JA SIĘ JEDNAK BOJĘ

autor: Katon el Gordo | 2018-04-23, 14:09 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Niemal w każdej transmisji telewizyjnej meczu piłkarskiej Reprezentacji Polski da się słyszeć pewne charakterystyczne zdanie. Podczas omawiania składu, w którym Polacy wybiegną na boisko, w chwili kiedy wymieniane jest nazwisko bramkarza, słyszymy jeden z poniższych komentarzy:
- bramka – to jedyna pozycja o którą nie musimy się martwić
- bramkarz – to pozycja na której cierpimy na nadmiar bogactwa
- na pozycji bramkarza mamy kłopot z nadmiarem bogactwa
- obsada bramki – przysporzy trenerowi kłopotu z powodu nadmiaru kandydatów...
A ja się jednak boję i martwię. Skąd to przeświadczenie o doskonałości naszych rodzimych golkiperów ?

Nasz znakomity w przeszłości, aczkolwiek kontrowersyjny w swoich komentarzach i wypowiedziach, bramkarz Jan Tomaszewski powiedział kiedyś: „…Dobry bramkarz to nie jest ten, który złapie to co jest do złapania i wpuści to co jest do wpuszczenia. Dobry bramkarz to ten, który złapie to co jest do złapania i jeszcze kilka z tych teoretycznie nie do obrony”. I ja się z tym opinią Jana Tomaszewskiego zgadzam w 100 %. ALE CZY MY MAMY TAKICH BRAMKARZY ?
Moim zdaniem nie. Owszem, mamy kilku zawodników grających na tej pozycji, o których możemy bez wahania powiedzieć SOLIDNY, ewentualnie RZETELNY W SWOIM FACHU, albo DOBRY RZEMIEŚLNIK. Zgoda, ale solidność, rzetelność, dobrze opanowane rzemiosło to są jedynie podstawy którymi dysponować powinien ARTYSTA. Wobec tego czy my mamy bramkarza artystę ? Bramkarza na którym moglibyśmy polegać. Bramkarza, który pozwoliłby nam spać spokojnie i „który złapie to co jest do złapania i jeszcze kilka z tych teoretycznie nie do obrony”. Odpowiedź jest prosta, choć niestety bolesna. Takiego człowieka na tej pozycji nie mamy ! Nasi najlepsi bramkarze, to zawodnicy grający w zagranicznych klubach. Choć w tym przypadku słowo „grający” stanowi pewne nadużycie, bo spora część z nich siedzi na ławce rezerwowych. Regularnie grających i pełniących rolę „pierwszych bramkarzy” w swoich klubach jest niewielu. W kręgu zainteresowań Adama Nawałki w ostatnim czasie byli:
ŁUKASZ FABIAŃSKI          ur. 18.04.1985 r. SWANSEA
WOJCIECH SZCZĘSNY      ur. 18.04.1990 r. JUVENTUS
BARTOSZ BIAŁKOWSKI     ur. 06.07.1987 r. IPSWICH
PRZEMYSŁAW TYTOŃ      ur. 04.01.1987 r. DEPORTIVO
ŁUKASZ SKORUPSKI         ur. 05.05.1991 r. AS ROMA
BARTŁOMIEJ DRĄGOWSKI  ur. 19.08.1997 r. FIORENTINA

Łukasz Fabiański - SWANSEA
SWANSEA walczące w ogonie angielskiej PREMIER LEAGUE i broniące się przed spadkiem (obecnie 17/20 miejsce w tabeli). Ktoś może powiedzieć, że to dobrze, bo skoro słaby klub to i bramkarz często jest w opałach, więc będący podstawowym bramkarzem 33-letni Łukasz Fabiański jest regularnie w grze. Pewnie dlatego w ostatnim czasie Adam Nawałka właśnie z niego korzysta najczęściej. Duże doświadczenie reprezentacyjne: 43 mecze w pierwszej reprezentacji, uczestnik MŚ 2006 i ME 2008 i 2016, ale co za tym idzie na postęp trudno już liczyć. We ostatnim ligowym meczu z Manchesterem City wyciągał piłkę z siatki aż 5 razy.
Wojciech Szczęsny - JUVENTUS
JUVENTUS wielka europejska firma i najbardziej utytułowany klub włoskiej SERIE A. Klub który walczy z Napoli o kolejny o tytułu Mistrza Włoch (aktualnie 1/20 miejsce w tabeli z przewagą 1 pkt). Tyle tylko, że Wojciech Szczęsny jest tam drugim bramkarzem po legendarnym GianLuigi Buffonie. Owszem Szczęsny gra, ale z pewnością za mało i nieregularnie. Czy sam trening z niewielką ilością występów wystarczy ? Droga do bramki Juventusu otworzy się przed nim dopiero po zakończeniu kariery przez Buffona. 28-letni Szczęsny ma spore doświadczenie reprezentacyjne: 33 mecze w pierwszej reprezentacji, uczestnik ME 2012 i 2016. Jest już w pełni ukształtowanym już bramkarzem, więc trudno liczyć na postępy w bramkarskim fachu.
Bartosz Białkowski - IPSWICH
IPSWICH to klub z angielskiej CHAMPIONSHIP (aktualnie na 14/24 miejscu w tabeli). Grający w nim Bartosz Białkowski uznany został za najlepszego piłkarza swojej drużyny (po raz trzeci z rzędu). W dwunastu z 42 rozegranych meczów zachował czyste konto. Jego umowa z klubem kończy się po tym sezonie. 23 marca br. zadebiutował w pierwszej reprezentacji narodowej w meczu z Nigerią.
Przemysław Tytoń - DEPORTIVO
DEPORTIVO to klub z hiszpańskiej PRIMERA DIVISION znajdujący się w grupie drużyn zagrożonych spadkiem (obecnie na 18/20 miejscu w tabeli). Niestety i w tym przypadku Przemysław Tytoń to jedynie bramkarz rezerwowy. Ostatni występ między słupkami swojej drużyny zaliczył 26.10.2017 r. Ten 31-letni bramkarz ma doświadczenie reprezentacyjne: 14 spotkań w pierwszej reprezentacji, uczestnik ME 2012.
Łukasz Skorupski - AS ROMA
AS ROMA kolejny klub plasujący się wysoko w tabeli SERIE A (obecnie na 3/20 miejscu w tabeli). Łukasz Skorupski gra bardzo mało i niewiele wskazuje, aby coś w tej mierze mogło się szybko zmienić. W bieżącym sezonie ligowym wystąpił tylko 1 raz w barwach swojego klubu. Mający prawie 27 lat Skorupski powinien poszukać klubu w którym mógłby regularnie grać (choćby na wypożyczeniu) zanim na stałe zostanie „przyspawany” do ławki rezerwowych. Od lipca 2016 r. związał się 5-letnim kontraktem z Romą. Mały staż reprezentacyjny: 2 mecze w drużynie narodowej.
Bartłomiej Drągowski - FIORENTINA
FIORENTINA w barwach której gra najmłodszy z wymienionych, 21-letni Bartłomiej Drągowski (zajmuje 9/20 miejsce w tabeli). Ten wychowanek Jagiellonii Białystok nie doczekał się jeszcze debiutu w seniorskiej reprezentacji narodowej, występował natomiast w drużynie 15, 16, 17, 19 i 20-latków. Jesienią uznawany był z trzeciego bramkarza w swoim zespole klubowym. W tym sezonie wystąpił w pierwszej drużynie w 2 meczach Pucharu Włoch. Kilka dni temu po raz pierwszy wystąpił w pierwszej „11” od początku spotkania. W aktualnym układzie sił wśród polskich bramkarzy jest bez szans na reprezentacyjne szlify ale to do niego może należeć przyszłość.

Mówi się, że pozycja bramkarza należy do takich na której potrzebne jest doświadczenie. Ale w tym przypadku chodzi o tzw. doświadczenie boiskowe, które powinno przychodzić wraz z rozegranymi meczami. Niestety część naszych bramkarzy nabiera jedynie doświadczenia w roli rezerwowego, które prawdę mówiąc nie jest niczym innym jak „rdzewieniem” i sportowym starzeniem się. Piłkarze mający być podporą reprezentacji powinni grać a nie przesiadywać na ławce i nabierać wprawy w roli widza z ławki rezerwowych lub nawet trybun. Popatrzmy w PESEL naszych najlepszych bramkarzy – rocznikowo to 33, 31, 31, 28, 27, 21 lata. Pomijając Drągowskiego, to nie są początkujący piłkarze. W światowej piłce nożnej roi się od przykładów bramkarzy, którzy osiągnęli światową klasę w wieku dwudziestu paru lat. Skoro nasi bramkarze dotychczas tego nie osiągnęli to znaczy, że już tego nie zrobią. Dlatego w każdym kolejnym meczu polskiej reprezentacji przeżywamy nerwowe chwile, za każdym razem kiedy przeciwnicy dośrodkowują w nasze pole karne lub egzekwują rzuty rożne. Boimy się strzałów po których piłka wypada z rąk po niepewnym chwycie. Irytujemy na brak zdecydowania przy konieczności opuszczenia linii bramkowej. Drżymy przed każdą „akcją na aferę” w ostatnich minutach meczu, gdzie niepewna interwencja naszego bramkarza na przedpolu może zniweczyć trud 90 minut gry. I dlatego ja się martwię o teraźniejszość i przyszłość na tej pozycji. Żadnego nadmiaru bogactwa nie mamy. Zamiast pięciu solidnych rzemieślników, wolałbym jednego młodego artystę, który zabezpieczyłby nas na długie lata.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Przemysław M11

Fabiański nie wnosi wcale jakiegoś niepokoju. Raczej baboli nie puszcza. Chociaż rozumiem, że to Wojtek w kadrze ma bluzę nr 1
Dragowski nie będzie wypożyczony, bowiem Fiorentiny taka transakcja nie interesuje.
Skorupski owszem w Empoli zbierał dobre recenzje. Jednak pamiętajmy, że w słabszym klubie zawsze bramkarz ma więcej pracy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Ja tam myślę, że Szczęsny mimo wszystko da radę, to jest najsolidniejszy nasz bramkarz i nie raz wyłapie coś z tych "nie do obrony" ;D Nie przeszkodzi to, że nie gra regularnie. Do Fabiańskiego przekonania...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Katon el Gordo

Pełna zgoda. Głównymi głosicielami tezy o "bogactwie polskiego ataku" są komentatorzy z otwartych stacji tv. A ponieważ to głównie tam naród ogląda transmisje, więc "łyka te głodne kawałki". Efekt jest taki, że przeciętny kanapowy kibic jest przekonany, że Polska to kraj piłkarzami stojący. Szkoda, że nikt nie widzi jacy ci piłkarze są drewniani. Ale tego w transmisjach się już nie mówi, bo to się źle sprzedaje.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Legenda o bogactwie polskiego ataku też istnieje. W takiej "Misji Futbol" Szpakowski długi czas lansował Stępińskiego, teraz jakoś o nim zapomniał (choć ten akurat częściej strzela), a teraz przerzucił...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Katon el Gordo

Białkowski jako trzeci bramkarz do Rosji do jedyny logiczny i wytłumaczalny wybór. Każdy inny byłby zrozumiały chyba tylko dla Nawałki..... Myślę, że tym razem tak nie będzie ale pamiętamy pominięcie Jerzego Dudka przez Janasa. No ale Białkowski nie ma takiej pozycji jak Dudek, więc aż tyle krzyku w jego obronie by nie było.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Szczęsny i Fabiański...i dalej nie jest tak pieknie. Nie uważam, żebyśmy cierpieli na nadmiar bogactwa. Tytoń, Skorupski i Drągowski to rezerwowi w klubach i zaliczyli wspólnie jakieś 600 minut na boisku....

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Przemysław M11

Legenda o bogactwie polskiego ataku też istnieje.
W takiej "Misji Futbol" Szpakowski długi czas lansował Stępińskiego, teraz jakoś o nim zapomniał (choć ten akurat częściej strzela), a teraz przerzucił się na Wilczka.
Jakby dodać do tego powszechne uwielbienie dziennikarzy dla Niezgody, to Polska napastnikami stoi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Tak się rodzą mity. Niedawno Kołtoń pisał, że Polska skrzydłowymi stoi, teraz kolejna bajka o bramkarzach, z których jeden gra w drużynie broniącej się przed spadkiem, drugi jest rezerwowym w potentacie...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kasyx

Tak się rodzą mity.
Niedawno Kołtoń pisał, że Polska skrzydłowymi stoi, teraz kolejna bajka o bramkarzach, z których jeden gra w drużynie broniącej się przed spadkiem, drugi jest rezerwowym w potentacie Serie A.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Legenda o kłopocie bogactwa w polskiej bramce ma się dobrze od lat.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Przemysław M11
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kasyx

Szczęsny i Fabiański...i dalej nie jest tak pieknie.
Nie uważam, żebyśmy cierpieli na nadmiar bogactwa.
Tytoń, Skorupski i Drągowski to rezerwowi w klubach i zaliczyli wspólnie jakieś 600 minut na boisku.
Jedynie Białkowski broni regularnie, zbiera bardzo dobre recenzje i chciałbym, żeby był bramkarzem nr 3 na MŚ.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 24 kwietnia 2018 [5 komentarzy tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Katon el Gordo

Dziękuję za lekturę i garść własnych przemyśleń. W jakimś tam stopniu możemy być spokojni o przyszłość, bo na każdej pozycji i w każdym sporcie, zawsze ktoś będzie. Tak i w reprezentacji zawsze ktoś na tej bramce będzie stał. Ja jednak tęsknię za czyś więcej niż „solidność”. Tęsknię za takim bramkarzem, żeby kibic na całym świecie zapytany o najlepszego bramkarza, wymieniając 3 do 5 nazwisk, wymieniał wśród nich Polaka. Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Ja bym nie popadał w czarnowidztwo... Dwa lata temu Fabiański na Euro kilka ciężkich piłek wyciągnął. Obie bramki stracił nie ze swojej winy. Zresztą bramka Szwajcara to było miodzio... Szczęsny na Euro...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Katon el Gordo

Dziękuję za lekturę i garść własnych przemyśleń. Fajne określenie: Tytoń się już „wypalił”. Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Ja tam myślę, że Szczęsny mimo wszystko da radę, to jest najsolidniejszy nasz bramkarz i nie raz wyłapie coś z tych "nie do obrony" ;D Nie przeszkodzi to, że nie gra regularnie. Do Fabiańskiego przekonania...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pablo80 - RSKZ

Ja bym nie popadał w czarnowidztwo...
Dwa lata temu Fabiański na Euro kilka ciężkich piłek wyciągnął. Obie bramki stracił nie ze swojej winy. Zresztą bramka Szwajcara to było miodzio...
Szczęsny na Euro 2012 był nieopierzonym szczylem, który myślał, że jest nie wiadomo kim i zapłacił frycowe.. Teraz to ogarnięty chłop, który (tu się z Tobą nie zgodzę) wciąż się uczy i to od jednego z najlepszych bramkarzy wszech czasów, a to że raz nie gra, raz gra oraz dosyć szczelna obrona Juve procentuje na jego koncentrację. Turyńczycy już go pokochali, a to raczej o czymś świadczy.
Skorupski mało grał w lidze, ale za to występował w pucharach, niby mało, ale przecież tak doświadczenie zdobywał Fabiański w Arsenalu. Ciężko będzie po takim sezonie wygryźć Alisona i jedynie jego kontuzja (tfu, tfu, tfu...) może Łukasza postawić w bramce Romy... Klub raczej chce mieć solidnego rezerwowego, więc o wypożyczeniu chyba nie ma mowy...
Białkowskiemu powołanie choćby na ten jeden mecz kadry poprostu się należało, ale na MŚ raczej Nawałka go nie zabierze.
Drągowski młody i jeszcze ma czas, niech trenuje i się uczy. Nie ma co ukrywać, że gdyby nie czerwo pierwszego bramkarza Fiorentiny, to boiska nawet by nie powąchał, w lidze...

Tytoń raczej już dogrywa swoją karierę do końca, bo często nawet na rezerwę się nie łapie...
A przyszłość? Też nie wygląda źle. Brak kontuzji Szczęsnego to jakieś 12 lat gry, a mamy jeszcze Drągowskiego, Grabarę w Liverpoolu, Bułkę w Chelsea czy Loskę z Górnika...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 24 kwietnia 2018 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
AM99 - StayStrongDarcy

Ja tam myślę, że Szczęsny mimo wszystko da radę, to jest najsolidniejszy nasz bramkarz i nie raz wyłapie coś z tych "nie do obrony" ;D Nie przeszkodzi to, że nie gra regularnie.
Do Fabiańskiego przekonania w ogóle nie mam, zawsze jak jest na bramce jestem niespokojna...
Skorupski w Romie przyszłości nie ma, powinien się stamtąd wynieść gdzieś gdzie będzie miał szansę na regularna grę, bo to mimo wszystko bardzo dobry bramkarz, pokazał to w ubiegłym sezonie w Empoli.
Tytoń, bramkarz już na ten moment się "wypalił", swoje dobre lata ma za sobą, bronić może by miał szansę na zapleczu Premier League.
Drągowski, jeśli pójdzie na wypożyczenie do klubu gdzie będzie grał regularnie to coś z Niego może będzie.
Ogólnie to fajnie się czytalo ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 24 kwietnia 2018 [2 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.