Ostatnie akcje użytkownika, Tablica użytkownika

Ostatnie akcje użytkownika

  • italianista napisał/a komentarz do Liga Narodów Kobiet: tie-break na początek. Włochy lepsze od Polski

    Zespół abortował Nawrocki. Nie w trakcie meczu, ale przed meczem, wystawiając słabszą szóstkę niż mógł. Tak postępują tylko niesprawni umysłowo. Efimienko - puste przeloty i farsa na środku siatki, gdzie mając w zamiarze kończyć przechodzące piłki wychodziły jej wystawy na drugą stronę rywalek. Alagierska pokazała się zdecydowanie lepiej. Jest jeszcze Witkowska, ale janusz siatkówki jej nie widzi. Wołosz vs Pleśnierowicz wychodzi na korzyść tej pierwszej, bo ma 5 cm więcej, co pokazywała kończąc akcje drugim odbiciem, a Pleśnierowicz była wgrywana w taśmę przez swoje przyjmujące i grała na olbrzymim limicie jeśli chodzi o drugie odbicie. Trener Włoch wprowadzał na zagrywkę siatkarkę z mocnym serwisem z wyskoku. A specjalista z Polski wprowadzał Stysiak, która w sezonie LSK zdobyła najwięcej asów - 43 - na przyjęcie. A tak bardzo brakowało ruszenia rywalek w przyjęciu. I takiego trenera ma reprezentacja. To więcej niż wstyd i dowód na to, że reprezentacja siatkarek jest tylko jednoprocentowym dodatkiem do reprezentacji siatkarzy.

  • italianista napisał/a komentarz do Montreux Volley Masters 2019: Niemki ograne, Polki w półfinale

    Sprawdza się czarny scenariusz, którego się obawiałem przed sezonem, a mianowicie Grajber i Mędrzyk mają wg treneiro immunitet na grę reprezentacji. O ile obecność Grajber w pierwszym składzie jest zasadna, o tyle obecności Mędrzyk non-stop przez te kilka lat nie da się w żaden racjonalny sposób obronić. Różański pokazuje się z dobrej strony, ale jest odstawiana na boczny tor, bo mogą grać tylko Grajber i Mędrzyk. Mucha za jego kadencji chyba nigdy nie zagrała pełnego meczu. Najwyraźniej wg niego jeden set wystarczy, żeby ocenić zawodnika. Robi wszystko tak,  żeby nie doszło do tego, że ktoś przebije się do reprezentacji w szerszym wymiarze czasowym. Ta reguła dotyczy też środkowych Alagierskiej i Witkowskiej i Stenzel na libero. Zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby w szóstce grały Alagierska i Witkowska, to liczba bloków byłaby zdecydowanie większa niż u duetu Kąkolewska-Efimienko. Brak możliwości ustawienia statycznego bloku na rywalkach tak jak to było w meczu z Chinkami kończy się szybką porażką, bo Kąkolewska i Efimienko nie zawsze dochodzą na skrzydła, a zespół nie ma innych alternatyw, gdyż dwie z trzech skrzydłowych dysponują słabą siłą zbicia w ataku. Mecz z Niemcami stał na tragicznym poziomie po stronie rywala. Mędrzyk i Grajber punktowały w ataku, ale robiły to w sposób konwencjonalny tak jak Blagojević w Rzeszowie ze słabszymi zespołami LSK, czyli niemal przytrzymywaną kiwką, czasem nawet oburącz. Wystarczy bardziej ogarnięty rywal i ich statystyki w ataku znowu zlecą w dół. Już chyba każdy widzi, że sztab najmniej poświęca atakowi z lewego skrzydła, który wygląda tragicznie za sprawą nieodpowiednich wystaw. Pleśnierowicz nie ryzykuje nawet wystaw na pojedynczy blok na lewe skrzydło, woli wpakować środkowe na podwójny albo potrójny na środku, bo i tak jest tam większa szansa na skuteczny atak. Jak na tak ultradefensywny skład to przyjęcie mocno kuleje. Grajber w przyjęciu kryje Mędrzyk, która jest niepełnosprawna zarówno w przyjęciu jak i w ataku, więc jej rola w reprezentacji się nie sprawdza. Potrzebny jest ktoś z mocnym atakiem.

  • italianista napisał/a komentarz do Montreux Volley Masters 2019: Polki z pierwszą porażką, ale nie bez szans na awans do półfinału

    Smarzek 31 punktów, Grajber 12, Kąkolewska 11, Witkowska 9, Mędrzyk 4, Alagierska 3, Pleśnierowicz 3, Różański 2, Mucha 1. Po raz kolejny Polska gra bez lewego skrzydła i po raz kolejny przegraną zawdzięcza Nawrockiemu i Mędrzyk. Na pozycji ofensywnej przyjmującej, która ma odciążać Smarzek, Mędrzyk przez cały mecz robi 4 punkty. Nawrocki miał szukać ofensywy na lewym skrzydle, ale tego nie robi. Woli przeciętność i pojedyncze wygrane niż podjąć większe ryzyko i sprawdzić jak poradzą sobie Stysiak, Różański i Górecka. Różański dzisiaj zagrała całkiem dobrze i ogarnęła przyjęcie i obronę. Niestety zawiodła Mucha, ale ona najwyraźniej ma blokadę i nie jest w stanie grać tak jak w klubie. Trzeba szukać dalej. Gorzej w przyjęciu od Mędrzyk i momentami Grajber z dnia dzisiejszego już się grać nie da. Pochwaliłbym za to Witkowską i Alagierską - w przeciwieństwie do Kąkolewskiej i Efimienko potrafią kończyć oburącz przechodzące piłki na siatce, dodatkowo wybrnęły dzisiaj technicznym plasem mając za niskie wystawy. Smarzek gra bez zmiany, więc Nawrocki nie widzi w tym problemu. Przyjęcie jest wgrywane za mocno na siatkę, czasem na drugą stronę, a Pleśnierowicz i tak nie kiwnie z drugiej piłki na wysokim bloku. Ogólnie to Nawrocki działa tak, jakby chciał udowodnić każdej nowej przyjmującej, że nie nadaje się do reprezentacji. Różańską, której idzie całkiem nieźle, mimo że zagrała wczoraj niewiele ponad seta i dzisiaj kilka akcji, zmienia na Mędrzyk, która gra piach od swojego pierwszego sezonu w reprezentacji. Mucha jest już dość wiekową siatkarką, której postęp w kadrze został zablokowany kosztem zawodniczek, które od 2015 przewijały się w niej na tej pozycji i których w większości już w niej nie ma, a nawet nie kontynuują karier siatkarskich, jak choćby Grejman, Gałucha czy właśnie Mędrzyk. Jestem ciekaw, jakby reprezentacja poradziła sobie bez Grajber, bo uważam, że Górecka mogłaby ją spokojnie zastąpić. A zamiast Mędrzyk powinna grać jak najszybciej Stysiak, Różański albo Twardowska!

  • italianista napisał/a komentarz do Montreux Volley Masters 2019. Polski blok wybił rywalkom siatkówkę z głowy. Triumf Biało-Czerwonych z Japonią

    Smarzek 20 punktów, Kąkolewska 20, Grajber 10, Mędrzyk 8, Efimienko 4, Różański 4, Pleśnierowicz 2 i Alagierska 1. Czyli nic nowego. Żadnej zmiany w stosunku do poprzedniego sezonu. Jak ktoś miał jakąkolwiek nadzieję, że poza Grajber i Mędrzyk będzie ktoś grał w tym sezonie, to został po dzisiejszym meczu skutecznie wyleczony. Co prawda w wyjściowym składzie grała Różański, ale została zdjęta na początku drugiego seta. Mucha jak była przyspawana do kwadratu tak jest nadal. Alagierska weszła zbyt późno, ale zdążyła uratować mecz. Stenzel bez żadnego wejścia w meczu, więc trener przymierza Maj do gry przez cały sezon. No i dzisiaj wyjaśniło się, jakie są intencje względem Nowickiej, bo to Pleśnierowicz jest szykowana do roli rezerwowej. Dziwi mnie to, jak można rozwalić coś co funkcjonuje i wprowadzić z marszu rozgrywającą, która na trzeci dzień po finale Ligi Mistrzyń ma grać nie tylko w całym turnieju w Opolu, ale we wszystkich meczach i to bez żadnej zmiany choćby na jedną akcję aż do niesprecyzowanego momentu (najpewniej zakończenia swojej kariery reprezentacyjnej). Ponieważ wiadomo, ile Nawrocki dawał Pleśnierowicz czasu na boisku, kiedy grała Wołosz. W skali całego sezonu reprezentacyjnego było to kilka minut. Znowu w reprezentacji wrócą głupie miny, a z głupimi minami - porażki. Jak ktoś spodziewa się dobrej gry Wołosz po tym co pokazała dzisiaj Pleśnierowicz będąc w klubie rezerwową przez cały sezon to przestrzegam - może być tylko gorzej.

  • italianista napisał/a komentarz do One zagrają w Lidze Narodów. 25 reprezentantek Polski na światowe tournee

    Bardzo prawdopodobne, że czternastka na turniej w Montreux będzie czternastką na turniej Ligi Narodów w Opolu. Z tą jedną zmianą, że zamiast Nowickiej albo Pleśnierowicz będzie Wołosz. A znając trenera reprezentacji, ta czternastka może się już nie zmienić przez dalszą część Ligi Narodów, a może nawet przez dalszą część sezonu. Poza tym Stysiak na treningach w Szczyrku ćwiczyła jako przyjmująca. Stąd dziwny jest brak Łukasik albo Bociek w czternastce. Można więc zakładać, że trener ma zamiar grać jedną atakującą przez cały sezon, czyli Smarzek. Czyli wychodzi z założenia, że Smarzek nie będzie potrzebowała zmiany na skutek niedyspozycji sportowej albo pozasportowej. Mniemam, że właśnie tylko w takim przypadku Stysiak będzie grała na ataku. Inaczej po co ta szopka ze Stysiak, która na zgrupowaniu trenowała jako przyjmująca, a do czternastki jest wpisana jako atakująca?

  • italianista napisał/a komentarz do Trener Jacek Nawrocki wybrał kadrę na Montreux Volley. To ostatni sprawdzian przed Ligą Narodów

    Muszę przyznać, że po raz pierwszy Nawrocki przeprowadził na dany turniej w miarę normalną selekcję, z którą jestem w stanie się zgodzić. Przede wszystkim są cztery środkowe, które są dobre we wszystkich elementach, są aktualnie w gazie i potwierdziły to w końcówce sezonu klubowego, a w poprzednich czterech sezonach były w praktyce tylko dwie takie środkowe albo jedna. Blokiem reprezentacja może zdziałać bardzo wiele. Nawet bym powiedział, że Nawrocki ustawia cały skład reprezentacji pod blok, bo Mucha, Różański i Stysiak potrafią blokować w pojedynkę. Obecność Mędrzyk mi jakoś bardzo nie przeszkadza, bo i tak nie wyobrażam sobie, żeby grała w szóstce, a już na pewno nie w takim wymiarze czasowym jak w poprzednim sezonie, a przynajmniej jej obecność w składzie pokaże różnicę jaka dzieli ją od Muchy czy Różańskiej dysponującej chyba największą skocznością ze wszystkich skrzydłowych w Polsce wliczając w to przyjmujące i atakujące. Brakuje jedynie Twardowskiej, więc jeszcze nie doszła do siebie po kontuzji. Nie ma Łukasik, a to by oznaczało, że trener robi miejsce dla Stysiak. Wg mnie sztab celowo wstawił Stysiak jako atakującą a nie przyjmującą, żeby nie dyskredytować takiej decyzji. Później i tak będzie pojawiała się na przyjęciu, bo Smarzek jest w tej chwili poza konkurencją. Może być tak, że znowu nie będzie podwójnej zmiany, która pojawiła się w zeszłym roku, ale dlaczego tak myślę, otóż dlatego, że trener nigdy nie zdejmował z boiska Wołosz. Fundamentem gry reprezentacji jest punktowy blok i w miarę jak drużyny przeciwne zaczną kiwać, dobra obrona w drugiej linii (Stenzel, Grajber, Wołosz). Drużyna jest zbilansowana, bo przyjęcie jest zabezpieczone dzięki Stenzel i Grajber. Mucha to przyjmująca dobra we wszystkich elementach, która dokłada lepszy atak i blok niż Mędrzyk. A w razie, jakby potrzebna była ofensywna przyjmująca, są Różański i Stysiak. Raczej nie ma co się spodziewać zmian na turniej Ligi Narodów w Opolu. Dojdzie tylko Wołosz, a odpadnie albo Nowicka albo Pleśnierowicz. Tutaj stawiam na odpadnięcie Nowickiej, bo Pleśnierowicz jest już przyzwyczajona do tego, że nie zawsze się dostaje swoje pięć minut w sezonie reprezentacyjnym, a Nowicką mogłoby to nieco przytłoczyć, bo jest młodą rozgrywającą. Trener po raz kolejny pokazał, że u niego poprzednie sezony w reprezentacji nic nie znaczą, stąd brak Łukasik i Twardowskiej. Wchodzą kompletnie nowe Stysiak i Różański. Za rok to samo może zdarzyć się Stysiak i Różańskiej. Po czym za dwa lata znowu i tak w kółko.

  • italianista napisał/a komentarz do Malwina Smarzek ma dobre przeczucie przed sezonem kadrowym. "Przeskoczyć samą siebie"

    Największe problemy dla reprezentacji to w tej chwili mało klarowne przyjęcie, co potwierdził sezon klubowy oraz tzw. "kwadratowe jaja" trenera, czyli uproszczone granie. Największe atuty to Wołosz na rozegraniu, Smarzek na ataku, Stenzel na libero i cztery bardzo dobre środkowe: Alagierska, Witkowska, Kąkolewska i Efimienko. Wiadomo, że środkowe przebywają na boisku przez 7/12 czasu gry, ale wszystkie cztery wymienione siatkarki są bardzo wydajne we wszystkich elementach, ze szczególnym wyróżnieniem Alagierskiej i Witkowskiej w bloku. Największy mankament to przyjmujące. Zarówno Grajber jak i Mędrzyk zanotowały regres w stosunku do poprzedniego sezonu klubowego. Twardowska miała kontuzję i wydawało się już po jej pierwszych meczach po powrocie, że wskoczyła na wysoki poziom, ale finał ligi pokazał inaczej. Stysiak miała jakiś zabieg w samej końcówce sezonu. Jedynie Mucha pokazała poziom w decydujących meczach. Różański słabo przyjmuje. Są jeszcze Wójcik, Górecka i Murek. Skończy się pewnie tak, że w szóstce będą Grajber i Stenzel na zabezpieczenie przyjęcia i obrony, a do tej dwójki dobrany zostanie ktoś bardziej ofensywny. Nawet bym się nie zdziwił, gdyby była to Łukasik. I jak nie wyobrażałem sobie szóstki bez Grajber tak teraz muszę przyznać, że gdyby na jej miejscu grała Górecka, to w przyjęciu i obronie zrobiłaby to samo, ale dołożyłaby o wiele lepszy atak. Pozostaje jeszcze problem uproszczonego grania, bo żeby obecność Wołosz miała sens, to nie można grać tak jak każe trener, tylko musi się pojawić choćby przesunięta krótka ze środkowymi, tak jak to robiła Marta Wójcik w ŁKS. Smarzek musi zostać odciążona w ataku nie tylko Kąkolewską i Efimienko jak to było do tej pory.

  • italianista napisał/a komentarz do Jakob Fuglsang wygrał klasyk Liege-Bastogne-Liege, Michał Kwiatkowski dwunasty

    6 ostatnich startów w tryptyku i 6 miejsc poza pierwszą dziesiątką. A w wywiadzie dla belgijskiej gazety bredzi, że chce być liderem na Tour de France.

  • italianista napisał/a komentarz do Amstel Gold Race 2019: kapitalny finisz i zwycięstwo van der Poela. Kwiatkowski jechał w czołówce, ale wypadł z "10"

    Na ostatnim Caubergu była ostatnia szansa dla Kwiatkowskiego na dojście do prowadzącej dwójki. Potem był już tylko mało racjonalny akt rozpaczy na następnym podjeździe. Przed Walońską Strzałą i LBL może czuć się wyjątkowo ujechany po tym, jak wyglądał dla niego ten wyścig.

  • italianista napisał/a komentarz do Amstel Gold Race: wygrana Katarzyny Niewiadomej

    Zbyt wcześnie skreśliłem Niewiadomą po zeszłorocznych mistrzostwach świata. Myślałem, że nie traktuje już kolarstwa priorytetowo. Dla niej to największy sukces w karierze, ale w Walońskiej Strzale i LBL też może być dobrze, jak również w Giro. Tydzień z AGR, Strzałą i LBL to w żeńskim kalendarzu najważniejszy okres w sezonie, ważniejszy nawet od Giro odkąd pojawiły się te trzy wyścigi. A forma na tle rywalek wybitna. Oby jeszcze w Tokio za rok udało się na igrzyskach. Szkoda tylko, że trasa dla kobiet to parodia przy trasie dla mężczyzn.

  • italianista napisał/a komentarz do Jacek Nawrocki dokonał pierwszej selekcji. Znamy szeroką kadrę reprezentacji Polski na turniej w Montreux

    Co najwyżej jako rezerwowa, bo Smarzek jest poza konkurencją. Najprawdopodobniej skończy jako rezerwowa Twardowskiej na pozycji nr 2. Jeśli chodzi o atakujące grające w tempie quicka a nie na zasięgu to wg mnie Smarzek jest w tej chwili numerem jeden na świecie, a Stysiak nie jest w stanie grać tak szybko. Spodziewam się, że rezerwowe miejsce na ataku rozstrzygnie się między Bociek a Łukasik, bo one też preferują szybszą grę. Od chwili, kiedy zobaczyłem jak gra Twardowska po kontuzji uważam, że obecność Stysiak w szóstce nie jest już warunkiem koniecznym do awansu na igrzyska. Chociaż Stysiak z lewego skrzydła potrafi kończyć piłki wystawione na trzeci metr od siatki. Zobaczymy jakie będą składy innych reprezentacji. W reprezentacji Brazylii nie zagrają już środkowe Thaisa i Adenizia. Naprawdę mało jest reprezentacji z taką kadrą jaką szykuje w tym roku Nawrocki. I szykuje się nie tylko mocna szóstka, ale też kilka mocnych rezerwowych. Serbię można spokojnie pokonać w turnieju interkontynentalnym. Widzę przewagę Polski na rozegraniu, na libero i na pozycji nr 5. Oczywiście Serbki to mistrzynie świata, ale ich gra nie jest mistrzowska. W Polsce na pozycji nr 2 już na 99% nie zagra Mędrzyk, co wynika ze słów Nawrockiego o konieczności przestawienia do ofensywy Stysiak albo Łukasik.

  • italianista napisał/a komentarz do Trzydzieści nazwisk na liście. Oto reprezentacja Polski siatkarek na sezon 2019

    Nawrocki podał dzisiaj wstępną listę 24 siatkarek na turniej towarzyski w Montreux:

    rozgrywające: Wołosz, Pleśnierowicz, Nowicka, Wójcik
    atakujące: Smarzek, Stysiak, Bociek, Łukasik
    przyjmujące: Grajber, Twardowska, Mucha, Murek, Różański, Górecka, Mędrzyk
    środkowe: Kąkolewska, Efimienko, Alagierska, Witkowska, Centka
    libero: Stenzel, Maj, Jagła
    uniwersalna: Jasek

    Z listy 30 siatkarek powołanych na sezon brak: Krzos, Polańska, A. Wójcik, Zaroślińska, Stencel, Grabka. Wg mnie te nazwiska z szerokiej 30 są tylko po to, żeby wypełnić odgórny limit. I tylko po to. Bo nie wydaje mi się, żeby Zaroślińska czy A. Wójcik chciały kontynuować kariery reprezentacyjne. Ta 24 będzie na zgrupowaniu, co potwierdza obecność wszystkich 4 juniorek (Stysiak, Górecka, Centka, Jagła) i obecność Wołosz, która przecież w Montreux nie zagra, bo 18. maja zagra finał Ligi Mistrzyń. Poza kadrą jest Polańska, więc ten sezon jest traktowany już bardzo poważnie. Krzos też poza kadrą, więc Maj będzie pełnić rolę mentora dla Stenzel, która w mojej opinii przygotowywana jest do pierwszej szóstki, a Maj do czternastki, więc na zakończenie kariery z reprezentacją (?) może jeszcze do tego 2020 ugra jakąś blachę.

  • italianista napisał/a komentarz do Trzydzieści nazwisk na liście. Oto reprezentacja Polski siatkarek na sezon 2019

    Stysiak jeśli będzie grała w seniorskiej kadrze, to pewnie tylko jako przyjmująca na pozycji nr 2, bo Smarzek to w tej chwili chyba najlepsza atakująca na świecie jeśli chodzi o szybką grę w tempie quicka. Do niej Nawrocki dobierze jako drugą atakującą pewnie Łukasik albo Bociek. Ciekawe co z Zaroślińską, czy jest wpisana do składu tylko po to, żeby zamknąć listę czy jednak wierzy w ugranie medalu albo awansu na igrzyska? Twardowska pomimo kontuzji nie straciła sezonu, bo teraz doszła do wybitnej formy. Górecka w Legionovii nie miała kompletnie wsparcia, więc statystyki poszły w dół. Mędrzyk gra tragicznie i nie jest to żadną tajemnicą, więc ja już przed sezonem wiedziałem, że będzie grzać ławę w Chemiku, bo są Grajber i Busza. W żadnym meczu reprezentacji nie zagrała jak do tej pory dobrze, przynajmniej ja nie pamiętam. Grając na pozycji nr 2 w parze z Grajber na pozycji nr 5 grała gorzej od tej drugiej w elemencie ataku, mimo że była nominalnie tą "ofensywną" przyjmującą. Ale wg Nawrockiego to było OK przez 14 i pół meczów Ligi Narodów, bo w tej połowie z Belgią Twardowska pokazała, jak się gra na tej pozycji. Zresztą Grajber też może być spokojnie zastąpiona. Przez kogo? Przez Muchę, Murek albo Górecką. Może nastąpiłby minimalny spadek jakości przyjęcia, ale atak sporo by zyskał. Ważne, że jest w końcu większa konkurencja o miejsca w reprezentacji. Co mnie też wcale nie dziwi, bo jest szansa na wyniki i siatkarki to czują. Procentowo potencjał Polski na tle innych zespołów w porównaniu do zeszłego roku powinien wzrosnąć o jakieś 40%. Tyle daje obecność Wołosz, jeśli przełoży dobrą grę z Conegliano na reprezentację i obecność Stenzel, bo ona dyszlem w ruchu potrafi przyjmować piłki tak jak kiedyś Zenik.

  • italianista napisał/a komentarz do Trzydzieści nazwisk na liście. Oto reprezentacja Polski siatkarek na sezon 2019

    Pewnie rok czy dwa lata temu nie wytrzymałbym nerwowo widząc powołania Nawrockiego, ale to już piąty rok i chyba zdążyłem się już przyzwyczaić. Na środku brak Chojnackiej, Moskwy czy Śmieszek, a są Polańska i Jasek. O tym, że Polańska nie jest stabilną środkową wie nawet jej trener klubowy, bo w klubie prawie w ogóle nie gra w tym sezonie w najważniejszych meczach. Gdyby tylko potrafiła wykonać poprawną zagrywkę, w kadrze mogłaby odgrywać poważną rolę. Ale był już taki mecz w tym sezonie klubowym, w którym na 5 zagrywek w meczu wszystkie 5 zepsuła i trener musiał ją zdjąć. Co do Jasek, jej brakuje z kolei czucia gry w bloku. Ale ona w przeciwieństwie do Polańskiej jest w stanie uzupełnić braki, bo jest o wiele młodsza. Więc tutaj jeszcze widzę sens powołania. Nie rozumiem braku powołania dla Bączyńskiej na przyjęciu. Uważam to za skandaliczne zachowanie Nawrockiego, o wiele gorsze od powołania Polańskiej. Po tym co zagrała w ostatnim meczu można powiedzieć, że jest to wielka wpadka Nawrockiego, nie pierwsza, nie ostatnia nawet w tym roku, o całej kadencji nie wspominając. Wcześniejsze mecze nie były wiarygodne w ocenie jej występów, bo kryła w przyjęciu Stysiak i dlatego jej skuteczność w ataku była słaba. Powołanie dla Jagły na libero jest również dyskusyjne.Jeszcze niedawno w juniorskim zespole Pałacu Bydgoszcz grała jako przyjmująca. Ma olbrzymie braki w przyjęciu zagrywki i powinna je najpierw nadrobić. Ogólnie kilka nazwisk jest na tej liście chyba tylko po to, żeby spełnić limit powołań. Tym bardziej szkoda braku powołania dla Bączyńskiej, ale Nawrocki i Kawka robią chyba miejsce dla Twardowskiej/Stysiak na pozycji nr 2. Jeśli reprezentacja ma osiągać sukcesy, na libero pełnię zaufania musi otrzymać Stenzel. Mnie najbardziej cieszy obecność Alagierskiej i powrót Ganszczyk, bo to gwarantuje poprawę bloku. Jeśli będzie taka szóstka jak przewiduję, czyli na rozegraniu Wołosz, na ataku Smarzek, na przyjęciu Grajber i Twardowska/Stysiak, na środku Kąkolewska i Efimienko i na libero Stenzel to jest mało reprezentacji, które miałyby mocniejszy skład.

  • italianista napisał/a komentarz do LSK: Grot Budowlani Łódź zbili mistrza. Chemik Police pod ścianą w półfinale

    Bohaterką była też Stenzel, która gra chyba w butach z wyższą podeszwą niż dawniej. Twardowska w dwóch rozegranych meczach po kontuzji robiła co chciała. Na lewym skrzydle z premedytacją częściej wybierała atak po prostej a nie po skosie, tak żeby obić blok. Stysiak nie byłaby w stanie zagrać na takim poziomie, jak zrobiła to Twardowska. A przecież Stysiak po powrocie na swoją starą pozycję przyjmującej (na ataku grała od 2017) spisywała się bardzo dobrze. Więc to pokazuje, jaki jest teraz poziom gry Twardowskiej. Szkoda, że w reprezentacji pewniakiem Nawrockiego jest Mędrzyk, która ani nie pracuje tułowiem w powietrzu, ani nie ma parametrów ani siły zbicia. A Twardowska właśnie dzięki pracy tułowiem i nogami w powietrzu potrafi rozwinąć się w ataku. Według mnie z przyjmujących na kadrę najbardziej zasługują Twardowska, Stysiak, Grajber i Mucha. W dalszej kolejności: Bączyńska, Murek, Górecka, Różański, Fedusio, Wójcik i Szczyrba. Do tego juniorka Bałuk i Damaske, która wróciła po kontuzji. To, że przy samych przyjmujących wymieniłem 13 nazwisk to tylko pokazuje, że w tym sezonie klubowym nastąpił progres żeńskiej siatkówki, bo w poprzednich latach nie byłbym w stanie wymienić aż tylu. Najlepiej byłoby, żeby w szóstce grały jednocześnie Grajber na pozycji nr 5 i Stenzel na libero, bo to już na starcie gwarantowałoby zabezpieczenie poziomu gry. Wówczas w drugiej linii ustawienie z Wołosz w obronie w pierwszej strefie byłoby chyba najlepsze na świecie. A to czy na pozycji nr 2 zagra Stysiak czy Twardowska nie ma już takiego znaczenia. Do tego na ataku Smarzek, a na środku Kąkolewska i Efimienko wymiennie z Alagierską i Witkowską na poprawę bloku. W takim składzie reprezentacja ma szansę na spektakularne wyniki w tym roku. Przede wszystkim jakość skoczy dzięki Stenzel, Twardowskiej i Stysiak.

  • italianista napisał/a komentarz do HME Glasgow 2019: świetna postawa Klaudii Kardasz, rekord życiowy i awans do finału

    Kardasz będzie kiedyś seryjnie zdobywać medale tak jak Włodarczyk w młocie. Pchnięcie kulą jest mało kontuzjogenne i bardzo miarodajne jeśli chodzi o wyniki. A Kardasz jest fizycznie stworzona do sportu bazującego na sile i przygotowaniu atletycznym.

  • italianista napisał/a komentarz do MŚ w skokach 2019. Co za historia! Kubacki mistrzem świata, a Kamil Stoch wicemistrzem!

    To nie cud. Ja pamiętam takie konkursy już w erze przeliczników za wiatr. Np. w Engelbergu w grudniu 2010, kiedy Małysz po pierwszej serii był 17. a skończył 3. Teoretycznie nie ma szans na takie zmiany i przesunięcia po pierwszej serii, skoro są przeliczniki. Ale tutaj nie był decydujący wiatr, tylko gęsto sypiący śnieg, przez co Stoch miał o ok. 1 km/h a Kubacki o 2 km/h szybszą prędkość na progu od tych, którzy skakali na końcu drugiej serii. Szkoda, że Żyle zabrakło do awansu 2,2 punktu, bo będąc rozluźnionym i startując w serii finałowej w okolicach Kubackiego mógłby skoczyć te 102-104 metry, które mogłyby wystarczyć do osiągnięcia noty lepszej od Stocha. Chociaż nie wiem, czy komplet 3 medali to nie byłoby dzisiaj ponad pełnię szczęścia.

  • italianista napisał/a komentarz do MŚ w skokach 2019. Co za historia! Kubacki mistrzem świata, a Kamil Stoch wicemistrzem!

    Najpiękniejszy konkurs w historii polskich skoków narciarskich i w ogóle jedno z najpiękniejszych wydarzeń w historii polskiego sportu. Nie oglądałem całego konkursu, bo jak wróciłem do domu to trwała pierwsza seria i startował ok. 35-ty skoczek. Po pierwszej serii wierzyłem w remontadę a konkretnie w to, że Stoch powalczy jeszcze o medal, ponieważ widziałem wiele takich konkursów jak dzisiejszy. Nie za bardzo wierzyłem w medal Kubackiego, który zajmował 27-te miejsce. Nie patrzyłem na różnice punktowe, bo kto by patrzył po pierwszej serii. Kubacki do Stocha tracił 4,1 punktu, a do drugiej serii wszedł o 1,1 punktu nad Alamommo. Żyle do awansu zabrakło 2,2 punktu. Wszystko odwróciło się w drugiej serii, w której Kubacki i Stoch załapali się jeszcze na korzystniejsze warunki. Różnica w prędkości na progu okazała się decydująca - po Stochu coraz bardziej obniżały się prędkości najazdowe, a ostatnia dziesiątka miała już najgorzej. Szkoda, że Żyła nie awansował do drugiej serii, bo gdyby mu się to udało i skakałby w niej mniej więcej koło Kubackiego albo tuż za Kubackim, to gdyby skoczył na luzie, mógłby być dzisiaj komplet medali dla Polski. Kubacki w tej drugiej serii skoczył już na luzie, to samo Stoch. Stoch kompletnie nie wierzył w medal w momencie, kiedy do końca zawodów pozostawało jeszcze 17 skoczków. Widać to było po jego mowie ciała. Ale takie są skoki narciarskie. To był piękny konkurs, a dla Polski najpiękniejszy w historii!

  • italianista napisał/a komentarz do MŚ Seefeld 2019: kapitalna końcówka sztafety. Szwecja pokonała Norwegię, Polki 13.

    W sztafecie na razie nie ma perspektyw, zwłaszcza że na mistrzostwach świata za 2 lata Kowalczyk może już nie wystartować. O wiele większe szanse są w sztafecie sprinterskiej złożonej z Marcisz i Skinder. Na razie po jednym pełnym zgrupowaniu postęp pozwolił na pierwsze medale i miejsca w ósemce wśród juniorek. Marcisz traci gigantyczny dystans do Karlsson, tak samo jak Skinder w biegach dystansowych. Marcisz jest dość wysoka, ale jest wątła i brakuje jej mocy w torze klasycznym. Chyba jej największym atutem może być bieg pod górę tak jak to jest u Johaug. Skinder jest dość niska, ale ma potężne mięśnie udowe. Teoretycznie im mniejszy wzrost i waga, tym mniej sportowiec się męczy, więc Skinder może tutaj wiele zyskać. Szkoda tylko, że jest wystawiana w sztafecie na zmianie klasycznej a nie łyżwowej. Dla mnie to kompletnie niezrozumiałe zważywszy na to, że preferuje styl łyżwowy nad klasycznym, a Marcisz odwrotnie. Oby Wierietielny i Kowalczyk pracowali tak dalej, to w następnym sezonie progres może być jeszcze większy niż w tym. Kowalczyk ma plan, żeby nauczyć Polki holendrowania i rozszerzyć kadrę do 10 biegaczek. Mam nadzieję, że za niedługo kadra będzie liczyć 12 nazwisk. To byłoby optimum.

  • italianista napisał/a komentarz do MŚ w skokach 2019: Aschenwald i Eisenbichler najlepsi na treningach. Dalekie skoki Polaków

    Polska ma drużynę starców, a nie ma żadnych skoczków w wieku uprawniającym jeszcze do startu w mistrzostwach świata juniorów, którzy mogliby punktować chociaż w trzech-czterech zawodach indywidualnych Pucharu Świata w sezonie. Właściwie tylko z Wąskiem można upatrywać jakichś szans. Pilch, abstrahując od tego co zrobił razem z wujkiem Małyszem koledze z kadry, ostatni dobry skok oddał w pierwszej serii konkursu mistrzostw świata juniorów w zeszłym roku, po którym się zresztą popłakał tak jak Wolny płacze zawsze po konkursie. Wnioski? Więc Małyszowi nie zależy na przyszłości skoków narciarskich, bo wyrwał drugi po Pilchu najmocniejszy trzon z kadry juniorów, co przekreśla wyniki drużyonwe. W kadrze szanse mają tylko posłuszne eunuchy i płaczki bez własnego zdania. Prym wiodą tutaj oczywiście Hula i Wolny płaczący do kamery. Wystarczy popatrzeć na Niemców, którzy pomimo młodego wieku bez respektu podchodzą do zawodów. Ich trener wchodzi z nimi w interakcję na przyjacielskiej zasadzie. Horngachera zadaniem było maksymalne wykorzystanie potencjału przez te 3 lata. I to mu się udało. Zaskoczyło mnie to, że kryzys wiekowej kadry przypadł już w tym sezonie, bo pisałem, że nastąpi to w sezonie 2019/2020. Ale po prostu nie wytrzymują trudów sezonu, skaczą brzydko technicznie, szczególnie przy telemarku, więc to kwestia zmęczonych nóg. Powoli Hula powinien myśleć o zajęciu się czymś innym a za nim powinna pójść reszta po igrzyskach w Pekinie. Oczywistym jest, że skoki w Polsce przejdą analogiczną sytuację do piłki ręcznej po igrzyskach w Rio, gdzie pisałem o tzw. "drużynie starców" i zapowiadałem już przed igrzyskami, że po nich drużyna przestanie istnieć. Mam nadzieję, że pieniądze łożone na skoki zostaną rozdysponowane na biegi narciarskie, biathlon, łyżwiarstwo szybkie, short track i za niedługo za sprawą Patrycji Florek na narciarstwo alpejskie, czyli dyscypliny, w których w każdej licząc kobiety i mężczyzn jest ok. 12 konkurencji, czyli 12 kompletów medali do rozdania. To daje łącznie 60 zawodów na igrzyskach. Wystarczyłoby z tych 60 szans wykorzystać 6 i to dałoby już 6 medali. Wg moich obliczeń, gdyby Polska skupiła się na tych pięciu dyscyplinach, zdobycie 2 medali na igrzyskach wiązałoby się z prawdopodobieństwem na poziomie 96-97%. Skoki narciarskie są zbyt kosztowną dyscypliną. Jednorazowy trening w tunelu aerodynamicznym to ponoć koszt kilkudziesięciu tysięcy euro. Wystarczy budowa tras biegowych i jednej strzelnicy i wyniki w biegach i biathlonie przyjdą same jako rezultat możliwości selekcji z większego grona dzieci i nastolatków. A przepraszam, co to za selekcja, skoro Hula skacze na nartach, a nie ma talentu?

  • italianista napisał/a komentarz do MŚ w skokach 2019. Bezradni Polacy bez medalu! Niemcy znokautowali rywali

    Peier - wysoki, Geiger - wysoki, Eisenbichler - siłą na progu przypomina śp. Karelina, który był szykowany do złota igrzysk w Soczi, Kobayashi z kolei jest niski, ale tuż po odbiciu osiąga najwyższe przewyższenie ze wszystkich skoczków.

    Tymczasem co w Polsce w ostatnich latach. Kastelik i Leja - najwyżsi skoczkowie w historii polskich skoków narciarskich. Kastelik wykasowany osobiście przez Małysza na rzecz swojego siostrzeńca Pilcha. Leja - sam musiał się finansować, więc zrezygnował. Ziobro - potężne odbicie, ale zrezygnował, bo wyniki w oficjalnych zawodach i na treningach nie były w jego przypadku kryterium doboru do kadry, a chodzący słup reklamowy z Wisły po zostaniu de facto pierwszym w historii oficjalnym rzecznikiem prasowym przy PZN ds. skoków narciarskich zanegował wersję przedstawioną przez Ziobrę. Biegun - zrezygnował, był kierowcą autokaru wożącego ludzi na Ukrainę. Teraz pracuje przy Eurosporcie. Murańka narzekał na brak przyznawania pensji skoczkom z kadry B. W kadrze A jest za to starzec Hula i Wolny, który jest słabiuteńki psychicznie i płacze po jednym nieudanym skoku. Brak w kadrze Stękały, który odbudował się trenując poza nią. Zniszczoł i Murańka to już w zasadzie stracone talenty. Wcześniej był jeszcze Byrt, byli oczywiście Mateusz i Łukasz Rutkowscy. Mateusz był kopią Morgensterna jeśli chodzi o ułożenie bioder w locie, Łukasz przypominał Schlierenzauera. Wystarczyło to jedno miejsce zabetonowane na amen od 2004 dla Huli wykorzystać na dowolnego skoczka, którego wymieniłem, a efekt byłby lepszy. Wzrost w skokach narciarskich nie jest determinujący, ale ma znaczenie. Skoczek o wzroście 160 cm jest bez szans, bo ma najkrótsze narty i najmniejszą powierzchnię nośną w locie. Przy 185 cm Kastelika można było go wykreować w krótkim czasie na skoczka pokroju Geigera czy Peiera. Ja widziałem oficjalne wyniki z zawodów i o ile był szybszy na progu od starców z kadry A. A przecież smary, narty i inny sprzęt jest praktycznie tylko w kadrze A.

  • italianista napisał/a komentarz do Historyczny sukces Moniki Skinder. Brązowy medal Polki na Olimpijskim Festiwalu Młodzieży

    "Talent w biegach to nie koordynacja, to nie technika, ale zdolność przekraczania granic własnego bólu." Czyli wg ciebie nie trzeba umieć biegać, żeby w biegach osiągać sukcesy? Marcisz nigdy nie będzie dobrą sprinterką na tle Skinder. W przyszłości prawdopodobnie będzie miała problemy, żeby w takich zawodach jak Tour de Ski za dużo w sprintach nie tracić. Wystarczy porównać sobie pracę Skinder i Marcisz w pozycji zjazdowej. To ile Skinder nadrabia na zjazdach i zakrętach jest bezcenne. Marcisz może ma najlepszą łyżwę w Polsce, ale preferuje styl klasyczny - sama to mówiła. W Skinder w seniorskich biegach masowych czyli w biegu łączonym na 15 km i w maratonie na 30 km widzę o wiele większy potencjał niż w Marcisz. Marcisz z racji budowy fizycznej największe szanse będzie miała wg mnie na 10 km interwałem stylem klasycznym przy dodatniej temperaturze i słonecznej pogodzie. W przyszłości w biegach masowych będzie ciekawie, bo Marcisz będzie chciała raczej mocnego tempa albo próby ucieczki, a Skinder będzie zależeć na czymś zupełnie odwrotnym. Na razie dyskredytujesz Skinder na każdym kroku, a wszystkie biegi dystansowe w jakich startuje to są interwały. Na 99% na IO/MŚ i tak nie będzie startowała w biegu interwałowym na 10 km. Z kolei Marcisz w biegu masowym na MŚJ zanim zareagowała, to było już po biegu. Czwórka się oderwała a pościg rozpoczęła samotnie jako piąta i samotnie jako piąta skończyła. Nie złapała kontaktu, biegła samotnie, zawaliła taktycznie.

  • italianista napisał/a komentarz do Monika Skinder zdobyła złoto Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży w sprincie!

    Skinder dzięki technice użytkowej, głównie pokonywania zjazdów i zakrętów oraz zajmowania pozycji, może w przyszłości osiągnąć więcej za mniej od Kowalczyk w tym rozumieniu, że Kowalczyk sukcesy osiągnęła tytaniczną pracą, a pozycje traciła przez brak techniki użytkowej (pierwszy kontakt z biegami miała w wieku 15 lat, a w takim wieku Skinder miała już złoto mistrzostw Polski w sprincie). Skinder od zeszłorocznego zgrupowania znacząco poprawiła rezultaty w biegach dystansowych. Niewykluczone, że w przyszłym roku będzie się już meldować w finałach sprintu Pucharu Świata. Ma realne szanse na zrobienie kariery porównywalnej a być może większej niż Kowalczyk, bo nie jest taka drewniana i potrafi przecisnąć się na dogodną pozycję w biegach nieinterwałowych.

  • italianista napisał/a komentarz do Historyczny sukces Moniki Skinder. Brązowy medal Polki na Olimpijskim Festiwalu Młodzieży

    A jeszcze niedawno Skinder miała być według ciebie sprinterką radzącą sobie tylko na płaskich pętlach o długości jednego kilometra. Mniej więcej taką opinię miałaś na jej temat. Tylko dlatego, że mistrzostwa Polski były rozgrywane na takich trasach. A czy to była wina Skinder? A przypominam, że dwa sezony z rzędu pokonywała ówczesne amatorki z kadry A, których teraz w biegach narciarskich już nie ma. Biegły na igrzyskach w Korei, a po miesiącu, dwóch, zakończyły kariery. To jak to? Skinder nie startowała w Korei, a startowała kadra A, która z biegami rozstała się zaraz po tych zawodach? Nie mam na myśli tu Kowalczyk, która wciąż jest aktywną biegaczką. Talent sportowca można wyczytać po jego koordynacji ruchowej. Skinder srebro mistrzostw świata juniorek wywalczyła techniką użytkową, którą miała też Jaśkowiec, ale jej kariera nie potoczyła się tak jak powinna była z wiadomych względów. Jak dołoży do tego wytrzymałość, to w startach masowych będzie bardzo groźna. Marcisz i Skinder w sztafecie sprinterskiej mogą w przyszłości spokojnie walczyć o medale IO i MŚ. Nawet uważam, że to powinien być ich start docelowy, bo żaden inny bieg nie da im takiej szansy procentowej na medal. Marcisz może być jak Stadtlober. Cały czas wysoko, ale we współczesnej erze biegów norweskich to może być za mało i starty na MŚ i IO może kończyć np. na siódmym albo ósmym miejscu. Skinder daję większą szansę indywidualnie, bo w sprincie potrafi się przecisnąć w trakcie biegu na dobre miejsce. W sztafecie dwie dobre biegaczki to za mało, więc reszta musi się poprawić.

  • italianista napisał/a komentarz do Bank Pocztowy Pałac - Grot Budowlani: udany rewanż łodzianek. Stysiak i Brakocević kluczem do triumfu

    Stysiak grała na przyjęciu w Chemiku Police, kiedy jeszcze istniała Młoda Liga. Dopiero potem została przestawiona na atak w SMS Police. Jest już przesądzone, że Magda zagra w tym roku na przyjęciu w pierwszej szóstce reprezentacji, bo sama to potwierdziła. Z Budowlanymi Łódź ma kontrakt nie na pół roku jak donoszą media tylko do końca sezonu 2019/2020.

pokaż więcej

Tablica użytkownika

Tablica to miejsce gdzie możesz zostawić komentarz użytkownikowi.
Komentarze umieszczone na tablicy są publiczne i widoczne przez wszystkich. ok

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.