Film o nieudolności i głupocie

autor: mfpisze | 2013-03-02, 13:38 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Gwizdy, to było słychać na PGE Arenie zaraz po gwizdku człowieka który był głównym bohaterem spotkania. Wszyscy mówią o odwadze Tomasza Wajdy. Ale dziwnym jest to, że gdy Kacprzycki dostaję z łokcia w połowie boiska i widzi to liniowy sędzia to nikt nie reaguję. A gdy w 94min Edi dodaję od siebie i pada rażony piorunem po kontakcie z Janickim to jest karny, a w konsekwencji jak już sędzia gwizdnął to musi być i czerwona kartka. Karny w stylu tego z Euro 2008. Sędzia się wybroni, bo Edi wygrał pozycję, wywalczył ten remis w stylu Tomka Dawidowskiego. Liniowy spóźniony, Tomasz Wajda też przypatruję się tej sytuacji z 15 metrów, gdy obaj zawodnicy są odwróceni do niego plecami.

W tej akcji wyszło doświadczenie Ediego, jeśli już miałbym nazywać tak to symulowanie faulu. Wygrywa pozycję, lekko odpycha łokciem Janickiego. Ten zauważa, ze do tanga trzeba dwojga i sam zaczyna tańczyć. Edi po kontakcie pada jakby nie jadł śniadania z pretensjami, a sędzia się na ten manewr nabiera.

Oczywiście piłkarze Lechii są sami sobie winni. Bo główny arbiter ukarał ich indolencję, zwłaszcza z ostatnich 20 minut. Gdy kurczowo zaczeli trzymać wynik 1-0. Mateusz Machaj którego spokojnie można już nazwać gdańskim Cristiano Ronaldo. Chyba za szybko poczuwa się do liderowania drużynie. Nawet jak wchodzi z ławki to nie szuka kolegów tylko wali kapcia z 30 metrów. Przecież mecz już wygrany to można poszaleć. Podobnie Ricardinho, który w całym meczu zrobił jedną ciekawą indywidualną akcję. No i nowy nabytek który albo jeszcze nie zgrał się z kolegami albo jest tak wolno myślący, że pewnie jeszcze po powrocie do domu nie wiedział jaki jest wynik. Wisieńką na torcie jest atak jeden i drugi bezsensowny Piotra Wiśniewskiego. Gdzie on miał mózg? Rozumiem, że Pogoń grała ostro, często taktycznie przerywała akcję. Lecz gospodarze grają 11 na 10 i mają prowadzenie.

Na koniec wypada podsumować zmiany trenera Kaczmarka. Po pierwsze spóźnił się ze zmianą Wiśniewskiego, myśląc chyba że ten znów strzeli bramkę w końcówce. Po drugie wpuszcza za szybkiego Kacprzyckiego, powolnego Algierczyka który w tym meczu znów tylko stał jak kłoda i zastanawiał się do kogo podać. Po trzecie wpuszczenie Łazaja na plac gry w 92 minucie, co dało pretekst sędziemu do przedłużenia meczu tak aby spokojnie Pogoń wyrównała.

Tak to jest niestety, jeśli sklejamy skład za darmo. Testujemy szrot który gra na polu winogron we Francji lub piłkarza który 7 miesięcy nie kopnął piłki. Oczywiście, nie twierdzę że każdemu trzeba dać szansę. Ale czemu od razu wmawiać kibicom, że to jest ten piłkarz którego się szukało, podnoszący poziom? W Lechii brak napastnika jest widoczny, aż nadto. Tyle nie zakończonych strzałem akcji skrzydłami to można oglądać tylko w naszej Ekstraklasie.

Podsumowując sędzia jak dla mnie wypaczył wynik meczu. Nie gwiżdze się tak wątpliwych karnych w ostatniej akcji meczu. Wypaczył go za karę. Bo Lechia przez ostatnie 20 minut nie robiła nic, aby zapewnić sobie zwycięstwo. Na stadionie był Pan Sławomir Stępniewski. Więc pewnie rozwiążę tą kontrowersję pod koniec tygodnia. Uzna, że sędzia wybroni się z tej sytuacji i Edi był na pozycji uprzywilejowanej. Prawda, ale padł to już z głodu.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
aichel15

2 sprawy.

Jedna, to według mnie nie można porównywać tego karnego z karnym w meczu Polska - Austria na Euro 2008, bo choć wiem, że w tym kraju jestem w mniejszości, to uważam, że akurat ten karny był słuszny, a sędzia Wajda swojego wyciągnął z kapelusza.

A po drugie, to wydaje mi się, że może Rahoui nic nie pokazał, ale jednak Kacprzyckiego zdjąć było trzeba. Chłopak jest młody, może jeszcze coś z niego będzie, ale póki co nie możemy trzymać go na boisku tylko dlatego że jest szybki. A w meczu z Koroną pewnie i tak nie zagra, bo jakoś nie widzę jego w pojedynkach np. z Pavolem Stano, ze dwa razy wyższym od niego.

Miały być dwie, no ale jeszcze o tym napastniku - pewnie będą wieszane psy na Buzale. Wiesz co ? Szkoda mi faceta. Jeśli ktoś gra na niego górne piłki, to średnio rozgarnięty w piłce człowiek wie, że takie zagrania mają bardzo małe szanse powodzenia.....

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.