Czy e-sport trafi na igrzyska olimpijskie?

autor: JBPiotr | 2017-11-20, 23:03 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Nie da się już dzisiaj uciec od dyskusji na temat miejsca gier komputerowych wśród tradycyjnych dyscyplin sportowych. Można się krzywić, że „granie na kompie” to żaden sport, a wręcz jego zaprzeczenie, ale rozwój technologii i branży rozrywki elektronicznej, a więc też wzrost ich wartości, spowodowały, że definicje się trochę pozmieniały. Na tyle, że niewykluczone, że e-sport trafi na igrzyska olimpijskie…

Jeszcze długa droga przed e-sportem, ale…
Znaków zapytania jest w odniesieniu do gier komputerowych i ich olimpijskiej przyszłości sporo. Mnie zastanawia, czy to sport letni, czy zimowy, ale dyskusji na ten temat póki co nie słyszałem. Czasem pojawiają się argumenty, że skoro podczas olimpiady można postrzelać z pistoletu czy łuku lub poszczotkować lód przed granitowym kamieniem w curlingu, to i dla Counter Strike’a czy Stracrafta 2 powinno się znaleźć miejsce. MKOl ma kilka zastrzeżeń, ale absolutnie drzwi przed e-sportem nie zamyka. Wątpliwości przedstawicieli Komitetu budzi m.in. charakter samych gier. Skoro igrzyska mają promować tolerancję, zdrową rywalizację czy pokój, to strzelaniny, wybuchy i ogólnie pojmowana przemoc obecna na ekranach komputerów nie najlepiej się w te postulaty wpisują. Inna sprawa, że sporo w tym hipokryzji MKOl-u, bo przecież nie jest tajemnicą, że sport częściej dziś chodzi w parze z pieniędzmi niż z uczciwością. Drugi zarzut jest stricte formalny, tzn. brak jest jednej tylko organizacji, która zarządzałaby rozwojem e-sportu. Jak się to zmieni, będzie pole do rozmów. Brakuje mi w tych rozważaniach tematu samej gry, tzn. aktywności, które się w jej trakcie wykonuje. Przeszkodą dla Komitetu jest to, co dzieje się w grze czy braki instytucjonalne, ale nie refleksja, że może siedzenie z rękami na klawiaturze nie jest sportem.

…jest już bliżej niż dalej
Jakby nie było, e-sport ma się coraz lepiej. Ruchy w olimpijskim kierunku też są coraz śmielej wykonywane. MKOl uznał nawet gry komputerowe za dyscyplinę sportową, więc dotychczasowy lobbing wydaje się skuteczny. W 2018 roku bezpośrednio przed igrzyskami zimowymi w Pjongczangu zostanie rozegrany turniej w Starcrafta 2. Podczas igrzysk azjatyckich w 2022 roku e-sport będzie pełnoprawną konkurencją. Najbardziej prawdopodobne jest to, że profesjonalni gracze mierzyć się będą ze sobą na olimpiadzie w Paryżu – czyli w 2024 roku.

Lawiny nie da się zatrzymać
Jak już się coś rozpędzi, to się tego raczej nie da zatrzymać. Z grami komputerowymi jest trochę jak z lawiną – ruszyła i w pewnym sensie tylko od niej zależy, jaki będzie efekt jej działania. Gracze komputerowi mają za sobą mnóstwo argumentów finansowych. E-sport rośnie bardzo szybko jako kategoria zakładów bukmacherskich – właściwie każdy liczący się serwis z typami nakłada kursy na turnieje w League of Legends czy wspomniane już wcześniej gry. Popularne są streamy z rozgrywek, dodatki do gier mnożą zyski producentów itd. Gry komputerowe nie tyle weszły do mainstreamu, co go na wielu poziomach tworzą, choćby dlatego, że kasa w tej branży wyprzedziła pieniądze „siedzące” w filmach. A to najlepiej pokazuje, jaka siła drzemie w myszce i klawiaturze. W związku z tym wszystkim wydaje się, że to tylko kwestia czasu, aż na olimpiadzie zagrają między sobą reprezentacje narodowe złożone z graczy.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.