Ostatnie akcje użytkownika, Tablica użytkownika

Ostatnie akcje użytkownika

  • Aces lubi Komentarz

    Mocno nadmuchany przez media balon pękł . Trzeba jednak pogratulować Idze świetnych ostatnio występów . Zapewniły one jej spokój finansowy na dłuższy czas .. utrzymanie ekipy i podróże wbrew pozorom sporo kosztuje . Teraz na luzie może się przygotowywać do następnych startów . Wierzę że w najbliższych 15- nastu latach nasza ''perełka'' dostarczy nam wiele wzruszeń i radości .

  • Aces napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Krejcikova zrobiła to, o czym piano w stosunku do Świątek, że mogła wygrać i singla i debla. No ale finał dla Igi to i tak nienajgorszy wynik, zważywszy, że oglądając ją z Sands zastanawiałem się, jak one mogły w ogóle dość tak daleko? Zgranie słabe, Bethanie bardzo przeciętna, Iga coś tam próbowała walczyć, ale jakiś ten debel ich przypadkowy. Co innego Czeszki. Te bardzo rasowo i cóż, trzeba docenić to osiągnięcie Krejcikovej. Aż szkoda, że nie wygrała jeszcze miksta :) Byłaby to historia bez precedensu i scenariusz na ciekawy film - przynajmniej dla naszych południowych sąsiadów. Brawo też dla Siniakovej. Jest trochę zabawna, gdy histeryzuje, ale zawzięcia i waleczności nie można jej odmówić. Ładnie dziś kryła siatkę i w ogóle bardzo dobrze się uzupełniała z Krejcikovą i można zaryzykować, że raczej nie skończą na tym trzecim tytule wielkoszlemowym.

  • Aces napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Krejcikova zdaje się miała piłki meczowe w Rzymie z Igą. Wtedy człowiek odbierał to tak, że po prostu akurat jej gra nie leżała Idze, natomiast teraz nieco inaczej można na to spojrzeć, że widać był to pewien zwiastun, że stać ją na wiele. Ale że aż na wygranie szlema?! No zaszalała :) I cóż, no... Mi żal Natki, tak to powiem. W tym meczu kibicowałem jej, jednakże wygrała lepsza, jakkolwiek z grą trochę ciężką do oglądania, ale która dała efekt. Ten Roland zostanie natomiast zapamiętany przeze mnie bardziej z powodu wielkiego pogromu faworytek na w miarę wczesnym etapie. Już wtedy można obstawiać, że tytuł zdobędzie jakaś "nietypowa" i tak też się stało. No brawo dla tej Krejcikovej, ale... ech nie ma co więcej gadać. Dubletu raczej niech nie ustrzela ;)

  • Aces napisał/a komentarz do Maria Sakkari znalazła sposób na Igę Świątek. "Nie powiem, jaki miałam plan"

    Brawo Maria! Do tytułu już blisko.

  • Aces lubi Komentarz

    Kostyuk mogła naprawdę stać się rewelacją tegorocznej edycji RG, ale pechowo trafiła akurat na tę zeszłoroczną ;). Skoro tak niełatwy pojedynek Iga zdołała zamknąć w dwóch setach, to dobrze świadczy o jej kondycji, chociaż pewnie jeszcze trochę odczuwała w nogach wczorajszy deblowy maraton.

  • Aces napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Gratulacje dla Igi. Natomiast jako że jestem fanem Marty, to żal mi, że przegrała, mimo że nastawiałem się na to, wiedząc jak dobrze gra Iga i że będzie bardzo ciężko z nią wygrać przez każdą z tenisistek, które jeszcze pozostały w turnieju. Jednakże jestem naprawdę dumny z postawy Kostiuk. Zagrała twardo, walczyła do końca i zmusiła Igę do sporego wysiłku. Iga już jest gwiazdą i mistrzynią i osobiście liczę na to, że kiedyś to samo będzie można powiedzieć o Marcie Kostiuk. Idze życzę powodzenia i jeśli obroni tytuł, to będzie wielka sprawa! Ale w turnieju gra jeszcze Sakkari, którą lubię i za którą trzymam trochę mocniej :)

  • Aces napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Bardzo się cieszę, że Marta wygrała kolejny mecz (a tak jak i poprzednie, tak i ten obejrzałem z przyjemnością) i awansowała do IV rundy. A radość byłaby większa, gdyby nie to, że teraz zagra z Igą i osobiście zbyt dużych szans jej niestety nie daję. Szkoda, zwłaszcza, że odpadło już bardzo dużo czołowych dziewczyn i byłaby szansa na jeszcze lepszy wynik. A Iga prawdopodobnie może okazać się nie do przejścia dla wszystkich pozostałych - może z wyjątkiem Sereny, gdyby doszło do ich spotkania. Ale mam nadzieję, że Marta zagra najlepiej, jak potrafi i urwie Idze trochę gemów :)

  • Aces napisał/a komentarz do Roland Garros: Elina Switolina i Sofia Kenin z problemami tylko w jednym secie. Ukraińska nadzieja nie zawiodła

    Cieszę się, że Marta wygrała kolejny mecz i jeśli wygra następny, to w nagrodę zagrałaby z Igą. Ale cieszę się przede wszystkim z tego, że po pokonaniu Muguruzy, poszła dziś za ciosem i w sumie w podobnie dobrym stylu odniosła to zwycięstwo. I już tylko jedno dzieli ją od spotkania z Igą :)

  • Aces napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Brawo Marta!

  • Aces napisał/a komentarz do Elise Mertens z szansą na drugi tytuł w 2021 roku. Zagra z doświadczoną Rumunką

    Niestety Kostiuk była wyraźnie słabsza od Sorany. Ta grała tak, jakby widziała wcześniejsze mecze Marty i miała bardzo konkretny plan, jak ją zaatakować. Od początku dość ofensywnie ją cisnęła i Kostiuk w ogóle nie umiała się bardziej przeciwstawić (ten wynik w sumie lepszy od tego, jak to wyglądało optycznie). Czułem też od pierwszych wymian, że chyba nie czuła się dobrze w tej aurze pogodowej (kort ciężki, pochmurno i Sorana lepiej się w tym odnajdywała ). Ale mimo tego występ w tym turnieju bardzo udany, szczególnie bardzo dobrze zagrała z Kasatkiną i twardo z Konjuh. Jestem zadowolony z tego, jak gra obecnie i liczę na jej kolejne dobre i wygrane mecze.

  • Aces napisał/a komentarz do Na taki wynik Ana Konjuh czekała cztery lata. Turniej w Stambule już bez Darii Kasatkiny

    Z wielką przyjemnością obejrzałem ten mecz Marty Mostiuk z Kasatkiną, zwłaszcza, że przez półtora seta Marta grała znakomicie! Potem, gdy miała to 4:0, to może nie tyle się przestraszyła tej zbliżającej sie wygranej, ale wyraźnie zaczęła grać nieco wolniej, już nie tak agresywnie i mocno, a Kasatkina trochę się jednak wzięła do roboty, trener ją zagrzewał z trybun i mecz się przez to wyrównał. Ale nie zmienia to mojego ogólnego odczucia, co do dużego zadowolenia z gry Kostiuk. Jej kończące zagrania były prześliczne, szczególnie odwrotny bekhend - bardzo mocny i grany pod dużym kątem. (nie za często dziewczyny tak uderzają i to nawet te z czołówki, a Marta kilka razy zagrała go rewelacyjnie). Zresztą na jej siłę forhendu także nie można było narzekać (poczęstowała nim Kasatkinę, jak prawdziwa mistrzyni). Podobnie bardzo mi się podobało, że odważnie chodziła do siatki, ładnie kończyła volleyem, ze smeczem ani razu się nie pomyliła, bardzo mocne, pewne i cała jej gra robiła wrażenie kompletnej (chwilami trochę mi przypominała Biankę). Oczywiście przez to, że tak ją teraz zachwaliłem, to pewnie przegra z Konjuh :) Na ten ich mecz czekam i mam nadzieję, że Marta znowu zagra tak dobrze i wygra ten mecz. Pod nieobecność Donny, która pod koniec lutego przeszła niewielki zabieg na prawym kolanie i póki co jeszcze nie wróciła na korty, cieszy, że taka Kostiuk gra tak fajnie w tej chwili i można ją oglądać z przyjemnością.

  • Aces lubi Komentarz

    Również witam ciepło po po kilku miesiącach przerwy ;) Świetnie tutaj wszystko opisałeś, też mnie ciekawi, jaki na przestrzeni całego sezonu zaprezentuje się Kostiuk. Talent ma dziewczyna naprawdę duży, bardzo mi się podobała chociażby w przegranym meczu z Osaką podczas zeszłorocznego US Open, więc myślę, że jeżeli będzie w stanie ustabilizować formę, to spokojnie jest w stanie wskoczyć na znacznie wyższe miejsce w rankingu. W każdym razie na pewno będę zerkać na jej kolejne mecze w Australii, bo skoro ma pewne miejsce drabince głównej, to pewnie zagra ;)
    Co do Donny, to myślę, że nie masz za bardzo co się przejmować tym jej nie najlepszym startem w tym turnieju. To był tylko taki turniej na rozgrzewkę, sezon na poważnie rozpocznie się dopiero w Australii ;)
    Jeśli chodzi o transmisję, to Canal + przejął kobiecy tenis i przez następne lata tam będzie można oglądać turnieje WTA ;)
    A co do rozgrywek bez kibiców, to trochę smutno się to ogląda, ale cieszę się, że w ogóle tenisiści mogą rozgrywać mecze. W Australii akurat kibice mają się chyba pojawić, więc powinno być trochę normalnej. W każdym razie mam nadzieję, że w tym sezonie już nie będzie takich problemów jak w poprzednim i uda się rozegrać większość turniejów. Na razie prawie 3 tygodnie przerwy, ale później na brak meczów na pewno nie będziemy narzekać.
    Również pozdrawiam, i życzę, żeby Donna dostarczyła Ci wielu pozytywnych emocji w tym sezonie ;)

  • Aces napisał/a komentarz do Tenis. WTA Abu Zabi: Aryna Sabalenka wygrała 15. mecz z rzędu. Białorusinka pierwszą triumfatorką w 2021 roku

    o kurcze, canal powiadasz... Dzięki za tę ważną informację, bom ciemny i nawet nie pomyślałem, żeby sprawdzić, czy może oni coś tam nie pokazują. Ale w przypadku tego Abu Zabi, to całkiem niezłe streamy były na YouTubie. pozdrawiam :)

  • Aces lubi Komentarz

    Aryna zaczęła nowy sezon tak jak zakończyła poprzedni. Ciekawe, czy w końcu będzie w stanie przełożyć świetną formę prezentowaną podczas turniejów WTA na turnieje wielkoszlemowe, bo w poprzednich latach nie wychodziło jej to najlepiej.
    Bardzo fajny turniej na początek sezonu, było trochę niespodzianek. Pozytywnie zaskoczyła Kostiuk, dobrą formę zaprezentowały chociażby Sakkari, czy Kudermetowa. Znacznie gorzej wypadły Kenin i przede wszystkim Pliskova. No ale to dopiero początek sezonu, pewnie dziewczyny się z czasem rozkręcą. Szkoda, że teraz trzeba czekać prawie 3 tygodnie na turnieje w Australii, oby wszystko odbyło się bez przeszkód ;)

  • Aces napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Bardzo optymistycznie zaczął się ten sezon i mimo że Kostiuk dzisiaj przegrała (nie powiem, że jakoś bardzo nie wykorzystała szansy, żeby jeszcze lepiej zacząć i zagrać w finale), to naprawdę miło zaskoczyła, że tak dobrze i skutecznie grała w tych kilku meczach i doszła do półfinału całkiem dobrego turnieju, gdzie grało trochę dobrych i znanych zawodniczek, jak Switolina, czy Muguruza choćby, nie mówiąc o Sabalence, czy Sakkari (na którą nawiasem mówiąc tak samo dzisiaj liczyłem, jak na Martę). Ale Aryna dziś za mocna, a z kolei Kudermetowa już kilka razy pokazała, że potrafi być twarda, czego może tak bardzo po niej nie widać, ale mecz się z nią sam nie wygra, a do tego mimo nie aż jakichś najpotężniejszych warunków fizycznych, serwuje bardzo solidnie.
    Wracając do Kostiuk, w nowym notowaniu rankingu powinna awansować na ok. 78 miejsce i mam nadzieję, że już na poważnie zabrała się za podejście do rywalizacji i po dość znacznym spadku (wcześniej szybkim awansie dzięki dobremu występowi w AO), zdała sobie sprawę, że samo nic nie przyjdzie, jeśli w niedalekiej przyszłości chce być czołową, a przynajmniej bardzo liczącą się zawodniczką, a na to zdecydowanie ma potencjał i nie ukrywam, że bardzo liczę na nią.

  • Aces napisał/a komentarz do Tenis. Julia Goerges zakończyła karierę. Napisała wzruszający list

    Zawsze mogłabyś ostro popolemizować, to byśmy trochę podarli koty ;) niż sobie spijać z dziubków ;) Dzięki Agi za życzenia, które odwzajemniam, gdy chodzi o te najbardziej przez Ciebie lubiane zawodniczki. I oby ten nowy sezon zaczął się normalnie, bo szkoda by było tak bez tej Australii - zawsze jakoś optymistycznej i bardzo ciekawej, lubianej przez większość kibiców i grających. A głosy takie dobiegają, że to może być różnie z tym. Dzisiaj pewnie by ją odwołali. Ale czy za te kilka miesięcy sytuacja będzie jakoś diametralnie inna? Priorytetem dla świata jest wiadomo co teraz i może po prostu to wszystko się musiało wydarzyć, aby potem świat stał się trochę inny, może lepszy.

  • Aces napisał/a komentarz do Tenis. Iga Świątek spełniła marzenie. Polka spotkała się z Rafaelem Nadalem. Zobacz zdjęcie

    Zawsze to już coś, choć ciągle, jak lizanie loda przez szybę ;) Ale co do jednego tak poważnie, to w pewnym sensie trafiła tu kosa na kamień, choć to powiedzenie może nie będzie jakoś najbardziej trafne. Ale do czego zmierzam. Iga może niewinnie, ale podejrzewam, że jednak trochę świadomie, robiła co mogła, aby niejako wymusić, czy powiedzmy skłonić Rafę do reakcji na jej słowa, deklaracje, czy wręcz już wprost stawianie pytań, jak choćby w tym wpisie. Bo jeśli pisze "Gratulacje, Rafa! Dzielenie się z tobą tym doświadczeniem to niesamowite uczucie" i kończy to słowami "Czy wolno mi to powiedzieć?", to to już naprawdę trochę wymusza odpowiedź :) I powiem tak, że ja osobiście nie jestem fanem takich "zagrań", a dlaczego tak zacząłem od tej kosy i kamienia, bo myślę, że Rafa jakby chciał, to by już dawno sam z siebie wykonał takie czy inne gesty w stronę Igi, a już tym bardziej, gdy publicznie zaczęła mówić, jak bardzo go lubi, jak mu kibicuje i jak mocno trzyma za to, aby ponownie wygrał. Brak reakcji Rafy na to wszystko, poza tym, że gdzieś w głębi serca mógł ją smucić, szczególnie że z gratulacjami wyszedł Novak (no ale to jest właśnie Novak), to trochę to jednak mówi o Nadalu, że żyje on gdzieś jednak bardziej w swoim świecie. Iga chyba po prostu mogła spokojnie poczekać na jakąś kolejną okazję, żeby do spotkania z nim doszło ot po prostu w momencie, gdyby się to samo zdarzyło (byli gdzieś w tym samym czasie, w tym samie miejscu i ot wpadli na siebie bardziej czy mniej niechcący :) Takie mam odczucia na ten temat, a tak w ogóle, to ta sprawa chyba jakoś za bardzo urosła, wydaje mi się :) Wygraliby na Wimbledonie, to nie byłoby tematu. Od razu jakieś tradycyjne wspólne zdjęcia, kolacja, czy co tam robią ;)

  • Aces lubi Komentarz

    Tak ładnie to wszystko napisałeś, że w zasadzie nie pozostaje mi nic innego jak tylko zgodzić się z Twoimi odczuciami. Pozostaje mieć nadzieję, że w kolejnym sezonie w większości turniejów będzie już mniej wycofań, a dziewczyny przygotują trochę lepszą formę i będziemy świadkami wielu świetnych spotkań. Tobie na kolejny sezon życzę, żeby Donna odnosiła wiele zwycięstw :) no i oczywiście też pozdrawiam :)

  • Aces lubi Komentarz

    Ja tak sobie oczywiście trochę zgaduję, że problem mógł był w jej głowie, bo jednak argumenty na lepsze wyniki w szlemach, czy w tych większych turniejach wta, jednak miała. Chociaż to była jedna z tych zawodniczek, która była bardzo zależna od serwisu. Jak pierwsze podanie nie funkcjonowało, to od razu robiła się jakoś tak mniej groźna dla rywalek.
    Jasne, że przykro się robi na wieści o kolejnych zakończeniach karier zawodniczek, które oglądało się przez wiele lat. W przyszłym sezonie pewnie pożegnamy się z Petković i Strycovą. Przewiduje, że jeśli nie nastąpi jakaś znacząca poprawa w grze, to i dla Angie Kerber kolejny sezon może być ostatnim.
    Obawiam się, że jeśli chodzi o Simonę, to może ze 2-3 lata i też raczej będzie koniec kariery. Z jej grą, opartą na ciągłym bieganiu, raczej nie wyobrażam sobie, że byłaby ona w stanie skutecznie rywalizować z młodszymi dziewczynami przez kolejnych 5 czy 6 lat. Chociaż 30 lat to jeszcze nie jest wyrok, chociażby Vika pokazała ostatnio, że wciąż jest w stanie grać na najwyższym poziomie, Kuzniecova od czasu do czasu też jest w stanie zagrać świetny turniej, Petra przez ostatnie 2 lata była bardziej regularna niż przez całą swoją karierę. Na pewno z wiekiem konieczne będzie ograniczenie liczby startów, ale myślę, że w dużej mierze to jest kwestia, na ile dziewczyny będą jeszcze miały motywację do gry. Też mi się wydaję, że ta przerwa wymuszona przez pandemię, pozwoliła tym starszym dziewczynom przemyśleć pewne sprawy, zastanowić się, czy mają jeszcze wielkie chęci do gry w tenisa, czy może życie bez ciągłych wyjazdów na turnieje wcale nie jest takie złe. Może gdyby rozgrywki toczyły się normalnie, to Julia zdecydowałaby się kontynuować karierę. Tak sobie myślę, że jeżeli już przed pandemią miała jakieś delikatne myśli w głowie o zakończeniu kariery, to perspektywa grania kolejnych turniejów bez kibiców, ciągłego funkcjonowanie w bańce, mogła taką decyzję przyspieszyć.

  • Aces napisał/a komentarz do Tenis. Julia Goerges zakończyła karierę. Napisała wzruszający list

    Z Simoną dużo może zależeć od tego, czy i jak często będzie się teraz spotykać z Igą. Podczas Rolanda przez jakąś godzinkę niewiele, Iga dość tak metodycznie wybijała jej tenis z głowy :) Po czymś takim człowieka może najść głębsza refleksja, czy to jeszcze jest co szukać i jaką drogą dalej zmierzać ;) A gdy o refleksjach mowa, to czytając, to co napisałaś i jednocześnie się zamyślając nad tym, to wiesz, naszło mnie właśnie takie dziwne uczucie, jakoby wbrew normalnemu myśleniu, w tych lubianych przez nas kobiecych rozgrywkach wcale nie było tak bogato, jak chodzi o liczbę wielkich zawodniczek. I nie wiem, czemu tak pomyślałem o tym, ale. Może to przez tę pandemię i to, że jak już wróciły do jakiegoś grania, to najpierw podczas US Open kilka dobrych ich nie wzięło udziału, i teraz też podczas Rolanda brakowało kilku: przede wszystkim Osaki, Barty, Bencić, Andreescu. A te co były, jak Serena, to ta po jednym meczu walkower. Keys błyskawicznie przegrała. Tak samo Kerber. Dla mnie szybka porażka Donny emocje bardzo szybko zmniejszyła i tak po prostu brakowało w tych przecież wielkich imprezach, jak nie tych, to innych zawodniczek. Wiem, można zaraz oczywiście wymienić te, które były. Jednakże tak na dobrą sprawę o jakiejś atrakcyjności tego Rolanda stanowiły nie wiele więcej, jak 4 z nich: Iga, Kenin, Trevisan i Podoroska. Była też Petra oczywiście, ale to, że grała i wygrywała, nie było jakąś niespodzianką. Można powiedzieć, że jako jedna z nielicznych - tych wielkich nazwisk, nie zawiodła (była, w miarę nieźle grała, doszła stosunkowo daleko). Te, które wydawałoby się, że ten turniej byłby dla nich wielką szansą na pierwszego lub kolejnego szlema (a myślę o Switolinie i Muguruzie), to pierwsza może nie odpadła wcześnie i doszła do ćwierćfinału, ale w nim jednak bardzo zawiodła, wręcz rozczarowała tym, jak gładko dała się ograć. Muguruza z kolei wydawała się być bardzo mocna przed turniejem, a w 3 rundzie nieco pokpiła i dala sobie wyrwać zwycięstwo Collins, którą co prawda lubię, ale wydawało się, że Garbinka może nawet i do jakiegoś finału dojść i szarpnąć tego trzeciego szlema pod nieobecność tych wspomnianych wcześniej, czy po odpadnięciu dość szybko kilku tych potencjalnie nieco bardziej znaczących rywalek. Ta pandemia trochę tu jednak namieszała, zburzyła pewien ład, rozchwiała nieco ten tenis i ten kalendarz w konsekwencji też niefortunnie wypadł. Cześć dziewczyn zdecydowała że nie poleci do Nowego Jorku, bo (szczególnie Europejki) lepiej było zostać na kontynencie i obrać kurs na Paryż. A Osaka choćby z kolei po wygraniu USO zdecydowała się podziękować Europie i w ogóle reszcie sezonu. Barty nie było ani tu, ani tu i tak z paroma jeszcze. A nawiązując do tego, co napisałaś o kilku tych nieco starszych, to pewnie żadna z nich nawet się nie zbliży do wieku Sereny i chyba nawet nie z uwagi na formę, czy zdrowie, choć te tak czy inaczej wraz z kolejnymi latami raczej nie będą się zwiększać, ale chyba motywację i dalszą chęć. A w przypadku kobiet zawsze dochodzi ten aspekt, jak ewentualne urodzenie dziecka, a o to chyba lepiej w wieku 30stu, 30stu paru lat, niż po 40tce dopiero. A ja raczej tak nie widzę, aby czy to Petra, czy Simona miały sobie w tej chwili zrobić co najmniej roczną przerwę na macierzyństwo i po niej wrócić. Inna sprawa, że akurat one chyba są spełnione sportowo i tym bardziej jakiejś większej motywacji mogłyby nie mieć. A w obliczu tego, że wyrasta tu taka Iga, to właściwie już mogłyby zamykać interes;) Jak się poczyta różne zagraniczne komentarze, to niektórzy kibice już widzą, że Iga i Osaka będą, jak Roger i Rafa - rządzić i dzielić przez długie lata. Ale wiesz, ja tak kolejny raz choć słowem wrócę do Bianki. Kilka dni temu obejrzałem jej mecz z Belindą z zeszłego roku z US Open i to był naprawdę taki mecz, że praktycznie na równi można go stawiać z tym niezapomnianym Osaki z Petrą. I takich spotkań bardzo brakuje - na tak wysokim poziomie, pełnych świetnych zagrań, emocji, zaciętych wymian i do tego o wielką stawkę. Iga nas teraz zachwycała przez 2 tygodnie, ale same te mecze bardzo jednostronne. Niektórzy może tylko patrzą, aby ta nasza ulubiona wygrała, ale fajnie, gdy coś więcej się przy tym zadzieje. Szkoda, że chociaż w tym finale Kenin się trochę bardziej nie postarała, mocniej nie postawiła i nie było trzech zaciętych setów i dramaturgii do ostatniej piłki. Ale zobaczymy, co przyniesie przyszłość i czy w ogóle nowy sezon zacznie się normalnie. p.s. a tymczasem qciepło Cię pozdrawiam, Petrofanko :)

  • Aces lubi Komentarz

    @Aces: Rzeczywiście można się trochę dziwić, czemu nie osiągnęła chociaż trochę więcej. Pewnie trochę zawodziła sfera mentalna, pamiętam kilka jej spotkań, w których jej gra potrafiła się nagle całkowicie rozsypać. Chociaż i tak miała naprawdę fajną karierę, a do tego zawsze odbierałam ją jako taką sympatyczną, normalną dziewczynę. Szkoda, że ostatni mecz rozegrała praktycznie przy pustych trybunach i to przeciwko Siegemund.Byłoby miło, gdyby zorganizowano jej jakieś miłe pożegnanie w Stuttgarcie w przyszłym sezonie.

  • Aces napisał/a komentarz do Tenis. Julia Goerges zakończyła karierę. Napisała wzruszający list

    @agi12: Jeśli faktycznie przez słabszą odporność mentalną, to nie dawała tego jakoś bardzo poznać po sobie. Poza pojedynczymi nieco bardziej spontanicznymi reakcjami, wydawała się trochę nieprzenikniona i sama chyba nie dążyła do bycia na pierwszym planie, jak to niektóre zawodniczki potrafią, mimo że czysto wynikowo niewiele osiągają. Ale mimo tych stosunkowo nie największych sukcesów, udało jej się wytworzyć wokół siebie pewną aurę postrzegania jej jakby z większym respektem. Pewnie po części za sprawą właśnie tych pojedynczych argumentów w swojej grze, które co prawda nie wyniosły ją na szczyt, ale zapewne jej serwisu i forehandu niejedna się obawiała :) Ja ostatni raz ją widziałem w meczu z Donną przed rokiem podczas US Open i przez 2 sety była to bardzo ciężka przeprawa. Piłkę meczową nawet miała i... no właśnie, chyba jednak ta odporność nie była jej najmocniejszą stroną. No i cóż, odchodzą powoli te niektóre zawodniczki. Podczas tegorocznego Rolanda tak sobie pomyślałem w trakcie meczu Igi, że kurcze, Halepka już 29 lat, za rok trzydziecha, do końca kariery już bliżej, niż dalej. A takich jest trochę, że niedługo jedna po drugiej zaczną odchodzić i będzie się robić trochę smutno na kolejną wieść o tym. A moment w którym żegna się Julia taki, że może przejść bez większego echa. Dzięki choćby drobnej uroczystości w Stuttgarcie na pewno i jej by było miło, jak i kibicom, dla których nie była obojętna.

  • Aces lubi Komentarz

    Sakkari i Kontaveit mają szansę w najbliższych sezonach wskoczyć do TOP 10. Obie z ;potencjałem ale na razie brakuje im jeszcze trochę, zawsze odbijały się od lepszych zawodniczek w meczach o półfinały, ćwierćfinały.

  • Aces lubi Komentarz

    @Aces: Za te IO to powinna nas przeprosić :D

pokaż więcej

Tablica użytkownika

Tablica to miejsce gdzie możesz zostawić komentarz użytkownikowi.
Komentarze umieszczone na tablicy są publiczne i widoczne przez wszystkich. ok

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Tom.

Pobudka!!! ;) Typujemy na blogu Kolegi Szakalucha Australian Open 2020 :)
Zapraszamy, pierwszy szablon już podany, tak że można od razu zaczynać !!! :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.