Ostatnie akcje użytkownika, Tablica użytkownika

Ostatnie akcje użytkownika

  • -f-iolka lubi Komentarz

    Sponsorzy? Coś ogólnie się zmienia, bo jeszcze parę miesięcy temu co drugi post by tu leciał, a teraz wiszą ;) Wystarczyło wtedy tylko napisać coś lekko krytycznego na temat PS i DA i juz była reakcja. A oststnio widziałem nawet artykuł gdzie zacytowano post kogoś z twittera nawołujący do odejścia tej dwójki. Niesłychane... Co na to pan Dawid G., główny klakier PS na sf? ;)

  • -f-iolka lubi Komentarz

    SWOJEGO!
    Oj, to to! :-)

  • -f-iolka napisał/a komentarz do TENISOWO

    Inicjatorem zmian któryś ze sponsorów(?)...to ciekawa opcja. Ale trzeba przyznać, że możliwa, bo umowy się renegocjuje, a być może już są w nich jakieś zapisy. Z tą moja "życzeniowością" pando to fakt, mam ogromną nadzieję, że Iga odnajdzie swoją drogę w tenisie. Cieszyć się będzie sukcesami i realizacją choćby części swoich marzeń. I przyznam otwarcie, bardzo by mnie to cieszyło. Choć to nie moje marzenia.

  • -f-iolka lubi Komentarz

    Przeczytałem wszystkie wypowiedzi z uwagą i z przyjemnością (bo właśnie takie dyskusje mnie interesują) :-).
    Głos „strażniczki” w zasadzie syntetycznie ujmuje moje widzenie tej sprawy.
    Choć wiem, że szczególnie w świecie sportu to sytuacja dość nienormalna (statystycznie), jednak możliwa. Dlatego od jakiegoś czasu zgłaszam to pytanie: czego Iga chce? I – czy (już) wie?
    Nie zawsze wyjście ze „strefy komfortu” jest najlepszym rozwiązaniem. Tak zwani „pomagacze”, przynajmniej w pewnych paradygmatach pomocy, wiedzą o tym dobrze. Czasem „mała stabilizacja” jest optymalnym rozwiązaniem – o ile podmiot sam tego oczekuje...
    Doskonale to ujęła moim zdaniem „strażniczka”:

    Wychodzenie ze strefy komfortu, by spełnić swoje oczekiwania - tak; wychodzenie ze strefy komfortu, by spełnić oczekiwania innych - zazwyczaj nie kończy się happy endem


    Choć to „zazwyczaj” wolałbym złagodzić innym: „czasami” lub „często” :-)
    Tom kiedyś wyraził hipotezę, która brzmiała mniej więcej tak: „chyba że celem jest TOP30” (dobrze pamiętam?)
    A jeżeli tak? :-)
    W sporcie rzeczywiście podstawowym, nadrzędnym kierunkiem jest – trawestując tytuł pewnej powieści – „wyjście z cienia”. :-)
    Tu rządzi zasada „mierz wysoko”, tu niejeden trener używa technik rodem wziętych z zarządzania konfliktem (doskonale to widać w sportach zespołowych, ale też i w indywidualnych), stymulując do jeszcze lepszych wyników. Pomijam dyskusję o skuteczności takich czy innych rozwiązań...
    Z wywiadów, które miałem okazję usłyszeć, rysował się obraz Igi zmierzającej „w górę”.
    A jak teraz widzę, nawiązał do tego Tom w trakcie pisania mojej wypowiedzi.
    Jeżeli tak jest to pozostaje mieć nadzieję (znowu się powtarzam), że Iga się odnajdzie. Przed chwilą napisała życzeniowo o tym "-f-iolka" [za szybko piszecie ;-)]
    I być może – tu kolejne nawiązanie do innego głosu „-f-iolki” – wpłyną na to „relacje finansowe” (bo mogą wpływać różnorako) :-)

  • -f-iolka napisał/a komentarz do TENISOWO

    Moim zdaniem nie. Mam nadzieję, że inteligencja Igi pozwoli jej szybciej zdobyć życiowe doświadczenie. To ledwo kilkanaście miesięcy w nowej sytuacji. Mam nadzieje, że Iga pozwoli SOBIE na wyciągnięcie wniosków i wdrożenie SWOJEGO planu.

  • -f-iolka lubi Komentarz

    Do Strażniczki: Iga kiedyś mówiła o celu który ma (wygranie 4 szlemów). Trochę się z tego śmiał prowadzący wywiad. A ona powiedziała że to całkiem serio jej cele. Jeden ten cel ku zaskoczeniu wszystkich osiągnęła, nabrała przy tym impetu, dzięki ktòremu we wspaniały sposób wygrała Adelajdę i Rzym. Obecnie powtarza jak papuga formułki że "to maraton nie sprint", jest zupełnie wybita z uderzenia, oklapła. W tym samym czasie trener obwieszcza że to wspaniale wszystko idzie. Tak ma być. Moim zdaniem została ona wyhamowana przez trenera. Zabrał jej tzw. "momentum", wyrwał ją z gazu. To już się zaczęło dziać w Miami, a od Rzymu przegrywa ona regularnie z zawodniczkami z top 30. Najbardziej niepokojące jest to że się ma wrażenie że "maraton nie sprint", "cele zostały osiągnięte" to nie jest jej narracja. To są wyuczone frazesy wbite jej do głowy przez jej "opiekunów". Tak że ona chce więcej, ale mówi to co jej napiszą i podyktują .Ta narracja ciągnie się od przegranej z Konjuh. Uważam że ten sztab oddziałowuje hamująco na jej karierę. W najlepszym wypadku z braku doświadczenia, w najgorszym z premedytacji. Oni szkodzą jej karierze. Powinni odejść. Przede wszystkim trener. Ryszczuk może zostać. To jedyny profesjonalista tenisowy w tym sztabie.

  • -f-iolka napisał/a komentarz do TENISOWO

    Ale stała obecność psycholżki, która na dodatek jest jedyną "babską" towarzyszką Igi nie wpływa korzystnie na samodzielność. Tak na "chłopski rozum" - jak wymagać dorosłości, jak otacza Cię "juniorski" zespół? Żeby nie napisać dziecinny. Sączy Ci do ucha, że masz czas. I teraz pytanie, które mnie męczy od zeszłorocznego RG - czy ten zespół da Idze dorosnąć? Bo jak nie będzie "dorastał" tenisowo z Nią, to kiepsko. Ale - no właśnie - trzeba albo pozostać w strefie komfortu, albo podjąć wyzwanie i szlifować swoje umiejętności. Wiktorowski po studiach na Politechnice studiował na uczelni sportowej.

  • -f-iolka lubi Komentarz

    No nie, jednego czego tu nie powinniśmy robić, to stosować autocenzury z powodu paplaniny tego gościa. Niech on to stosuje do samego siebie, a od "hipotez roboczych" się po prostu odtenteguje. I słówek nie czepia. Pisz i tyle jak coś masz ciekawego. Już pomału się to staje denerwujące, że nic tu nie można w spokoju popisać, żeby nie wleciał wpieniony "cenzor" i pouczał co w jego pojęciu "wolno" pisać, a co nie. To myślenie o jego ewentualnych nalotach i pouczaninach naprawdę ogranicza normalne rozmawianie na tym forum.

  • -f-iolka napisał/a komentarz do TENISOWO

    Ja też Jej życzę jak najlepiej i martwi mnie, że nic nie wskazuje na to, żeby w obecnej chwili czerpała radość z tenisa.

  • -f-iolka napisał/a komentarz do TENISOWO

    No niestety, chyba musi się stać coś wyjątkowego, żeby ktoś zareagował. Tylko kto?
    Ale ponieważ wpis Hippkka jest o strefie komfortu i jej wpływie na brak rozwoju, to założyłam, że inteligentna Iga kiedyś dojdzie do wniosku, że pobyt w niej Ją ogranicza. Tyle, że to wyjście w obecnej sytuacji musiałoby być co najmniej w parze z trenerem.
    Bo zgadzam się z Tobą, że ten układ Iga -PS musi być - a w wersji light, istnieje duże prawdopodobieństwo, że jest - spowodowany szczególnymi warunkami ugody z poprzednim otoczeniem Igi. Ale to temat na osobny wpis, który, niestety, zaraz by spowodował wiele zarzutów, że nie wiemy a pytamy. Tylko na którym drzewie byśmy siedzieli dzisiaj bez pytań, hipotez, ciekawości.;)
    Jest tyle różnych sposobów na życie w tenisowym turze, tyle inspiracji, takie pole do wyciągania wniosków. Jelena, Aga, Caro z tych "rodzinnych". Coco np z tych "co z akademii", Hubert co w końcu znalazł trenera-mentora, młodziutka Emma, która opuściła młodzieńczego trenera i daje sobie czas na znalezienie się w nowej sytuacji...nie ma co odwzorowywać wprost, ale można się zastanowić i skorzystać. Bo choć miło to brzmi, strefa komfortu nie jest psychologicznie korzystna.

  • -f-iolka lubi Komentarz

    To oczywiście czysta prawda, że trener powinien się nauczyć tego czy tamtego...Moją hipotezą - jak pięknie powiedział Hippekk, użyję tego zwrotu - hipotezą "roboczą" jest po prostu, że on nie jest już w stanie się więcej nauczyć, osiągnął swój pułap "samouka", a przede wszystkim co za tym idzie - nie jest już w stanie niczego nauczyć Igi. Ponadto ma się wrażenie, że chętnie by trochę "pożył" zamiast tylko w kółko trenować i siedzieć w boksie Igi. Jednak swojego liderowania nie odda, dopóki go ktoś na taczce nie wywiezie. I druga hipoteza robocza - muszą istnieć jakieś fakty, które tę jego pozycję szefa teamu chronią. W wersji light: "wszyscy go do czegoś tam potrzebują, jest tak niezbędny, że nie ma alternatywy, bo np. team by się rozleciał, Iga by była smutna, czy coś tam jeszcze. W wersji "spiskowej": alternatywy może by się szybko znalazły, ale zwolnić go nie można. Z jakichś przyczyn "układowych".
    >>> tak czy owak: oby kiedyś nie było za późno na rozsądne zmiany.

  • -f-iolka napisał/a komentarz do TENISOWO

    Właśnie...chodzi chyba o rolę i pozycje w teamie. PS jest trenerem dzieci i piszę to bez żadnej złośliwości. Tak był postrzegany, za to był chwalony. Naturalną rolą w takim teamie jest "rola przewodnia" trenera. A tu zaskoczenie ....jedna z jego podopiecznych (tak, pamiętam, była w tym momencie jedyną, poświęcił jej cały swój czas trenerski) "przehopnęła" w dorosły tenis. Splot korzystnych okoliczności, brak presji pozwolił na to, ze zaprezentowała swoje możliwości zdecydowanie szybciej niż zakładano. I co w tym momencie?...ano właśnie - skok na głęboką wodę(?). Nie tylko Igi, ale przede wszystkim trenera. Czyli on tez powinien opuścić swoją strefę komfortu. Uczyć się dorosłej trenerki i organizacji startów. "Wykładowców" by znalazł bez problemu. To naprawdę było możliwe i dało by szansę na rozwój obojgu. Jedno chciałam podkreślić - tak!, z wychodzeniem ze strefy komfortu wiążą się porażki, trzeba się z nimi liczyć ale nie można im poddawać. EWENTUALNE porażki, których źródeł nie możesz poszukiwać tylko w sobie a zaradzić im możesz analizując przeciwniczki, ich grę ze szczególnym uwzględnieniem słabych stron. Zlecasz specjaliście analizę swojej podopiecznej, zleć albo skorzystaj z jego obserwacji na temat innych zawodniczek. Nie wymyślaj tenisa na nowo, Iga nie gra z nieruchomą tenisową ścianką.
    Rola DA - rozumiem rolę psychologa w sporcie ale wysyłanie Igi i Darii razem na turnieje musiało przenieść ich relacje w sferę towarzyską. To z gruntu niekorzystne. Nie będę rozwijać tematu bo...;(ale uważam, że DA powinna wrócić do relacji czysto zawodowych, choćby przy zaangażowaniu kogoś ze swojego zespołu.
    Rola Ryszczuka - wierzę Tomowi, że to fachowiec ale mam wrażenie, że On jeden ma określone zadania w teamie i je spełnia. Taka delikatna "subtelność" - członek teamu a zaangażowany przez team. Dołączył później, w "dorosłej" sytuacji, postawiono Mu konkretne zadania i stara się je realizować. Jakoś tak bezszelestnie;)
    Wiele razy podkreślałam moją wiarę w inteligencję Igi i w Jej ambitność(choćby ta matematyka na poziomie rozszerzonym). I mam nadzieję, że nie zafiksuje się na pozycji WTAileśtam. Mnie kiedyś powiedziano "płacz ze złości, nie z bezsilności". To zasadnicza różnica.
    I teraz ta łyżka dziegciu...oby tenisowemu rozwojowi Igi nie przeszkodziły finansowe relacje. I tego tematu też tu nie będę rozwijać choć może on mieć wpływ na decyzję o (ewentualnej) chęci opuszczenia strefy komfortu.

  • -f-iolka lubi Komentarz

    Jeszcze w to trzeba zaszeregować postrzeganie Igi, że bez tego teamu nie byłoby sukcesów, podziękowania po każdym meczu komuś tam z teamu, cytowanie wypowiedzi... Dawanie Raducanu wskazówek że tylko z teamem (w rozumieniu Igi jako CZŁONEK teamu, wcale nie szef) może ona uporać się z mentalem po wygranym WS. Jak widać Iga jest mocno przekonana o tym, ze to nie ona wygrywa, tylko wszyscy z nią. W momencie przegranych jednak bierze wszystko SAMA na siebie. Wtedy nie ma mowy, że "razem"... Ciekawe nie? Coś tu nie gra ;) Jak razem to proszę i zwycięstwa i porażki brać na karb teamu. I tu ja widzę problem. Krótko mówiąc to jest dziwny team. Team PS a nie IS. Bo z Twojego postu to przeziera wręcz zbytnia "matczyność" tego teamu (widzę że ich jednak w tym punkcie jakoś tam pozytywnie postrzegasz). Porównujesz ten team z ojcem Keni czy matką Demetiewej niejako. Czy tak jest? Czy wszyscy chcą naprawdę dobra Igi, nawet opacznie zrozumianego, tzn. dającego komfort raczej, a sukces być może? Tu mam wątpliwości, to jednak nie jest ani matka ani ojciec. To są ludzie tylko takie zastępcze funkcja wykonujący, a czy do końca chcą naprawdę JEJ dobra, czy niektórzy ICH dobra, a jej "przy okazji", jeśli doich pasuje, to pozostaje wielkom znakiem zapytania. To nie jest rodzina biologiczna. Choć oczywiście i w takich rodzice czasami działają "dziwnie", ale to raczej mniejszość przypadków ;)

  • -f-iolka lubi Komentarz

    Pozwoliłem sobie na "drobny" wpis, bardzo mocno osadzony w temacie, o którym ostatnio dyskutujemy. Jednak z uwagi na jego "drobność" ;) umieściłem go na moim blogu TENISOWO. Polecam zainteresowanym. :)

  • -f-iolka lubi Komentarz

    Sukcesy sportowe a strefa komfortu
    -
    Sporo mamy w ostatnim czasie młodych, przebojowych dziewczyn w tourze, które już tworzą historię tenisa sięgając po tytuły wielkoszlemowe lub grając w finałach. Ciekawie jest czasami posłuchać ich po meczach, spojrzeć na całą ich postawę.
    Byłem ogromne zaskoczony, gdy słuchałem wypowiedzi Sofii Kenin po wygranym przez nią AO. Dziwiłem się, że ta dosyć nerwowa tenisistka, przed mikrofonem i kamerami jest zupełnie spokojna, odprężona, wypowiada się swobodnie, można było wręcz odnieść wrażenie, że wygrana jej nie zaskoczyła, że była na nią przygotowana. Gdy dla odmiany przegrała finał RG, była nadal swobodna, ale jednak wyraźnie zdenerwowana i zawiedziona swoją porażką. Z podobną sytuacją, ale w jeszcze większej skali, mieliśmy chyba do czynienia w tegorocznym USO. Oto mamy w finale dwie młodziutkie tenisistki, Emmę Raducanu i Leylah Fernandez, można by powiedzieć, że dopiero u progu kariery, można by też przypuszczać, że obie będą stremowane, zestresowane. Nic z tych rzeczy. Obie rozgrywają znakomity mecz finałowy, lepszy niż gdyby grały ich starsze i utytułowane koleżanki. Mecz się kończy, jest ceremonia dekoracji, dziewczyny zabierają głos. I co? I dziewczyny wypowiadają się tak, jakby takich wypowiedzi podczas finałów wielkoszlemowych miały już na swoim koncie kilka. Nie ma miejsca na tremę, stres, fałszywe krygowanie się, całą sobą wyrażają to, że właściwie biorą swoje, to, co im się należy za grę na odpowiednim poziomie. Jedna jest zadowolona z sukcesu, druga zawiedziona, ale już gotowa do ponownej walki. Innymi słowy, te dziewczyny zachowują się tak, jak gdyby były w pełni ukształtowanymi dorosłymi osobami i profesjonalnymi tenisistkami z wieloletnim stażem. Nie, nie jak gdyby, one nimi są. To dziewczyny, które dokładnie wiedzą, co robią, są do tego odpowiednio przygotowane. Można mieć pewność, że jest w nich sportowa ambicja, nakierowanie na cel, jakim są sukcesy sportowe. Czy będą je nadal odnosić, czy nie, to inna sprawa, ale będą na pewno próbować, do bólu, konsekwentnie.
    Ale nie wszystkie triumfatorki wielkoszlemowe zachowują się w tak „przebojowy” sposób. Naomi Osaka przy pierwszych wygranych wielkoszlemowych sprawiała wrażenie zagubionej, nieśmiałej, wręcz nieco wycofanej. Do tego Iga, także raczej typ dziewczyny nieśmiałej w wymiarze medialnym. I to nie jest zarzut, to ma swoje dobre strony, bo taka postawa może sprzyjać sympatii kibiców. Musi jednak skłaniać do pytania, czy tenisistki z taką postawą są równie dobrze przygotowane do profesjonalnej kariery, jak ich wymienione wcześniej koleżanki.
    Z Naomi sprawa wydaje się być bardzo złożona, obok nieśmiałości i wycofania, jest u niej jakiś nieprzeciętny spokój, upór, determinacja, przynajmniej są okresy takiego zachowania. Jej sukcesy, już wielokrotne, niejako same w sobie potwierdzają, że jest ona do nich przygotowana. Oczywiście skala tego, z czym się mierzy jest ogromna, mogło ją to doprowadzić do takich, czy innych problemów.
    A co z Igą? Wydaje się, że Iga jest wizerunkowo wciąż traktowana jako dziewczyna, która dopiero się uczy reguł tenisowego świata, jest zaskoczona sukcesem, jakim było wygranie RG, jest tak delikatna, że wymaga specjalnego podejścia ze strony sztabu, który oczywiście stara się jej zapewnić spokój, przyjemną atmosferę i bezstresowe spędzanie czasu.
    Jak to porównać z tym, jak w świecie profesjonalnego tenisa odnajdują się równie młode (w zasadzie młodsze) koleżanki Igi? Różnica postaw jest, mówiąc delikatnie, duża i dość wyraźnie widoczna. Z jednej strony przebojowość, zdumiewające „obycie” tenisowe, z drugiej wymagająca wsparcia, zagubiona w tenisowym świecie Iga.
    Sposobem na te problemy ma być stworzenie Idze przez jest sztab specjalnych warunków, w której Iga będzie się dobrze czuła, co pozwoli na jej tenisowy rozwój i stopniowe dojrzewanie do roli znaczącej w tenisie postaci.
    Gdy mowa jest o tym świetnej atmosferze, o tym, że spokój, jakaś niemal familiarna atmosfera jest podstawą i jakoby gwarantem rozwoju, to od razu słyszę dzwonek alarmowy. Bo mowa jest o tworzeniu strefy komfortu. A termin „strefa komfortu” bywa rozumiany opacznie, nie jest zjawiskiem tak pozytywnym, jak sugeruje to sama nazwa.
    Na myśl przychodzi mi od razu kilka tenisistek. Między innymi Jelena Dementieva. Dziewczyna o niebywałym potencjale tenisowym, dwukrotna jak by nie było, finalistka wielkoszlemowa. Bardzo sympatyczna, lubiana, pracująca praktycznie przez całą swoją karierę w rodzinnej atmosferze. Przypominam sobie, jak kończąc karierę, grając ostatni oficjalny mecz, zaprosiła na kort swoją mamę, czyli oficjalną trenerkę, były podziękowania, łzy, wyrazy miłości. To było naprawdę przesympatyczne, wzruszające. Jelena z pełnym przekonaniem mówiła, że wszystko tenisowo zawdzięcza swojej mamie, trenerce. Ale dlaczego ja o tym piszę? Bo każdy, kto śledził karierę Jeleny, wiedział, że powinna ona zmienić szkoleniowca. Bo od pewnego momentu już się nie rozwijała, jej zawsze słaby serwis stawał się z czasem jeszcze słabszy. Jelena nie chciała zmian, ponad wszystko ceniła sobie treningi rodzinne, przyjemną atmosferę. Chciała pozostawać w strefie komfortu. I ja nie widzę w tym niczego złego, pod jednym warunkiem – że od początku nastawiamy się na taki właśnie charakter kariery sportowej, że celem nie jest rzeczywisty sukces w wymiarze sportowym, a raczej w miarę przyjemne, komfortowe spędzenie swojego „tenisowego” czasu. Bo jeśli rzeczywiście interesuje nas osiągnięcie czegoś więcej…
    To, niestety, wyjście ze strefy komfortu jest koniecznością. Bo „strefa komfortu” to sprawa zwodnicza, w psychologii traktowana raczej jako czynnik demotywujący. Żaden szanujący się psycholog nie będzie namawiał do pozostawania w strefie komfortu, raczej do stopniowego wypracowywania w sobie potrzeby wychodzenia z tej strefy, do odczuwania satysfakcji, jaka jest związana ze stawianiem sobie celów, nakierowaniem na te cele i osiągania ich. Jest tak dlatego, że z reguły „strefa komfortu” to miejsce, gdzie ukrywamy się przed światem, przed wyzwaniami, obowiązkami. Długotrwałe pozostawanie w strefie komfortu może uczynić nas niezdolnymi do sensownych, ukierunkowanych działań. Sferą, gdzie pojęcie „strefy komfortu” jest szczególnie nie na miejscu jest profesjonalny sport.
    Co więcej, sytuacja, gdy ktoś celowo buduje strefę komfortu, która tak naprawdę z założenia i z definicji może demotywować i być przeszkodą w osiąganiu ambitnych celów sportowych, zmusza do zadania sobie pytania o to, jakie są intencje tego kogoś. Może jego celem wcale nie jest realizacja tych sportowych celów, bo na przykład to owa strefa komfortu jest celem samym w sobie, który pozwala całe lata obu stronom tkwić w przyjemnym układzie, może bez sukcesów, ale za to wygodnie.
    Ogromnie rozczulił mnie wręcz widok Sofii Kenin, gdy wraz ze swym tatą, trenerem, siedziała na trybunach jako kibic podczas jakiegoś meczu, praktycznie wtulona w tego tatę, z głową na jego ramieniu. Strefa komfortu? Na pewno. Dlaczego jednak nie zaskoczyła mnie wcale informacja, którą całkiem niedługo później usłyszałem – że oto tata Sofii nie będzie już jej trenerem, bo tak postanowili?
    Chyba nietrudno się domyślić, co sugeruję w kontekście Igi. Nie jestem pewien, czy ona rzeczywiście pozostaje w strefie komfortu, ale tak prezentowana jest medialnie praca z jej sztabem trenerskim. Iga ma się znakomicie czuć, ma się stopniowo, bezstresowo rozwijać, pod okiem życzliwych jej osób, które ona lubi, które robią wszystko dla jej dobra. Piękny, sielankowy obraz. Na który nie ma miejsca w świecie profesjonalnego tenisa. Taka jest może przykra, ale jednak prawda. W sporcie nie o strefę komfortu chodzi. Sport to jest fizyczna i psychiczna męka, to przysłowiowy pot i łzy, i tego naprawdę nie można w żaden sposób przeskoczyć czy ominąć. Wie o tym każdy, kto kiedykolwiek sport uprawiał. Nagrodą za te cierpienia są wyniki sportowe, które mają dawać satysfakcję, radość, a także całkiem wymierne korzyści finansowe. Dobre samopoczucie nie ma być związane z pozostawaniem w strefie komfortu, ale z podejmowaniem działań, czasami bardzo trudnych, zmierzających do osiągania celów. Strefa komfortu staje się w takim ujęciu dysfunkcyjna, wcale nie działa motywująco. Wręcz przeciwnie, koniecznie trzeba, jeśli zachodzi taka konieczność nawet z psychologiem, wypracować postawę głębokiej potrzeby wychodzenia z tej strefy, bez tego nie będzie długotrwałych sukcesów. One mogą przyjść wtedy, gdy sportowiec „przesunie” niejako pojęcie „strefy komfortu” w obszar „satysfakcji z działania w obszarze celów”. Dla tenisisty na przykład jego prawdziwą strefą komfortu będzie granie turniejów, rozgrywanie meczów o wysoką stawkę. Będzie czuł satysfakcję, samorealizację, walcząc na korcie o swoje. Cała sfera treningowa nie będzie strefą komfortu, może nawet być źródłem konfliktów, frustracji, cierpienia, byle tylko sensownie transferowało się to do obszaru celowego, bo to w tym obszarze profesjonalny sportowiec szuka samorealizacji i satysfakcji.
    I taką postawę widziałem podczas USO w grze obu finalistek. One czerpią radość z gry, to jest ich życie, ich „strefa komfortu”, ale w tym bardziej umownym znaczeniu. Jeśli trzeba będzie podjąć jakieś decyzje związane ze sztabem szkoleniowym, to te dziewczyny takie decyzje podejmą, bo są nakierowane na cel, jakim są sukcesy sportowe.
    Co bardzo, ale to bardzo niepokoi mnie u Igi, to fakt, że nastąpiło jakieś zadziwiające odwrócenie. Iga ma podobno w swoim sztabie psychologa sportowego. Zadaniem psychologa sportowego jest między innymi wyciągnięcie sportowca z jego strefy komfortu, przekonanie go, że jeśli chce osiągnąć coś więcej, to nie może patrzeć na to, co jest dla niego wygodne albo przyjemne. A tymczasem ze sztabu idą dokładnie odwrotne sygnały. O potrzebie pozostawania Igi w jej strefie komfortu, jaką rzekomo ten sztab jej zapewnia. Psycholog, który zamyka Igę w kokonie strefy komfortu, który sam taką strefę tworzy? Niepojęte. Coś tu nie gra…

  • -f-iolka napisał/a komentarz do TENISOWO

    O tak...tu mi dobrze, tu mi miło. Strefa komfortu to tylko ładnie brzmi, ale jest to sytuacja, która nie tylko nie daje szans na rozwój ale może doprowadzić do cofnięcia się intelektualnie, fizycznie, zawodowo, finansowo. Stawianie sobie wyzwań, dążenie do celu to takie swoiste "trenowanie życia". Tkwisz całe życie w jednej firmie, jesteś lojalny, znasz pracę swoja i kolegi obok...ot, takie marzenie szefa sprzed kilkunastu lat. Teraz to często odczytywane jest jako brak ambicji, obawa przed nowymi wyzwaniami, brak chęci do rozwoju. Mam z tym osobiste doświadczenie. Odważyłam się/życie mnie zmusiło do pożegnania się z wygodną pracą kilka lat przed emeryturą. Między innymi dzięki psycholożce. Fachowej, etycznej. Teraz dobrej znajomej. Niedawno z drobnym problemem odesłała mnie do kolegi...

  • -f-iolka lubi Komentarz

    Oczywiście że tak było z RG2020. Zresztą sam trener wprost to przyznał po RG. Ten "wybryk" go zaskoczył. Był-jak podawał- "planowany" dwa lata później, a według mnie to gadka-szmatka. Nie był planowany w ogóle. Było planowane top30 jeśli już. I do tego stanu na dziś -poszlemowego - dochodzi teraz "dodatek". Piszesz "co robić"? Ano sztabowi pasuje "robić to samo co przedtem". Przed RG2020. Zresztą nic innego nie umieją. Utrzymać status-quo. Kierunek top30. Poprzedni cel. Stąd ciągłe hamowanie Igi. Wszystko trzyma się kupy. I z nimi będzie to top30. Spokojna głowa. To nie jest sztab na top5. A tragedią jest: top5 MOGŁOBY BYĆ.JEST REALNE.Nie zgadzam się zatem z twierdzeniami typu:"a może oczekujemy za dużo od Igi?". Nie. Ona mogłaby. Ale nie z tymi ludźmi. Oni będą robić wszystko by ją wyhamować. Trzeba zmian. Kto chce ratować KARIERĘ IGI (nie mylić z karierą PS i Darii) POWINIEN BYĆ ZAINTERESOWANY W WYMIANIE ICH. Ryszczuk mógłby zostać. Ergo: KTO OBSTAJE PRZY STATUS QUO SZKODZI IDZE. Niestety tu wliczając samą Igę. I to jest ten - zresztą częsty - paradoks. Wybiera się czasami - z przyzwyczajenia - układy przeciętniackie. Strach przed nowym. A tylko nowe wznosi Cię na wyższy poziom. Albo tam utrzymuje. Stare i wygodnictwo prowadzi do spoczęcia na laurach i zjazdu w dół.

  • -f-iolka lubi Komentarz

    Moje obecne stanowisko (zaznaczam, że robocze, jestem skłonny je zmienić, jeśli wypłyną jakieś nowe potwierdzone informacje) jest mniej więcej takie.
    Iga od strony fizycznej i technicznej jest materiałem na wielokrotną mistrzynię wielkoszlemową. Pracuje obecnie z ludźmi, którzy na pewnym etapie jej rozwoju tenisowego zrobili mnóstwo dobrych rzeczy. I za to pełen szacunek dla nich. Zasłużony moim zdaniem. Wygrała w szokujący wręcz sposób szlema, demonstrująca cały swój potencjał. Ta wygrana to największy sukces polskiego tenisa do tej pory. I tu jest problem.
    Bo ten sukces rzeczywiście wszystkich zaskoczył. Nikt po prostu nie zastanawiał się wcześniej nad tym, jak ma wyglądać kariera Igi po takim sukcesie, bo nikt go na poważnie nie brał pod uwagę. I w tym sensie szlem Igi jest dla każdego problemem - dla ludzi z nią związanych, dla samej Igi. Sztab zbudował wokół Igi swój światek, ten układ miał funkcjonować w tym kształcie prawdopodobnie przez całą dekadę. A tu zonk, Iga z dnia na dzień znalazła się na świeczniku, musi bronić swojej pozycji. Wszystko wskazuje na to, że od strony szkoleniowej ten sztab nie jest już Idze w stanie niczego zaproponować. Co teraz robić? Sztab kreuje wokół siebie wizję "dobrostanu", perspektyw, spokojnej pracy, wykorzystuje do tego celu przekaz medialny, medialną kreację, dosyć nachalną. A rzeczywistość skrzeczy, Iga po odcięciu rankingowych kuponów za swój sukces nie będzie już miała zbytniego komfortu w przyszłym sezonie, każde ewentualne niepowodzenie będzie tylko zwiększać stres u Igi, a my będziemy stykać się z jeszcze intensywniejszą kreacją o potrzebie spokojnej pracy.
    Zgadzam się z Tomem, ten sztab chciał, by Iga ulokowała się gdzieś w czołówce, ale sukces wielkoszlemowy ich zaskoczył i przerósł.

  • -f-iolka lubi Komentarz

    Swoją drogą, jedna dzika karta na turnieju w Teneryfie poszła do kosza, po prostu nie została wykorzystana. Słaba obsada, Świątek spokojnie mogłaby (a raczej jej sztab) poprosić tam o dziką kartę, aby być spokojniejszym (już zostawiając tą Moskwę w spokoju). W takiej obsadzie półfinał/finał, a bardzo możliwe, że nawet zwycięstwo, to byłaby raczej formalność. Dlatego brak ich ruchów, trochę dziwi. Moskwa rozdała już dzikie karty, poza tym zmiana warunków na halowe, wszystko zrozumiałe. Ale Teneryfa?! Turniej na świeżym powietrzu, ładna pogoda, słaba obsada. Wszystko na plus, żeby zdobyć punkty i przypieczętować WTA Finals bez oglądania się na rywalki. Postawa sztabu Igi, jest trochę bierna - liczenie na przeciwniczki i ich porażki, zamiast samemu przypieczętować występ.

  • -f-iolka napisał/a komentarz do Typerek WTA - Edycja 2021

    SZABLON 9, F, IW’21 -------> -f-iolka
    ==============================
    OBOWIĄZKOWY KOD LITERKOWY: c

  • -f-iolka lubi Komentarz

    PROSZĘ O TYPY SZABLON 9 !!! FINAŁ, INDIAN WELLS 2021
    >
    FINAŁ według planu gier z oficjalnej strony
    organizatora w niedzielę 16.10.21 o godz. 22:00
    czasu polskiego, ale proszę to sprawdzać.
    >
    > PUNKTACJA 6-4-0
    >
    PROSZĘ JAKO ODPOWIEDZ NA MÓJ POST!
    >
    POCZĄTEK SZABLONU
    >
    ==============================
    SZABLON 9, F, IW’21 -------> NICK
    ==============================
    OBOWIĄZKOWY KOD LITERKOWY: x
    ==============================
    >
    >
    CZĘŚĆ NIEOBOWIĄZKOWA
    >
    >
    MECZE W SETACH (można podać ale nie trzeba, decyduje kod literkowy)
    >
    >
    1. P. Badosa – V. Azarenka
    ===============================

  • -f-iolka napisał/a komentarz do Typerek WTA - Edycja 2021

    To nie żal ale pewnie coś na kształt zdziwienia. Potter pozwolił sobie na post bezpośrednio skierowany do mnie, który zaczynał się od nieprawdziwego stwierdzenia, że robię z Igi idiotkę a kończył osobistą wycieczką, która nijak się miała do dyskusji. Tom napisał na mojej tablicy, ja na Jego - chyba to dużo lepiej niż "o(b)mawianie" userów w pozaforumowym gronie i cytowanie "ocen". Jeżeli odebrałeś to jako wymuszanie "bronienia" to zapewniam Cię, że nie było to moją intencją. Choć jestem na tyle uczciwa, że przyznaję, że zrobiło mi się nad wyraz przykro. I tyle w temacie. Pisać zamierzam, w dyskusjach mam zamiar uczestniczyć, swoje zdanie prezentować. A że niektórych userów zamierzam omijać to mój wybór i mam do tego prawo. Nasze forumowe rozmowy są po to by wymieniać się argumentami, oceniać sytuacje, prezentować swoje zdanie. Wycieczki osobiste mogą kogoś uraźić, można też trafić tak jak Tobie się zdarzyło w czyjąś ułomność. Tyle w temacie. Post Pottera wkleiłam sobie na tablicę bo był to niezaprzeczalnie najbardziej "wyjątkowy" moment w historii naszej relacji.

  • -f-iolka napisał/a komentarz do Typerek WTA - Edycja 2021

    SZABLON 8, SF, IW’21 -------> -fiolka
    ==============================
    OBOWIĄZKOWY KOD LITERKOWY: bb

  • -f-iolka lubi Komentarz

    Może jeszcze jakieś nastąpią. Ja nad tym wyrywaniem wypowiedzi z kontekstu i piętnowaniem dyskutantów, otwieraniem przez to jakichś bocznych tematów nie mogę przejść do porządku dziennego. To kolejny jaskrawy przypadek piętnowania z powodu jakichś słówek (przypomina mi się sprawa uporczywego nie dostrzegania cytatu że jest cytatem). Coś się z nim złego dzieje. Nie poznaję go. Takie zzacietrzewienie.. tłamszenie dyskusji, zzaślepienue czepianie się słówek... Nie pojmuję jego motywacji, dlaczego to robi. Noże jest czymś ogólnie wpieniony, więc i to forum go drażni i ten typerek też i szuka pretekstu by opuścić przynajmniej typerek albo i forum, a nas obciążyć za to odpowiedzialnością. Nic innego nie przychodzi mi do głowy. A przed odejściem jeszcze popalić wszystkie mosty, obkrzyczeć osoby kiedyś mu życzliwe.
    >>> no cóż niech robi co chce. "Starego" miłego Pottera było by mi żal, tego "nowego", wpienionego i odgórnie strofującego innych - nie.

  • -f-iolka napisał komentarz na tablicy Tom.

    Dziękuję za reakcję. Jedyną.

pokaż więcej

Tablica użytkownika

Tablica to miejsce gdzie możesz zostawić komentarz użytkownikowi.
Komentarze umieszczone na tablicy są publiczne i widoczne przez wszystkich. ok

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Tom.

F-iolko, przez pomyłkę zalajkowałem post Pottera w kokpicie, ale sprostowałem to odpowiedzią. Mój post / odpowiedź do niego mógł zginąć w ferworze meczu HuHu, więc go cytuję tutaj:

"przez pomyłkę kliknąłem na lajk. Temu postowi należy się minus oczywiście.
>>> krzyczysz o gębach języku itd. przyjmujesz pozę nieskazitelnego kaznodziei piętnującego z ambony wybryki innych, a w rzeczywistości jesteś mistrzem manipulacji słownej, przerysowywania, nadinterpretacji, wyciągania słówek z kontekstu, czepiania się słówek, tygodniami zarzucania innym że coś napisali, choć wyjaśnili że nie.
>>> Bardzo nieładnie tu pojechałeś po Fiolce, dopiero teraz zobaczyłem. Fe. :("
Koniec cytatu
>>> Wydawało mi się ważne sprostować że w żadnym wypadku nie zalajkowałem tamtego postu Pottera, lajkowałem coś Hippkka, patrzyłem na dyskusję "w dół" i przez pomyłkę lajknąłem. Miłego :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Zauważam, że konsekwentnie próbujesz zrobić z Igi idiotkę. I konsekwentnie daję temu odpór. Jeśli tak wygląda prawdziwe fanowstwo, to rzeczywiście nie jestem prawdziwym fanem. A co do reszty, Baseliner...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
-f-iolka

Zauważam, że konsekwentnie próbujesz zrobić z Igi idiotkę. I konsekwentnie daję temu odpór. Jeśli tak wygląda prawdziwe fanowstwo, to rzeczywiście nie jestem prawdziwym fanem. A co do reszty, Baseliner miał rację swego czasu... Ja się pomyliłem.
Tak sobie zarchiwizuję na pamiątkę.:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 15 października 2021 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pσtter

Życzę Ci radosnych, zdrowych i spokojnych Świąt Wielkanocnych! Zrób coś dla siebie i zresetuj się trochę, pospaceruj z najbliższymi, zapomnij na chwilę o troskach i zmartwieniach w tym trudnym czasie, bo jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie ZDROWO i NORMALNIE! :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Czesc, startujemy z Typerkiem na Miami Open 2021 na moim blogu typerkowym. Dzis lub jutro pierwszy szablon! Zapraszam! :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
efanka

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, życzę spokoju, wytrwałości w ten niepewny czas, otwarcia na zmiany ku lepszemu, dużo zdrowia!
A na Nowy Rok 2021 z "oczkiem" wróżbą sukcesu, szczęścia i osobistego spełnienia! :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pσtter

Wyszeptane w biegu, zapisane w śniegu, złożone przy choince, niech się spełnią wszystkie. Te dalekie i bliskie, bo wszystkie życzenia są przecież do spełnienia. Radosnych Świąt oraz Nowego Roku pełnego zdrowia, spokoju i normalności. :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Dzięki za ponowne zaobserwowanie! Wprawdzie jak się okazuje nie miało to wpływu na kokpit (bo moje posty były jednak widoczne), ale przynajmniej teraz Cię widzę na mojej liście obserwujących na tablicy :) Miłego dnia! :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 20 października 2020 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Hej, widzisz moje posty w kokpicie? Jeśli nie, to musisz mnie odobserwować i znów zaobsorwować.
>>> Jest jakiś błąd na SF od jakiegoś miesiąca. Nagle znikli na mojej tablicy wszyscy obserwujący mnie, choć na TWOJEJ jestem obserwowany...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

WITAM!!! :) TYPEREK RUSZA NA FRENCH OPEN! :).
--> PIERWSZY SZABLON JUZ DZIS LUB JUTRO! :)
---> PIERWSZE MECZE W NIEDZIELE! ZAPRASZAM!!! :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pottermaniack

Życzę Ci spokoju ducha, nie tylko w okresie świątecznym, ale przez cały najbliższy rok. Zatrzymajmy się na chwilę i rozejrzyjmy się dookoła. Bądźmy wdzięczni za dobrych ludzi, którzy nas otaczają. Wesołych świąt! :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pottermaniack

Kolorowych jajeczek, rozczochranych owieczek, rozkicanych króliczków, pyszności w koszyczku, a przede wszystkim mokrego ubrania w dniu wielkiego lania! Wesołych Świąt od Pottera. ;D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pottermaniack

"By wszystko się nam rozplątało,
Węzły, konflikty, powikłania.
Oby się trudne sprawy
Porozkręcały jak supełki,
Własne ambicje i urazy
Zaczęły śmieszyć jak kukiełki.
Oby w nas paskudne jędze
Pozamieniały się w owieczki,
A w oczach mądre łzy stanęły
Jak na choince świeczki".
Wesołych Świąt i szczęśliwego, Nowego Roku! ;D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
margota

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia,
Rodzinnego ciepła i wielkiej radości,
odpoczynku od codziennych trosk,
Świąt niosących nadzieję na jeszcze lepszy Nowy Rok.
Wszystkim użytkownikom, sportowcom, kibicom ...ludzi dobrej woli
margota

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Ekla

Hibiskusy bylinowe są piękne, ale nie na moją Saharę w ogródku. Nie utrzymałyby się....
Pięknotkę Bodiniera mają sąsiedzi i teraz po opadnięciu liści jest fantastyczna! Zamierzam posadzić wiosną...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Przymierzam się;-)....planuję nową rabatę z przewagą traw a takie "monstrum" by mi się przydało w rogu, na tle porośniętego rdestem Auberta ogrodzenia..w tym roku "działałam w temacie" hibiscusów bylinowych....

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
-f-iolka

Przymierzam się;-)....planuję nową rabatę z przewagą traw a takie "monstrum" by mi się przydało w rogu, na tle porośniętego rdestem Auberta ogrodzenia..w tym roku "działałam w temacie" hibiscusów bylinowych. Szok, kwiaty jak talerze....w towarzystwie traw niskich. Teraz mikro to wygląda ale hibiscusy bylinowe zimują bez problemów. :-)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [3 komentarze tej dyskusji]

Pięknotka Bodiniera???? Masz w posadzoną w ogródku? Cudo...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Ja mam go skopiowanego w razie czego, gdyby jeszcze raz usuneli ;) Milego weekendu, Fiolko :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Zdążyłem go skopiować na szczęście z kokpitu, bo go zalajkowałem i pojawiło się "komentarz usunięty". Komuś musiał się nie spodobać. I nie usunęła go Julia, lecz ktoś z redakcji, bo pisało "komentarz...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
-f-iolka

Zdążyłem go skopiować na szczęście z kokpitu, bo go zalajkowałem i pojawiło się "komentarz usunięty". Komuś musiał się nie spodobać. I nie usunęła go Julia, lecz ktoś z redakcji, bo pisało "komentarz usunięty". Oto on, skierowany do Hippkka (ciekaw jestem, czy teraz powisi) ;)
"Nawet nie wiem jak to skomentowac....
Przeczytałam jeszcze raz moje komentarze, bo az zgłupiałam.
Ani razu nie padło tam okreslenie hejter w Twoja stronę! Napisałam tylko do KP w odpowiedzi na jej komentarz
"A Masters 2015r. to już zbieg szczęśliwych okoliczności - set od Sharapovej, wycieńczenie grającej równocześnie w deblu Muguruzy i oczywiście brak Sereny."
- "piszesz teraz jak klasyczny hejeter!"
Napisałam tak RAZ! Do niej.
To Ty właczyłes sie wtedy do dyskusji i zaczałeś mi zarzucac, ze "fanuje". Rozumiem, ze sie zgadzasz z KP. Dlatego zamknijmy lepiej ten temat.
Bo w tym wypadku kazdy ma swoje subiektywne zdanie.
Teraz załuje tego jednego komentarza " trafiłam w Twoje gusta tenisowe: :) ( wiem jakie masz podejscie do Caro i Dominiki)
bo to wywyłało jakos lawine niemiłych docinek w moja strone i jeszcze Twoj apel...
"Jest mi przykro, jestem zdziwiony, jestem zaskoczony.
Możemy się różnić w poglądach, wtedy się nawet bardziej interesująco dyskutuje, ale szanujmy się nawzajem."
Az tak?!! Poczułes, ze Cie nie szanuje?
A zaraz potem zdanie,
"Mam nawet podejrzenia, że Ty myślisz podobnie :). Tylko z powodu "fanowania" w ferworze dyskusji "zniszczyłaś" wielkoszlemowe osiągnięcia Agnieszki. Zachowałaś się, jak typowy, klasyczny "hejter" ;). Do tego prowadzi Julio "fanowanie" ;). Ponawiam prośbę - nie "fanuj", po prostu doceniaj wartość osiągnięć Agnieszki. Obiektywnie. To w zupełności wystarczy :)."

Dziekuje, za rade. Ale pozwol, ze z niej nie skorzystam. "Obiektywne komentowanie" zostawiam Tobie. Ja jestem na tym forum dla "fanowania" :)
Jestem po to by walczyc, z mitami, streotypami i zarzutami , ktore padaja w moja ulubiona tenisistke. Kiedys tak dla zartu napisałam, ze taka mam misje na tym forum. I chyba cos w tym jest.

Merytoryczne i obiektywne komentarze zostawiam Tobie.
A to, ze "zniszczyłam" wielkoszlemowe osiągnięcia Agnieszki to juz przemilcze.."
Tak ku pamieci "sytuacji" wkleję sobie na tablicę..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 13 października 2018 [2 komentarze tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pottermaniack

Najlepszym komentarzem o tym jak niezwykłą osobą była Kasia jest fakt, że po tylu latach wciąż tyle osób ją pamięta..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Myślałam, że zdążyłas skopiować i usunełas....te ćwoki usuwają linki do siebie. Zaraz znajdę i zamieszczę na Twojej tablicy

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
-f-iolka

Myślałam, że zdążyłas skopiować i usunełas....te ćwoki usuwają linki do siebie. Zaraz znajdę i zamieszczę na Twojej tablicy

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Fiolko, umieściłaś wpis na mojej tablicy, niestety zniknął :( Znaleźć ten status u Pottera, to matematyka wyższa ;( Larę Fabian odsłuchałam :) Nie zdążyłam zalajkować, dziękuję :)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.