kg. Skoro ona tego dokonała, to zrobiłby to i Urubko. W szczelinie, gdzie został Tomek, gdyby było jedzenie, woda, leki można było przetrwać kilka dni i są to słowa kilku himalaistów. Ty nie wiesz i ja nie wiem w jakim stanie był Tomek, musimy uwierzyć słowom Revol. JEDNAK PRAWDA JEST JEDNA, BYŁA TO AKCJA RATOWNICZA REVOL, NIE TOMKA, BO NIE ZROBIONO PO SPOTKANIU FRANCUZKI JEDNEGO DODATKOWEGO KROKU, BY BYŁA TO TEŻ AKCJA DLA TOMKA. TRAGEDIĘ PRZEROBIONO W SPEKTAKULARNY SUKCES I TO TEŻ SŁOWA ZNANYCH HIMALAISTÓW. I NA KONIEC POWIEM, ŻE BARDZO MNIE CIESZY PORAŻKA URUBKO TEJ ZIMY I JEST TO MOJE OSOBISTE ODCZUCIE I MAM DO TEGO PRAWO.

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do "Uciekłem potajemnie po śniadaniu". Denis Urubko mówi o próbie zdobycia K2

    A co Cię tak dziwi sportowcu przed tv? Poszedł może trochę dalej niż do miejsca, w którym obaj spotkali Revol? Nie poszedł, więc się tak nie ekscytuj, bo zamiast naszych Ty z tej pychy wzniesiesz się wyżej niż K2. Myślę, że gdyby poszedł to pół metra o które się pienisz, można by mówić o akcji ratowniczej Mackiewicza, ale nie dość, że nie pół metra, to nie dał pół kroku ten heros, cyborg, który pewnie i akcję Revol potraktował jako swoisty test własnej wytrzymałości i wspaniałości. I co ? Miesiąc pózniej dostał po nosie, a Ty człowieku, wielki ekspercie od wszystkiego toczysz pianę o słowo pół. Równie dobrze mogło być 2cm i pewnie dalej byś nie rozumiał o co tak wszystkim chodzi.

  • Jan Kowal napisał/a komentarz do "Uciekłem potajemnie po śniadaniu". Denis Urubko mówi o próbie zdobycia K2

    Oczywiście, że pokazał. Po Mackiewicza nie poszedł pół metra wyżej, ale jak miał postarać się, żeby samodzielnie zdobyć K2, to chociaż spróbował i nie wierzę w jego bzdurne gadanie, poszedł, bo chciał jako pierwszy przed Polakami zdobyć szczyt. Dla mnie to tylko powód do radości, odpowiedz losu za szczerzenie zębów pod Nanga, kiedy wyżej czekał z wiarą a pózniej umierał Tomek. Mimo złej pogody, zakazu, poszedł sam, nie osiągnął zamierzonego. Miesiąc wcześniej mógł zrobić dodatkowo jeszcze coś wspaniałego i nie podjął tej próby, a podjął się niemożliwego w takiej aurze dla siebie samego. Jestem bardzo zadowolona z obrotu sprawy, bardzo i nawet nie wstydzę się tego napisać. Ten cyborg był jedynym ratunkiem dla Mackiewicza i nie zrobił pół metra dalej. Siły niedzwiedzia by samodzielnie wydobyć się z 5m szczeliny, ale empatii tyle, by zrobić coś, co przyszło mu jako cyborgowi lodowemu w miarę łatwo - uratować Revol i zostać okrzykniętym herosem. Nic ponad siły, nic ponad możliwosci, na to stać go było tylko dla siebie. Urubko nie jesteś moim bohaterem i nigdy nie będziesz.

pokaż więcej

Tablica użytkownika

Tablica to miejsce gdzie możesz zostawić komentarz użytkownikowi.
Komentarze umieszczone na tablicy są publiczne i widoczne przez wszystkich. ok

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.