Cuda Tenisowe #1. Dlaczego Sharapova nie wygrała z Sereną od 15 lat?

autor: xPetardax | 2019-12-01, 08:53 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Dzisiejszy blog będzie pierwszym z serii cudów tenisowych, które nigdy nie powinny mieć miejsca, a jednak się przydarzyły. Opiszę w nim jedną z najpopularniejszych rywalizacji ostatnich lat, mianowicie Marii Sharapovej i Sereny Williams.

 

Pierwsze spotkanie miało miejsce w Miami w 2004r. i nie miało większej historii, Amerykanka łatwo wygrała z niedoświadczoną Rosjanką w dwóch setach. Na ich kolejny mecz kibice musieli czekać do Wimbledonu, w którym obie panie spotkałe się... w finale i tam w dwóch setach wygrała... Maria, zdobywając pierwszy z pięciu wielkoszlemowych tytułów. Potem przyszedł czas na Mastersa i tam Sharapova pokonała w finale Williams, od stanu 0:4 wygrała 6 gemów z rzędu. Nikt jednak nie wiedział, że to będzie jej ostatnie zwycięstwo nad Amerykanką.

 

Na Australian Open 2005 panie spotkały się po raz czwarty, tym razem w 1/2 finału, gdzie widzowie zobaczyli mecz pełen dramaturgii, w którym 17-latka miała 3 meczbole w III secie, ale przegrała 6:3, 5:7, 6:8. Dwa lata później spotkały się w finale, a  Sharapova, wówczas liderka rankingu, została rozbita przez Serenę, która odzyskiwała formę po licznych problemach zdrowotnych. Historia powtórzyła się w Miami w tym samym roku. Potem w Charleston 2008 Serena w finale straciła seta z Sharapovą, ale w tym momencie był to tylko jeden z dwóch przegranych setów od... 11 lat.

Po w latach 2010-11 panie spotkały się dwa razy (w IV rundzie Wimbledonu i 1/4 w Stanfordzie bez straty seta zwyciężyła Williams), ale panie znajdowały się wtedy po przejściach (w 2010r. Rosjanka powoli wracała do czołówki, a w 2011r. Amerykanka po poważnych problemach zdrowotnych, zagrażających jej życiu). Następnie spotkanie odbyło się w 1/4 w Madrycie, górą oczywiście Williams. Potem wygrała w turnieju olimpiskim i mistrzyń (w finale) oraz Doha (1/2), aż przyszedł czas na Miami.

Serena Williams z tytułem w Miami

W pierwszym secie walka była wyrównana, ale na finiszu lepsza była Maria, wygrywając seta po raz pierwszy od 5 lat. W drugim prowadziła 2:3 z przełamaniem. Czyżby Sharapova wygrała z Sereną? Nic z tych rzeczy. Od stanu 2:3 przegrała 10 gemów z rzędu i ostatecznie trzeci finał z rzędu w Miami. I to był ostatni wygrany set przez Rosjankę. Finał w Madrycie, French Open, półfinał w Brisbane i Miami - to były kolejne przystanki, na których Serena eliminowała Marię i potem zdobywała tytuł, ale nie były to łatwe mecze, tylko Rosjanka nie mogła wygrać w nich seta. W Miami po raz ostatni spotkały się na turnieju innym niż wielkoszlemowym.

 

Na Australian Open 2015 po 8 latach przerwy obie zawodniczki znów spotkały się w finale i po prawie dwóch godzinach walki, Serena znów wygrywa, choć mogła skończyć go szybciej i pozwala w meczu wrócić Rosjance. Kolejne pojedynki odbywają się na Wimbledonie 2015 (1/2) i Australian Open 2016 (1/4). Ciekawostką jest to, że Radwańska mogła być rywalką Amerykanki w 1/4, ale dzięki zwycięstwu w Shenzhen, spotkała się z nią rundę później. Wtedy nastąpiła najdłuższa przerwa od meczów Serena-Maria.

Maria złapana na dopingu i walcząca z kontuzjami po powrocie próbuje wrócić do czołówki, a Serena po urodzeniu dziecka gra tylko w Indian Wells i Miami. I wtedy przyszedł czas na French Open 2018. Sharapova przechodzi w dobrym stylu do drugiego tygodnia, a Williams rozkręcona z meczu na mecz, również dostaje się do IV rundy. Tam ma dojść do długo wyczekiwanego meczu Maria-Serena, ale... 36-latka oddaje mecz walkowerem. Na niektórych stronach walkower Sereny jest zaliczany jako zwycięstwo Sharapovej, ale moim zdaniem nie powinno ono zostać zaliczone, bo nie doszło do bezpośredniej rywalizacji. Ale doszło do niej na US Open 2019... w I rundzie.

 

Serena jak za najlepszych czasów wygrywa w dwóch setach, przegrywając tylko dwa gemy, ale trzeba pamiętać, że Rosjanka zmagała się (i dalej zmaga :() z kontuzjami. Amerykanka prawdopodobnie do zdobycia upragnionego 24. tytułu WS będzie grać w tenisa (wierzmy, że jej się uda). Może jeszcze dojdzie do jednego ciekawego pojedynku, ale prawda jest taka, że szanse są niewielkie, bo obie panie zbliżają się do końca kariery :(. Wrócmy do pytania: dlaczego Sharapova nie może wygrać z Sereną od 15 lat? Na pewno kontuzje, przejścia i wpadki mogły mieć wpływ na taki obrót sprawy, ale nawet jak była w najlepszej formie, to Serena (prawie) zawsze była o krok przed nią. Jest to niewygodna rywalka dla każdej zawodniczki, przerażająca siłą ognia, serwisem, itd. i czasem jedynym sposobem na to, by ją pokonać, jest słabszy dzień Amerykanki. W końcu Serena w ostatnich czasach ma problemy ze zdobyciem tytułu, może to jest prawdziwe rozwiązanie.

I to już koniec mojego bloga, postaram się regularnie udostępniać posty i kontynuować swoją serię. Cuda tenisowe będą dotyczyły naprzemian kobiecego i męskiego tenisa. Możecie pisać w kom swoje pomysły na kolejne blogi.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.