Jakieś 10 lat temu dałem sobie przerwę w oglądaniu meczy w piłkę nożną polskiej reprezentacji, ograniczam się jedynie do oglądania migawek pomeczowych i czytania komentarzy obiektywnych fachowców (Jasiowi Tomaszewskiemu najlepiej wychodzi opowiadanie przechodzonego dowcipu o tym "jak zapłodnić krowę na zamarzniętym jeziorze). Dzisiejszy mecz z Austrią wyrywa mnie z tej apatii, przynajmniej na chwilę, dzięki Piątkowi. Zachowując swój sceptycyzm, pozostaję ostrożnym podglądaczem naszych piłkarzy.

autor: Andrzej Lukas | 2019-03-21, 23:21 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.