maximus007 - lubi

  • maximus007 lubi Komentarz

    Wstawac i spiewac ukraincy !

  • maximus007 lubi Komentarz

    Przed sezonem wielu kibiców Polonii pisało o pierwszej czwórce. Kibice z Wrocławia byli pokorni.
    Dziś Polonia spada z ligi, a Wrocław coraz bliżej utrzymania.

  • maximus007 lubi Komentarz

    Greg za chwilę kończy bogatą karierę i nad Nim bym się nie pastwił. Po wypadku z Batchelorem odechciało Mu się ścigania. On już tylko jeździ. Resztę pogoniłbym do łopaty żeby zobaczyli co to ciężka praca. Większość kiboli haruje jak woły i płaci ciężko zarobione pieniądze na patałachów, zarządzanych naczelnym patałachem twierdzącym w dodatku, że cudu do utrzymania nie potrzebuje. Nie zdziwię się jak jutro przeczytam w gazecie, że znowu urządza sobie swoją ulubioną wyliczankę z której będzie wynikać, że utrzymanie jest prawie pewne. Dzisiaj cudu nie oczekiwałem, ale po czymś takim powinni rozpędzić całe towarzystwo w pi... Jeszcze przez aż 4 kolejki będziemy przy agonii klubu. Boli jak ...syn. Trzeba być z klubem na dobre i na złe, ale trzeba też odróżniać wierność od naiwniactwa. Prezes robi podpuchę i jeszcze naciąga tych najwierniejszych kibiców. Ja na tę całą ekipę grosza już nie wysupłam. Gdzieś są jednak granice przyzwoitości.

  • maximus007 lubi Komentarz

    Masz sporo racji, ale nie zapominaj o jednym, bo wywnioskowałem, że według Ciebie, sprawa jednego seniora to wielki problem dla klubu, w tym oczywiście dla tego, który będzie decydował o składzie, czyli Kryjoma, gdyż zawodnicy wobec możliwości renegocjacji kontraktów w przypadku nie osiągnięcia odpowiedniej średniej mogą stracić sporo pieniędzy. Ok, jednak... Mianowicie, nie zapominaj, że nikt nie ma już więcej dawać paru zawodnikom za darmo miejsca w składzie i głaskać po głowie, po kolejnym słabszym występie. Teraz liczy się czysta rywalizacja i tak jak piszesz, z czym się zgadzam, że w meczu jadą po prostu najlepsi. To, że zobaczymy po raz ostatni taką drużynę jest oczywiste, ze względu na to, że po tegorocznym sezonie Ryan zapewne zakończy karierę, z czym nosił się podobno już teraz, a Pulczyńscy kończą wiek juniora. To oznacza, że reszta seniorów (Gollob, Ward i Holder mają kontrakty do 2014 włącznie) zostanie i nie ma tutaj podstaw, by twierdzić, że ta drużyna się rozleci. Składy się zmieniają. Najważniejszym będzie, by zostawić trzon i w dalszym ciągu szkolić młodzież, która także powinna stanowić o sile zespołu. Żużel to ich praca, a na takim poziomie, jeśli chce się zarabiać, trzeba coś pokazać i udowodnić, że należy im się miejsce. To się tyczy wspomnianego Miedzińskiego i Warda, bo to do nich należy mieć pretensje o taką, a nie inną jazdę w 2012 roku i nie ukrywam, że mogliśmy osiągnąć dzięki ich lepszej dyspozycji nieco więcej, a na pewno nie drżeć do końca o awans do czwórki. Trudno, to są sportowcy, jeśli chcą nazywać się profesjonalistami, muszą pokazać na co ich stać i wspólnie dążyć do osiągnięcia celu. Nie uważam, że przez tą rywalizację coś się może w środku zespołu popsuć. Ryan Sullivan wielokrotnie pokazywał, że dobro drużyny jest dla niego szalenie istotne, w tym roku oddał za medal zdrowie i pozostawał kawał serca na torze. Podczas półfinału z Tarnowem, widziałem jego smutek i żal, że nie może wsiąść na motor i pomóc zespołowi. Gollob, tak jak Ryan za Toruń umierać oczywiście nie będzie, ale by zarobił duże pieniędzy, musi "podnieść je z toru", więc oczywistym jest, że zamierza jechać na maksa, bo jaki by on nie był, jako człowiek, to jako sportowiec jest szanowany. On prezentuje wiadomą klasę sportową, co gwarantuje okazałe zdobycze punktowe i tu oddaję w niepamięć jego ostatni rok w Gorzowie, bo to nie oznacza, że ten zawodnik (mimo racji wieku) będzie jeździł tak samo jak ostatnio lub gorzej. Przecież to 4 zawodnik świata. Obserwuję speedway od lat i wiem, że to żużlowiec z na tyle ponadprzęciętnymi umiejętnościami i doświadczeniem oraz smykałką do zarabiania kasy (:D), że wie, iż trafił do klubu, gdzie ma idealne warunki, do pokaźnego zarobku. Najbardziej prawdopodobna wersja jest taka, że Holder, Sullivan i Gollob powinni trzymać swój poziom, a czwarte i ostatnie miejsce rozegra się między tymi, którzy ostatni rok pojechali mówiąc delikatnie średnio, a więc między Miedzińskim i Wardem. To nie oznacza wielkich kłopotów, bo to naturalna sytuacja w każdym silnym klubie. Dla przykładu popatrz na najmocniejsze drużyny innych dyscyplin sportowych. Raz jedzie jeden, raz drugi, nie można mieć wszystkiego. To mobilizacja dla takiego zawodnika, a sport jest taki, że jeśli idzie to w pozytywnym kierunku, zawsze będzie z korzyścią dla drużyny. Pamiętam doskonale dawne czasy. Czy to walkę w barażach, czy to złota DMP, czy srebra, w tym to z 2003, które było rozczarowaniem. Przyjście Golloba nie oznacza, że nagle mamy o tym zapomnieć i odwrócić się od naszych barw. Dla mnie najważniejszy jest doping w moich barwach i w końcu wynik zespołu.

  • maximus007 lubi Komentarz

    Zastanawiam się dlaczego autor artykułu wiele razy odwołuje się do stwierdzeń typu:wielu kibiców jest przeciwnych,wielu kibiców nie wyobraża sobie etc.Nie jest w końcu tajemnicą że skoro ściągnięto do drużyny Golloba to nikt nie myśli o bronieniu się przed degradacją.A skoro tak,to drużyna ma walczyć w każdym meczu i ze skutkiem na koniec pozytywnym.Nie chcę wracać tu do roku ubiegłego gdzie w okresie przygotowań tenże Adrian Lanser Miedziński na jedno z pytań odnośnie przygotowań do sezonu odpalił że nikomu nic do tego a następnie zaraz po meczu w Gorzowie zaczął przepraszać.Ile razy przepraszał?Pamiętamy.Do tego jednak za chwilę.Średnia wskazuje że jeżeli mamy pretensje za wyniki w stosunku do Adriana to widząc średnią Golloba można powiedzieć że jechał jeszcze gorzej.A Ward?A Sullivan?Nie mieli wpadek?Co innego jednak jest wpadka a co innego jest notoryczne wożenie się w ogonie.Nie od dziś wiadomo że obcokrajowcy a przynajmniej część z nich jadą na każdym torze.Kibice w Rzeszowie mieli możliwość oglądać Holdera jak duży komplet ujechał a czasami w Toruniu 12-13 to problem.Król Motoareny.Kto nim będzie teraz?Dotychczasowego znamy ale doszedł Gollob i też lubi i potrafi.Nie zazdroszczę Kryjomowi.Wracając jednak do tematu,to na jego właśnie miejscu już dziś bym patrzył kto w ostatnim okresie jak jechał na danym torze.I nie ma zmiłuj.Ktoś w tygodniu pojechał na jakiś nędznie obsadzony turniej do dawnego NRD i wygrał a drugi otarł się o pudło w turnieju GP.Co ma być wykładnikiem?Kogo wystawi?Jedzie zawsze najlepszy skład.Najważniejsze jest aby zawodnicy między sobą nie zaognili sytuacji bo dla nas kibiców liczą się medale i tytuły a dla nich punkty w meczu.Kibicowi jest obojętne kto ile punktów zrobi,ważny jest końcowy wynik.Taka sytuacja w Toruniu już kiedyś była.Starsi pamiętają,choć w grę wchodzili zawodnicy może nie tej klasy.Nie skończyło się to dobrze.Była cała masa pretensji.A to że musiał walczyć na treningu a to że sprzęt nadmiernie eksploatował i wręcz wykańczał aby pokazać się z najlepszej strony i zmieścić się w składzie meczowym.Myślę też że to na tyle dorośli ludzie że o innego typu walce nie pomyślą a to że do tego doszło akurat teraz w Toruniu?To proste.Cztery główne kontrakty były [pomijam młodych].W minionym sezonie dzięki ukłonowi drużyny z Częstochowy mogli walczyć w play-off.Cel więc chyba osiągnięty nie został bo uratowało ich szczęście.Doszedł więc Gollob i teraz niech się panowie martwią.A będzie naprawdę o co.Jeżeli dodamy do tego nowe przepisy o czym w lokalnej prasie pisze jeden z redaktorów a dotyczące możliwości renegocjacji kontraktów w przypadku nie osiągnięcia odpowiedniej średniej to wcale zawodnikom nie zazdroszczę.Możliwość utraty 150-200 tyś w sezonie,ptzy jednoczesnym niezbyt pewnym miejscem w składzie meczowym wskazuje że poza możliwościami zarobienia jest też szansa na stratę. Może się tak trafić że jak już kogoś wystawią do składu a pojedzie cieniutko to poza faktem że nie zarobi za punkty to jeszcze średnia mu spadnie i ...No właśnie.I na koniec.Fakt podpisanych wcześniej w Toruniu umów a teraz zatrudnienie Golloba raczej świadczy o tym że po raz ostatni taką drużynę zobaczymy.Ta drużyna w tym składzie się po prostu rozleci.Gdyby nawet zawodnikowi oczekującemu,klub jakiś ekwiwalent by wypłacał to w przypadku zawodników tej klasy pozostaje jeszcze aspekt sportowy.Chyba że mając na uwadze wiek Sullivana i Golloba uwzględnimy ich starty jako typowo rekreacyjne.Oni już chyba raczej nie są na dorobku.Oj będzie ciekawie,oj będzie.