• Andrzej Lukas

    Mam wrażenie że Pan Boniek pieje z zachwytu zawsze, nawet gdy wychodzi z WC. Każdy ma swoje małe zachwyty...

  • Andrzej Lukas

    Pani Górniak nie trzeba adresów cmentarzy, ale kilku dobrych psychologów, i owszem.

  • Andrzej Lukas

    Więc z piłkarzem Zielińskim tak jak z Janem. Póki stał w bramce, było w miarę dobrze. Potem wlazł do polityki, w wyniku aliansu z PiS, wylądował w Sejmie, potem do PO, i klęska. O osiągnięciach posłowania, cisza. Od piłkarza Zielińskiego różni się jedynie tym, że Zieliński nie wdepnął w szambiarską, polską politykę. A dziś jedyne, co Janowi wychodzi, to opowiadanie filipiki o zapładnianiu krowy na lodzie, i kąśliwe, zabarwione zawiścią wpisy na portalach. Smutny zachód słońca.

  • Andrzej Lukas

    Pan Jan, czego się można było spodziewać, popiera decyzje rządowe, ma w tym interes własny i rodziny, więc pomijam to milczeniem. Bardziej przypadły mi do gustu sugestie Pana Lato, choć to także nie jest bohater z mojej bajki. Ale sugestie że Morawiecki nie jest człowiekiem który ma moralne prawo do apelowanie o cokolwiek do Polaków, jest dla mnie uzasadniona. Facet z sądowym potwierdzeniem kłamliwości, nie zasługuje na szacunek.

  • Andrzej Lukas

    Jednak najlepiej Panu Janowi wychodzi opowiadanie tego dowcipu o krowie na lodzie. A o tej patologii, co jej teraz po uszy jest, to Pan Janek nic nie widzi?

  • Andrzej Lukas

    W pełni podzielam opinię Pana Maleńczuka, natomiast Pana Jana Tomaszewskiego - nie.

  • Andrzej Lukas

    Pozwolę sobie na zgoła odmienną opinię niż PaniJędrzejczyk, a nie będę rozwijał powodów, bo szanuję opinie innych osób, także przeciwne do moich. Poza tym nie zwykłem prowadzić sporów z kobietami, szczególnie takimi, które posiadają argumenty siłowe, i mogą ich użyć.

  • Andrzej Lukas

    Wielki szacun dla Ryszarda Szurkowskiego. Jest Pan wielkim człowiekiem.

  • Andrzej Lukas

    Jakąkolwiek grę wymyśli jeszcze niejaki Korwin, to wiadomo, że przy każdej i tak zaśnie jak stary niedźwieź i da odwłoka.

  • Andrzej Lukas

    Wśród tego bełkotu naiwnych rodaków i lizusów liczących na miejscówkę przy korycie, miło posłuchać mądrego i poważnego głosu. Pozdrawiam Pana Włodzimierza Lubańskiego i zdrowia życzę.