Ostatnie akcje użytkownika, Tablica użytkownika

Ostatnie akcje użytkownika

  • into the vortex lubi Komentarz

    Szkoda, że nie trafi do Wisły. Moim zdaniem to jest taki gracz, który mógłby dać Wiśle bardzo, bardzo dużo i być jej liderem na lata - zarówno w ataku, jak i w obronie. Jednym słowem zawodnik wart przepłacenia.
    Co więcej - w VIVE nie został zachowany balans między obroną i atakiem, a odejście Mamicia i postawienia na Kulesza powoduje tutaj jeszcze większe dysproporcje. Niedługo Talant zamiast zmieniać cały skład po 15 minutach, będzie go zmieniał co akcję obrona - atak.

  • into the vortex lubi Komentarz

    A czy w Paryżu nie mają równie dobrego składu? W czym gorszy jest kwartet Karabatić, Hansen, Sagosen, Remili od (możliwego) Palmarsson, Cindrić, Mem, Borozan? Nazwiska jak widać na szczęście nie grają...

  • into the vortex lubi Komentarz

    Ostatnim trafionym transferem Puław był Panic ... I od tego czasu druzyna ta tak jakby cofa sie w rozwoju ... Miała byc 2 siła puchary to tamto a jest coraz większy przeciętniak. Nie uważam by Przybylski był tu jakimś mega wzmocnieniem zapewne nie jest to zawodnik pokroju Panica.. Ale zgodzę się spowolni to Grę Puław . Potrzeba młodej Krwi ... Szybkiej ... Ambitnej która przy zawodnikach typu Prce Titov może się uczyć . I nadal uważam ze 1 ruchem w nowym sezonie jest sciągniecię do zespołu Kowalczyka i poszukanie do tego kolejnego środkowego ... Chwilowe przebłyski Łyżwy to za mało .. w ataku wczoraj poprawnie a w obronie zwykła tyczka ...

  • into the vortex lubi Komentarz

    Proponuję zapoznać się z wynikami takiego klubu jak MMTS Kwidzyn - może trochę rozjaśni sytuację. Nie "spuścił" żadnego klubu z SL jak były selekcjoner. Kwidzyn grał fajną, szybką piłkę gdy był tam trenerem, było widać pomysły na grę i wyniki które były dość niespodziewanie dobre jak na stan osobowy i finanse klubu. Tak samo w Zaporożu - owszem został z tego ostatniego zwolniony, ale w opinii nie tylko mojej bezsensownie. A to już moja opinia - po prostu wg mnie "nadepnął komuś na odcisk" i wykorzystano byle pretekst bo inaczej tego nazwać nie można - zresztą to samo zrobił ZPRP teraz z Przybeckim (a nawet w gorszym stylu). Ja osobiście uważam, że Rombel jest lepszym trenerem niż Przybecki, który jest za bardzo "bezjajeczny".

  • into the vortex lubi Komentarz

    Nie wiem czy to idealny klub dla Mamicia, ale z punktu widzenia Wisły trudno o lepszego gracza, na którym można byłoby budować przyszłość klubu i jednocześnie oczekiwać poziomu na już...

  • into the vortex lubi Komentarz

    Moim zdaniem jest znacznie lepszy od obu PR. Pick chyba bawi się w jakąś chorą wojenkę z Fotexem na transfery, co ani jednym, ani drugim nie wyjdzie na dobre.

  • into the vortex lubi Komentarz

    przestańcie mówić jaka to Wisła jest biedna, jest to tak biedny klub, że ma 4 lewych rozgrywających czy 3 kołowych (z których jeden wcale nie gra). Mieliśmy już 16 kolejek i Piechowski rzucił 10 bramek, Góralski 23, do tego macie 3 bramkarzy gdzie jeden wcale nie gra. Klub z chyba najdłuższą ławką w SL. Tylko z ilością nie idzie jakość. W zeszłym roku Wisła miała wydatki na poziomie 19 mln złotych, to wcale nie jest tak mało, większość klubów w lidze ma pewnie koło 2-3 mln. A wątpię, żeby takie Celje czy Zagrzeb miały budżet wyższy niż Wisła. Co do Morynia to wątpię żeby go ściągnęli. Może Przybecki by się nim zainteresował, Sabate jednak ma pociąg w kierunku zawodników z Hiszpanii, tych z którymi kiedyś grał, których zna. Więc pewnie po tym sezonie liczba Polaków tylko spadnie.

  • into the vortex napisał/a komentarz do PGE VIVE zainteresowane kolejnym Hiszpanem. Ferran Sole kandydatem na skrzydło mistrzów Polski

    Ale powiedz, ilu tych gości Bertus "sprzedaje za duże pieniądze"? Oddanie Bombaca np. było opłacalne? To nie futbol. Nawet zakładając, że udałoby się Cindricia sprzedać za milion euro to dajmy na to, zakładając, że jakiś porządny gracz zarabia koło 50k euro miesięcznie to zarobek z Cindricia starczyłby na max 2 sezony innego zawodnika, a trzeba by takiego najpierw wyszukać, przekonać i potem wpasować w zespół. Poza tym w tym momencie ilu masz rozgrywających tej klasy co Cindric czy skrzydłowych na poziomie Janca. Palmarsson, Schmid, Sagosen, Lauge (acz chyba to bardziej lewa połówka), na skrzydle też 3-4 graczy.
    Także sorry, ale wg mnie tutaj robisz dobrą minę do złej gry. Bliżej mi do tego co pisał Mamut - coś pękło w Vive, kasa się kończy, konkurencja zaś nie słabnie, a budżety PSG, Barcy, Veszprem są jednak dużo większe. W dodatku nie ma już rodzimych graczy na światowym poziomie, którzy wolą mieszkać w PL niż szlajać się po Bundeslidze. To wszystko składa się na obraz słabnącego Vive, które powoli wypada z grona 4-6 ekip, które rozdawać będą karty. Żeby było jasne, sama kasa nie gra - tu kłania się przykład Veszprem (acz sądzę, że w niedługim czasie się odbudują, chociaż transfery Cupary czy Racotae'y trochę konfundują).
    ---
    Wracając do meritum wątku, przy założeniu, że kasy w budżecie będzie mniej, a Janc za takie same pieniądze co dotychczas grać nie będzie chciał to akurat zamiana Sole za Janca wydaje się w miarę bezbolesna sportowo. Gorzej wizerunkowo, bo raczej oddawanie Janca czy Cindricia pokazuje innym topowym graczom, że Vive już niekoniecznie może być klubem, w którym będzie się wygrywać. Można tylko żałować, że Bertusowi nie udało się (albo nie uda się) zobaczyć jak zadziała budowana przez niego maszyna. Co by było gdyby już w tym sezonie był tu Tournat i Wolff. Szkoda, że w jednym czasie te wszystkie transfery nie doszły do skutku. Za rok może się bowiem okazać, że bramka będzie mega silna, a z kolei rozegrania słabsze.
    Ale, podsumowując, co ma zrobić Bert? Ma określony budżet, może tylko do opinii publicznej sprzedawać jedną wizję rozwoju klubu, nawet jeśli nie do końca ma ona potwierdzenie w faktach. Natomiast liczyłbym jednak aby kibice Vive na forum takim jak to, gdzie rozmawiamy uczciwie i bez hejtu (pomijam osobniki typu Maxi, z którymi nie wypada rozmawiać), nie udawali, że nic się nie dzieje i tak naprawdę to luz i nie ma sprawy jak odejdzie Janc, Cindric itd.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Skrzydło, w systemie Talanta, to jest najmniej istotna pozycja.
    Przypominam, że na razie w przyszłym sezonie mamy 2 LR (w tym jeden gra niemal wyłącznie w obronie), jeden ŚR, który przesiaduje w gabinetach lekarskich częściej niż na boisku, drugi który wróci w okolicach lutego - marca przyszłego roku. Na szczęście będzie 3 PR, jeden z nich będzie łatał środek rozegrania. Naprawdę problem kontraktu Janca jest kluczowy?
    Na dzisiaj potrzebujemy na przyszły sezon: 1 LR i 1 ŚR(przynajmniej na rok lub 2).
    Możliwe, że uda się sprowadzić LR w 2019 zamiast 2020.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Strlek odszedł, to prawda ale grał 5 lat w Kielcach, nie pamiętam zbytnio jego początków w zespole ale np. w sezonie 2013/14 a zwłaszcza 14/15 na pewno to była już czołówka skrzydłowych świata i nie wierzę że nie miał ofert.
    A Veszprem na pewno wybrał też na podstawie bliskości do ojczyzny, bo śmiało mógłby się odnaleźć w takiej Barcelonie naprzykład.
    No mi się wydaje że trochę jednak kwestia ZPRP. Nie neguję tego co napisał Karol (niestety jeszcze jego książki nie przeczytałem) i ja wiem że oni wszyscy z tego pokolenia doszli własnymi rękami do tego co zdobyli. Ale chodzi mi o to że winą związku było niewykorzystanie popularności tych ludzi jak i dyscypliny, plus były sukcesy i nie przekuli tego w szkolenie jak i wypromowanie tej dyscypliny. O to mi chodzi że gdyby było inaczej, to może i szkółka w Kielcach by stała na innym poziomie bo jak na razie VIVE wypuściło tylko Łucaka który niestety musiał zakończyć karierę. Te mega talenty są, tylko nikt ich nie potrafi namówić na spróbowanie gry w piłkę ręczną.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Gdybyś taki komentarz napisał rok temu, ok, nie ma tematu. Tyle, że teraz Kielce nie mają pewnej pozycji finansowej, zawodnicy odchodzą, szukają alternatywy. Nie powiesz mi, że perturbacje Kielc nie mają wpływu na szukanie potencjalnych wzmocnień przez PSG, czy Vesprem i na postrzeganie Vive przez obecnych i potencjalnych grajków. Oczywiście, że mają. Moim zdaniem nerwowe ruchy i sposób gry o kasę przez Berta zamknęły mu sporo drzwi i bardzo stracił wizerunkowo on i klub.

  • into the vortex lubi Komentarz

    nie do końca się zgodzę. Janc do nas przychodził jako 20 letni, młody zdolny zawodnik. Kielce były jego pierwszym topowym zespołem, myślę że wybrał Kielce bo oferowały mu grę na najwyższym poziomie, a w tamtym czasie transfer do PSG czy Barcelony by oznaczał dla niego bycie tym 3. Więc wybrał Kielce, ale to było do przewidzenia, że jeśli jego talent eksploduje to Bertus nie będzie w stanie przebić oferty finansowej veszprem czy barcelony czy PSG. Kielce należą do czołówki europejskich drużyn, ale nie jesteśmy w stanie przelicytować znacznie bogatszych zespołów i trzeba się pogodzić z tym, że niektórzy zawodnicy jak u nas się pokażą z bardzo dobrej strony, to dostaną ofertę życia i odejdą.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Dziwisz się? To Cadenas z Miszczyńskim negocjowali jego przejście do Wisły i na pewno sobie to inaczej wyobrażał

    Wisła zarzuca panu brak szacunku do klubu, w którym pan występuje. Podobno nie dotrzymał pan słowa danego prezesowi odnośnie pierwszeństwa w negocjacjach nowego kontraktu?
    Mariusz Jurkiewicz: – Wisła miała pierwszeństwo. Czekałem od lutego na przedstawienie mi nowego kontraktu. Mijał marzec, kwiecień i nic. W międzyczasie dostałem oferty z innych klubów, które były gotowe wykupić mój kontrakt przed jego wygaśnięciem. Poszedłem poinformować o tym prezesa klubu. On z tą informacją niewiele zrobił. Wciąż czekałem, jednak czas się kończył, musiałem podjąć jakąś decyzję. Jest mi przykro, że całą winę zrzucono na mnie. Prezes w swoim oświadczeniu mija się z prawdą.

    To, że Nowakowski siedział i nic nie robił zresztą jak Zieliński i Wiśniewski to raczej nie wina Kaczki.

  • into the vortex napisał/a komentarz do Oficjalnie: Piotr Przybecki będzie pracować w 2. Bundeslidze. Selekcjoner zostaje w kadrze

    Gdyby jeszcze trenował klub w Polsce... Nie wiem jak wygląda kontrakt Przybeckiego, przychodził do kadry jako trener Płocka, ale tak jak pisałem - to klub z Polski, oglądał potencjalnych kadrowiczów co tydzień. Z drugiej strony taki Manolo jest trenerem Argentyny, a na co dzień trenuje w Brześciu. Pytanie czy Piotr Przybecki nie jest już jednak kadrą zmęczony i czy nie lepiej gdyby obie strony (ZPRP i trener) porozmawiały o przyszłości, a może w ogóle od razu rozważyć Patryka Rombla?

  • into the vortex lubi Komentarz

    W Niemczech Przybecki będzie miał sporo grania, sporo zajęć. A Polaków tam dzisiaj jak na lekarstwo. Moim zdaniem takie łączenie funkcji pachnie zwyczajnie amatorką. Bo tak jak powiedziałeś - skoro Przybecki jako trener kadry Polski ma za dużo wolnego czasu, to znaczy że można go bardziej efektywnie wykorzystać. A jeśli tego czasu za dużo nie jest, to jak łączyć funkcje bez szkody dla kadry?
    Kibicuję karierze trenera Przybeckiego, ale w zaistniałej sytuacji może czas zdecydować się, co chce się robić i gdzie pracować... . A kadrą niech zajmie się ktoś, kto poświęci się jej (i całej polskiej piłce ręcznej) w 100%.

  • into the vortex lubi Komentarz

    meczów jest coraz więcej a piłka ręczna się staje coraz szybsza, będzie to się kończyło coraz krótszymi karierami (organizmy nie będą wytrzymywać przeciążenia), lub po prostu niższym poziomem rozgrywek międzynarodowych bo zawodnicy po 30 będą kończyli karierę reprezentacyjną, bo przecież kariera klubowa daje im pieniądze, a brak rozgrywek międzynarodowych pozwoli im chociaż trochę odpocząć i spędzić czas z rodziną. Tutaj słowa krytyki należą się też naszemu związkowi, mecze pucharu polski odbywały się w trakcie MŚ, a liga zaczęła się 30 dni po finale MŚ. W założeniu, że Hiszpanie by zagrali w finale, a Talant by im nie dał wolnego, to w poniedziałek Alex, Julen i Angel by musieli lecieć rano do Polski, żeby we wtorek odbyć jeden trening i już jechać do Zabrza na mecz. To i tak całe szczęście, że MŚ się odbywały w europie a nie w ameryce

  • into the vortex lubi Komentarz

    Ja tu widzę 5 ewidentnych błędów: 7 kroków środkowego, pchnięcie w plecy Duvnjaka bez karnego i kary jak to miało miejsce w drugą stronę , brak ewidentnego karnego przy bloku z pola bramkowego oraz dwa kluczowe w samej końcówce wypaczające wynik: przerwanie akcji Karacica bez uzasadnienia przy wyniku remisowym, obraz odgwizdanie offensa Karacica przy wprowadzeniu skrzydłowego sam na sam.
    Pozostałe sytuację do interpretacji sędziów, z nich są w stanie się wybronić

  • into the vortex napisał/a komentarz do MŚ 2019: zobacz błędy duńskich sędziów na niekorzyść Chorwatów podczas starcia z Niemcami (wideo)

    A to prawda, doszli ich z 15:18 na 20:19, trzeba było cisnąć dalej, a przede wszystkim trzeba było ograć Brazylię to dziś graliby o awans.

  • into the vortex napisał/a komentarz do MŚ 2019: zobacz błędy duńskich sędziów na niekorzyść Chorwatów podczas starcia z Niemcami (wideo)

    Nie do końca się z Tobą zgodzę. Przede wszystkim był wg mnie karny na Strleku, co z tego, że Kohlbaher na ułamek sekundy się zatrzymał (właściwie to nadal był w ruchu, dopiero się wyprostowywał). Wydaje mi się, że ten moment zatrzymania obrotowego Niemców był za krótki. Ciekawe zresztą, że decyzję podjął nie sędzie przy bramce, który teoretycznie lepiej powinien widzieć sytuację.

    Gol Karacicia - ok, rytm nie był zachowany, ale tego typu bramek uznaje się też sporo. I obstaję przy tym, że to był błąd.

    Mnie mocno jeszcze zastanawia to nierównomierne gwizdanie ofensów + oczywiście kroki środkowego w 3 minucie. Ale najważniejsze to właśnie te dwie akcje z końcówki i dorzuciłbym jeszcze brak gry pasywnej w 60 minucie (powinna być podniesiona ręka po 8-10 sekundach już).

    Niestety błąd popełniono już przy samej obsadzie sędziowskiej, tak jak ktoś niżej pisał - ciekawe czy mecz Szwecja - Dania posędziują teraz Niemcy. I piszę o tym błędzie mimo iż uważałem, że Ci arbitrzy należą do czołówki. Widać jednak, że w ręcznej sporo można przekręcić. Na pewno trzeba się zająć grą pasywną, może faktycznie max 30 sekund powinno być na akcję. Nie wiem natomiast czy jest jakiś sposób na błędy przy faulach ofensywnych i tu zawsze będzie pole do dyskusji. Może jakiś challenge wzorem siatkówki - acz wydaje mi się, że znaleźliby się i tacy, którzy obroniliby te decyzje sędziowskie.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Myślę, że nie odczytałeś ich intencji, pokazali różnice w interpretacji bardzo podobnej sytuacji oczywiście na korzyść Niemców.
    Błędy się zdarzają ale jeśli sędziowie trzymają jedna linie to jest to jeszcze do przyjęcia. Ale jeżeli takie same sytuację interpretowane są zupełnie inaczej rodzi się podejrzenie, że sedziowie robią to z pełną premedytacją

  • into the vortex lubi Komentarz

    Jasne, często środkowy się pomyli przy rozpoczęciu ataku pozycyjnego, ale tutaj Niemiec sobie urządził prawdziwy spacerek :D

    Ostatnia akcja pokazuje jak żenująca jest obecnie piłka ręczna- w jednej akcji dwukrotnie chłopy padają jak muchy chcąc wymusić faul w ataku.

  • into the vortex lubi Komentarz

    Troche przegiecie.
    Nic sie nie dzieje, gościu spaceruje sobie z pilka w reku robiąc 7 krokow......na co patrzeli wtedy Dunczycy.....he he he paranoja.
    Rzuty Chorwatow bronione w kole.
    Faule w ataku umozliwiajace rzuty Niemcom.
    Hmmmm a Niemieccy sedziowie gwizdali juz Dunczykom?
    Czyzby przed turniejem bylo juz wiadomo, ze final ma byc DEN-GER ?

  • into the vortex lubi Komentarz

    No niestety do sędziów zawsze mieliśmy pecha.
    To się zaczęło już na MŚ 2007 po tym jak wygraliśmy z gospodarzami, Niemcy zostali przepchnięci kosztem Francuzów.
    W ME 2010 o ile mnie pamięć nie myli, mecz o III miejsce sędziowali nam jak dobrze znani sędziowie z Czech...
    MŚ 2015 nic dodać, to była szansa na srebro a kto wie, może jak w walce o brąz z Hiszpanami, byłaby szansa by dopaść Francuzów. Na pewno też Francuzi zagraliby inaczej z nami, a inaczej z Katarem. Wg. mnie Francuzi, którzy byli już dość nasyceni sukcesami, właśnie na Katar bardziej by się spięli niż na nas gdyż wiadomo, każdy we Francji upatrywał ostatni bastion normalności, by impreza nie zakończyła się wiadomo jakim wynikiem a oni na pewno chcieli pokazać że pokonają dziewiątkę przeciwników.
    Na ME u nas to nie wiem co się stało nie tak... na pewno wpływ miała kontuzja Bartka Jureckiego a zwłaszcza brak playmakera (co prawda był Michał ale za często był eksploatowany). Do tej pory nie potrafię rozwikłać zagadki pogromu z Chorwatami.
    No i Rio 2016. Polacy się już nagrali, a dajmy im tą parę z Czech, ciekawe czy będą potrafili grać przez cały mecz w handicapie...
    Nadal się dziwię dlaczego nikt nie reagował gdy w meczu o brąz znów nam dali tą samą parę sędziów. A zresztą... widać było że z Danią wspięli się na wyżyny by zaatakować złoto olimpijskie, a tym bardziej szkoda, bo Francuzi jak i Duńczycy byli do pokonania.

  • into the vortex napisał/a komentarz do MŚ 2019: sędziowie na celowniku. Chorwaci rozgoryczeni po meczu z Niemcami

    Tak, faktycznie - moja pomyłka. Bolało mnie to bardzo wtedy, bo nie byliśmy słabsi. Nie zapomnę też MŚ w Katarze. Generalnie takie wałki odstraszają od handballa. Smutne.

  • into the vortex lubi Komentarz

    W meczu drużyn ze Skandynawii też był jeden mocny rodzynek. Skrzydłowy z Norwegii stojąc dobry metr w polu bramkowym wciąga w pole łapiąc z tyłu szwedzkiego obrotowego. Obrotowy dostaje podanie w momencie gdy obaj stoją w kole, a sędzia zabiera piłkę Szwedom. Totalne kuriozum. Naprawdę to sędziowanie wygląda gorzej od koszykówki.

pokaż więcej

Tablica użytkownika

Tablica to miejsce gdzie możesz zostawić komentarz użytkownikowi.
Komentarze umieszczone na tablicy są publiczne i widoczne przez wszystkich. ok

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

RaduOP

Gwardia na swoim FB zapytała kibiców kogo by widzieli na stanowisku trenera zespołu...Jeden z kibiców napisał to co myśli większość kibiców w Opolu , a na szczęście dla klubu chyba też ekipa zarządzająca podąży tym tropem...

Pytanie kogo widzieliby kibice w Opolu na ławce trenerskiej jest tak samo trudne, jak odpowiedź, dlaczego Gwardia spadła, pomimo składu na pierwszą "ósemkę"... Wśród najczęściej wymienianych trenerów pojawia się teraz nazwisko Kuptela, Przybeckiego. Osobiście uważam, że trener o "przygasłym nazwisku" np. Skutnik czy Szafraniec nie powinni trenować Gwardzistów. Efekt takiej "archaicznej" szkoły był aż nadto widoczny po tym sezonie. Mamy w składzie 3 obcokrajowców, którym jak sądzę przypadłby do gustu sposób treningu proponowany przez Zvonimira Serdarušića, który osiągnął wiele w niemieckiej i bałkańskiej piłce, ale czy zarząd PE Gwardia Opole S.A. byłby skłonny zainwestować takie pieniądze, po to, żeby za 2-3 lata bić się o medale MP ? Osobiście jestem skłonny się założyć, że teraz wchodzi w grę tylko wysokość kontraktu dla trenera, ale jeśli ma być tylko na rok, a potem kolejny coach ma budować koncepcję na SL, to będzie wielki błąd. Brak stabilizacji, jest najgorszym co może być w sporcie. Szarpane wyniki i forma, to pewny krok do spadku, a nie do walki o najwyższe cele. Marek Jagielski zanim wszedł do SL, wcześniej kilka razy odbijał się od drzwi ekstraklasy, a łącznie prowadził zespół jak się nie mylę ok. 10 lat. Nakreślić należy zadanie na 3 lata i cierpliwie czekać na wyniki, intensywnie pracując i trenując nowoczesną grę, bo widać w zawodnikach pokroju Zeljić, Scepanović, Prokop, Knop, Drej, Swat, że to zawodnicy, którzy mają ogromny potencjał, tylko niestety mocno uśpiony. Należy poukładać zespół, żeby było wiadomo, kto ma być liderem, kto egzekutorem od karnych, kto pierwsze skrzypce na bramce. Za kadencji poprzednika, którego mam nadzieję nie zobaczyć na Kowalskiej już nigdy więcej, był totalny chaos w grze, zamiana pozycji tak nieprzewidywalna, że tylko pan "trener" wiedział dlaczego wprowadza takie zmiany. Chcemy, aby w Opolu zbudowała się silna drużyna, z charakterem, poświęceniem (co pokazał Piotrków w bezpośrednich meczach) dobrym zapleczem finansowym i infrastrukturalnym. Należałoby zadbać, żeby nie trzeba było się martwić o każdą wydaną złotówkę (oczywiście racjonalnie gospodarować kosztami) i zapewnić całemu sztabowi godne warunki do trenowania, aby nie musieli myśleć o zmianie barw klubowych w połowie sezonu, kiedy tylko nadarzy się okazja, do zmiany kontraktu. Postawić przede wszystkim na wychowanków, którzy w tej chwili już osiągają sukcesy, a za 2-3 lata będzie można już mieć potencjalnych zastępców na wiele pozycji. Praca z młodzieżą to podstawa i też trzeba szkółkom zapewnić odpowiedni byt i możliwości rozwoju. Opole musi mieć mocną drużynę na poziomie ekstraklasy i jeśli nie Gwardia, to kto ? Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to jest do osiągnięcia. Należy skorygować i uwzględnić przede wszystkim to, że kibice będą przychodzić na mecze wtedy, a przede wszystkim wtedy, kiedy ZESPÓŁ BĘDZIE MONOLITEM, zgrany na każdej płaszczyźnie, a w tym jest rola trenera ! To jest droga do wygranych, do dużej frekwencji na trybunach i lojalności. Porażki są wkalkulowane w każdą dyscyplinę życia, ale jak będą tak częste jak dotychczas, to oklaskiwane mogą być tylko przez garstkę najwierniejszych kibiców. Dlatego, żeby nie popełnić poprzedniego błędu, potrzebny jest Gwardii charyzmatyczny, doświadczony i zdeterminowany do osiągnięcia sukcesu trener. Nie "przereklamowany" i "złapany naprędce" szkoleniowiec, który "coś tam wie" i składa obietnice bez pokrycia i który akurat ma wakat, bo za swoje "zasługi" oraz styl bycia został odsunięty od drużyny. Nie taki, który za porażki wini wszystkich dookoła tylko nie siebie. Nie taki, który w sytuacji, kiedy potrzebne jest wsparcie określa drużynę mianem "filozofów", tylko bierze tak samo na barki porażkę. Nie taki, który po jednym zwycięstwie zachowuje się co najmniej tak, jakby zdobył mistrzostwo świata ! I na koniec wreszcie, nie taki, który z nikim nie potrafi się dogadać, ma konflikt od początku z zawodnikami, kibicami, bo jego własne "ego" dusi w zarodku każdą inicjatywę i entuzjazm, tylko człowiek o otwartym na zmiany sercu, umyśle i potrafiącym swój warsztat przełożyć na grę, która będzie cieszyć oko i prowadzić do zwycięstw, a kibicom dawać radość z przychodzenia na mecze. Śmiem twierdzić, że Zarząd właśnie takiego poszukuje i będziemy mocno kibicować w podjęciu słusznej decyzji.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.