spoti22 - komentarze - strona 2

  • spoti22 napisał/a komentarz do WTA Rzym: trudna przeprawa Barty z Kuzmovą. Cornet pożegnała Sabalenkę, krecz Woźniackiej

    Caro pomimo że skreczowała, to dzielnie walczyła do końca seta i to co mnie zaskoczyło, że gdy brała medicala, to w tym czasie Collins dużo rozmawiała z trenerką i wydawało się, że po wznowieniu szybko zamknie tę pierwszą partię (w której prowadziła 5:2). Tymczasem doszło aż do tie breaka i chociaż normalnie cieszyłoby mnie jej zwycięstwo, to nie w tych okolicznościach i poza tym poza kilkoma dobrymi zagraniami dającymi punkt, wcale nie zagrała zbyt dobrze i niestety może nie stanowić jakiejś większej przeszkody dla Muguruzy.

  • spoti22 napisał/a komentarz do WTA Rzym: trudna przeprawa Barty z Kuzmovą. Cornet pożegnała Sabalenkę, krecz Woźniackiej

    Aryna jak tkwiła, tak niestety nadal tkwi w zimowym marazmie. Bardzo słabo w tym roku jak na razie i co martwi, nie czuć, że za chwilę miałaby zacząć grać diametralnie lepiej. Ale jak się czym prędzej nie ocknie, to szybko w dół potoczy i łatwiej się przez to na pewno nie zrobi.
    W tym wszystkim niesamowicie wyglądają te jej 2 tytuły deblowe w Indian Wells i Miami i jakby ktoś nie wiedział o kim mowa, mógłby zaraz powiedzieć "czego ty tutaj chcesz od tej świetnej deblistki? może kiedyś będzie z niej i singlistka lepsza...". Ale przypomnieć tu trzeba, że mowa o zawodniczce, która jeszcze niedawno była w top10 a dziś jest tylko tuż poza... tyle że już daleko, jak chodzi o grę.

  • spoti22 napisał/a komentarz do WTA Rzym: nie będzie starcia sióstr Williams. Serena wycofała się z powodu kontuzji

    No tak sobie pomyślałem, że ostro, to pewnie mogłoby być dopiero, więc zmieniłem. I tak w ogóle trudno się z Tobą nie zgodzić. W sumie tylko zastanawia, czy ona naprawdę wierzy, że wygra jeszcze kolejny turniej wielkoszlemowy? Bo obecnie absolutnie nic tego nie zwiastuje, a z kolei coraz więcej przemawia za tym by skończyć. Do tego z uwagi na to, jak utytułowaną jest tenisistką, odwlekanie tego i decydowanie się na występy by po jednym meczu podziękować, nie jest najlepszym sposobem na dobre zapadnięcie kibicom w pamięć.

  • spoti22 napisał/a komentarz do WTA Rzym: nie będzie starcia sióstr Williams. Serena wycofała się z powodu kontuzji

    Najłagodniej tego nie skomentowałaś. Ale trzeba sobie powiedzieć, że to chyba ostatni sezon Sereny i w ogóle bez gwarancji, że go dogra. Obecnie to już w sumie ciężko mówić, że jeszcze coś gra, jeśli mamy połowę maja, a od początku roku zagrała tylko 8 i pół mecza. Jak nic się zaraz nie zmieni, to punkty zaczną szybko ubywać, bo o dziwo jest jeszcze dość wysoko w rankingu (#11). A gdy wypadnie z rozstawień w szlemach, to wątpliwe, aby mogła się pokusić o kolejny tytuł i tym samym mieć jeszcze motywację.

  • spoti22 napisał/a komentarz do Bertens ustrzeliła Halep i zdobyła punkt. Niecodzienna sytuacja w finale turnieju w Madrycie

    Mogła inaczej zareagować, ale cóż. Wiesz Magicalu, jeśli spojrzeć ogólnie, to takie "oddawanie" punktów trafia się niestety rzadko. Bertens miała okazję się wyróżnić na plus, z której nie skorzystała, bo albo nie ma w sobie odpowiedniej cechy charakteru, albo w ferworze walki o największy dotychczas tytuł, ta cecha się nie ujawniła. Przypuszczam, że Nole jakby tak zagrał, to poprosiłby o nie przyznawanie mu punku i może udałoby się nam wskazać jeszcze kilku takich zawodników lub zawodniczki, co też by tak postąpili. Ale czuję, że byłby to mały procent, więc Holenderce można to wybaczyć, mimo że Halep miałaby 2 break pointy i może wróciłaby do meczu (w tej sytuacji to jest właśnie trochę takie no... no prosiło się o to fair play).
    A tak w ogóle Donna jednak się wycofała z Rzymu.

  • spoti22 napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Zacznijmy od najważniejszego, że powinna zostać zdyskwalifikowana za skandaliczne 5ciometrowe w out smeczowanie prosto w Bogu ducha winną Halep, która czując co się święci, próbowała uniknąć dostania piłką frunąc jak baletnica, ale nie zdołała i sędzia niemając wyjścia punkt zapisała Holenderce.
    Kto wie, czy to nie był przełomowy moment w meczu...
    No dobra, ale już serio, chciałbym powiedzieć, że zagrały wielki finał, tyle że mnie w nim zabrakło nieco większych emocji i lepszej gry Rumunki, która może jakby nie wypuściła prowadzenia w pierwszej partii, to mecz by się inaczej potoczył i przede wszystkim, może byłby 3-setowy (na to ostatnie bardzo liczyłem, bez względu na to, która by wygrała).
    Z jednej strony szkoda, a z drugiej strony widząc, jak Kiki się cieszyła, serce mi tym od razu zmiękczyła i naprawdę szczerze uśmiechnięty jej gratuluję tego wielkiego sukcesu, jakim jest wygranie Madrytu - turnieju rangi Premier Mandatory i awansowania na 4. miejsce. Ona na dobre tym udowadnia, że jest zawodniczką ze ścisłej czołówki, tak jak ranking jasno pokazuje z top5 i pokonując w tym turnieju Kvitovą i Halep zasłużyła na olbrzymie słowa uznania
    W niedługim czasie naprawdę może zostać liderką, jeśli utrzyma swoją grę na takim poziomie i rozegra jeszcze kilka dobrych turniejów. Dla niej bardzo dobrze się składa, że wraz z końcem Madrytu sezon na ziemi jeszcze się nie kończy. Teraz Rzym, a następnie Roland Garros i ma o co grać. Każda z czołówki będzie musiała na nią bardzo uważać i na miejscu czy to Petry, czy Simony, czy każdej innej, wolałbym takiej Bertens uniknąć i spotkać się nią najpóźniej, jak się da, a najlepiej gdyby któraś z rywalek wcześniej ją pokonała.
    Czy ona może dzisiaj sięgnąć na korcie ziemnym po tytuł wielkoszlemowy? Odpowiedz wydaje się być twierdząca. Dużo zależy i od losowania i tego, które najmocniejsze rywalki jak daleko dojdą, a tym samym z kim i na jakim etapie trzeba będzie się zmierzyć.

  • spoti22 napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Imponująco wygląda ilość meczów Sereny w tym roku. Całe 7... i pół, a same te starty w Indian Wells i Miami aż trudno jakoś bardziej wspominać (mecz i krecz, mecz i walkower).
    Sama drabinka wygląda mega interesująco i łatwiej wymienić te pojedyncze mecze, które byłyby mniej ciekawe. Z tych natomiast świetnie się zapowiadających już w 1r., Collins z Caro, Saisai z Garbine, czy Belinda z Sevastovą. A mnie najbardziej oczywiście emocjonuje już na samą myśl spotkanie Donny z Pawluczenkową, chociaż towarzyszą temu niestety bardzo poważne obawy. Całkiem udane turnieje w Stuttgarcie i Madrycie nie zmieniają tego, że z tak niezłą i przede wszystkim bardzo nieustępliwą rywalką, jaką jest Rosjanka, będzie Donnie piekielnie ciężko o zwycięstwo. Do tego mam nadzieję, że po problemach, które spowodowały ostatni krecz, nie ma śladu i że do spotkania przystąpi z pod tym względem równymi szansami.
    Jeśli natomiast zerknąć na to, co może być w 2r., to powiedziałbym, że zdecydowanie mecz Switoliny z Azarenką byłby największym hitem, głównie z faktu, że Ukrainka broni tytuł, a jej powrót po kontuzji i start w Madrycie, zbyt udany się nie okazał (porażka już w pierwszym meczu z dość jednak średniej klasy Patmentier). To nie wróży Elinie zbyt dobrze w starciu liczę, że z Viką, jednocześnie bardzo mocno trzymając za Azkę, gdyż uważam, że po urodzeniu wróciła do naprawdę niezłej formy i tylko nie ma trochę szczęścia w losowaniach (i jakby nie było o spotkaniu w 2r. z obrończynią tytułu, zawodniczką z top10, też trudno powiedzieć, żeby miało ono być jakoś wybitnie korzystne). Ale żeby nie przesądzać, oby najpierw pokonała Shuai Zhang.

  • spoti22 napisał/a komentarz do WTA Madryt: Kiki Bertens odprawiła Sloane Stephens. Holenderka ponownie w finale

    To prawda i nie wiem jak Tobie, bo mnie Bertens pod wieloma względami przypomina Kerber, choćby jedynie patrząc na nie. Ale również i gry to dotyczy i to co oczywiście no nie jedynie je odróżnia, ale jest jedną myślę z nielicznych rzeczy, że ta praworęczna, a ta lewo i Angie gra lepiej po krosach.

  • spoti22 napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Szkoda. W II secie była przez chwilę nadzieja, gdy Sloane przełamała na 4:2, ale niestety długo tego prowadzenia nie utrzymała (i te nadzieje we mnie, że odwróci losy meczu, żyły niestety tylko kilka minut i trudno to w ogóle nazwać jakąś rozwiniętą formą życia). Ale jednak to Bertens była faworytką i ze smutkiem trzeba się pogodzić, że to ona spróbuje teraz jakoś dobrać się do Halepki - może dzisiaj nie aż tak rewelacyjnie grającej, lecz ciągle naprawdę dobrze. A dodatkową stawką dla niej będzie powrót na numer 1. Z kolei co może trochę zaskakiwać, Holenderka jak wygra, to przeskoczy Kvitovą i awansuje na 4. miejsce, co jeszcze nie tak dawno byłoby nie do pomyślenia. Ja ciągle nawet nie chcę myśleć, ze Bertens mogłaby zostać liderką, co nie jest już aż takie niemożliwe, bez względu na wynik finału (zwycięstwo w Madrycie o te kilkaset cennych punktów na pewno by ją przybliżyło).

  • spoti22 napisał/a komentarz do WTA Madryt: czwarty finał Simony Halep w stolicy Hiszpanii. Marsz Belindy Bencić dobiegł końca

    Ale jak czujesz, Simona powinna wygrać... Jeden słabszy mecz w turnieju bardzo często się przytrafia i gdy faworyt wychodzi z niego suchą nogą, to raczej wygrywa. Gdzieś w tym drugim secie trochę zgubiła właściwy rytm i dała rywalce wrócić do meczu na pewien czas. Ale widzisz, w trzecim secie mogło się wydawać, że Bencić uskrzydli, że udało jej się przedłużyć spotkanie i pozostać w walce o finał, a szybko sprawy przybrały zupełnie inny dla niej obrót, a z kolei Halep wróciła do tego, co przyniosło jej powodzenie w pierwszej partii.
    Patrzę właśnie z zaciekawieniem na drugi półfinał i zastanawiam się, czy Stephens wygra drugiego seta i jak ewentualnie potem w decydującym będzie (jeśli będzie, bo Bertens odrobiła...)