Ostatnie akcje użytkownika, Tablica użytkownika

Ostatnie akcje użytkownika

  • into the vortex lubi Komentarz

    Myślę, że nikt się na niego nie uwziął. Tylko też nie widzę powodów, by oczekiwać po Słoweńcu wyższego poziomu, niż prezentuje np. De Toledo. Zresztą zanim Brazylijczyk tafił do Płocka też nieźle rokował. Podobnie Duarte, który moim zdaniem jest największym rozczarowaniem ostatnich lat w Płocku, bo spodziewałem się, że to będzie lider Wisły.
    Taki zawodnik jak Mlakar może odpalić, ale nie musi. Nie wiem czy zmiana Toledo na Mlakara to taki oczywisty krok naprzód. Gdyby w parze ze Słoweńcem przyszedł ktoś jeszcze, gwarantujący wyższy poziom... A tak Mlakar to moim zdaniem wielka zagadka i żaden transfer, który świadczyłby o tym, że Wisła wraca na właściwe tory.
    Co do Zarabeca - to byłby już transfer przez duże "T". Życzę Wiśle, żeby udało się sprowadzić Zarabeca, ale tak patrząc realnie, nie wiem jakie Wisła miałaby mieć argumenty dla tej klasy gracza.
    A jeśli już Wisłę stać na kontrakt dla Zarabeca, to kontrakty kończą się też takim zawodnikom jak Baena, Lipovina, Ferraz, G.V. Sigurdsson :)

  • into the vortex lubi Komentarz

    Dobrze powiedziane. Priorytetem Wisły powinien być klasowy środkowy, nie wszechstronny gość co gra srodek/lewe tylko prawdziwy playmaker. Może to pozwoli się odblokować takiemu Gębali jeśli będzie ktoś potrafił zagrać pod niego. Myślę że z takim Zormanem z boku byłby to inny zawodnik, może nie pchałby się na ten 6 metr... skrzydła są na dobrym poziomie, rozegranie też nie jest najgorsze ale nie ma kto nimi kierować jak należy. I potrzebny ktoś z doświadczeniem a nie jakiś młokos na dorobku. Ktoś to przyśpieszy grę jak trzeba czy wstrzyma rękę gdy sytuacja będzie tego wymagać.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Poza tym trafić ma Ziga Mlakar, słyszę o rozegraniu w postaci Mihy Zarabec.

    .
    Tylko kim w świecie piłki ręcznej jest Mlakar i dlaczego ktoś miałby wierzyć, że będzie lepszy niż Toledo albo Ivić? Może będzie lepszy, ale na ten moment nic na to nie wskazuje i Słoweniec żadnego poziomu nie gwarantuje.
    A co do Zarabeca - to już byłaby wielka sprawa, prawdziwa transferowa bomba i chyba największy transfer Wisły od lat. Tylko dlaczego Zarabec miałby opuścić Kiel i dlaczego mialby akurat wybrać Płock? Równie dobrze z Zarabecem mógłby przyjść Dolenec i Blagostinsek - szanse na transfer są chyba zbliżone.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Transferu do Veszprem nie odmówiłby pewnie żaden inny zawodnik Wisły, więc to żadna ujma, że Racotea woli Węgry niż Płock. Ale faktycznie przyszłość Wisły rysuje się coraz smutniej, bo nawet jeśli Racotea gra na słabo jak cała drużyna, to jednak jest jedną z największych gwiazd zespołu.
    Przy odejściu Ivicia i de Toledo Wisła powinna zamiast (albo obok) tego całego Mlakara sprowadzić takiego Denisa Bunticia, jeśli prawdą jest, że odchodzi z Szegedu.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Marek świetnie asystuje a czasami również potrafi rzucić. Dla Kalisza to duże wzmocnienie, MMTS zostaje do końca sezonu bez lewej ręki na rozegraniu....dobrze że mamy tych punktów sporo uzbieranych to na koniec sezonu nie powinno być tragedii. Przyszłość MMTS ma rozstrzygnąć się w styczniu...nie pozostaje nic jak tylko cierpliwie czekać.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Trochę inna sytuacja znafco. Strlek w Kielcach uzbierał wszystko, kilka tytułów MP i PP, wygrał ligę mistrzów i 30 lat na karku. Kariera jest tylko jedna i być może chciał spróbować czegoś nowego. Veszprem ma też więcej kasy co też mogło mieć wpływ a ważne jest to że z Węgier bliżej mu w rodzinne strony. Ale Ty jesteś zwykłym trollem i rozumiesz wszystko ze "swojej" perspektywy.

  • into the vortex lubi Komentarz

    No nie wiem. Jak przyszedł gdy Cadenas był trenerem to całkiem nieźle wyglądał. Jak ktoś niżej napisał - nie bardzo ma z kim grać teraz u was, mam na myśli środek rozegrania i koło - brak zagrywek pod niego.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Mlakar musiał dostać dużo wyższy kontrakt, bo ze sportowego punktu widzenia nie ma większego sensu zmienianie Celje na Wisłę. Nie wiem czy w obecnym czasie Wisła wygrałaby dwumecz ze Słoweńcami. Do tego Celje ma raczej zapewniony start w grupach A/B, a na daną chwilę nie można tego powiedzieć o Wiśle. To zabrzmi śmiesznie, ale w Płocku potrzebna jest... przebudowa. Wiem, że 'buduje' się tam od wielu lat, ale kompletnie bez głowy. Po prostu trzeba ściągnąć do Wisły 2-3 uznane nazwiska i doświadczone najlepiej na środek lewe i prawe rozegranie i do nich dodać parę młodych i dobrze zapowiadających się nazwisk, ale to wszystko musiałoby być na kontraktach dłuższych niż dwuletnie, bo tak to klub będzie jednym wielkim placem budowy.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Kolejny cios dla Wisły, a czy wzmocnienie Veszprem, to się zobaczy. Prawda jest taka, że w Wiśle Racotea nie miał z kim grać i nie mógł w pełni pokazać swoich możliwości, ale też nie pokazał nic więcej, niż pozostali zawodnicy Wisły, którzy mają mniejsze możliwości.
    Najbliższe okienko transferowe to będzie chyba rewolucja w Płocku i zobaczymy, dokąd zmierza klub. Jeśli to będą transfery typu Góralski i Mlakar, to chyba ta droga nie będzie dobra. Tu potrzeba ludzi do grania i robienia wyników na już. O ile skrzydłowych WIsła może sobie sprowadzać mniej uznanych, o tyle rozgrywających potrzebuje takich, którzy z miejsca podniosą poziom i pociągną tą drużynę nie w perspektywie kilku sezonów, ale już.
    Ostatnie lata pokazały, że droga Celje, RK Zagrzeb czy Kristianstad się nie sprawdza. Wisła nie kreuje talenów ani nie osiąga dobrych wyników. Co roku jest słabsza i cała polityka klubu powinna zostać zmieniona. Przede wszystkim przy kontraktowaniu zawodników powinno się w Płocku przestać patrzeć na wiek zawodników i szukanie młodych, bo to się nie sprawdza.

  • into the vortex lubi Komentarz

    W jakim sensie nie rozumiesz - że odchodzi z Wisły, czy że Veszprem go bierze? Kończy mu się kontrakt, a co by nie mówić to węgierski klub jest jednym z najlepszych. Dla mnie zrozumiała decyzja - w Płocku pograł parę lat, teraz raczej lekka stagnacja u was, więc idzie do lepszego klubu gdzie perspektywa dalszego rozwoju jaki finanse są lepsze.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Nie rozumiemy się. Ty nie robisz mnie, ani nikomu innemu krzywdy tylko samemu sobie. Jeśli piszesz to co czujesz, to znaczy że jesteś chory. Pzdr!

  • into the vortex napisał/a komentarz do Grzegorz Tkaczyk: Najlepsi żołnierze dostają najtrudniejsze zadania

    Świetna książka, czyta się jednym tchem, ale... Czekam bardziej na wspomnienia Karola czy Kasy, którzy w kadrze byli prawie cały czas. Tu wiadomo - brakuje lat 2008-2011 czy ery Bieglera, a kulisy pracy z Niemcem na pewno są interesujące. Także panie Michale Kołodziejczyku, nie wyważaj już otwartych drzwi tylko otwórz kolejne - wywiad rzeka z Karolem Bieleckim, spisanie jego wspomnień - na to teraz czekamy!

  • into the vortex lubi Komentarz

    Bzdury opowiadasz. Odwołanie Budziaka, to głownie inicjatywa zawodników. Mistrzostwa w Niemczech, to już kadencja prezesa Kraśnickiego (od 2006). Potem była już słynną akcja koszulkowa w 2009 roku,. Jednak wcześniej w wielu wypowiedziach zawodnicy podkreślali, że nie są wieczni, że brakuje systemu naboru, szkolenia, nie był nawet sprzętu w torbie medycznej, a hitem był błąd ortograficzny w nazwisku Siódmiaka na tzw. widokówce zawodnika itd. Nie wiem, o które mistrzostwa chodzi ale było to już za Wenty, kiedy nie było pieniędzy na pobyt ekipy na turnieju i jakaś niemiecka firma pokryła koszt. Czytałem tez gdzieś, że nawet B. Servas pomagał finansowo, bo nie byłoby wyjazdu na turniej, a i hummel podobno przekazał darmowo stroje, pomimo tego że nie miał podpisanej z nami umowy ... Temat rzeka.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Jak dla mnie też, jeszcze do nich dołączyłbym Waszkiewicza. Jednak najwyżej stawiam sobie Tkaczyka, a to dlatego że tamta piłka ręczna nie była tak bardzo fizyczna i dynamiczna, jak dziś. Wtedy nie stawiało się tak bardzo na właściwe przygotowanie motoryczne. Co do Grzecha, to życiówkę miał w latach 2006-2009, a potem niestety kontuzje zrobiły już swoje. ME 2012 w Serbii, to już był czas, gdzie Grzechu zobaczył, że chyba ciężko już będzie być lepszym. Już chyba zawsze będę pamiętał, te emocje i jego niesamowite rzuty i asysty z półfinały z Danią I finału z Niemcami. Zwłaszcza w tym drugim meczu, kiedy nam zupełnie nie szło, Lijek i Karol nie mieli dnia i byli mocno stłamszeni prze obronę Niemców, Józek był nieskuteczny, no i wtedy właśnie Tkaczyk wziął na siebie grę w ataku. Głownie dzięki temu i grze w obronie Siódyma i Kufla, ze stanu chyba z - 6 doszliśmy Niemców na - 1 i mieliśmy akcję na remis.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Ty musisz mieć bardzo smutne życie. Dla mnie Grzechu to zajebisty koleś. Pzdr!

  • into the vortex napisał/a komentarz do Mateusz Góralski na celowniku Orlenu Wisły Płock

    Ale co to znaczy, że "nie chcieli go puścić". Z perspektywy czasu widać, że dobrze zrobiono, bo MMTS bankrutuje. Wracając do tematu - wg mnie na dziś to za wysokie progi, ale potencjał jest.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Bardzo szkoda Ghionei, bo to bardzo dobry doświadczony zawodnik. Jakby nie patrzeć 2 miesiące temu Valentin rzucił 11 bramek Vive, więc sportowo wypalony nie jest. Jedyne co może przemawiać za zamianą na Mateusza Góralskiego to próba oszczędzenia na pensję dla środkowego z prawdziwego zdarzenia.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Laskowski z Rojkiem.Lepszych do ręcznej nie widzę, póki co.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Bo nie jedziemy (panowie) na MŚ do Chorwacji i nie zanosi się, żebyśmy przez najbliższe kilka lat grali w ME i MŚ, o IO już nie wspomnę.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Dobrze powiedziane. Laskowski to brylant :)
    Od lat powtarzam, że to jest najlepszy komentator piłki ręcznej w tym kraju. Ma wiedzę, którą powinni mieć inni, a nie zawsze mają. Ale przede wszystkim ma warsztat i talent do tego co robi. Niesamowity głos radiowy, dykcja, modulacja, budowanie napięcia.
    Wydaje mi się, że Laskowski to najlepszy komentator sportowy nawet bez podziału na dyscypliny. I faktycznie jest mocno niedoceniany.
    Szkoda tylko, że nie usłyszymy go przez najbliższe kilka lat przy okazji męskich turniejów w styczniu.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Laskowski to jest brylant, którego mam wrażenie TVP nie docenia, że ma w swoich szeregach. Bo jeśli po komentatorze, który otwarcie przyznaje, że to nie jest jego koronna dyscyplina prawie w ogóle tego nie słychać, to jest to naprawdę coś. Ja uwielbiam te ploty i romanse, które on wyczytuje gdzieś w zagranicznych mediach i podrzuca w trakcie meczu :) Nie jest schematyczny i potrafi ożywić nawet najnudniejszy mecz.
    Dębowski to kompletne przeciwieństwo, no ale tak to jest jeśli ktoś z reportera idzie w komentowanie (podobnie jak Seba Szczęsny). Zresztą czego się spodziewać po kimś kto komentuje co popadnie, bo w TVP nie ma nikogo innego kto mógłby komentować łyżwiarstwo albo snookera. Pół biedy gdyby on się uczył, ale odkąd zaczął komentować ręczną (już nie pamiętam czy 2011 czy 2012) jego wiedza jest na takim samym poziomie. Zauważ, jaki on ma problem żeby ocenić czy jest bramka, czy ofens, czy karny. On nigdy nie powie, że jest rzut karny, tylko waha się co wtedy powiedzieć (teraz ma przy sobie Laskowskiego, który wyjaśnia to za niego). Jak wpadnie piłka do bramki, to już nic się dla niego nie liczy - nieważne, że sędzia pokazuje błąd techniczny, bo on w ogóle nie patrzy na sędziego. Nieważne czy są kroki, ofens, czy przekrocznie linii - to zawsze jest "błąd" (no bo skąd ma wiedzieć jak nie patrzy na sędziów). Gdyby naprawdę siedział w tym sporcie to takie rzeczy powinny same przyjść automatycznie, tymczasem po tylu latach zero efektu.
    No więc jak wymagać od kogoś takiego wyjaśniania zagrań na boisku, o których wspomniałeś :) Przecież ten człowiek nie rozrysowałby na kartce najprostszej zagrywki...
    A i jeszcze osławione "rzuty z kozłem", "próby zaskakującego rzutu", mnóstwo "indywidualnych akcji". Mam wrażenie, że to jeden z tych, którzy po przegranych meczach piszą o "braku pomysłu na grę" :D

  • into the vortex lubi Komentarz

    Byłem kilka razy, raz krócej, raz dłużej w Skandynawii (najczęściej Dania i Szwecja) i wiem dobrze, jak tam wysoce jest rozwinięta kultura sportu. Temat rzeka, począwszy od snu, poprzez właściwe odżywianie, nawadnianie, indywidualny trening siłowy i lekkoatletyczny itd. Ala Wojtas była 2 sezony w Larviku, jak gdzieś czytałem nie wytrzymała ich treningu, czego efektem było przemęczenie organizmu i zerwanie wiązadeł w kolanie. W jakimś wywiadzie mówiła, że po raz pierwszy w życiu spotkała się z systemem 3 treningów dziennie w okresie przygotowawczym, a do tego dochodziły jej obowiązkowe lekcje norweskiego. Można sobie wyobrazić, jak się tam pracuje. Tam jeśli sportowiec nastolatek wie, że schabowy z frytkami i kapusta nie jest dla niego, to go nie tknie. Nie ma piwka, pizzy i czipsów wieczorami. Tam w styczniu się jeździ na rowerach i to wcale nie w odzieży termoaktywnej, jak u nas latem, tylko w codziennych ciuchach. Nie ma sensu się rozpisywać, bo to jest na dziś dla nas nieosiągalne i wiele lat minie, zanim my to nadrobimy, o ile w ogóle się to uda. Popatrz na młodzież u nas, nie na darmo się mówi, że idzie pokolenie plastikowej młodzieży. Najpierw trzeba zrobić samoje.kę i wrzucić na fejsa, nażelować fryzurę, w czasie wolnym pośmigać na x-boxie itd. My , a oni to są dwa różne światy. Najlepszy przykład to narty. U nas jedna Justyna, która robi ile może, a tam kilkanaście zawodniczek na światowym poziomie i co rok dochodzą nowe. Skończę już, bo narzekanie i tak nic nie zmieni, a pojutrze najważniejszy mecz turnieju. Wierzę, że go wygramy. Pozdrawiam.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Faktycznie, bardzo źle się tego słucha. Dlatego cieszmy się, że naszą męską lige i LM pokazuje canal +. To jak porównywanie BMW Mpower do Fiata 125p. Choć muszę przyznać, że Jacek Laskowski znacznie poszedł do przodu z wiedzą. Znacznie gorzej jest z jej poziomem u Dębowskiego. Najgorsze jest to, że podnieca się nieistotnymi rzeczami np. " ...cieszmy się, że zawodniczka rzuciła 1 bramkę w turnieju ...", a tymczasem drużyna przegrywa już - 12! Nie zauważa ważnych ale mało widocznych wydarzeń np. ruch trenera tj.wejście Zych na 3 w obronie, gdzie swoją przewagą wzrostu i zasięgu ramion wyeliminowała podania do koła, których do tego momentu dostaliśmy kilka. Oj dużo by tu pisać ale czasu i miejsca nie ma. Co do tv to jestem zawiedziony poziomem przekazu tv niemieckiej tj. zbyt długo trwające powtórki akcji i brak ujęć slow motion, które idealnie pokazują wkrętki, obniżki, reakcje bramkarzy na rzuty itd.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Norwegia to dla nas inna liga,marne to pocieszenie ale to dotyczy prawie wszystkich drużyn na tych MŚ.Rozjechały nas motoryką,co pokazuje pod jakim kierunkiem należy szkolić młode adeptki tej dyscypliny w Polsce.Teraz wszystkie siły na czwartek,szanse na zwycięstwo przed tym meczem oceniam niemal po połowie.Zadecyduje dyspozycja dnia i mądrość boiskowa.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Strasznie przykre to zderzenie ze światową potęgą ale żadnych pretensji do dziewczyn nie mam. Dziewczyny były słabsze pod każdym względem ale zagrały to co mogły i to co potrafią. Grały na tyle, na ile je do tej pory w Polsce nauczono i wykorzystywały, to co im przekazano. Fakt, że bardzo mocno odstawały fizycznie i ogólnie motoryczne ale właśnie tak zostały przez lata przygotowane, tak z nimi przez ten czas pracowano i niestety dziś widać tego efekty. Efektem jest różnica nie tyle w wyniku, co w obrazie całego meczu. Oczywiście można się przyczepić do braku skuteczności w kilku otwartych sytuacjach tj. karny Karoliny, odpały Achruk, nietrafione 3 setki Gzryb i chyba 4 setki Szarawagi. Tylko, że w takim meczu, to za bardzo nie boli. Oby nie powtórzyły się takie sytuacje w meczu z Węgrami. Trzeba liczyć, że z Węgrami dziewczyny wejdą na swoje wyżyny i wygrają mecz, a potem poprawią w meczu z Argentyną. No, a potem faza pucharowa, a tam może już zdarzyć się naprawdę wszystko.

pokaż więcej

Tablica użytkownika

Tablica to miejsce gdzie możesz zostawić komentarz użytkownikowi.
Komentarze umieszczone na tablicy są publiczne i widoczne przez wszystkich. ok

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

RaduOP

Gwardia na swoim FB zapytała kibiców kogo by widzieli na stanowisku trenera zespołu...Jeden z kibiców napisał to co myśli większość kibiców w Opolu , a na szczęście dla klubu chyba też ekipa zarządzająca podąży tym tropem...

Pytanie kogo widzieliby kibice w Opolu na ławce trenerskiej jest tak samo trudne, jak odpowiedź, dlaczego Gwardia spadła, pomimo składu na pierwszą "ósemkę"... Wśród najczęściej wymienianych trenerów pojawia się teraz nazwisko Kuptela, Przybeckiego. Osobiście uważam, że trener o "przygasłym nazwisku" np. Skutnik czy Szafraniec nie powinni trenować Gwardzistów. Efekt takiej "archaicznej" szkoły był aż nadto widoczny po tym sezonie. Mamy w składzie 3 obcokrajowców, którym jak sądzę przypadłby do gustu sposób treningu proponowany przez Zvonimira Serdarušića, który osiągnął wiele w niemieckiej i bałkańskiej piłce, ale czy zarząd PE Gwardia Opole S.A. byłby skłonny zainwestować takie pieniądze, po to, żeby za 2-3 lata bić się o medale MP ? Osobiście jestem skłonny się założyć, że teraz wchodzi w grę tylko wysokość kontraktu dla trenera, ale jeśli ma być tylko na rok, a potem kolejny coach ma budować koncepcję na SL, to będzie wielki błąd. Brak stabilizacji, jest najgorszym co może być w sporcie. Szarpane wyniki i forma, to pewny krok do spadku, a nie do walki o najwyższe cele. Marek Jagielski zanim wszedł do SL, wcześniej kilka razy odbijał się od drzwi ekstraklasy, a łącznie prowadził zespół jak się nie mylę ok. 10 lat. Nakreślić należy zadanie na 3 lata i cierpliwie czekać na wyniki, intensywnie pracując i trenując nowoczesną grę, bo widać w zawodnikach pokroju Zeljić, Scepanović, Prokop, Knop, Drej, Swat, że to zawodnicy, którzy mają ogromny potencjał, tylko niestety mocno uśpiony. Należy poukładać zespół, żeby było wiadomo, kto ma być liderem, kto egzekutorem od karnych, kto pierwsze skrzypce na bramce. Za kadencji poprzednika, którego mam nadzieję nie zobaczyć na Kowalskiej już nigdy więcej, był totalny chaos w grze, zamiana pozycji tak nieprzewidywalna, że tylko pan "trener" wiedział dlaczego wprowadza takie zmiany. Chcemy, aby w Opolu zbudowała się silna drużyna, z charakterem, poświęceniem (co pokazał Piotrków w bezpośrednich meczach) dobrym zapleczem finansowym i infrastrukturalnym. Należałoby zadbać, żeby nie trzeba było się martwić o każdą wydaną złotówkę (oczywiście racjonalnie gospodarować kosztami) i zapewnić całemu sztabowi godne warunki do trenowania, aby nie musieli myśleć o zmianie barw klubowych w połowie sezonu, kiedy tylko nadarzy się okazja, do zmiany kontraktu. Postawić przede wszystkim na wychowanków, którzy w tej chwili już osiągają sukcesy, a za 2-3 lata będzie można już mieć potencjalnych zastępców na wiele pozycji. Praca z młodzieżą to podstawa i też trzeba szkółkom zapewnić odpowiedni byt i możliwości rozwoju. Opole musi mieć mocną drużynę na poziomie ekstraklasy i jeśli nie Gwardia, to kto ? Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to jest do osiągnięcia. Należy skorygować i uwzględnić przede wszystkim to, że kibice będą przychodzić na mecze wtedy, a przede wszystkim wtedy, kiedy ZESPÓŁ BĘDZIE MONOLITEM, zgrany na każdej płaszczyźnie, a w tym jest rola trenera ! To jest droga do wygranych, do dużej frekwencji na trybunach i lojalności. Porażki są wkalkulowane w każdą dyscyplinę życia, ale jak będą tak częste jak dotychczas, to oklaskiwane mogą być tylko przez garstkę najwierniejszych kibiców. Dlatego, żeby nie popełnić poprzedniego błędu, potrzebny jest Gwardii charyzmatyczny, doświadczony i zdeterminowany do osiągnięcia sukcesu trener. Nie "przereklamowany" i "złapany naprędce" szkoleniowiec, który "coś tam wie" i składa obietnice bez pokrycia i który akurat ma wakat, bo za swoje "zasługi" oraz styl bycia został odsunięty od drużyny. Nie taki, który za porażki wini wszystkich dookoła tylko nie siebie. Nie taki, który w sytuacji, kiedy potrzebne jest wsparcie określa drużynę mianem "filozofów", tylko bierze tak samo na barki porażkę. Nie taki, który po jednym zwycięstwie zachowuje się co najmniej tak, jakby zdobył mistrzostwo świata ! I na koniec wreszcie, nie taki, który z nikim nie potrafi się dogadać, ma konflikt od początku z zawodnikami, kibicami, bo jego własne "ego" dusi w zarodku każdą inicjatywę i entuzjazm, tylko człowiek o otwartym na zmiany sercu, umyśle i potrafiącym swój warsztat przełożyć na grę, która będzie cieszyć oko i prowadzić do zwycięstw, a kibicom dawać radość z przychodzenia na mecze. Śmiem twierdzić, że Zarząd właśnie takiego poszukuje i będziemy mocno kibicować w podjęciu słusznej decyzji.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.