Ricardo Moniz plus piłkarze Lechii. Czy to wypali?

autor: mfpisze | 2014-03-28, 01:52 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
To chyba dobry moment na wznowienie swojego bloga. Nastąpiła zmiana, której od lat oczekiwałem w Polskiej Ekstraklasie. Polskich dobrych trenerów mamy z pewnością kilku. Przoduję im moim zdaniem Pan Orest Lenczyk. Niewielu wyśmiewa jego przygotowania w Spale. Bo wysiłek z tych przygotowań buduję charakter. W Polsce już widzimy jakie wyniki osiągnął trener Jan Kocian ze swoim zespołem. Znanych nazwisk przewijało się jednak wiele więcej. Był projekt Maaskant, projekt Bakero, a teraz mamy projekt Berg. Wszyscy po części osiągali sukcesy mniejsze lub większe w Polsce. Berg ma drużynę która powinna sięgnąć kolejny raz po tytuł mistrzowski. Dlaczego w takim razie uważam, że dopiero teraz piłkarze dowiedzą się co to znaczy praca na treningach?

Z kilku prostych powodów. Moniz jako trener ma olbrzymie doświadczenie pracy z młodzieżą. Pracował między innymi z młodymi piłkarzami PSV Eindhoven. Ma też potwierdzenie swoich sukcesów na arenie poza Polską oraz poza swoim krajem. Adaptuję się do otaczających go warunków. Z Salzburgiem zdobył mistrzostwo. To może jeszcze nie dziwić, bo Salzburg ma duże zaplecze finansowe w Austrii. Zdał jednak też egzamin na Węgrzech, gdzie pogrążony Ferencvaros postawił na nogi. W pierwszym sezonie uciekając ze strefy spadkowej na 5 lokatę i wygrywając tamtejszy puchar ligi. Jakim początkowym szokiem były pierwsze treningi dla piłkarzy Ferencvarosu możemy się dowiedzieć z poniższego filmu.

Podobnie miny widziałem dziś u piłkarzy Lechii. Nie będę oczywiście każdego piłkarza opisywał z osobna. Mam jednak wrażenie, że nowy trener Lechii ma dwa oblicza, co w tym wypadku jest jego niesłychaną zaletą. Jest mentorem, a nie zadufanym w sobie człowiekiem. On nie jest po to żeby karać, przeciwstawiać się za wszelką cenę piłkarzom... Pod jednym warunkiem. Ten warunek to 100 procentowe oddanie się piłce i zespołowi w którym gra dany piłkarz. Jeśli piłkarz nie spełnia tego warunku, nie ma sensu trenować. Moniz narzucając trening, często sam w nim uczestniczy. Podczas treningu jest stanowczy, wychwytuję każdy błąd w ustawieniu, kopnięciu piłki. Jest perfekcjonalistą, bo wie że tylko w taki sposób można osiągnąć sukces.

Pytanie brzmi ilu piłkarzy Lechii Gdańsk jest gotowych na takie poświęcenie. Pamiętna sytuacja z trenerem Petrescu mrozi mi krew w żyłach po dziś dzień. Wszyscy piłkarze Lechii mają teraz los w swoich rękach. Ci którzy wykorzystają szansę zostaną w nowobudowanej drużynie. Wielu było sceptyków i jest nadal. Inwestorzy Lechii dzisiaj pokazali, że słowa o budowaniu mocnej drużyny nie były rzucone na wiatr.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.