Ostatnie akcje użytkownika, Tablica użytkownika

Ostatnie akcje użytkownika

  • Kiemen lubi Komentarz

    Szybki pit - stop to ma znaczenie dla Mercedesa, albo Ferrari. Co z tego, że w Williamsie zaoszczędzą w boksie setne sekundy, jak zaraz na okrążeniu stracą 5 sekund.

  • Kiemen lubi Komentarz

    W dzień powortu Kubicy 22.11.2018 było 48 artykułów, wiec wiesz ;)

  • Kiemen lubi Komentarz

    OD rana ,do godz. 13. 00 - 6 artykulów, od 13. do 20.30 -,8 artykułów o Kubicy i F1. Same bzdety .Razem 14 ,dziś . Nie wiem , czy to jakaś mania , fanatyk Kubicy a może choroba ???? W każym razie nie jest to samym sobą .

  • Kiemen lubi Komentarz

    dokladnie, co za głupoty.

  • Kiemen lubi Komentarz

    Panie omnibusie następnym razem proszę czytać ze zrozumieniem, wyraźnie napisałem że Robert Kubica miał wszelkie atrybuty aby by mistrzem F1, był młody, utalentowany i kariera stała przed nim otworem, być może nawet uczestnictwo w ferrari. Był idolem milionów polaków i również moim. Ale niestety zabrakło mu wyobraźni i musiał wszystko zaprzepaścić festyniarskim rajdem. Nigdy nie powinien mieć powrotu do F1. Informuję Pana panie zakompleksiony omnibusie, że teraz nawet gdyby wsadzono go do mistrzowskiego bolidu to albo przyjechałby na końcu stawki, albo by go rozbił. Czas Pana Kubicy w F1 skończył się w momencie jego wypadku w festyniarskim rajdzie i nie powinniśmy zaklinać rzeczywistości bo to daje tyle samo co inwestowanie w naszą reprezentację piłki nożnej.

  • Kiemen lubi Komentarz

    "Mówili, że nie poradzę sobie na starcie" - i mieli rację.

  • Kiemen lubi Komentarz

    "Dobra mina do złej gry"!

  • Kiemen lubi Komentarz

    Panie Kutschera lizusostwo jest w modzie portal wp.pl to tylko portal nie pomoże usuwanie wpisów prawda sama się wyzwoli a Pan będzie dalej pisał swoje. Mówią pożyjemy zobaczymy. Nie zmienia to faktu, że wpisy niewygodne dla Kubicy blokujecie.

  • Kiemen napisał/a komentarz do Łukasz Kuczera: Kłamstwa i ignorancja ws. Roberta Kubicy (komentarz)

    Z całą pewnością, poza tym nie znoszący krytyki pismak, który podszywając się pod różne osoby sam komentuje swoje "artykuły"...

  • Kiemen lubi Komentarz

    Ja tam do Pana Roberta Kubicy mam wielki szacunek ale nie rozumiem Pana red. Kuczery za obraźliwy ton artykułu wobec kibiców. To ,że Orlen wywalił 10 mln. EURO to My wiemy . Zrobił to Premier który nagrany na taśmach obraził Pana Roberta. Aby załagodzić sprawę, Morawiecki dał te 40mln.zł. Przecież w tym czasie Orlen się wahał z tym sponsoringiem pomiędzy siatkarzami STOCZNI Szczecin a reklamą na bolidzie WILLIAMSA. Wybrał F1 i tym samym doprowadził do upadku STOCZNIĘ w siatkówce mężczyzn.Czyli zamiast wspierać rodzimy sport, wsparł zagranicznego bogacza. I taka jest prawda. W pełni popieram komentarz Pana PA W EL

  • Kiemen lubi Komentarz

    Co za bzdury. Ręce opadają. Identyczna jest polityka rządu. Porażki przekuwane są w sukces za pomocą reżimowej tuby medialnej, jedynej oglądanej przez zajadłych, ślepych fanatyków. Zacytuję fragment z ,,Kiepskich" , ,,Panie Ferdynandzie! Zeżarłeś pan tą kiełbasę, czy nie? Bo jeżeli pan zeżarłeś, to musimy tak odwrócić kota ogonem, żeby wyszło, że pan nie zeżarłeś.

  • Kiemen lubi Komentarz

    Drogi Panie "redaktorze" wyzywanie osób trzeźwo i realnie myślących od kłamców i ignorantów i pisanie że ktoś jest hejterem tylko i wyłącznie dlatego, że ma inne zdanie niż Pan, to kompletny brak profesjonalizmu świadczący o tym, że albo powinien w stosunku do Pana zostać wydany zakaz publikacji, albo powinien pan poszukać zajęcia w zdecydowanie mniej obiektywnych redakcjach. Sport jest taką gałęzią naszego życia, że kolorowanie faktów powoduje, że rywalizacja sportowa nie ma sensu. Jestem osobą w średnim wieku, posiadam wyższe wykształcenie, prowadzę z powodzeniem wiele firm o zasięgu międzynarodowym i nie życzę sobie aby jakiś "redaktor" wyzywał mnie od motłochu. Odkąd Kubica rozpoczął swój romans z F1 byłem jednym z jego największych fanów. Od tego czasu rozpocząłem oglądanie formuły 1 regularnie i uważałem go za największego sportowca w dziejach i to nie dlatego że wygrywał, tylko dlatego że jako pierwszy polak w historii dzięki determinacji jego ojca dostał się do królowej motosportu. Dla mnie mógł być nawet ostatni, ale walczył z powodzeniem i miał prawie zaklepany wstęp do elitarnego klubu ferrari. Mając to czego nie miał nigdy żaden nasz rodak w historii nie docenił tego i postanowił wziąć udział w jarmarcznym rajdzie samochodowym, bez żadnego znaczenia dla niego tylko po to aby złapać trochę adrenaliny. Efektem tego prawie nie zginął, ale na szczęście wyszedł z życiem i opłacił to poważnym uszczerbkiem na zdrowiu i koniecznością rehabilitacji. Jeszcze pamiętam te banery na wyścigach F1 (Robert Jesteśmy z Tobą). Tą jedną decyzją przekreślił wszystkie swoje dokonania i ogromny trud swojego ojca i zamknął sobie drogę do motosportu. Szanowny panie "redaktorze" Czy Pan tego chce czy nie Robert jest osobą niepełnosprawną i zawsze będzie, nie ma takiej konstrukcji że w tych kwestiach jestem osobą niepełnosprawną a w tych nie. Odrębną kwestią jest to czy jego niepełnosprawność bardzo przeszkadza mu w prowadzeniu bolidu czy tylko trochę, bo to że przeszkadza do pewne. Dlatego też pisze Pan o samochodzie, owszem samochód jest ważny, dlatego bardzo chciałbym zobaczyć Roberta Kubicę w mistrzowskim samochodzie mercedesa. Wiem że niczego by to nie zmieniło, ale może Pan w końcu zrozumiałby że nie ma Pan monopolu na mądrość. W swoim "artykule" wyłuszcza Pan 5 rzekomych kłamstw - proszę Pana jestem prawnikiem z zawodu i informuję Pana, że nieuzasadnione zarzucanie komuś kłamstwa może być ukarane - więc radzę powściągnąć emocje i pamietać że w internecie zawsze pozostaje ślad!!! Pozwoli Pan że się do tych pseudokłamstw ustosunkuje: Kłamstwo 1: niesprawna ręka nie pozwala Kubicy na rywalizację - Na pewno przeszkadza, o czym świadczą jego osobiste wypowiedzi, że musieli przenieść istotne przełączniki na lewą stronę kierownicy, oraz że w zakrety musi wchodzić pracując barkiem - trochę więcej uwagi panie "redaktorze" Kłamstwo 2: Kubica jest słaby, bo wygrał jeden wyścig - Orłem nie był ale dobrze się zapowiadał i jakby przeszedł do ferrari i nie brał udziału w jarmarcznym wyścigu, może by coś z niego było w F1. Kłamstwo 3: Orlen zapłacił Williamsowi 100 mln zł - Ani Pan "redaktor" ani ja ani inni czytelnicy nie wiedzą ile Orlen zapłacił, znamy tylko jakieś komunikaty prasowe a nie analizy kosztów i kształt zawartych umów, a skąd Pan nie wie że zapłacił 200 mln. zresztą to akurat najmniej istotne - uważam tylko że Kubica na to nie zasługuje i nigdy nie powinien mieć szansy powrotu do F1, ktoś kto nie szanuje tego co osiągnął nie powinien mieć finansowanego powrotu. Kłamstwo 4: wsparcie Kubicy to przykrycie "taśm Morawieckiego" - To akurat oczywiste, decyduje o tym związek przyczynowo skutkowy. Kłamstwo 5: Kubica zdublowany przez Russella - tego akurat nie rozumiem, to nie oglądaliśmy wyścigu? zdublował go czy nie, bo jeżeli tak to o jakim kłamstwie Pan pisze ???

  • Kiemen lubi Komentarz

    Kolego ,Kuczera to nie żaden redaktor ,tylko pismak clown ,który pisze głupoty ,co mu na język przyjdzie ,po przeczytaniu zagranicznej prasy. I to wszysko dla zasady ; liczy się ilość a nie jakość ! Ostatnio dziennie ok. 10 artykułów i to same bzdety ,by nabijać kliknięcia i kasę .Czekamy na jutro . Znów ok 10 artykułów pierdół .

  • Kiemen lubi Komentarz

    Redaktor Kuczera jest z tych, którzy twierdza, że 1:27 to jest wygrana tej strony z jedynką ;-) Niezłą socjotechnikę zastosował, na początek podaje dwie oczywiste bzdury i je obala, licząc, że czytelnił łyknie próbę obalenia faktów 'politycznych' przytoczonych w części 3 i 4. Ale już stwierdzenie w punkcie 5, że kłamstwem jest niezaprzeczalny fakt, że Kubica został zdublowany przez Russella to już przegięcie. Jak widać ciągle są tacy, którym nikt nie wmówi, że 'białe jest białe, a czarne jest czarne' ;-)

  • Kiemen lubi Komentarz


    Panie "redaktorze" Kuczera - nie można było lepiej skomentować pańskiego "artykułu" jak zrobił to "Sławek Rabata" dlatego nie będę się powtarzał bo w całości podpisuję się pod jego opinią.

    Jako obrońca jednej słusznej prawdy zarzuca Pan ludziom kłamstwa i dodatkowo publikuje ich profile w swoim "artykule" co moim zdaniem podchodzi pod szkalowanie.

    Dlatego chciałbym aby wytłumaczył Pan swój wywód:
    "Zjazd na dodatkowy postój u mechaników to kwestia kilkunastu sekund.
    Dlatego kierowca z Polski został zdublowany przez zespołowego partnera."

    Tor w Australii ma długość 5300 m a wyścig trwa 58 okrążeń.
    Czasy z Kwalifikacji to:
    Najszybszy - Hamilton 80,486 s
    Russell - 84,360 s
    Kubica - 86,067

    Jeśli posłuży się Pan Kalkulatorem a zakładam, że zna go Pan w stopniu podstawowym i przy teoretycznym założeniu powtórzenia tych czasów w warunkach wyścigu otrzymujemy co następuje:
    Russell Będzie zdublowany 2,79 razy
    Kubica będzie zdublowany 4,02 razy
    Russell zdubluje Kubicę i zakończy wyścig 14,646 s przed nim.

    Biorąc pod uwagę to, że czasy kwalifikacji przenosimy na wyścig załóżmy margines błędu nawet na poziomie 25%.
    Wtedy wychodzi nam, że
    Kubica będzie zdublowany 2,093 razy
    Russell będzie zdublowany 3,015 razy
    Russell nadal dubluje Kubicę i wyprzedza go o 10,985 s.

    Czy tak przypadkiem nie zakończył się wyścig ?

    Powtórzę jeszcze raz to co Pan napisał:
    "Zjazd na dodatkowy postój u mechaników to kwestia kilkunastu sekund.
    Dlatego kierowca z Polski został zdublowany przez zespołowego partnera."

    Jak widać suche fakty absolutnie przeczą pańskiej teorii dlatego pytanie nasuwa się samo - CZYŻBY MIJAŁ SIĘ PAN Z PRAWDĄ ?

    W przeciwieństwie do Pana nie nazywam osób, których nie znam a które przedstawiają opinię odmienną od mojej - KŁAMCAMI - ale absolutnie nie wiem jak odbierać fakt, że postępuje tak dziennikarz, który dodatkowo szkaluje te osoby w swoim "artykule" a nawet na jego potrzeby tworzy specjalne teorie - np. pit-stopów.

    Moim zdaniem z uczciwością i przede wszystkim dziennikarską rzetelnością nie ma to absolutnie nic wspólnego !

  • Kiemen lubi Komentarz

    Panie "redaktorze" Kuczera - nie można było lepiej skomentować pańskiego "artykułu" jak zrobił to "Sławek Rabata" dlatego nie będę się powtarzał bo w całości podpisuję się pod jego opinią.

    Jako obrońca jednej słusznej prawdy zarzuca Pan ludziom kłamstwa i dodatkowo publikuje ich profile w swoim "artykule" co moim zdaniem podchodzi pod szkalowanie.

    Dlatego chciałbym aby wytłumaczył Pan swój wywód:
    "Zjazd na dodatkowy postój u mechaników to kwestia kilkunastu sekund.
    Dlatego kierowca z Polski został zdublowany przez zespołowego partnera."

    Tor w Australii ma długość 5300 m a wyścig trwa 58 okrążeń.
    Czasy z Kwalifikacji to:
    Najszybszy - Hamilton 80,486 s
    Russell - 84,360 s
    Kubica - 86,067

    Jeśli posłuży się Pan Kalkulatorem a zakładam, że zna go Pan w stopniu podstawowym i przy teoretycznym założeniu powtórzenia tych czasów w warunkach wyścigu otrzymujemy co następuje:
    Russell Będzie zdublowany 2,79 razy
    Kubica będzie zdublowany 4,02 razy
    Russell zdubluje Kubicę i zakończy wyścig 14,646 s przed nim.

    Biorąc pod uwagę to, że czasy kwalifikacji przenosimy na wyścig załóżmy margines błędu nawet na poziomie 25%.
    Wtedy wychodzi nam, że
    Kubica będzie zdublowany 2,093 razy
    Russell będzie zdublowany 3,015 razy
    Russell nadal dubluje Kubicę i wyprzedza go o 10,985 s.

    Czy tak przypadkiem nie zakończył się wyścig ?

    Powtórzę jeszcze raz to co Pan napisał:
    "Zjazd na dodatkowy postój u mechaników to kwestia kilkunastu sekund.
    Dlatego kierowca z Polski został zdublowany przez zespołowego partnera."

    Jak widać suche fakty absolutnie przeczą pańskiej teorii dlatego pytanie nasuwa się samo - CZYŻBY MIJAŁ SIĘ PAN Z PRAWDĄ ?

  • Kiemen lubi Komentarz

    Panie "redaktorze" Kuczera - nie można było lepiej skomentować pańskiego "artykułu" jak zrobił to "Sławek Rabata" dlatego nie będę się powtarzał bo w całości podpisuję się pod jego opinią.

    Jako obrońca jednej słusznej prawdy zarzuca Pan ludziom kłamstwa i dodatkowo publikuje ich profile w swoim "artykule" co moim zdaniem podchodzi pod szkalowanie.

    Dlatego chciałbym aby wytłumaczył Pan swój wywód:
    "Zjazd na dodatkowy postój u mechaników to kwestia kilkunastu sekund.
    Dlatego kierowca z Polski został zdublowany przez zespołowego partnera."

    Tor w Australii ma długość 5300 m a wyścig trwa 58 okrążeń.
    Czasy z Kwalifikacji to:
    Najszybszy - Hamilton 80,486 s
    Russell - 84,360 s
    Kubica - 86,067

    Jeśli posłuży się Pan Kalkulatorem a zakładam, że zna go Pan w stopniu podstawowym i przy teoretycznym założeniu powtórzenia tych czasów w warunkach wyścigu otrzymujemy co następuje:
    Russell Będzie zdublowany 2,79 razy
    Kubica będzie zdublowany 4,02 razy
    Russell zdubluje Kubicę i zakończy wyścig 14,646 s przed nim.

    Biorąc pod uwagę to, że czasy kwalifikacji przenosimy na wyścig załóżmy margines błędu nawet na poziomie 25%.
    Wtedy wychodzi nam, że
    Kubica będzie zdublowany 2,093 razy
    Russell będzie zdublowany 3,015 razy
    Russell nadal dubluje Kubicę i wyprzedza go o 10,985 s.

    Czy tak przypadkiem nie zakończył się wyścig ?

    Powtórzę jeszcze raz to co Pan napisał:
    "Zjazd na dodatkowy postój u mechaników to kwestia kilkunastu sekund.
    Dlatego kierowca z Polski został zdublowany przez zespołowego partnera."

    Jak widać suche fakty absolutnie przeczą pańskiej teorii dlatego pytanie nasuwa się samo - CZYŻBY MIJAŁ SIĘ PAN Z PRAWDĄ ?

  • Kiemen lubi Komentarz

    Pismak od razu probuje zgonic na hejterow.. Posluchal polinteligencie..Kubica mial powazny wypadek (powinien sie cieszyc ze zyje) i wiadomo bylo ze on juz nigdy nie bedzie sie liczyl w F1.. zostal testerem i to wszystko..jezeli nadal chce jezezic to zostal mu UBER..mial chlopak pecha i juz.. a ty durny pismaku przestan mieszac..bo w tym jestescie dobrzy..

  • Kiemen lubi Komentarz

    Nie obrażaj większości porządnych Polaków przez pryzmat garstki niedokołysanych trolli, których pełno wszędzie, nie tylko w "zaścianku". Jeżeli miałbym coś zarzucić swoim rodakom to zakompleksienie które wychodzi w takich komentarzach jak ten. Tak na marginesie, taki z Ciebie Holender jak ze mnie primabalerina. Polecam skecz "Holandia" KMN.

  • Kiemen lubi Komentarz

    Przed chwilą przejrzałem profil Kuczery . Dziś napisał 14 artykułów na temat Kubicy i F 1 . Czy to jakiś fanatyk boy Kubicy ?? A może przesilenie wiosenne w głowie ?

  • Kiemen lubi Komentarz

    Panie "redaktorze" Kuczera - nie można było lepiej skomentować pańskiego "artykułu" jak zrobił to "Sławek Rabata" dlatego nie będę się powtarzał bo w całości podpisuję się pod jego opinią.

    Jako obrońca jednej słusznej prawdy zarzuca Pan ludziom kłamstwa i dodatkowo publikuje ich profile w swoim "artykule" co moim zdaniem podchodzi pod szkalowanie.

    Dlatego chciałbym aby wytłumaczył Pan swój wywód:
    "Zjazd na dodatkowy postój u mechaników to kwestia kilkunastu sekund.
    Dlatego kierowca z Polski został zdublowany przez zespołowego partnera."

    Tor w Australii ma długość 5300 m a wyścig trwa 58 okrążeń.
    Czasy z Kwalifikacji to:
    Najszybszy - Hamilton 80,486 s
    Russell - 84,360 s
    Kubica - 86,067

    Jeśli posłuży się Pan Kalkulatorem a zakładam, że zna go Pan w stopniu podstawowym i przy teoretycznym założeniu powtórzenia tych czasów w warunkach wyścigu otrzymujemy co następuje:
    Russell Będzie zdublowany 2,79 razy
    Kubica będzie zdublowany 4,02 razy
    Russell zdubluje Kubicę i zakończy wyścig 14,646 s przed nim.

    Biorąc pod uwagę to, że czasy kwalifikacji przenosimy na wyścig załóżmy margines błędu nawet na poziomie 25%.
    Wtedy wychodzi nam, że
    Kubica będzie zdublowany 2,093 razy
    Russell będzie zdublowany 3,015 razy
    Russell nadal dubluje Kubicę i wyprzedza go o 10,985 s.

    Czy tak przypadkiem nie zakończył się wyścig ?

    Powtórzę jeszcze raz to co Pan napisał:
    "Zjazd na dodatkowy postój u mechaników to kwestia kilkunastu sekund.
    Dlatego kierowca z Polski został zdublowany przez zespołowego partnera."

    Jak widać suche fakty absolutnie przeczą pańskiej teorii dlatego pytanie nasuwa się samo - CZYŻBY MIJAŁ SIĘ PAN Z PRAWDĄ ?

    W przeciwieństwie do Pana nie nazywam osób, których nie znam a które przedstawiają opinię odmienną od mojej - KŁAMCAMI - ale absolutnie nie wiem jak odbierać fakt, że postępuje tak dziennikarz, który dodatkowo szkaluje te osoby w swoim "artykule" a nawet na jego potrzeby tworzy specjalne teorie - np. pit-stopów.

    Moim zdaniem z uczciwością i przede wszystkim dziennikarską rzetelnością nie ma to absolutnie nic wspólnego !

  • Kiemen lubi Komentarz

    Panie "redaktorze" Kuczera - nie można było lepiej skomentować pańskiego "artykułu" jak zrobił to "Sławek Rabata" dlatego nie będę się powtarzał bo w całości podpisuję się pod jego opinią.

    Jako obrońca jednej słusznej prawdy zarzuca Pan ludziom kłamstwa i dodatkowo publikuje ich profile w swoim "artykule" co moim zdaniem podchodzi pod szkalowanie.

    Dlatego chciałbym aby wytłumaczył Pan swój wywód:
    "Zjazd na dodatkowy postój u mechaników to kwestia kilkunastu sekund.
    Dlatego kierowca z Polski został zdublowany przez zespołowego partnera."

    Tor w Australii ma długość 5300 m a wyścig trwa 58 okrążeń.
    Czasy z Kwalifikacji to:
    Najszybszy - Hamilton 80,486 s
    Russell - 84,360 s
    Kubica - 86,067

    Jeśli posłuży się Pan Kalkulatorem a zakładam, że zna go Pan w stopniu podstawowym i przy teoretycznym założeniu powtórzenia tych czasów w warunkach wyścigu otrzymujemy co następuje:
    Russell Będzie zdublowany 2,79 razy
    Kubica będzie zdublowany 4,02 razy
    Russell zdubluje Kubicę i zakończy wyścig 14,646 s przed nim.

    Biorąc pod uwagę to, że czasy kwalifikacji przenosimy na wyścig załóżmy margines błędu nawet na poziomie 25%.
    Wtedy wychodzi nam, że
    Kubica będzie zdublowany 2,093 razy
    Russell będzie zdublowany 3,015 razy
    Russell nadal dubluje Kubicę i wyprzedza go o 10,985 s.

    Czy tak przypadkiem nie zakończył się wyścig ?

    Powtórzę jeszcze raz to co Pan napisał:
    "Zjazd na dodatkowy postój u mechaników to kwestia kilkunastu sekund.
    Dlatego kierowca z Polski został zdublowany przez zespołowego partnera."

    Jak widać suche fakty absolutnie przeczą pańskiej teorii dlatego pytanie nasuwa się samo - CZYŻBY MIJAŁ SIĘ PAN Z PRAWDĄ ?

    W przeciwieństwie do Pana nie nazywam osób, których nie znam a które przedstawiają opinię odmienną od mojej - KŁAMCAMI - ale absolutnie nie wiem jak odbierać fakt, że postępuje tak dziennikarz, który dodatkowo szkaluje te osoby w swoim "artykule" a nawet na jego potrzeby tworzy specjalne teorie - np. pit-stopów.

    Moim zdaniem z uczciwością i przede wszystkim dziennikarską rzetelnością nie ma to absolutnie nic wspólnego !

  • Kiemen lubi Komentarz

    hehe, napisanie słów prawdy to hejt? Masz bałagan w głowie. Faktycznie. Mega sukces :P

  • Kiemen napisał/a komentarz do Łukasz Kuczera: Kłamstwa i ignorancja ws. Roberta Kubicy (komentarz)

    Ale ja nie usuwałem swojego wpisu szanowna redakcjo :))))))))))))

  • Kiemen napisał/a komentarz do Łukasz Kuczera: Kłamstwa i ignorancja ws. Roberta Kubicy (komentarz)

    Każdy ma do komentowania prawo a skoro posiliłeś się na wpis to znaczy że jesteś poirytowany :)))Pozdrawiam

pokaż więcej

Tablica użytkownika

Tablica to miejsce gdzie możesz zostawić komentarz użytkownikowi.
Komentarze umieszczone na tablicy są publiczne i widoczne przez wszystkich. ok

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.