Przyszłość Polskich Juniorów

autor: BukajJr | 2015-01-13, 21:01 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Przyszłość Polskich Juniorów


Żużel idzie ku dobremu. Coraz więcej osób promuje ów sport na różne sposoby. Mistrzostwa Świata Par i Mistrzostwa Europy zostały "przywrócone do życia". Ale jak temat tego blogu brzmi jest to tekst o juniorach. Co należy zrobić? Nie jest to łatwe zadanie. Raczej niewiele osób chodzi na Ligę Juniorów. Ja chodzę. Jestem bardzo zadowolony ostatnim turniejem tych zawodów w Lesznie. Pomimo deszczu - ba! Ulewy! Ulewy po której kałuże były na całych powierzchniach dróg! No i pomimo tej ulewy młodzi zawodnicy wykazali się odwagą. W nie najlepszych warunkach mogłem oglądać całkiem niezłe widowisko i dramaturgie, bo wtedy Unia bodajże jednym punktem wygrała nad drugim zespołem. I właśnie ta liga może być punktem rozwoju u juniorów, ponadto można zobaczyć czasem naprawdę ciekawe widowisko.

Pozdrawiam, BukajJr

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
BukajJr

Słyszałem, że mogą być jakiś zawody juniorów w Lesznie oprócz ligi. Jedno jest pewne - na pewno pójdę. Młodzi zawodnicy prezentują bardzo wysoki poziom, emocji czasem brakuje, ale to może być spowodowane złymi warunkami, albo innymi czynnikami, ale byłem już na około pięciu zawodach juniorskich i nigdy się nie zawiodłem ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

W Lublinie chodzę na zawody młodzieżowe. Są to przeważnie jakieś eliminacje, bo u nas nie ma ligi juniorów. Zawsze są niesamowite emocje. Co chłopaki dają to głowa mała. Pawliccy,Pieszczek,Zmarzlik,Sówka,Woryna,wymieniam...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
smakosz

W Lublinie chodzę na zawody młodzieżowe. Są to przeważnie jakieś eliminacje, bo u nas nie ma ligi juniorów. Zawsze są niesamowite emocje. Co chłopaki dają to głowa mała. Pawliccy,Pieszczek,Zmarzlik,Sówka,Woryna,wymieniam niektórych,bo lista jest bardzo długa. Jeżdżąc dają z siebie wszystko, ocierając się o włos od rekordu toru.I tu widać wyraźnie co to znaczy mieć motor(silnik) z górnej półki.Chłopcy z biedniejszych ośrodków,po wygraniu startu i prowadzeniu przez dwa kółka zawsze przegrywali sprzętowo.
A widzów 200 w porywach 300.Może dlatego,że zawody w środku tygodnia? Polecam - nie tylko liga.
Tak to mniej więcej wygląda w Lublinie.
Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

ostatnia odpowiedź: 14 stycznia 2015 [1 komentarz tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.