Sedonia - lubi

  • Sedonia lubi Komentarz

    A proszę bardzo, każdy lubi to co lubi, jak kto chce. Ja nie przepadałem za Janowiczem dokładnie z tych powodów, o których pisałem. Zresztą już wtedy to krytykowałem, mimo że byłem pod prąd i otrzymywałem od razu 10 minusów za krytykę jego zachowania, a nie tylko jeden czy dwa. Za takim McEnroe również nie przepadałem. Oczywiście ich dokonania doceniam. Jednak zbyt pyszałkowate zachowanie ogólnie działa na mnie odpychająco.
    >>> Cieszę się, że Hubert osiągnął półfinał Wimbla, bo w tej chwili stał się on bezdyskusyjnie jak by nie licząc najlepszym singlistą od czasów Fibaka i już nie ma dyskusji, że nie zrobił półfinału WS, a ktoś inny zrobił. U Huberta nie ma ani krzty pychy i za to go bardzo lubię.

  • Sedonia lubi Komentarz

    Jak patrzę na Twój awek, to serce mi się kraje...W przyszłym roku Rafka się odkuje, bo temu zarozumialcowi z Bałkanów drugi raz się nie lapnie ;)

  • Sedonia lubi Komentarz

    Teraz bez obciążenia deblem z Beth to Iga jeszcze zaskoczy wszystkich i Wimbla zrobi ;D

  • Sedonia lubi Komentarz

    JESZCZE RAZ DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA UDZIAŁ, GRATKI DLA WSZYSTKICH!
    ZAPRASZAM NA NASTĘPNY ETAP USO 2021 OD 27 SIERPNIA!
    ŻYCZĘ WSZYSTKIM MIŁEGO BEZPANDEMICZNEGO LATA! :) STAY SAFE! :)

  • Sedonia lubi Komentarz

    Myślę, że dyskutantom nie chodziło, by pomniejszyć Novakowi, bo był bezdyskusyjnie lepszy i wygrał sam dzięki sobie. Novak jest fenomenem wydolnościowym, jak Michael Phelps i Marit Bjoergen. W połączeniu z wybitną etyką pracy daje to dominację. To nie jest tak, że wszyscy pękają w meczach z nim psychicznie w jakiś magiczny sposób. Stefan ma co poprawiać, bo tak jak Novak jest mistrzem pięciosetówek, tak u Greka pełen dystans jest, nomen omen, piętą Achillesa.

  • Sedonia lubi Komentarz

    To nie tak, Motylku. Omawialiśmy ogólne zjawisko. I ono dotyczy całej czołówki męskiego singla, nie tylko Novaka. Wyszło teraz, bo istniała możliwość pewnej zmiany warty akurat w finale z udziałem Novaka. My z Sedonią jedynie wskazaliśmy na przyczynę tego, dlaczego także dziś nie doszło do tej zmiany warty. To nie jest negacja sportowych walorów Novaka, a jedynie pewnych negatywnych zjawisk w tenisie, zupełnie nie mających charakteru personalnego.

  • Sedonia lubi Komentarz

    Motylku, przeczytaj na spokojnie, co pisaliśmy z Sedonią poniżej i zapomnij, że to dotyczy Novaka, bo chodzi o coś szerszego. Jednocześnie także zapraszam Cię na moje TENISOWO, gdzie wkrótce (mam nadzieję) umieszczę swoje refleksje na temat związków między finansami i jakością gry w tenisa - wszystko na bazie przyczyn istnienia wielkich dysproporcji w przychodach tenisistów. Chodzi o pewne, odmienne także od Twojego, spojrzenie na tzw. zmianę warty, o to, o czym piszesz w ostatnim zdaniu swojego wpisu.
    Co do Novaka, to ja akurat niczego mu nie wytykam w wymiarze sportowym, ba, nawet, o ile pamiętam wspólnie mu kibicowaliśmy. Przyznaję, że podpadł mi, ale z zupełnie innych przyczyn, o których zresztą także napisałem na TENISOWIE. Ale to nie wpływa w żaden konkretny sposób na moją ocenę jego walorów czysto sportowych. Mogę spokojnie go oglądać, chociaż obecnie już bez zaangażowania.
    Po prostu tęsknimy z Sedonią za czasami, gdy naprawdę tylko umiejętności i ciężka praca decydowały o sukcesach, gdy to wszystko nie stało się częścią pewnej większej rzeczywistości ekonomicznej, gdzie tenis staje się bardziej sposobem lub pretekstem, a nie celem.
    I cieszę się ogromnie, że się pojawiłaś, liczę na nasze dalsze rozmowy :).

  • Sedonia lubi Komentarz

    Też jak oni bierze leki na astmę ?

  • Sedonia lubi Komentarz

    I dlatego obecnie tak sporadycznie patrzę na męskiego singla. To był bardzo dobry, ciekawy mecz, ale przewidywalny do bólu i potwierdzający trwałość pewnych negatywnych zjawisk ekonomicznych...
    Tenis kobiecy jest o niebo ciekawszy, bardziej pasjonujący. I w tenisie kobiecym ciągle widać wartość prawdziwego artyzmu tenisowego. Ba, nawet (i z tego się cieszę) jest tego artyzmu ostatnio jakby więcej niż w poprzednich latach. :)
    Gdyby jeszcze tenis męski poszedł w kierunku wyznaczanym od pewnego czasu przez tenis kobiecy...

  • Sedonia lubi Komentarz

    To bardziej ja proszę o cierpliwość, bo tekściora wysmażyłem już kilka miesięcy temu, a ciągle nie mam kiedy zredagować i wkleić w jakiejś możliwej do przyjęcia, skompresowanej formie...
    Że o dyskusji o memach nie wspomnę... ;)
    Sedonio, zauważyłem Twój wpis o przyczynach... Bardzo Cię wspieram i nawet nie wiesz, jak bardzo dobrze rozumiem...

  • Sedonia lubi Komentarz

    Może jeszcze inaczej, Fiolko. To nie Stafanos poprawi swoją wydolność, tylko rozwinięte i rozbudowane przedsiębiorstwo funkcjonujące pod szyldem "Stefanos Tsitsipas" zwiększy swoją efektywność ekonomiczną poprzez inwestycje zwiększające wydolność jednego z elementów tego przedsiębiorstwa, którym jest już bez cudzysłowu Stafanos Tsitsipas ;).

  • Sedonia lubi Komentarz

    Pełna zgoda Sedonio. Agnieszka była świetnym przykładem minięcia się z epoką. Bolało. Ale ze dwa dni tumu pouczono mnie na tym blogu, że walczy się, żeby wygrać. I to się chyba powinno odnosić, niezależnie od sympatii i antypatii, do wszystkich zawodników. O ile grają fair..

  • Sedonia lubi Komentarz

    Nawet jeżeli świetny, to jeszcze nie wystarczająco duży. Może inaczej - wszedł już w obszar "firm tenisowych", już w pewnym stopniu korzysta z możliwości generowania wydolności, akurat w stopniu pozwalającym mu już na sporadyczne skuteczne konfrontacje z większymi "firmami". Ale to jeszcze wciąż nie ten poziom, za który trzeba zapłacić o wiele więcej pieniędzy. To się z czasem zmieni. Niestety, Fiolko, chyba jesteśmy z Sedonią deklaratywnymi idealistami, a jednocześnie przeraźliwymi do bólu realistami, gdy chodzi o ocenę zjawisk, które nas otaczają.

  • Sedonia lubi Komentarz

    Dokładnie tak, Sedonio. Dokładnie tak.

  • Sedonia lubi Komentarz

    Że cały męski tenis opiera się obecnie tylko i wyłącznie na wydolności fizycznej? Którą osiągnęli ci najlepiej zarabiający. Bo "wydolność" najbardziej zależy od pieniędzy? Bardziej niż technika i jakość gry.

  • Sedonia lubi Komentarz

    Zgoda!

  • Sedonia lubi Komentarz

    Fiolko, racja, i tak kiedyś było. Teraz jest jednak trochę inaczej - potrzeba grubych milionów do osiągnięcia wydolności prezentowanej przez czołówkę. Dawno przekroczyliśmy poziom tzw. "naturalnej" wydolności. I ja nie mam tu nawet na myśli czegoś.... wiadomo... Chodzi mi tylko i wyłącznie o usługi oferowane w celu podniesienia wydolności. Żeby z nich w pełni korzystać, konieczne jest zbudowanie wielopiętrowego zespołu, wręcz fabryki, i posiadanie długoterminowych kontraktów z ośrodkami zajmującymi się profesjonalnie fizjologią sportu. Grube miliony. Z czasem Stefanos przejdzie do tej grupy, ale obecnie to nie kwestia potu, krwi i chęci, tylko PIENIĘDZY.

  • Sedonia lubi Komentarz

    Identycznie myślimy Sedonio. Zapraszam Cię na TENISOWO. Teraz to już po prostu MUSZĘ wykroić trochę czasu, żeby wrzucić tam to, co wymęczyłem. Znowu ten ciągły niedoczas.............

  • Sedonia lubi Komentarz

    Może Stefanos nas zaskoczy? Mimo wszystko? Jakiś wyjątek potwierdzający regułę? ;)

  • Sedonia lubi Komentarz

    Doprecyzuję...Novak pokonał Rafę na mączce, w Paryżu - taką swoją psychiczną zmorę, ambicjonalnie uwierającą niemożliwie. Wiem, Stefek rozegrał świetny mecz z Saszą - ale tych pojedynków będziemy doświadczać pewnie jeszcze nie raz, nie dwa. Mimo wszystko, inny ciężar gatunkowy. Ja dzisiaj patrzę na obu z przyjemnością - jak to słusznie określił Potter, to moje wewnętrzne derby. Ale odnoszę wrażenie, że Novak już osiągnął szczyt swojego zadowolenia, kolejny puchar może Mu sprawić radość, ale euforię już na tym turnieju przeżył. Stefek jej jeszcze nie doświadczył....ale może(?) Cieszę się, że fajnie grają, mam nadzieję, że obejdzie się bez ekscesów - a Stefcio też potrafi;), że dograją ten mecz w dobrej kondycji i puchar powędruje w ręce tego, który dzisiaj odrobinę lepszy.. :)