Agnieszka Radwańska - odniesienie się do nagonki olimpijskiej

autor: użytkownik usunięty | 2012-09-02, 11:31 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Na początek chciałem napisać,że dla mnie sport jest całym moim życiem i je wypełnia niemal w 100%. A życie bez sportu dla mnie straciło by kompletnie sens. Miło mi będzie dzielić się moją pasją do sportu i mam nadzieję,że będziecie śledzić moje wpisy:)

Na rozpoczęcie mojego pisania chciałem jeszcze raz powrócić do tego całego zamieszania wokół wypowiedzi Agnieszki Radwańskiej i wyrazić swoje zdanie na poniższy temat.
Radość z śledzenia igrzysk popsuła mi nagonka na Agnieszkę Radwańską ,
która niestety nie skończyła wraz z sukcesami polskich sportowców.
Tak,żeby wprowadzić w temat. Agnieszka Radwańska była finalistką
Wimbledonu, to wielki sukces polskiego tenisa,największy od 75 lat. Z
góry zrobiono Isię (to ksywka Agnieszki) główną faworytką do medalu
olimpijskiego. Niestety naszej tenisistka przegrała już w 1 rundzie z
J.Georges po zaciętym trzy setowym boju. I się zaczęło.. Najpierw już
standardowe oskarżenia o brak zaangażowania . Do tego się
przyzwyczaiłem. Jednak później było już tylko gorzej.Wypowiedzi Plawgi i Małachowskiego.
I tu muszę napisać,że jestem ogromnym fanem Agnieszki Radwańskiej już od wielu
lat, a jejmecze w miarę możliwości oglądam od 2008r. A także zbieram wszelkie
możliwe informacje na jej temat. I uważam, że naprawdę w miarę moich możliwości
wiem o niej dużo. I powiem,że mnie bardzo zabolała ta krytyka. Ja już nie
przejmuję się wypowiedziami trolli internetowych , ale to powiedzieli
sportowcy. A co takiego powiedzieli?? Moim zdaniem wysunęli pod adresem
Agnieszki oskarżenia najmocniejszego kalibru dla sportowca. Bo zarzucić
sportowcowi brak zaangażowania to chyba najgorsze ,może oprócz dopingu.
Odrzucam takie głosy, bo wiem jak Radwańska przeżywa każdą przegraną piłkę i
wiem skąd portale biorą te brzydkie zdjęcia by ją ośmieszyć. Ona walczyła przez
blisko 2,5 h na korcie, naprawdę moim zdaniem można powiedzieć wszystko,ale nie
to,że nie walczyła. Kolejne zarzut- gra tylko dla pieniędzy. Kolejne pudło.
Wszyscy,którzy znają realia tenisowe wiedzą, że wszyscy w tym sporcie przy
odpowiednio wysokich dochodach są zameldowani w Manco lub innych rajach
podatkowych i tam płacą bardzo niskie podatki, natomiast Isia oddaje 1/3 swoich
dochodów polskiemu fiskusowi, jak dla kogoś dla kogo liczą się tylko pieniądze
dość dziwne moim zdaniem. Trzeci zarzut: M.Plawgo zarzucił jej antyolimpijską
postawę, P.Małachowski też dał wyraźnie do zrozumienia, że reprezentowanie
Polski nie jest dla niej ważne. Powiem tak gdybym nie znał faktów i zobaczył
ten strój niebieski Radwańskiej (dla mnie to żarty,że nie grała ona, ani Ula w
barwach narodowych) i brak Orzełka to bym takie wnioski wyciągnął. Jednakże
warto tu podkreślić,że siostry Radwańskie zawsze grają w rozgrywkach Pucharu
Federacji( są to rozgrywki kobiece,w których występują reprezentacje ) w przeciwieństwie do innych zawodniczek,które grają jedynie dwa spotkania tuż przed igrzyskami by móc na nie pojechać,bo taki jest wymóg.
Warto także podkreślić inny fakt. Agnieszka Radwańska jak i Ula Radwańska są córkami polskich emigrantów,obie urodziły się w Niemczech i tam żyły przez kilka lat jako dzieci. Zresztą w tenisie mamy ostatnio sporo takich dziewczyn. Może kojarzycie zawodniczki- Kerber,Lisicki(reprezentujące Niemcy) czy Caroline Wozniacki(reprezentującą Danię) i Aleksandrę Wozniak ,która gra dla Kanady. To wszystko córki Polaków. Jednak ich rodzice nie zdecydowali się na powrót do kraju i one teraz grają dla innych. A rodzina Radwańskich zdecydowała,że ich córki mają być Polkami i zdecydowali się na powrót do kraju,choć warunki do rozwoju i poziom życia mieliby lepszy na zachodzie. To rodzina z konserwatywnymi poglądami, gdzie do patriotyzmu,a także wiary ( Agnieszka jest ambasadorką akcji „Nie wstydzę się Jezusa”) przywiązuje się ogromną wagę. Biorąc to wszystko pod uwagę, ale także szereg innych wypowiedzi naszej zawodniczki jak olimpiada jest dla niej ważna i jakim zaszczytem jest bycie chorążym wiem, że te zarzuty są pozbawione sensu. Naprawdę zabolało mnie,że tym dwóm Panom tak łatwo przyszło wypowiedzenie tak mocnych oskarżeń,choć widać,że nie znają szeregu faktów czy szczegółów. Inna sprawa, że nie zawsze trzyma się to po prostu kupy. Bo P. Małachowski mówi,że została chorążym,bo chciała złamać klątwę . Ja rozumiem,że powinna w takim razie być mocno zmotywowana ,ale Małachowski kilka zdań wcześniej zarzucić jej brak woli walki. Więc ja tu logiki nie widzę.

Warto odnieść się do głównego zarzutu- że igrzyska są dla niej po prostu kolejnym zwykłym turniejem.
Agnieszka nigdy nie użyła takich słów.Co sama podkreśliła w swoim oświadczeniu na facebooku.Ja jednak zaanalizują już tą wyrwaną z kontekstu wypowiedź,żeby pokazać,że na jej podstawie nie dało się wyzciągnąć takich wniosków. W niejjest mowa,że Igrzyska to „specyficzny turniej” . Ja przez słowo „specyficzny” rozumiem zaprzeczenie temu,ze jest to „zwykły turniej”. Powiedziała,że szlemy są ważniejsze. Bo tak jest dla nich, choć większość jest rozsądniejsza od naszej zawodniczki i nie mówi tego podczas Igrzysk i tu mogę napisać,że Radwańska padła ofiarą swojej nadmiernej szczerości. Ale czy to jest takie niezwykłe- dla piłkarzy nożnych czy bokserów olimpiada nie jest wydarzeniem dość istotnym,co widać po tym kto występuje. Natomiast w turnieju tenisowym gra cała czołówka światowa co oznacza, że mimo,że nie jest to dla tenisistów najważniejszy turniej w życiu to stoi on bardzo wysoko w ich hierarchii. A ten zarzut wynika po prostu z faktu,że Radwańskiej po prostu nie wyszedł ten pierwszy mecz, choć była bliska wygranej.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.