Faktyczne szanse polskiej drużyny w mistrzostwach świata w Rosji

autor: JBPiotr | 2017-11-20, 23:05 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Po 12 latach reprezentacja Polski w piłce nożnej wraca na najważniejszą futbolową imprezę na świecie. Dzięki dobrej pozycji w rankingu FIFA przed mundialem w Rosji 2018 jesteśmy na niezłej pozycji startowej. Dość odważne zapowiedzi piłkarzy i rozbudzone oczekiwania kibiców oraz mediów prowadzą do jednego wniosku: nie jedziemy na mistrzostwa jako statyści i zamierzamy bić się o wysokie miejsce. Czy faktycznie mamy drużynę, która jest w stanie powtórzyć dobry wynik z Euro 2016?

Z pucharem do domu raczej nie wrócimy…
No, przynajmniej jeśli wierzyć serwisom z zakładami. Działający w Polsce bukmacherzy przygotowali już swoje zestawienia faworytów „rosyjskiego” mundialu i, co było do przewidzenia, a co nie wszyscy w Polsce chcą przyjąć do wiadomości, naszej drużyny nie stawia się obok najważniejszych kandydatów do tryumfu w finale. Niemców, Hiszpanów, Brazylijczyków czy Francuzów owszem, uważa się za najmocniejsze zespoły, a biało-czerwonych raczej zalicza się do ewentualnych czarnych koni rozgrywek, choć i to ze sporym znakiem zapytania. Jeśli chodzi o zakłady bukmacherskie to u jednego z bukmacherów można stawiać wygraną Brazylii po kursie 6.00, a więc dość pewnym, a Polaków po stawce 51.00, która raczej nie wróży nam fety na ulicach Warszawy czy tryumfalnego przejazdu Krakowskim Przedmieściem autokarem z odkrytym dachem i przekazywanym sobie z rąk do rąk pucharem. Większe szanse na zwycięstwo, zdaniem zakładowych analityków, mają Chorwaci czy Urugwaj. Ale być może to dobrze, że nie jesteśmy faworytami, bo z takiej pozycji można grać na większym luzie. Poza tym nie jesteśmy też w ogonie – taka np. Arabia Saudyjska z kursem 999.00 za wiele pewnie nie zwojuje…

Kadra dobra, ale trochę jej brakuje
Trzeba przyznać, że w reprezentacji gra obecnie naprawdę solidna grupa zawodników, którzy na co dzień walczą o wysokie cele w piłce klubowej. Przykłady: Wojciech Szczęsny (Juventus), Kamil Glik (AS Monaco), Piotr Zieliński (Napoli), Robert Lewandowski (Bayern), Łukasz Piszczek (Borussia). W każdej formacji mamy więc klasowego piłkarza, któremu gra o stawkę nie paraliżuje nóg. To dobrze. Gorzej, że drużyna jako całość nie prezentuje się wybitnie. Niezrozumiałe wpadki w eliminacjach (0:4 z Danią i 2:2 z Kazachstanem na otwarcie), nerwowe końcówki przeciwko Armenii czy w meczu u siebie z Danią (3-bramkowa przewaga zbita do jednej bramki). No i brak koncentracji w ostatnim spotkaniu, gdy pod koniec znowu zrobiło się niepotrzebnie gorąco. Trudno powiedzieć, że tak zachowuje się w pełni poukładana reprezentacja.

Ćwierćfinał?
W Euro 2016 nasi piłkarze doszli do ćwierćfinału. Tam przegrali dopiero w karnych. Podobny scenariusz nie jest niemożliwy do powtórzenia, pod warunkiem, że w Rosji nie trafimy na jednego z głównych faworytów już w 1/8 finału. Bo na dzisiaj z nieregularną grą, dużą zależnością od Roberta Lewandowskiego i częstą niechlujnością na boisku trudno sobie wyobrazić, że w fazie play-off pokonamy Niemców, Francuzów czy Brazylijczyków. Dlatego bardzo ważne będzie, żeby wygrać swoją grupę, bo należy zakładać, że zrobią to też Ci najwięksi rywale w walce na dalszych etapach turnieju. To jest do zrobienia, ale będzie bardzo trudne. Lepiej więc nie nastawiać się na niesamowity występ na rosyjskich boiskach, bo można się solidnie rozczarować… Oczywiście oby tak się nie stało.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
azsik

Nie oszukujmy się nie jesteśmy czołówką futbolu. Zresztą w MŚ udział biorą lepsze drużyny niż na MŚ. Nie ma co sztucznie pompować balonika - uważam, że plan minimum to wyjście z grupy, a dużym sukcesem będzie każdy lepszy wynik.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.