Start Gniezno - podsumowanie sezonu 2021.

autor: Złocisty | 2021-07-20, 09:16 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Nie da się ukryć, że ten sezon jest dla Startu nieudany. Piszę to na dwie kolejki przed końcem rundy zasadniczej, ale już teraz wiadomo, że w Gnieźnie nie będzie w tym roku rundy playoff. Można więc pokusić się o pierwsze podsumowania oraz spróbować znaleźć przyczyny mizernego wyniku gnieźnian. Na wynik zespołu złożyło się kilka czynników, ale po kolei...
Po pierwsze, I liga jest w tym roku bardzo silna, jak nigdy wcześniej. Przed sezonem nie sposób było wytypować kolejność zespołów w tabeli ligowej. Najbardziej odstawała Unia Tarnów, ale gdyby nie ogromny pech z kontuzjami, to prawdopodobnie do końca sezonu trwałaby walka o utrzymanie. Ktoś musiał być na czele, a ktoś na końcu.
Po drugie, skład drużyny. Sporo osób zarzucało menagerowi Wojciechowskiemu, że osłabił zespół przed tym sezonem. Z klubu odeszli Berntzon i Gała, a w ich miejsce przyszli Kildemand oraz Jabłoński. O ile Kildemand godnie zastąpił Bertnzona, to już tego samego nie można powiedzieć o Jabłońskim, którego średnia biegowa okazała się mniejsza aż o 0,4 punkta niż zeszłoroczny wyczyn Adriana. Czy Rafael popełnił błąd kontraktując Mirka? Będę bronił decyzji menagera, choć okazała się nietrafiona, ale były przesłanki, które mogły wskazywać na to, że Jabłoński wypełni lukę po Adrianie. Ok, Mirek miał rok przerwy, ale wcześniej uzyskał średnią biegową 1,8 i teoretycznie mógł do niej nawiązać w tym roku. Nic takiego nie miało miejsca i w większości spotkań Jabłoński prezentował się słabo.
Po trzecie, słaba formacja juniorska. Niestety, ale gnieźnieńscy juniorzy nie pomagali zespołowi w osiąganiu sukcesów. O ile Marcel Studziński poprawił swoją średnią z 0,6 na 0,8 punkta na wyścig, to już Mikołaj Czapla zatrzymał się na poziomie 0,4. Czapla notował sporo upadków, przez co można ten wynik zrozumieć, ale nie zmienia to faktu, że zawodnik nie zrobił postępu w tym roku. Studziński wygrał kilka biegów juniorskich, ale od 20-latka oczekuje się nieco więcej.
Po czwarte, kontuzja Kildemanda. Peter nie wystartował w kilku spotkaniach i widać było, że drużyna w nich sobie słabo radzi. Kontuzje są w ten sport wkalkulowane, ale faktem jest, że Duńczyka bardzo brakowało.
Po piąte, późne wejście w sezon Startu. Ekipa Wojciechowskiego nie miała szczęścia do termianarza. Gdy inne drużyny odjechały po kilka spotkań, Start ciągle stał w miejscu z powodu niekorzystnej pogody czy innych zdarzeń. Dość powiedzieć, że pierwszy mecz gnieźnianie odjechali w Tarnowie, gdy Unia miała już odjechane 3 spotkania!
Po szóste, znaczna obniżka formy Jakobsena. Duńczyk miał być wyrózniającą się postacią na pozycji U24 w I lidze. Po minionym sezonie interesowały się nim kluby ekstraligowe, ale otrzymał podwyżkę i ostatecznie pozostał w Gnieźnie. Niestety, jego skuteczność była odwrotnie proporcjonalna do wynagrodzenia, a zjazd średniej biegowej z 2,0 na 1,8 mówi wszystko - to nie był dobry rok dla Jakobsena. Do tego w jego jeździe pojawiało się sporo błędów i strat pozycji na dystansie, a to przecież Freddy miał wyprzedzać rywali! Dla mnie osobiście drugi największy zawód po postawie Jabłońskiego.
Reasumując, sezon można spisać na straty, ale nie ma sensu pogrążać się w maraźmie. Okazja do poprawy już za rok, a teraz trzeba się skupić na budowie składu. Rafael Wojciechowski ma ból głowy i mu nie zazdroszczę. Chciałbym żeby w Gnieźnie pozostali Oskar Fajfer, Peter Kildemand i mimo wszystko Timo Lahti. Fin miewał wpadki, potrafił irytować kurczową jazdą przy krawężniku, ale generalnie był solidnym ogniwem w składzie. Do tego jest świetnym startowcem i warto mieć takiego zawodnika w zespole. Chciałbym żeby został w Gnieźnie Kevin Fajfer, ale póki co, nie prezentuje on równego poziomu żeby na niego stawiać bez obaw o wynik. Kevin jest młodym zawodnikiem i powinien jeździć jak najwięcej. Mirek powinien się zastanowić czy chce się bawić w żużel, a jeśli tak to jedynie w 2 lidze. W pierwszej nie ma miejsca na ciągłe testy sprzętu. Natomiast Jakobsen musi poszukać przyczyn tak dużej obniżki formy. Nie uważam, że to słaby zawodnik bo w kilku meczach pokazał swój potencjał, ale ostatecznie nie można jego postawy ocenić pozytywnie mając na uwadze zeszłoroczny sezon.
Kogo widziałbym w barwach Startu? Mam sentyment do Kacpra Gomólskiego, który na własnych śmieciach na pewno by był jeszcze skuteczniejszy. Poza tym niczego bym nie zmienił. Problem pojawi się gdy odejdzie Jakobsen bo lepszą opcję U24 ciężko będzie znaleźć, ale sport nie znosi próżni. Problem w tym, że nie bardzo można ryzykować w tak mocnej I lidze, bo to się może skończyć degradacją. Z drugiej strony Start nie ma podstaw finansowych do budowy składu na awans do wyższej ligi, więc naprawdę nie zazdroszczę Wojciechowskiemu.
Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.