Kobieca Wielka Czwórka II

autor: xPetardax | 2019-11-26, 23:18 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Przed Wimbledonem tylko Radwańska zagrała turniej w Eastbourne, ale odpadła już po pierwszym meczu. W najtrudniejszej sytuacji były Sharapova, która broniła aż 1400 punktów za finał Wimbledonu i Azarenka (900p. za 1/2). Isia zatem miała szansę na zbliżenie się do tej dwójki, tym bardziej, że 4. w rankingu Kvitova broniła tytułu, a Polka zaledwie 100 punktów. Zastanawiano się czy Williams podniesie się po klęsce w Paryżu, ale na to pytanie za chwilę poznacie odpowiedź.

Sabine Lisicki po pokonaniu Marii Sharapovej w IV rundzie Wimbledonu

W trzech pierwszych rundach tylko Amerykanka miała problemy z awansem do drugiego tygodnia (w III rundzie z Jie Zheng), ale potem doszło do dużej niespodzianki. Sabina Lisicka eliminuje Sharapovą w dwóch setach, rewanżując się za ubiegłoroczną porażkę. To oznaczało po awansie pozostałej trójki do 1/4 finału zmianę liderki. Potem Azarenka pokonała Paszek (tak jak rok temu), Serena - Kvitovą, a Agnieszka po dreszczowcu Kirilenko, dzięki czemu awansowała do pierwszego półfinału WS. Tam czekała już Kerber, która w tamtym czasie miała najwięcej wygranych meczów. Jednak Polka przełamała jej opór i zagrała w swoim pierwszym i niestety jedynym finałem WS. Rywalką: Serena Williams, rozstawiona z szóstką Amerykanka wygrała z Białorusinką w dwóch setach. Faworytką oczywiście Serena, ale Isia tanio skóry nie sprzeda.

 

7 lipca 2012r. O godz. 15 przeziębiona Polka staje do walki ze zdecydowaną faworytką, Sereną Williams. Jeśli wygra, wyjedzie z Londynu ze Szlemem i numerem 1 rankingu WTA, inaczej zostanie nr 2 z niewielką stratą do Azarenki. Pierwszy set przegrany do 1, w drugim przegrywa 2:4, ale wraca do gry i w cudownym stylu wygrywa partię 7:5. W trzecim prowadzi 2:1, ale przegrywa 5 gemów z rzędu i po ponad 2 godzinach walki cały mecz 1:6, 7:5, 2:6. Był to pierwszy 3-setowy mecz na Wimbledonie od 2006r. i ostatni do dnia dzisiejszego. Do tego momentu miała na koncie 6 tytułów, finał WS i najwięcej punktów w karierze. Później nadszedł turniej olimpijski... na trawie w Londynie.

Medalistki turnieju olimpijskiego w Londynie

Przyznajcie, że na powyższym zdjęciu kogoś brakuje. Niestety już na samym początku doszło do prawdziwej klęski. Polka odpada już w I rundzie z Julią Goerges :( (troche na własne życzenie). Trójka bez większych przeskód gra w półfinale, ale Williams miażdży rywalki i w cuglach zdobywa złoto olimpijskie. To był jej turniej, tylko raz straciła serwis i to w meczu z... Ulą (wygrywa z Sereną najwięcej gemów - 5), a w wielkim finale przegrywa tylko jednego gema z Sharapovą. Ale Agnieszka musi się otrząsnąc i ponownie walczyć o fotel liderki.

I tu do głosu zaczęły dochodzić zawodniczki spoza Wielkiej Czwórki, czyli Kvitova, Kerber i Chinka Li Na. Ta ostatnia gromi Agnieszkę w Montrealu i Cincy, Kerber eliminuje Serenę, a Czeszka wygrywa w Montrealu i New Haven. W przypadku Polki musiała wygrać turniej w Montrealu lub Cincy, aby zostać numerem 1. Na szczęście utrzymała pozycję wiceliderki i tak też była rozstawiona na US Open.

 

I tutaj zadanie miała trudniejsze, bo zarówno Azarenka, jak i Sharapova rok temu odpadły w III rundzie, więc Polka musiała liczyć na szybkie porażki obu zawodniczek, podczas gdy ona musiała pokonywać rywalki. Jednak znowu doszło do niemiłej niespodzianki z udziałem Polki, która przegrała w IV rundzie z Robertą Vinci w dwóch setach. Pozostałe rzecz jasna awansowały do 1/2, gdzie Białorusinka wygrała dramatyczny mecz z Marią, a Serena z Errani. W finale Amerykanka powstała z kolan i powróciła od stanu 2:5 w III secie, po czym zdobyła tytuł. Polka spadła na 3. miejsce, jednak potem będzie musiała bronić ponad 2000p. za tytuły w Tokio i Pekinie.

Serena wraca do gry dopiero w Stambule, a trójka gra w Tokio i Pekinie. Azarenka oddaje mecz walkowerem w 1/4 w Tokio i zdobywa tytuł w Pekinie po zwycięstwie nad Sharapovą oczywiście. Rosjanka także odpada w 1/4 finału w Tokio, natomiast Radwańska odpada w finale w Tokio i 1/4 w Pekinie po porażce z Li. Pozostał już tylko turniej Mistrzyń w Stambule, Polka, rozstawiona z czwórką, jest w jednej grupie z Sharapovą.

Maria Sharapova

Polka najpierw pokonuje po raz pierwszy Kvitovą, niestety przegrywa jednak ponad 3-godzinny pojedynek z Rosjanką 7:5, 5:7, 5:7, nie wykorzystując prowadzenia 7:5, 4:2. O awans do 1/2 walczy z Sarą Errani, ale ten pojedynek szybko zamienia się w wojnę, trwającą 3h 29min (najdłużej w historii) i szczęśliwą dla Polki. z grupy wychodzi Wielka Czwórka, a na Polkę w półfinale czeka Williams, która wygrywa wszystkie 3 mecze (w tym z Azarenką) i wyraźnie wygrywa ten pojedynek, nie wytrzymując kondycyjnie trudów meczu. Amerykanka w finale po raz kolejny pokonuje Sharapovą i kończy rok na 3. miejscu, natomiast zarówno i Victoria, jak i Maria kończą rok na dwóch pierwszych miejscach i mają na koncie ponad 10000 punktów, co dzisiaj jest niewyobrażalnym osiągnięciem.

W 2013r. ich dominacja nie jest już tak wyraźna, ponieważ do gry weszły słabsza forma i kontuzje, które uniemożliwiały kolejne starty. Najbardziej skorzystała na tym Williams, budując solidną przewagę punktową. Potem nadszedł kryzys w 2014r.(Azarenka wypada z gry, Maria na chwilę, ale powraca, natomiast Radwańska jest bez formy w końcówce sezonu) i ta czwórka rozpadła się w kolejnym sezonie.

I to już koniec mojego bloga, mam nadzieję, że się spodobał, a za jakiś czas pojawi się artykuł nt. jednego z cudów tenisowych.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Tom.

O, to się nasz Queen Marusia ucieszy!!! :) On się ostatnio strasznie nudzi na wygnaniu w NY, to chętnie przeczyta ;))

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Ostatnie blogi są tylko moją opinią, więc myślę, że w tym wypadku można co jakiś czas podyskutować na ich temat. Niedługo (może w weekend) wrzucę kolejnego bloga (dodam tylko, że będzie o Marysi :)).

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
xPetardax

Ostatnie blogi są tylko moją opinią, więc myślę, że w tym wypadku można co jakiś czas podyskutować na ich temat.
Niedługo (może w weekend) wrzucę kolejnego bloga (dodam tylko, że będzie o Marysi :)).

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Bardzo fajny blog, jak i tamte :) ----> Pytanie do autora: czy te blogi są również pomyślane jako miejsce do wymiany zdań - nawet szczątkowej - z autorem blogu? ;)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.