Przed Anglią

autor: użytkownik usunięty | 2012-10-12, 13:24 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Dziś mecz Polska-RPA,a już we wtorek mecz z Anglią. Spotkanie to prestiżowe i uważam,że może być bardzo istotne w kontekście całych eliminacji i postrzeganiu polskiej piłki.
Waldemar Fornalik przejął kadrę w trudnym momencie,kiedy to najważniejsza impreza w życiu tych piłkarzy jak i wszystkich Polaków została przegrana. Trudno o wyzwolenie w sobie motywacji do dalszych gry, co widzieliśmy w meczu z Estonią, w którym zawodnicy przeszli obok meczu.  Później było już nieco lepiej,dorobek 4 punktów w 2 mecz\ach to przywoity wynik. Teraz czeka nas spotkanie z Anglią. Zwycięstwo otworzyło by nam nadzieję,że Mundial 2014 to nie mżonka. Ktoś napisze- że mżonka jest myśleć ,że ten mecz można wygrać. Mimo,że reprezentacja Anglii to nie jest zespół pokroju Niemiec i ponosi porażki na najważniejszych imprezach to z nimi grało nam się zawsze źle. 1 zwycięstwo,6 remisów i 10 porażek to bilans spotkań. Ale tak sobie myślę,że my zawsze się napinamy, "święta wojna", nasz odwieczny przeciwnik.. Jesteśmy w rankingu w szóstej dziesiątce rankingu, we wszystkich powiedziałbym możliwych statystykach jesteśmy dość daleko to skąd ta presja,że my musimy to wygrać,pokonać tych Angoli,Niemców,Włochów,Hiszpanów i inne potęgi. Przegramy- to w moim odczuciu nie bnędzie to żadna niespodzianka czy sensacja. Zawodnicy powinni podejść do tego meczu spokojnie,zapomnieć o historii, presji medialnej i po prostu zrobić wszystko co w ich mocy tak samo jak 6 lat temu z Portugalią,kiedy to zagrali z sercem,pełnym zaangażowaniem i dyscypliną taktyczną. Waldemar Fornalik podoba mi się,że nie boi się podejmować ryzyka i powoływać młodych wyróżniających się zawodników z naszej ligi. Zamiast znowu stwarzać presję i porównywać Milika do Lubańskiego należy powiedzieć,że Ci zawodnicy nie mają absolutnie nic do stracenia, a Anglicy to też ludzie i należy zapomnieć o ich milionach,klubach w jakich grają. Potrzeba takiej piłkarskiej "bezszczelności" i bezkompromisowości. Liczę,że dostaną realną szansę i się nie spalą , a selekcjoner nie odejdzie od obranego kursu i będzie wysyłać powołania. Uważam,że kto nie ryzykuje ten nie wygrywa, w innych reprezentacjach nie boją się stawiać na zawodników,którzynie ukończyli 18-19 roku życia, u nas ciągle mówi się o nich juniorzy.. Moim zdaniem bez sensu jest dawanie szansy w meczach z 3-4 zespołem Tajlandii, takie sparingi nie dają żadnej odpowiedzi odnośnie danego piłkarza ,a stanowi tylko alibi dla kolejnych selekcjonerów,że u nich wypróbowano tylu zawodników. Nie o to chodzi,ten piłkarz musi się sprawdzać na tle poważnych przeciwników , grać na takich stadionach jak narodowy,żeby oswoić się z atmosferą na takich spotkaniach i nabierać doświadczenia. Kadra moim zdaniem powinna być budowana długofalowo ipolegać na jej odmłodzeniu, a nie tylko z myślą o najbliższych eliminacjach i turnieju.
Pozdrawiam
wislok
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj: