Nigdy więcej SEC i BSP na żywo! Nigdy więcej z One Sport!

autor: chcwdtrolu | 2015-04-02, 18:54 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Nigdy więcej! Mieliśmy bilety w bardzo dobrym teoretycznie miejscu, ale TV ustawiła sobie obok nas kamerę. Bilety i wybór miejsc, oczywiście - bez żadnej wzmianki o ograniczonej z tego miejsca widoczności. Kilkanaście osób nie widziało przez to prostej i drugiego łuku. To tak jak widz na meczu piłkarskim, nie widziałby połowy boiska. Do tego chamscy fotoreporterzy wciskający się przed kibiców siedzących w pierwszych rzędach, by zrobić zdjęcia. Ochrona i tzw. stewardzi po interwencji kibiców w sprawie kamery i fotopstryków stwierdzili że to nie ich sprawa. Że trzeba się bezpośrednio kontaktować z organizatorem. Czyli trzeba by w trakcie zawodów opuścić stadion i udać się na skargę do biura tychże zawodów, pod trybunę główną. Tam zapewne będąc po raz kolejny zignorowanym, zakupić kolejny bilet, by móc wrócić na trybuny.O ironio stewardzi przyszli bronić fotoreporterów, kiedy jeden z nich dostał klapsa od jednego z kibiców, po tym jak chamsko się odezwał i stwierdził że za akredytację on płaci 50 razy więcej (sic!) niż kibice za bilety. Po słusznej i stanowczej reakcji kibiców z połowy sektora wszyscy oni się zawineli. Inna sprawa to rozpoczęcie pierwszego biegu, 20 minut od planowanego czasu! Co kibica płacącego za bilet i marznącego na stadionie obchodzą reklamy TV? Trzeba było ogłosić 19.20 godziną rozpoczęcia pierwszego biegu. Do tego nie wszystkie otwarte kible i kolejki do tych otwartych. Większość gastronomii, to brud , smród i ubóstwo. Na pytanie dlaczego pani podniosła z ziemi kiełbaskę, rozbrajająco odpowiedziała, że rozliczają ich z każdej sztuki, i sama musiałaby to pokryć z własnej kieszeni. Aż prosi się o interwencję Sanepidu. Około 300 osób non stop do jedynego przy niebielskim sektorze punktu z gorącymi napojami (przy wejściu zabrali mojej żonie termos, jako przedmiot niebezpieczny). Kolejki do wejścia. Kolejka po odbiór zakupionego przez internet programu w tzw. hospitality office, to prawie 40 minut! Na bilecie jest info że ten punkt miał być otwarty przed trybuną główną. W rzeczywistości był kilkaset metrów dalej, bez żadnej informacji. Notabene były dwie kolejki. Jedna po akredytacje, druga po programy, ustawione według przyklejonych na górze karteczek. Jakież zdziwienie po dojściu do panienki z okienka. To jednak na odwrót. A panienki nie mają jak się przesiąść, z listami nazwisk. Paranoja! Cała organizacja to dno, jakiego w życiu nie widziałem. Panie Konikiewicz spadaj Pan z tym swoim produktem! Moja noga nigdy więcej nie powstanie na imprezie organizowanej przez one sport. I radzę się wszystkim innym nad tym zastanowić. Szkoda czasu, pieniędzy, nerwów i zdrowia!
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
charismatic enigma

Na pytanie dlaczego pani podniosła z ziemi kiełbaskę, rozbrajająco odpowiedziała, że rozliczają ich z każdej sztuki, i sama musiałaby to pokryć z własnej kieszeni.

Zastosowała zasadę 5 sekund.
Nie narzekaj. Na GP podobno Hot Dogi były po 15 zł a zapiekanki po 12. XD

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.