Martuch - lubi

  • Martuch lubi Komentarz

    GDYBY ostatnia runda GP 2012 byla w Lesznie a nie w Toruniu to czekalibysmy do wiosny 2013 na mistrza 2012. GDYBY Pedersen jezdzil fair nie byloby go na podium, a nawet w czolowej 8 cyklu. GDYBY................ .

  • Martuch lubi Komentarz

    A powiedz mi kiedy zawody w Toruniu sie nie odbyły i kiedy widziałeś tak zlany deszczem tor dziadku..? Nie byłeś nigdy na MA tylko w telewizji widziałeś i masz najwięcej do powiedzenia ...?
    (Jedyna drużyna której udało odwołać się mecz na MA to Unia Tarnów haha ; ) )

  • Martuch lubi Komentarz

    KRÓTKI SCENARIUSZ DMP 2012: z prognoz pogody wynika, że rozegranie GP w sobotę może nie być możliwe ze względu na nieustanne ulewy. Dopiero niedziela wchodzi w grę. Biorąc pod uwagę fakt, że tam już leje i leje, to taki wariant jest bardzo prawdopodobny. Więc jeśli tak się stanie, to sędzia od razu powie -niedziela, niedziela panowie. Tak więc tej samej niedzieli w Toruniu i Tarnowie wiele żon ucieszy się, że ich mężowie pozostaną z rodziną w domach, a po obiedzie wybiorą się np. na spacer, bo pogoda ma być ładna. Nie wspomnę już o tym jak to ucieszy Sullivana i resztę klubu. Na marginesie to najpierw z finału cieszył się Toruń, potem Tarnów, bo powtórka, potem jeszcze bardziej Tarnów, bo kontuzja jednego z głównych przeciwników, a teraz znów może cieszyć się Toruń. I oto krótka historia o tym jak o finale DMP może decydować sobotni deszcz w duńskiej wiosce. Dobre prawda?

  • Martuch lubi Komentarz

    Kup Przegląd sportowy. Tam są wszystkie ploty o telefonach do Hancocka, specjalnym zatrzymywaniu i innych tarnowskich bzdurach zdementowane. Nie siej plot jak baba bo tylko się ośmieszasz!

  • Martuch lubi Komentarz

    Prawdziwe słowa o zachowaniu Pana Cieślaka!!!!!

    Atmosferę rywalizacji toruńsko-tarnowskiej w ostatnich dniach podgrzewał menedżer Azotów Tauronu, Marek Cieślak. Szkoleniowiec kadry narodowej nie ukrywał, że winni całej tej sytuacji są torunianie. Twierdził, że działacze Unibaksu naciskali na sędziego, by nie doszło do meczu i że skutecznie utrudniali dotarcie na stadion Gregowi Hancockowi. - Jak to czytałem, nie mogłem uwierzyć. Jestem pewien, że nikt nie robił niczego, by przeszkodzić Amerykaninowi w dotarciu na stadion. Poza tym trener Cieślak niech najpierw sam się uderzy w pierś - powiedział Gajewski. - W 1995 roku jechaliśmy na mecz w Częstochowie. Trenerem Włókniarza był wtedy pan Cieślak. Już od momentu wylądowania na lotnisku Marka Lorama działy się niesamowite sytuacje. Po latach dowiedziałem się, że było to celowe, by uniemożliwić temu zawodnikowi występ w meczu przeciwko Włókniarzowi - powiedział były menedżer Unibaksu. - Mieliśmy trzy kontrole na drodze. Policja oprócz rutynowej, dokładnie sprawdzała samochód i trwało to naprawdę dłużej niż powinno. A kiedy już byliśmy pod samym stadionem, zamknięto nam bramy. Dlatego dziwię się, że ten człowiek teraz opowiada takie rzeczy - stwierdził Gajewski.

  • Martuch lubi Aleks Jovičić - Bez kasku: Nie sędzia był tu lisem

  • Martuch lubi Komentarz

    Jesteś mistrzem świata w odwracaniu kota ogonem. Dla Twojej wiadomości - Stępniewski podszedł do Lisa i powiedział mu: "Panie sędzio, jest już po 17. My już od wczoraj w komplecie jesteśmy gotowi do tego spotkania. To nie nasz problem, że goście nie potrafią się zorganizować na ten mecz. Chyba czas zaczynać". I bardzo dobrze, że tak powiedział sędziemu. Takiemu podłemu człowiekowi jak Cieślak nie można iść na rękę. Wówczas sędzia sprawdził, czy Tarnów ma wymagany KSM i podjął decyzję. Tyle że błędną. Dodam, że nasi wcale nie liczyli na walkower - siedzieli już na platformie gotowi do prezentacji. Gdyby byli pewnie walkowera, logicznym jest, że wcale na tę platformę by się nie pofatygowali. Wybacz, ale pisanie że torunianie przeszkadzali Gregowi w dotarciu na stadion, to są brednie. Wiesz, jest już u Was taki jeden, nazywa się Fan z Tarnowa. On też piszę różne głupoty, do których potem nie potrafi się w logiczny sposób ustosunkować. Inna sprawa, to fakt, że spóźnialstwo to w Waszej drużynie norma. Teraz Toruń, prędzej Wrocław. Raz Wam Sparta poszła na rękę i pewnie pomyślałeś, że teraz to już cała żużlowa Polska będzie tolerowała ten Wasz brak zorganizowania. Bo Wam się należy!

  • Martuch lubi Komentarz

    Pytanie. Dlaczego po stronie toruńskiej ma się znaleźć ktoś kto się interesuje KSMem drużyny przeciwnej? Tarnów się tego nie doliczył, sędzia sie tego nie doliczył a Toruń ma mieć z tym problem?

    Fakt, faktem, że w tym wypadku by się opłacało o to zadbać. Ale z takim stopnie podejrzliwości trzeba sprawdzać pojemność silników, tłumiki, przepisowe oponu, paliwo, deflektor i wiele innych rzeczy. Za każde odstępstwo można przecież zyskać kilka punktów, i to nawet po meczu.

  • Martuch lubi Komentarz

    Dałem sobie szanse i doskonale wiem że głównym winowajcą jest sędzia ale to że Cieślak ze swoją świtą o tym błędzie go nie powiadomili to jest właśnie ich fair play a raczej Cieślaka,przestań sam siebie oszukiwać i go bronić,wiedział doskonale i nie wmówisz mi że było inaczej.Jakoś po godzinie już się nagle dowiedział pewnie w radiu usłyszał!

  • Martuch lubi Komentarz

    1. Jeden zawodnik z Tarnowa postanowił pilnie udać się do szpitala, żeby zbadać dolegliwości które dokuczały mu od dłuższego czasu.
    2. Drugi zawodnik postanowił zjawić się góra godzinę przed czasem, efektem czego od południa było wiadomo, że w najlepszym przypadku się spóźni.
    3. Kierownik drużyny miał tylko 5 godzin żeby policzyć KSM drużyny bez Hancocka i podsunąc taką wersję sędziemu do zatwierdzenia.
    4. Sędzia źle zinterpretował regulamin i przyznał WO. Propozycja ZZ za Hancocka to też był odlot.
    5. Drużyna z Tarnowa nadal nie umiała policzyć swojego KSMu i złożyć natychmiast protestu. Dopiero osoby z zewnątrz musiały, długo po odwołaniu meczu, zwrócić im na to uwagę.

    Podsumowując. Dobrze tak Toruniowi. Kombinował jak na krzywy ryj wejść do finału to teraz ma karę. Przecież na pewno się bali jechać (dwa dni wcześniej trenowali) a tor pewnie zrobili gorszy niż w Gorzowie.

  • Martuch lubi Komentarz

    to powiedz to rondelowi pustemu bo on twierdzi ze to dwa rozne mecze. XD

  • Martuch lubi Komentarz

    Stępniewski jest też do wy..nia bo przez tego gorzowskiego knura nasz klub cierpi na wizerunku! Po ch..j on się udziela w parkingu? To moda jest jakaś na lansowanie się w tv czy jak? Największe porażki naszego klubu to jego sprawka (Leszno przed rokiem i ostatnia niedziela) bo zamiast dać chłopakom w spokoju przygotować się do walki on odgrywa jakieś wojenki, rewanże itd. Niech on się lepiej za przewodnictwo w niczym nie bierze bo rozłoży ten sport na łopatki. A składając dymisje z prezesury mam nadzieje, że zostanie na lodzie bo tamtego stołka też nie dostanie. On nie pasuje do naszego klubu i osób z nim związanych (Ząbik, Kowalik). To są ludzie z klasą a nie gorzowskie cwaniaczki. Taka smutna prawda, że trafił cwaniak na cwaniaka i się droczą, który wygra. A wygra, mam nadzieje sport wreszcie bez warcholstwa i cwaniactwa. Łapy precz od Apatora przybłędy - idźcie mieszać gdzie indziej bo na takich zagrywkach cierpi tylko wizerunek klubu. Nawet jeżeli masz czyste ręce w co do końca nie wierze cieszę się bardzo, że zostawisz toruński klub w spokoju. Marketingowcem jesteś dobrym ale nie nadajesz się na to stanowisko bo strzelasz sobie samobóje wywołując kontrowersje. A wystarczy być człowiekiem z honorem i zasadami i był byś całkiem ok. Czekam na wywiad z panem Stępniewskim i chce poczytać co ma do powiedzenia w tej kwestii. Jeżeli mnie przekona, że ma czyste ręce to przeproszę. Co i tak nie zmienia faktu, że największą winę za całe zajście ponosi ekipa gości z Tarnowa a głównie kierownik drużyny (i sędzia). Dobranoc.

  • Martuch lubi Komentarz

    dlatego wierze i cieslakowi i stepniewskiemu ze po prostu zbyt latwo zawierzyli sedziemu a gdy emocje ochlonely dopiero potrafili policzyc lub spojrzec w regulamin :) moze nerwy, emocje? ciul wie... roznie ludzie reaguja... ja tam winy nie widze ani tarnowa ani torunia... moze poza kierownikami obu ekip i sedzia zawodow ktory dal plame total - az nie przystoi :) badzmy szczerzy :)

  • Martuch lubi Komentarz

    Bo jeden usłyszał o zegarku i powtarza od rana zasłyszaną plotkę itd, itp. A prawda jak zwykle leży po środku. Po co organizowano Hancockowi eskortę z A1 skoro chcieli uzyskać WO? To się kupy nie trzyma!

  • Martuch lubi Komentarz

    Cieślak trener , to żart ! Cieślak na stanowisku trenera ,może być .

  • Martuch lubi Komentarz

    to odpowiedz na pytanie wiedząc że grozi WO i 100000 kary siedzicie cicho i nic nie sprawdzacie bo normalny człowiek by się z tym nie pogodził i by szukał wyjścia z tej sytuacji chyba że od początku wiedział że ma racje i siedzi cicho bo będzie mógł się później odwołać

  • Martuch lubi Komentarz

    Przestań już z tym zegarkiem - usłyszałeś jakąś plotę na tym forum i w kółko to powtarzasz. Pokaż dowody jak masz a nie wymysły od rana snujesz na podstawie posta jakiegoś typa z Leszna! Ktoś powiedział o tym oficjalnie? przestań już powtarzać tą plotkę bo sam w nią już uwierzyłeś i taka jest prawda!

  • Martuch lubi Komentarz

    I co uważasz że dobrze się stało ? Nikt nie robił z tego problemu bo Wybrzeże nawet w swoim optymalnym składzie ten mecz by przegrało ale gdyby były szanse na inny wynik który by zmieniał układ tabeli nikt by tego tak nie zostawił !

  • Martuch lubi Komentarz

    Poczytajcie co powiedział Ryan i jak bardzo "nie chcieli Toruniacy jechać":

    Decyzja sędziego nie była fair, niestety takie sprawy zabijają żużel. Jesteśmy przecież pracownikami, nie musimy dokładnie znać się na przepisach, jesteśmy pracownikami którzy często są w innych miejscach na świecie i nie zawsze uda się dotrzeć na miejsce w określonym czasie. Było to tylko sześć minut, ale niestety sędzia podjął taką, a nie inną decyzję - powiedział Ryan Sullivan.

    - To brak szacunku wobec zawodników, telewizji czy przede wszystkim kibiców, którzy zapłacili za bilety i chcieli oglądnąć ten mecz. To hańba, kiedy kibice są na stadionie, a my nie możemy jechać w zawodach - dodał kapitan Unibaksu Toruń, który liczył na wywalczenie awansu do wielkiego finału w wyniku sportowej rywalizacji na torze.
    Dziękuję, dobranoc!

  • Martuch lubi Komentarz

    Nie ,to nie Toruń zniszczył ducha sportu to Hancock sprowadził półfinał drużynowych mistrzostw polski do poziomu żużla w USA gdzie o mistrzostwo walczy czterech juniorów ,dwóch panów którzy skończyli uprawiać żużel w minionym wieku i Hancock a na turniej umawiali się przez face booka !