Cuda Tenisowe #2. Federer-Nadal na US Open

autor: xPetardax | 2019-12-20, 20:10 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Po dłuższej przerwie wracamy do serii cudów tenisowych. Dziś weźmiemy pod lupę mecz dwóch najwybitniejszych tenisistów w historii, który nigdy się wydarzył. No to bez przedłużania, zaczynajmy.

Federer zmierzył się z Nadalem aż 40 razy (bilans 16-24), z czego 15 razy w Wielkim Szlemie. Jednak nigdy nie zagrali na US Open. A szkoda, bo było wiele okazji. No chyba aż za dużo, bo łącznie naliczyłem 9 szans.

Wszystko zaczęło się w 2006r. Rafa ustabilizował formę i regularnie meldował się w ćwierćfinałach Wielkich Szlemów. Federer natomiast był nie do zatrzymania i raz po raz znajdował się co najmniej w półfinałach, by potem ewentualnie sięgnąć po tytuł.

US Open 2006 - Nadal (nr 2), Federer (nr 1) - ewentualne spotkanie - finał
Obaj tenisiści bez problemów awansowali do 1/4 finału (Federer bez straty seta, Nadal przegrywa jednego seta). I własnie tutaj doszło do niespodzianki - Nadal przegrywa z Mikhailem Youzhnym w czterech setach, a Federer zdobywa 3. tytuł z rzędu na US Open. Także do upragnionego meczu zabrakło dwóch meczów, ale w następnych latach było jeszcze bliżej.

US Open 2007 - Federer (nr 1), Nadal (nr 2) - ewentualne spotkanie - finał
W historycznym dla Polski US Open 2007 nie dochodziło do większych sensacji w męskim turnieju, aż do meczów IV rundy, a konkretnie meczu Ferrer-Nadal. Starszy Hiszpan eliminuje Nadala w czterech setach i pozbawia go marzeń o udziale w finale. Tymczasem Federer znowu bez problemów radzi sobie z rywalami i zdobywa kolejny tytuł. Zabrakło zatem 3 meczów.

US Open 2008 - Nadal (nr 1), Federer (nr 2) - ewentualne spotkanie - finał
Role się odwróciły, Nadal po 3 latach na fotelu wicelidera w końcu zasiada na tronie po wygraniu Wimbledonu, jest na fali (zdobywa też złoto olimpijskie w Pekinie), co czyni go jednym z faworytów do wygranej w USA. Szwajcar pokazuje ludzką twarz i przeżywa trudniejszy okres, ale mimo to ma szanse na kolejny tytuł. obaj panowie dochodzą do półfinału, ale tutaj ponownie zawodzi Nadal, przegrywając z Murrayem w czterech setach. A Federer, jak się domyślacie, zdobywa piąty, ale już ostatni tytuł w Stanach.

US Open 2009 - Federer (nr 1), Nadal (nr 3) - ewentualne spotkanie - finał
Federer wraca na fotel lidera, a Nadal po problemach zdrowotnych spada na trzecie miejsce. Jednak bez przeszkód dochodzą do półfinału. I tu zwala kto, no kto? No oczywiście, że Rafa, co wy myśleliście, że Roger przegra mecz przed finałem :). Hiszpan przegrywa wyraźnie z Del Potro w trzech setach do dwóch. Jednak Argentyńczyk eliminuje też Szwajcara i kończy 5-letnią hegemonię na kortach Flushing Meadows. Tak czy siak znowu Nadal nie zagrał z Federerem, a brakowało tylko jednego meczu.

US Open 2010 - Nadal (nr 1), Federer (nr 2) - ewentualne spotkanie - finał
Nadal uskrzydlony zwycięstwem na Wimbledonie znów jest głównym faworytem do zwycięstwa na US Open, ale Federer latem prezentuje świetną dyspozycję. Znów bez problemów awansują do 1/2. Tym razem dochodzi do nieprawdopodobnych wydarzeń, Nadal pokonuje Youzhnego (rewanż za mecz sprzed czterech lat) i melduje się w finale US Open. Tymczasem Federer gra z Djokovicem jeden z meczów dekady, lecz nie wykorzystuje dwóch piłek meczowych w piątym secie i przegrywa pojedynek. Serb tym samym przełamuje serię porażek z Federerem na US Open. Jednak nie jest w stanie pokonać Nadala, który zdobywa tytuł i kompletuje Karierowego Wielkiego Szlema. Zaledwie jeden punkt dzielił od pojedynku Nadal-Federer :(.

US Open 2011 - Nadal (nr 2), Federer (nr 3) - ewentualne spotkanie - finał
Obaj zawodnicy zostali pogodzeni przez prezentującego niebotyczną w 2011r. formę Djokovica, ale (jak zwykle) planowo grają w półfinale. Historia powtarza się - Nadal rewanżuje się Murrayowi za porażkę sprzed 3 lat na tym samym etapie, a Federer ponownie nie wykorzystuje dwóch piłek meczowych i jeszcze prowadzenia 2:0 w setach, oczywiście przegrywa mecz z Serbem, który pozbawia Nadala szans na obronę tytułu. Ale znowu tylko jeden mecz, jeden punkt do TEGO meczu.

US Open 2013 - Nadal (nr 2), Federer (nr 7) - ewentualne spotkanie - ćwierćfinał
Nadal wraca do szczytowej formy po kłopotach zdrowotnych, a Federera dopadają kontuzje i spada na 7. miejsce w rankingu ATP. Oboje grają w IV rundzie i tam niejaki Tommy Robredo... eliminuje Szwajcara w trzech setach, podczas gdy Nadal wygrywa mecz z Kohlschreibem i zdobywa tytuł. Ech....

US Open 2017 - Nadal (nr 1), Federer (nr 3) - ewentualne spotkanie - półfinał
Nadal i Federer dokonują niesamowitego powrotu do światowej czołówki po licznych kłopotach ze zdrowiem. To pozwala na powrót Nadala na pozycję lidera oraz Federera na 3. miejsce. Panowie mają spotkać się w 1/2 finału, ale na ich drodze (a raczej na drodze Federera) staje Del Potro. Nadal eliminuje nieznanego wtedy Rublewa i innych zawodników na swojej drodze w poprzednich rundach, natomiast Szwajcar męczy się w dwóch pierwszych, ale łapie właściwy rytm i osiąga 1/4. Niestety Federer po wyrównanej walce przegrywa z Argentyńczykiem. Nadal zdobywa tytuł, a kibice muszą odłożyć na kolejny rok tak długo oczekiwany klasyk.

US Open 2019 - Nadal (nr 2), Federer (nr 3) - ewentualne spotkanie - finał
Przyszedł czas na tegoroczny US Open. Rozpędzony Hiszpan bez problemu trafia do finału, eliminując Berrettiniego. Ale jego rywalem jest nie Federer, tylko Medvedev. Rosjanin eliminuje niespodziewanego półfinalistę Dimitrova, który po raz pierwszy w karierze pokonuje Szwajcara, ale pomogło mu przede wszystkim problemy Szwajcara w trakcie meczu. :(

No wygląda na to, że nie jest im dane zagrać na Flushing Meadows. A zbliżają się (zwłaszcza Federer) do końca swoich karier. Jednak miejmy nadzieję, że zmierzą się na US Open 2020

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
xPetardax

Myślę, że po zakończeniu karier przez Big 4 raczej zapanuje bezkrólewie. Oczywiście Adidasy, Bereciak czy najlepsi Rosjanie pokazali się z dobrej strony i potrafili wyeliminować kogoś z B4, ale muszą ustabilizować formę przez cały sezon, wtedy można myśleć o Szlemie i panowaniu w ATP. Inaczej skończy się to jak w WTA - wysoką nieprzewidywalnością i spadkiem poziomu tenisowego. Nie zapomnijmy też o Polakach (Hubert i Kamil potrafią być groźni, dlatego wierzę w dobry rezultat na ATP Cup:) oraz w 2020r.) oraz innych młodziaków, mam na myśli Sinnera, Felixa czy Denisa. Co do Keia i Milosa: jeśli wyleczą kontuzje, to może błysną w Szlemie lub innym turnieju, ale w tym momencie - nie ma mowy o dobrych rezultatach, zresztą oboje powoli myślą o zakończeniu karier.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pottermaniack

Dobrze, w takim razie ciekawi mnie jak kolega xPetardax zapatruje się na przyszłość ATP po Rafie, Fedzie i Novaku? Czy będzie jak WTA po zejściu Sereny z wysokich obrotów? Thiem, Niedźwiadek ze szlemami? A może Sasza? Chociaż jego wielkoszlemowe problemy nie są wywołane harcami B3. :) A co z wiecznie młodymi Griszą, Keiem i Rao?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Nigdy nie bylo big 4 Tylko big 3

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.