Ostatnie akcje użytkownika, Tablica użytkownika

Ostatnie akcje użytkownika

  • Prawdziwy Janusz napisał/a komentarz do Typer WP SportoweFakty: Dawid Kownacki nie tylko strzela gole. Znów uciekł żużlowym ekspertom

    Drylson dalej po bandzie, klasa sama w sobie lol jak to mówi młodzież.

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    Panie ostafinski.
    1.szanuj Pan siebie samego bo pisząc artykuł w takiej formie jaka mamy wydałes Pan o sobie świadectwo bycia laikiem do kwadratu.
    2. Szanuj Pan choć po trosze tych czytających którzy mają chociażby znikoma wiedzę na temat budowy silnika spalinowego.
    3.a to jest hit stulecia:bił wszystkich mając" kable szybciej przewodzące prąd. ", podwazyłes Pan zasady fizyki:))

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    No kłóć się z Darkiem. Jak on miał elektrowstrząsy robione to zauważył, że przy jednej maszynie z kablami od kargera szybciej dostawał strzała.

  • Prawdziwy Janusz napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    SZCZYTYWANE...

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    Dopóki nie usłyszałem o plandece, to aż tak się nie oburzałem. Wiadomo, każdy (czy to w sporcie, czy w życiu codziennym) wykorzystuje sprzyjające okoliczności losowe żeby ugrać coś dla siebie. Ważne żeby można to było jakoś wytłumaczyć i nie raziło aż tak po oczach. Ale jeśli we Wrocławiu jest plandeka, co najgorsze - kupiona za wspólne pieniądze, to kuźwa jest to po prostu skandal! Nie ma na to żadnego wytłumaczenia, poza jednym - brak Janowskiego.

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    Dodałbym jeszcze 4 argument. Brak konkurencji, która wyraźnie jest słaba oraz ma różne problemy tj kontuzje lub brak formy. Chodzi głównie o Sparte, ale też Stal i Apator.

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    Szanowna GKSZ proszę i nie ma za co firma Sectro-sport timing 409zl. Interfejsy USB dla fotokomórek

    Urządzenie umożliwiające podłączenie jednej, dwóch, trzech lub czterech fotokomórek wprost do komputera poprzez złącze USB. Jest to tania alternatywa chronometru. Wymagane jest jednak użycie komputera podczas pomiaru.
    Precyzja pomiaru czasu jest zależna od wydajności komputera i systemu operacyjnego, maksymalnie 0,01 sek. Współpracuje z oprogramowaniem Sectro OneLap umożliwiającym bieżące pomiary oraz zapisanie wyników w pliku arkusza kalkulacyjnego. Połączenie z fotokomórkami lub bramkami startowymi za pomocą kabla banankowego.
    W zależności od ilości podłączonych fotokomórek umożliwia:
    1 fotokomórka
    Pomiar czasu lub prędkości jazdy po torze zamkniętym (start i meta w tym samym miejscu)

    2 fotokomórki lub fotokomórka i bramka startowa
    Pomiar czasu lub prędkości jazdy po dowolnym torze (start i meta w dowolnych miejscach)

    3 fotokomórki lub 2 fotokomórki i bramka startowa
    Pomiar czasu i/lub prędkości wraz z międzyczasem (czasem reakcji itp.)

  • Prawdziwy Janusz otrzymał srebrny medal w kategorii Mistrzowski Komentarz

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    "jakiegoś Bartosza Zmarzlika, Patryka Dudka czy Macieja Janowskiego"
    Ostafiński, jestem w miarę odporny na twoje chamskie zagrywki, ale teraz to mnie kur*ica wzięła. Kim ty jesteś że piszesz "jakiś" Zmarzlikowi, Dudek, Janowski. Jak dla mnie ty jesteś jakimś bezczelnym kut*sem.
    Potem jakieś gdybanie jakiegoś gościa który uzurpuje sobie prawo do nazywania się dziennikarzem. A wszystko tylko po to żeby przy pomocy SF zrobić nagonkę na sprzedaż Bez Hamulców, czyli twojej prywatnej firmy. Czy ty nie masz hamulców? Opanuj się. Wszędzie nas*się tymi linkami do tego twojego biznesu. Nie mam zamiaru tego oglądać. jeden odcinek mi w zupełności wystarczył. Bezczelne ciągnięcie za język, sugerowanie odpowiedzi, manipulowanie żeby rozmówca powiedział to co chcesz. Po prostu nędza.

  • Prawdziwy Janusz napisał/a komentarz do Dariusz Ostafiński. Bez Hamulców 2.0: Dlaczego ludzie pytają, czy już rozpaliłem grilla? (felieton)

    Dryla to ekstraklasa Ostafinski co najwyżej B klasa. Wchodzę tylko dla komentarzy żeby wyrazić po raz kolejny swoją dezaprobate.

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    Samoobrona Drylsona. Co z Dariuszem Ostafińskim?
    Tomasz Dryła / 25 marca 2019
    Wolter, wielki francuski humanista XVIII wieku, przejrzał nas na wskroś. Powiedział kiedyś, że: „Jeden Polak to istny czar, dwóch Polaków – to awantura, a trzech Polaków – och, to już jest polski problem”. Niezmierniem rad, że po dwustu latach nie musim już walczyć o niepodległość, drżyć o przyszłość naszych dzieci i gotować do poświęceń największych. Znów możem beztrosko uprawiać filozofię, zapomnić o problemach, a o głupotach nieskończenie rozprawiać i żyć dostatnio. Nie może inaczej być, skoro wielu zajmuje to, czy Dryła powinien komentować mecze Motoru. Jakiż to piękny a snadny musi być żywot i lekki, jeśli nie przynosi trosk znaczniejszych i pozwala czas przeznaczać na dywagacje takiego kalibra! Zazdrość, szczera zazdrość bierze na myśl samą, że po łez padole i tacy stąpią, co dla których to właśnie jest problem wart zachodu…
    Pan Dariusz Ostafiński zaprosił do swojego programu mojego szefa i oznajmił mu, że według niego nie powinienem komentować meczów drużyny z Lublina. Wpadł na taką myśl po przeczytaniu felietonu. Felietonu, który zresztą obiecał opublikować, a nie opublikował, bo mu się nie spodobał. Pomijając to, że Pan Ostafiński nic z tego tekstu nie zrozumiał (albo sprytnie udaje, że nie zrozumiał – tak, jak udaje, że go w ogóle nie było), nie do końca odczytuję sens zatytułowania materiału na ten temat „Co z Tomaszem Dryłą?”… I rozprawiania nie o tym, jak komentuję, jakie błędy popełniam, co w mojej pracy jest nie do przyjęcia, ale… czy w ogóle powinienem czymś się zajmować! Ja też uważam, że Pan Ostafiński nie powinien robić wielu rzeczy, które robi. Bardzo wielu…
    Tak, potwierdzam: jestem rudy, mam metr osiemdziesiąt, dziesięć tatuaży i urodziłem się w Lublinie, oraz – co gorsza – jestem z tego dumny i nie zamierzam owego faktu taić. By udobruchać Pana Ostafińskiego i tych, którym to nie odpowiada, tj. widzą w tym jakiś zgrzyt, bądź niemoralność – nie zacznę nagle udawać, że tak naprawdę to słaby ze mnie Lubelak. Że Ojciec urodził się w Białce, a Mama w Hrubieszowie. Takie zachowanie byłoby dopiero, według mnie, brakiem rzetelności i ośmieszaniem nie tyle siebie, co Odbiorców.
    Oczywiście – dla niektórych obiektywny komentator żużlowy powinien urodzić się w Suwałkach, najlepiej nie chodzić nigdy na stadion, nie kibicować żadnej drużynie, nie znać się prywatnie z zawodnikami/trenerami/prezesami i generalnie – jak wnioskuję – najlepiej nie interesować się tym sportem. Żeby nie budzić podejrzeń i nie narażać na zarzut stronniczości. Tylko, że speedway to nie koszykówka. Gdzieś trzeba się nim zarazić, jakiś tor w pacholęcym wieku uznać za swój drugi dom i którąś drużynę pokochać. Taka specyfika tego sportu, że zdecydowana większość zajmujących się nim ludzi pochodzi właśnie z „żużlowych miast”, została zaciągnięta na stadion przez kogoś z rodziny, albo znajomych i tak zostało.
    Zastanówmy się, czyje mecze mógłbym komentować? Najprościej będzie to zrobić przez eliminację tych, których oczywiście komentować nie mam prawa. Jasne, że Motor odpada w pierwszej kolejności. Bo pochodzę z Lublina i otwarcie to przyznaję, znam się z żużlowcami i zarządem. No i grzech największy – odwiedzałem Grzegorza Zengotę w szpitalu. Tu sprawa jest dość oczywista. Wątek szpitalny od razu elegancko wyklucza nam Toruń, bo przecież odwiedziłem swego czasu w angielskim hospitalu Chrisa Holdera, tuż po jego najpoważniejszej kontuzji w karierze. Tak być nie może. Kurczę… byłem też u Jarka Hampela, kiedy roztrzaskał nogę w Gnieźnie. A potem jeszcze odwiedzałem go w trakcie rehabilitacji. Odpada. Ale Unia Leszno i tak by odpadła, i to potrójnie. Już „Czarne Charaktery” z Emilem Sajfutdinowem i Januszem Kołodziejem załatwiłyby sprawę, a dochodzą przecież jeszcze serdeczne znajomości z Jarkiem, Piotrem Pawlickim oraz młodzieżowcami – Bartkiem Smektałą i Dominikiem Kuberą, który w swoim busie targał mój mandżur przez dwa tysiące kilometrów, a jakby mało było crossowych gratów, dołożyłem mu fotelik dziecięcy i dwie beczki oliwy… Właśnie! Mój motor, narażając się na mandat za przeciążenie, wiózł do Hiszpanii trener Piotr Baron. Poza tym, nie czarujmy się – czy mecze Unii może komentować gość, który na tyle złapał klimat z drużyną, że dostał zaproszenie na obóz przygotowawczy w Hiszpanii? I jeszcze bezczelnie z tego zaproszenia skorzystał? Oczywista, że nie.
    „Czarne Charaktery”, które zrealizowałem dla nSport+, też będą pomocnym kluczem do eliminacji kolejnych drużyn. Wiadomo przecież, że przy pracy nad takim reportażem poznaję lepiej ludzi, zżywam się z nimi, a niektórych – ku trwodze – mogę jeszcze polubić. Tu odpada przede wszystkim Falubaz: „Czarny” z trenerem Adamem Skórnickim i dwa (pisemnie: 2!) z Nickim Pedersenem. Wykreślamy też Włókniarza – przez reportaż z Pawłem Przedpełskim, no i wspólną eskapadę z trenerem Markiem Cieślakiem do Australii. Żagara też lubię, a to przecież grzech niemal niewybaczalny!
    Grudziądz odpada. Prowadziłem przecież przedsezonową prezentację drużyny i zakończenie roku. Dobrze znam się z Przemkiem Pawlickim i noszę jego czapkę, bo mi się podoba. No i z Robertem Kościechą. Z Kennethem Bjerre byłem niedawno w Gorican. Lubię też prezesa. Nie, z GKM nie ma opcji.
    Wydawać by się mogło, że Sparta będzie w tym zestawieniu bezpieczna. Nic bardziej mylnego! Zbyt blisko koleguję się z Vaclavem Milikiem, który pomagał mi w pewnej podróży, przechowując motocykl w swoim pardubickim warsztacie i którego kilka razy odwiedziłem tam poza sezonem. No i Maciej Janowski – na pewno znamy się zbyt dobrze, żebym mógł komentować mecze z jego udziałem.
    Gorzów był pierwszym miastem, w którym skomentowałem mecz Ekstraligi i, nie ma co dłużej kryć, czuję sentyment do tego miejsca. Więcej – jestem zauroczony Zawarciem i mam dobry klimat z Szymonem Woźniakiem. Karygodne.
    Przejdźmy stopień niżej. Łódź, Piła i Gniezno odpadają z automatu. Jeleniewski, Bober, Jabłoński. Ostrów też podejrzany – Grzegorz Walasek, z którym byłem na crossie w Hiszpanii i cała rodzina Porzeraczy Puul. Rybnik byłby bezpieczny, gdyby nie znajomość z Kacprem Woryną. Dużo czasu już upłynęło i tak sobie myślę, że może upublicznilibyśmy już nasze „lotnicze”, mrożące krew w żyłach i realnie zagrażające życiu wyczyny z Zakopanego? Jasno wynika, że w niedalekiej przyszłości mógłbym ewentualnie komentować mecze Unii Tarnów z Lokomotivem Daugavpils, lub Wybrzeżem Gdańsk. O ile, oczywiście, awansując do PGE Ekstraligi, nie wzmocnią się zawodnikiem, z którym się przyjaźnię.
    O ww., dyskwalifikujących mnie faktach raczej powszechnie wiadomo. A są przecież jeszcze różne wspólne wypady, imprezy, ogniska i zajawki z różnymi zawodnikami, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego… I nie ujrzą.
    Ja wcale nie muszę mieć racji. Ale mogę i zazwyczaj mam swoje zdanie. I od tego właśnie jest felieton. Nie pozjadałem wszystkich rozumów i wcale nie jestem pewien, że idę dobrą drogą. Może faktycznie powinienem w tym środowisku ucinać wszelkie kontakty i pozostawiać je na poziomie przedmeczowych rozmów w parkach maszyn? Wykasować wszystkie numery telefonów? Najdziwniejsze jest to, że sam nie wiem, jak skomentowałbym mecz Motoru Lublin. Nie mam pojęcia, jakby to wyszło. Nie wiem, czy byłbym w stanie zachować obiektywizm i zrobić to przynajmniej poprawnie. Nie wiem z prostej przyczyny – nigdy tego nie robiłem. Choć zawsze o tym marzyłem. Z tego, że nigdy dotąd tego nie robiłem wynika jeden, niektórych być może zaskakujący, fakt – ja jeszcze niczego nie zawaliłem, nie zepsułem, nie dałem jeszcze żadnych podstaw do skreślania mnie, nie skalałem się jeszcze skrajnym brakiem obiektywizmu. Jeśli to zrobię – sam pewnie wyczuję kwas i pierwszy poproszę o to, by nie wyznaczać mnie do kolejnych tego typu wyzwań. Na razie jednak kartę mam czystą i jeśli zostanę wyznaczony do komentowania meczu w Lublinie, na pewno dołożę wszelkich starań, by zrobić to jak najlepiej.
    A może to mógłby być mój atut? Skoro od komentatora wymaga się, by „wiedział więcej” – przecież to on jest na miejscu właśnie po to, by zastąpić oczy, uszy i pamięć Widza przed telewizorem? Znać kulisy, historię i jak najwięcej ciekawostek. Pod tym kątem, na pewno najlepiej znam Motor. To naturalne. Może dzięki temu Kibic dowie się czegoś interesującego w trakcie transmisji? Nie wiem, tak tylko głośno myślę, bo wydaje mi się, że to część mojej pracy… Być może ktoś, kto stale funkcjonuje tak, by szkodzić, jątrzyć i wszędzie doszukiwać się złych intencji, oraz sensacji, w ogóle nie jest w stanie pomyśleć, że mógłbym wiedzy i znajomości nie wykorzystać w niecnym celu, a wręcz przeciwnie – podnieść jakość relacji? Jeśli niezłe kontakty w środowisku są grzechem, to… chyba będę jednak grzeszył nadal.
    Nie zazdroszczę Marcinowi Majewskiemu, który musi już niedługo wysłać obsady na mecze. Jeśli pośle mnie do Leszna – w opinii niektórych w jakimś sensie przyzna, że obawia się spekulacji, a to niedobre. Jeśli pojadę do Lublina – nie czarujmy się, pewnie wszystko sknocę. Wiecie, dlaczego? Bo niezależnie od tego, jak dobrze wykonałbym swoją robotę i tak znajdzie się paru ludzi, którzy usłyszą nie to, co powiem, a to, co zechcą usłyszeć. Pochwała Grudziądza będzie czymś oczywistym, pochwała Lublina – brakiem obiektywizmu. I, w pewnym sensie, to cały urok kibicowania – emocje, utrata zdrowego rozsądku na czas trwania meczu, chwilowa niezdolność racjonalnego postrzegania rzeczywistości. Taka prawda – każdy tak ma i sam też się na tym łapię.
    To jak – może poczekajmy? My, Polacy, lubimy wydawać wyroki bardzo szybko. To taki nasz, polski problem, kiedy jest nas więcej, niż dwoje. Wytykać potknięcia, pastwić się, szczuć, mieszać z błotem i ordynarnie obrażać. Często robimy to przed procesem i zapoznaniem się z materiałem dowodowym. Tacy już jesteśmy, od setek lat. A przynajmniej od czasów Woltera.
    TOMASZ DRYŁA


  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    Kary pieniężne to jedno i popieram ten pomysł.Powinno się jeszcze dać więcej 'władzy' policji , która mogłaby bez oporu lać takich delikwentów a nie stać jak przysłowiowe kołki.

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    Margaret Thatcher .. . no chyba ze chodzi o jakis tayski odpowiednik :-)

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    Bardzo dobry pomysł. Na żużlu ma być jak na meczach siatkarskich, jak na skoczniach narciarskich. Wszyscy się bawią.

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    Pomysł bardzo dobry, karać za zadymy ile wlezie, ale gwizdanie musi być. No jak nie wygwizdać swojego "ulubienego" zawodnika;)

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    Pomysł bardzo fajny.....można by wprowadzić na wszystkie stadiony żużlowe i nie tylko.

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    Ale już tak serio...jakim cudem osobnicy z zakazem stadionowym wchodzą na mecze??...ano prostym bo dołek na komisariacie za płytki jest i Policja woli ścigać za plakaty z tęczą niż bandziorów...co se będzie zdrowie narażać...czas najwyższy przywrócić oddziały Policji na stadiony zamiast ochrony składającej się z rencistów i emerytów dorabiających do pensji... pałować ile wlezie i wypad...10 tyś kary to nie robi żadnego wrażenia bo się kumple po 2 zeta zrzucą i po sprawie....a przetracenie gnatów i milion kary rozłożone na całą rodzinę patola wtedy ostudzi...i to w moment...

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    Zacząć należy od piłkarskiej patologii, która w ogóle nie zna się na żużlu, nie rozumie istoty sportowej rywalizacji, ale przychodzi na żużlowe stadiony z braku innego zajęcia. Przykład z meczu Motor - Unia gdy lubelscy kibice oklaskami na stojąco przywitali ekipę z Leszna po czym zostali zwyzywani przez leszczyńskich kiboli od "k...w" jest znamienny. Ta hołota jest po prostu nieludzka. Normalny człowiek, nawet nieokrzesany nie pluję na ludzi, którzy traktują go dobrze. Won z tym elementem z naszych stadionów!

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    a zęby cię nie bolą ?

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    Popieram ten pomysł! Pozytywny doping dla swojej drużyny? Tak! Kibolska patologia niszcząca atmosferę na stadionach żużlowych? Zdecydowanie NIE dla kiboli! Kibol = bandyta. Niech się kiszą w swojej marnej kopanej a od innych dyscyplin, brudne łapska precz! #Banadlakibola


    Pozdrawiam falubazowo z Poznania :)

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    Właśnie powinni karać taką patologię jak te twoje wypowiedzi.

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    A masz pomysł jak poprawić swoje IQ??

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    Pisze sie Thatcher jak już coś chcecie pisać to sprawdzcie PiSownię,bo walić takie byki nie przystoi jak na "wielki"portal.

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    Prezes Świącik niby dobrze gada, ale zabiera się do tego jak Związek Radziecki do gospodarki rolnej. To nie chodzi o to, by straszyć karami, ale by zbudować atmosferę sportowej uczty. Bezczelnie skopiuję, co nie dalej jak kilka godzin temu napisałem pod artykułem o kibicach lubelskich:
    Gdy 25 lat temu zaczynałem chodzić na żużel, taka sytuacja była oczywistością. Normalne było, że na żużel przychodzą koneserzy, nie to co na "kopaną". Brawa biło się wszystkim, oczywiście swoim z większym uczuciem. Prezentacja zawodników to była okazja do wyrażenia brawami uznania dla klasy zawodników gości, którzy przyjechali dla nas narażać zdrowie. Uważam, że duża w tym zasługa dawnych spikerów, np. częstochowianina Janusza Wróbla, który trzymał całą tę atmosferę. A dziś? Poziom kibicowania zbliża się do tego, co kiedyś prezentowali "szalikowcy", ale wygląda na to, że wszyscy tego oczekują. Zwłaszcza spikerzy, którym wydaje się, że robią "szoł" swoimi żenującymi tekstami "kto wygra mecz", "pokażcie naszym" itd. Przy prezentacji goście są wyczytywani na szybko, z obowiązku. Wspomnienie o tym, że któryś z nich dzień wcześniej zdobył np. medal IMŚJ, czyli mamy zaszczyt oglądać mistrza - to marzenie ściętej głowy. No cóż, ja się w tym nie odnajduję. Brawo Lublin!

  • Prawdziwy Janusz lubi Komentarz

    To jest młody chłopak, nie ma jeszcze umiejętności zawodników którzy jeżdżą już jako seniorzy. Jest ambitny , ma wole walki. Zrobił jak zrobił i wyszło jak wyszło. Na pewno nie specjalnie po chamsku. Zreszta nam z poza klawiatury ciężko to ocenić. To są ułamki sekund i tyle. Wiadomo że ktoś przy tym ucierpiał i bardzo szkoda rywala ale jak by to nie było to jest ryzyko tego sportu. Patryk trzymaj sie i nie przejmuj sie hejtem bo to robią przeważnie ludzie którzy nawet za dobrze na rowerze nie potrafią jeździć. Oby więcej nie było takich sytuacji. Pozdrawiam z Krosna !

pokaż więcej

Tablica użytkownika

Tablica to miejsce gdzie możesz zostawić komentarz użytkownikowi.
Komentarze umieszczone na tablicy są publiczne i widoczne przez wszystkich. ok

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.