kibicc2 - lubi

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Ta kadra to nieporozumienie,zlepek przypadkowych,grzejących ławę siatkarek ale na lepsze zabrakło trenerskiego autorytetu.

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Komentarz usunięty

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Komentarz usunięty

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Kilka słów na temat kibicowania: dąbrowscy kibice, mimo pięciu lat klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej i jego gry w najważniejszych rozgrywkach europejskich, najwyraźniej nie dorośli nawet do poziomu okręgówki. I wyjaśniając - nie mam tutaj na myśli Klubu Kibica, który postanowił protestować przeciwko decyzji władz Tauronu, który usunął z nazwy klubu skrót MKS na rzecz nowego sponsora. Rozumiem ich motywy, sam nie zgadzam się z tak idiotycznych ruchem władz klubu. Według mnie mieli oni prawo do wyrażenia swojego niezadowolenia, a że złożyło się to wraz z faktem, że mają oni sztamę z kibicami BKS-u i regularnie wspierają drużynę z Bielska-Białej? W końcu to mecz przyjaźni i ma on swoje prawa. Jeśli nie zamierzam wspierać klubu, który przestał być MKS-em, a przez to nie chcę się z nim identyfikować, to wspieram swoich "braci". Jestem w stanie to zrozumieć, przy wszystkich zastrzeżeniach
    Jak protestowali? W pierwszym secie wywiesili transparent "Moja Mała Ojczyzna" w barwach czerwonych, zielonych i białych, czyli charakterystycznych dla godła Dąbrowy Górniczej. Podczas partii skandowali "Był, będzie i jest dąbrowski MKS", "Tylko MKS", ogółem były to przyśpiewki jasno wskazujące, że siatkarski klub w Dąbrowie jest miejski i nic tego nie zmieni, ponadto nie zamierzają kibicować sponsorom. Po pierwszym secie KK opuścił swój sektor, a jego część dołączyła do kibiców BKS-u, by wraz z nimi kibicować bielszczankom. Powtarzam: z racji kibicowskiej zgody i konfliktu z zarządem nie uważam, że popełnili w ten sposób jakikolwiek grzech ciężki.
    Ponadto zawiesili oni transparent o treści "MKS - dla nas to nie tylko trzy litery, dla nas to całe życie", który w połowie II seta został zerwany przez ochronę. Zaiste, straszna treść na nim widniała. Kibice dali wyraz swojemu zniesmaczeniu takim zachowaniem zgodnie nienawidzonej w hali Centrum ochrony głośnym buczeniem i gwizdami. Potem jak wiadomo - część dąbrowskiego KK kibicowała wraz z kolegami z Bielska. Tyle relacji z ich działania.
    A teraz prawdziwi bohaterowie tego komentarza, czyli dąbrowscy Janusze, 80% hali minus kulturalny i aktywny Klub Kibica Seniora. Kibice w Dąbrowie od lat nie potrafią sami z siebie wesprzeć swojej drużyny w trudnych momentach, prędzej w trybun poleci kilka ku** skierowanych w stronę siatkarek lub epitety pod adresem trenera. Nie zliczę, ile to razy wierni kibice MKS-u wychodzili przed końcem przegranego meczu, nie zliczę, ile razy zlośliwie buczeli po serii nieudanych zagrań zawodniczek. Owszem, zdarzają się jej wielkie chwile, ale tylko wtedy, gdy drużyna wygrywa, co nie jest jakimś wielkim wyzwaniem. Kibice w Dąbrowie (powtarzam: nie wliczam do nich KK i KKS) rzadko kiedy są siódmym zawodnikiem swoje drużyny, a coraz częściej po prostu jej przeszkadzają. Ale to, czego świadkiem byłem w czwartym secie meczu z BKS-em, przebiło wszystko, co widziałem przez lata w hali Centrum. CAŁA HALA zaczęło po serii fatalnych pomyłek MKS-u (zamiast wsparcia lub czegokolwiek) jawnie i uroczyście cieszyć się z punktów BKS-u i pomijać milczeniem udane akcje dąbrowianek. Skandowali "Ostatni!" przy piłce meczowej dla BKS-u i klaskali, gdy wygrał całe spotkanie. O tak, to było doskonałe wsparcie dla całej drużyny, która teraz wie już, że ich kibice mają je głęboko w dupie i obchodzi ich tylko właściwy wynik. "Jeśli ośmielisz się przegrać i grać słabiej - sorry, jesteś śmieciem. Jako kibic sukcesu oczekuję sukcesu, pucharów, tylko wygranych i tylko mi się odważ cokolwiek przegrać. Mam w dupie słabsze momenty i faktyczne przyczyny kiepskich meczów, nie mam dla Ciebie zrozumienia. Masz mnie zabawiać jak cyrkowe zwierzę. Albo wychodzisz, wygrywasz i zaspokajasz moje potrzeby na wieczór, albo spier**laj, nie nadajesz się do niczego, tylko zmarnowałem bilet." Trudno winić o to wodzireja, ale prawda jest taka, że nie potrafił zapanować nad skur***yństwem tych ludzi, których czasami nazywa się szumnie "kibicami".
    W Dąbrowie mamy tylko Klub Kibica, niewolny od wad i popełniający różne głupoty, jak np. świecenie gołymi klatami podczas meczów z Dreznem w zeszłym sezonie. Ale przynajmniej oni mają powód, by nie zgadzać się na kibicowanie klubowi, który niedawno oficjalnie wyparł się swoich korzeni. Tak mi się wydaje. Natomiast Januszowa tłuszcza sukcesu nie ma niczego, poza wystającą słomą z butów i żółcią wylewająca się z ust.

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Ta różnica, że np. Mariola w klubie przyjmuje na trzy. Przestawienie się na przyjmowanie na dwie po kilku latach grania z trzema przyjmującymi wymaga czasu. W Łodzi w końcu nie tyle było błędów bezpośrednich na zawodniczce, a bardziej wynikających z nieporozumień, niezgrania i wzajemnego sobie przeszkadzania

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Dobra, ale tak szczerze, to Ci powiem, że połowa piłek od Izy była za nisko, więc Kaśka nawet nie miała jak uderzyć, tylko musiała kiwać, poza tym, piłki takie, które dostawała Kaśka były w 90% sytuacyjne, bo tak to grałyśmy głównie lewym skrzydłem. Rozegrane piłki do Niej w czasie całego tego turnieju to bym mogła na palcach obu rąk zliczyć i to jeszcze z nadwyżką! Rozumiem, że atakujący ma kończyć piłki, ale na litość boską, Kaśka pół roku gra na lewym skrzydle, teraz znowu wraca na prawe, bo taka była wizja Makowskiego, a to nie jest ten sam schemat ataku, jak niektórym mogłoby się wydawać. Masz już inne kierunki ataku, inne dojście do piłki i inny układ ręki, wiem, co mówię, bo sama gram i to nie jest tak hop-siu wrócić z powrotem na starą pozycję.

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Jednak czas spędzony wspólnie na boisku jest nieoceniony. Automatyczność i powtarzalność zagrań oraz pewność i zaufanie do koleżanki obok, tego nie da się wytrenować w ciągu tygodnia. Nie w siatkówce.

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Dobrze, ze niektorzy nadal maja dobre samopoczucie... 3 przegrane imprezy, spadek na peryferie europejskiej i swiatowej siatkowki, brak zespolu i jakiegokolwiek pomyslu, prawdopodobna rezygnacja jedynej naszej podpory w kadrze w ostatnich latach - no naprawde nie ma podstaw do zmiany trenera. Mozna powiedziec: milej zabawy panowie. Do dymisji trener oczywiscie sie nie poda, bo po co? On nic nie zawinil...

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Nosz! Aż mnie krew zalewa jak to czytam. Tłumaczy, że nie miał zawodniczek do dyspozycji? Przecież zarówno latem jak i teraz wybrał sobie takie jakie chciał. Latem z powodu kontuzji nie było tylko ABW, Bery i ABK + Skorupa, reszta, którą miał do dyspozycji TERAZ (Zenik, Gajgał, Kowalińska, Mroczkowska itd.) była również do dyspozycji latem, ale to on sam odrzucił ich powołanie, bo celem miało być "niby" odmłodzenie składu. Głupie tłumaczenie według mnie. Ani składu nie odmłodził, a dodatkowo zniechęcił do kadry jedyną, która była na tyle oddana RP, że godziła się na wszystkie jego wymysły... Jeszcze to mówienie o lidze, Panie Makowski zawodniczki młode też są w lidze, ale zawsze można znaleźć jakąś perełkę jak Agata Mróz w niższych ligach lub kategoriach wiekowych - wystarczy się tylko rozejrzeć.

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Niewiem jakie to przesłanki i ewentualnie NA CO, pozwalają panu POPKO spoglądać optymistycznie (być może na swoje odbicie w lustrze )Zarząd nie myśli o zmianie trenera bo trzeba by się przyznać do błędnej decyzji o powołaniu go, więc nikt z PZPS-u złego słowa o nim nie powie, a spotkają się z trenerem na kawkę bo przecież jakieś pozory trzeba stwarzać.CO poniektórzy PANOWIE usadowili się na ciepłych posadkach w PZPS-sie i "nie ma mocnych" na nich. Nikt ich za podejmowanie złych decyzji nie zwolni i nie rozliczy.A może Prezesunio zabierze głos w tej sprawie ? i " posypie głowę popiołem? " Pewnie nie. Przykryje się wszystko tematem- MISTRZOSTW ŚWIATA - 2014 - w piłce siatkowej mężczyzn i jakoś to będzie.Gratuluję tym panom dobrego nieuzasadnionego niczym samopoczucia.

  • kibicc2 lubi Komentarz

    35 lat i babcia? Człowieku ty nie możesz już za siebie jest młodą mamą tak widać jaki masz szacunek do niej wiecznie ją opluwając bo nie spełniła twojej normy popatrz sobie jak grała w silnej tureckiej lidze z najlepszymi to ci szczęka opadnie sam z pewnością lepiej byś nie zagrał. Haczyk55 ja tak samo kibicuję złotkom od 2003 a Gosia jest i będzie moją idolką na zawsze i chylę jej czoła za osiągnięcia w sporcie.

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Dwie rozgrywające i obie dostały pały (1,5). Brak rozegrania = brak grania. Żal mi okropnie Kaśki i tego Jej przestawiania na ślepo z lewego na prawe i z prawego na lewe. Gośka? Chwała Jej, że wróciła, ale żałuję, że kończy z reprezentacją w takiej sytuacji. Anka odwaliła kawał dobrej roboty, szkoda tych zagrywek wczoraj... Środkowe? Dziękiewicz pomimo tego, że najstarsza i najniższa dała sobie radę najlepiej. O co chodzi w takim razie? Mamy kłopoty z psychiką? Zgraniem? Dogadywaniem się? Z trenerem? PZPSu nie wymienię bardziej szczegółowo, bo mnie żółć zaleje kompletnie. Najpierw Wlazły odszedł bo nie było dobrego wsparcia od działaczy, teraz Skowrońska chce odejść.... Oni klapki na oczach mają?! No tak, jest super. Dalej wierzę, że jeszcze Polki wrócą do dobrej gry i będą mogły konkurować z najlepszymi zespołami, ale jeśli dalej nie będzie gwarantowanych ubezpieczeń, wypłat (itd.) od Związku, to działacze sami będą niedługo grać, bo Drodzy Państwo, kadra żeńska się sypie! Taka jest prawda! Skoro jedyna zawodniczka (Skowrońska), która od lat stara się i wypruwa sobie żyły, marnuje zdrowie, ale ciągle walczy z naszą reprezentacją, mówi, że ma dość, to to jest znaczące, jak źle to wszystko wygląda od środka...

  • kibicc2 lubi Komentarz

    ninalip czaisz wszędzie gdzie piszą o naszych reprezentantkach wchodzisz i piszesz głupie komentarze o Gosi powiem ci jedno co ma piernik do wiatraka że skowrońska nie grała na przyjęciu prawda jest taka że atakująca nie zapomina od tak nagle jak się atakuje zagrała ona słabo i nie ma wytłumaczenia że zagrała na ataku a nie na przyjęciu

  • kibicc2 lubi Komentarz

    One mogą szydełkować a ty możesz iść na pegieery bykom jaja huśtać

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Kaśka powiedziała jak zwykle, czyli prosto z mostu i na temat i o tym co Jej leży na sercu. Serce mi się rozdzierało po raz pierwszy po meczu, po raz drugi, jak to usłyszałam, a teraz po raz kolejny jak to czytam. Wiem jedno. Nie mam do Kasi żalu. Rozumiem Ją w 100%. Zawsze jest na zgrupowaniu, czy to od razu po kontuzji, czy jak nie wszystko z Nią do końca w porządku i gra. Stara się. Zostawia serce na boisku, a jak Jej coś się nie uda, to od razu pół Polski Ją krytykuje. Jak rzeczywiście skończy grać w reprezentacji to będę załamana, będę płakać po raz kolejny, ale zrozumiem.
    Od wielu lat to Ona jedna ciągnie całą reprezentację i gra w klubach, które są na wysokim poziomie, więc niemalże cały rok haruje za pięciu. Przyjeżdża do Polski, odpocznie parę dni i jedzie na zgrupowanie, żeby dalej walczyć z naszą reprezentacją. Żeby pomóc, żebyśmy nie osiągnęli dna (Kaśka nie lubi tego słowa, ale niestety taka prawda, żeńska kadra stacza się po równi nawet nie pochyłej, ale już pionowej!). Jak Ona zrezygnuje to to będzie już naprawdę koniec. Bądź, co bądź może i jestem Jej wielką fanką, ale patrzę na to obiektywnie: w Polsce nie mamy drugiej atakującej tak ogranej i skutecznej jak Kaśka. Powiecie, że ten turniej Jej nie wyszedł? Ja powiem, obejrzyjcie jakie miała wystawy, bo rozegraniem tego nie nazwę...

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Już przestańcie tak na Gosię Glinkę najeżdżać ona akurat popełniła najmniej błędów a to co zrobiła dla naszej siatkówki jest niewyobrażalne, wielokrotnie zdobywała indywidualne nagrody dla najlepiej punktującej zawodniczki nawet na Mistrzostwach Świata, godnie reprezentowała nas poza krajem w zagranicznych ligach- ostatnio w tureckiej gdzie dwukrotnie wygrała z drużyną Ligę Mistrzyń i była najlepiej punktującą. To nie jej wina ,że trener dał ją na pozycję przyjmującej powinna być w ataku i z pewnością byłaby skuteczna bo kończyła swoje ataki w poprzednich meczach, w tym też jak się wkurzyła. Trzeźwo trzeba spojrzeć ,że belgijki świetnie broniły nawet mocne ataki. Troszkę szacunku do Gosi.

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Nie ma jak opluć za jedno zdanie wyrwane z kontekstu, mówiła o całej drużynie ,że je przygniotła presja pod tytułem musicie to wygrać. Przecież u niektórych dziewczyn to było widać, i winę bierze na siebie. Przeprosiła z klasą za tą porażkę widać było po jej minie, że było jej głupio, że tak drużyna zawiodła, pokazała skruchę choć ona najmniej tu winna.

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Masz rację. Kaśka jest super profesjonalna. Naprawdę potrafi oddzielić wszystko i grać na 100%.
    Ale we wczorajszym meczu to zarówno Kasia i Ania patrzyły na Makowskiego podczas czasów trochę jakby miały ochotę go zabić :D Zresztą im się nie dziwię, bo poziom jego wskazówek był żenujący. Najbardziej spodobała mi się ta: "jeśli stoicie blisko linii, a lecąca piłka jest powyżej bioder (albo barków- nie pamiętam dokładnie co powiedział) to puszczamy, bo będzie aut" No co ty nie powiesz, kolego :D Dziewczyny z pewnością tego nie wiedzą.

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Z całym szacunkiem do wszystkich grających Pań, ta ani żadna inna porażka nie przekreśli mojej sympatii do wszystkich występujących pań na boisku (no może z małym jednym wyjątkiem). Jak również dalej pozostanę wiernym sympatykiem siatkówki. Warto jednak spojrzeć z dystansu na to co się wydarzyło.
    Zakładając, że trener Makowski wybrał najlepsze zawodniczki. To skład ten to prawie reprezentacja z 2004 roku z przed 10 lat. Co to oznacza, że nasza liga, nasze zawodniczki (wszystkie inne) nie zrobiły postępu od 10 lat. Odcinamy kupony od dawnych wyników. Jeżeli jako liga, jako kraj nie robimy postępów, nie rozwijamy własnej gry a stoimy w miejscu bo gramy tym samy prawie składem to znaczy że sie cofamy z krajowym poziomem siatkówki. Nie robił bym tragedii z tej przegranej. Potraktował bym ja jako żółtą kartkę dla całego systemu szkolenia i dla PZS. Coś jest nie tak działacze i trenerzy! Cos jest nie tak ze szkoleniem. Spójrzcie na Belgię.To nie jest rewelacyjna drużyna. To co rzucało sie w oczy to walka, szybkość a więc to czego nam zabrakło. To są jednak te cechy, które można WYTRENOWAĆ, wypracować.
    Bardzo dziękuję siatkarkom bo mecz był emocjonujący i widać że Paniom zależało. No coż ten wynik zmusi nas cała społeczność siatkarską do zwiększenia wysiłku po to by znowu nas uznawano za siatkarską potęgę a nie średniaka. Niestety z męską siatkówka jest podobnie.

  • kibicc2 lubi Komentarz

    Niestety nie powiódł się eksperyment, który miał dać nam awans. To patrząc logicznie nie mogło się udać. Trudno winić za ten turniej trenera, bo co on mógł zrobić w ciągu tych kilku dni. Oczywiście trzeba powiedzieć jasno, że nie udało mu się namówić wcześniej tych zawodniczek do gry podczas ME. Oczywiście przegrał ME i nic nie osiągnął, więc wydaje mi się, że jego czas w kadrze się skończył. Dla mnie jest to pewnego rodzaju absurd. Jak tak może być, że zawodniczki sobie decydują kiedy przyjadą na mecz kadry. Ta nie gra z ta ,a ta nie rozmawia z tamtą. Siatkówka to sport drużynowy, a drużyna to jedność. Albo ktoś chce grać dla reprezentacji polski lub nie. A tak powstaje wielki cyrk, w którym to trener ma niewiele do powiedzenia, ponieważ nie wie na kogo może liczyć przy powołaniach.
    Niestety trzeba podjąć kroki w celu budowy kadry od samego początku. I nie ma co mówić o następnej imprezie, ale o IO w 2016 i późniejszych MŚ. Trzeba spowodować, aby w naszej lidze zaczęły grać nasze młode zawodniczki. Przecież to regularna gra i sama liga budują poziom zawodnika. Spójrzmy na ligę mężczyzn. Ile ciekawych zawodników i dzisiejszych reprezentantów polski wyłoniła. Nowakowski czy Wiśniewski zostali wykształceni w Częstochowie. Dawid Konarski czy Michał Kubiak to kolejne przykłady jak poprzez ligę ich poziom sportowy niesamowicie wzrósł i dziś są reprezentantami Polski.
    Jeżeli chcemy mieć ponownie sukcesy także w kobiecej siatkówce, to czas na zmiany.