Na co stać Polskę w ATP Cup?

autor: xPetardax | 2020-01-02, 14:50 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Początek roku, a wraz nim początek sezonu tenisowego. Nasze oczy będą zwrócone na Sydney, gdyż tam Polska zagra w pierwszej edycji ATP Cup kolejno z Argentyną, Chorwacją i Austrią. Na co stać polską drużynę i czy ma szansę wyjść z grupy?
Swoje opinie na ten temat możecie wpisywać w komentarzach, tak więc bez przedłużania i zaczynajmy.

1. Polska - Argentyna
W pierwszym pojedynku Kamil Majchrzak zmierzy się z Guido Pellą. Na pewno nie będzie faworytem tego pojedynku, lecz należy wspomnieć, że leworęczny tenisista błyszczy na każdej nawierzchni, z wyjątkiem twardej. Poza tym Kamil jest wytrzymały (i na fali wznoszącej), co dodatkowo może zmuszać rywala do szybszego kończenia akcji, a to nie wychodzi mu za dobrze. Mimo wszystko widzę pewną szanse na zwycięstwo Kamila w tym meczu.
Po nim na kort ruszy Hubert Hurkacz, który zmierzy się z Diego Schwartzmanem. Obaj nigdy ze sobą nie zagrali, ale w tym pojedynku ciężko wskazać faworyta. Diego ma lepszy ranking, natomiast Hubert niejednokrotnie udowadniał, że potrafi wygrywać z zawodnikami ze światowego topu, tylko musi ustabilizować formę i pokazać troche pazura w następnych meczach. Gdy to pokaże, o wynik mogę być spokojny, choć trzeba pamiętać, że po drugiej stronie siatki stanie niezwykle waleczny liliput z turbodoładowaniem, walczący jak równy z równym z Nadalem, więc musi dodatkowo być cierpliwy.
Krótka wzmianka o deblu. Faworytem w tym meczu, o ile do niego dojdzie, na pewno będzie to para Kubot-Hurkacz, bo Argentyńczycy nie mają wybitnych deblistów, jednak jest to nieprzewidywalna konkurencja i wszystko zdarzyć sie może. Tak czy siak szanse na wygraną Polacy mają.

2. Polska - Chorwacja
Tutaj czekają nas mecze Majchrzak - Cilic i Hurkacz - Coric. O ile w pierwszym pojedynku, Cilic będzie murowanym faworytem, to w drugim sprawa nie jest już tak oczywista. Zwycięzca US Open 2014 ma za sobą słaby sezon i dość duży zjazd w rankingu, ale dalej potrafi być groźny w ważnych pojedynkach, a jak dojdzie do tego serwis, mocny forehand i słabsza dyspozycja Kamila, to nie będzie, czego zbierać. W końcu przecież nie chcemy powtórki meczu z Hurkaczem w II rundzie US Open 2018, prawda :)?
Mecz Hurkacz - Coric to pojedynek, na który oczekuję najbardziej. Jeden z moich ulubionych zawodników do oglądania (o czym świadczy mój awatarek :)) i najlepsza rakieta Polski zagrają po Kamilu. Za Hubim przemawia świetny serwis, poruszanie się po korcie (pomimo 1.96m wzorstu) i backhand Andy'ego Murraya, a za Borną - wytrzymałość fizyczna i żelazna defensywa. Trzeba dodać, że Chorwat miał w zeszłym sezonie liczne kontuzje i nie jest w optymalnej formie, co dodatkowo zwiększa szanse na wygraną. Miejmy nadzieję, że tak się stanie.
Wracając do debla, polska para będzie miała chyba najtrudniejsze zadanie, bo mogą zmierzyć się z parą Dodig-Skugor, która jest czołowym deblem świata (na dodatek pokonała Kubota w Pekinie). O zwycięstwo będzie niezwykle ciężko, ale oby połączenie doświadczenia Kubota i mocnego serwisu Huberta przyniosło kolejny sukces :).

3. Polska - Austria
2 dni później przyjdzie się zmierzyć z Austrią, a pojedynki będą wyglądać następująco:
Majchrzak - Novak i Hurkacz - Thiem. Połaczenie powiedziałbym idealne, ponieważ Kamil lubi grać z Denisem (przegrał tylko jeden pojedynek na trawie, czyli ulubionej nawierzchni Austriaka), a jego lepsza postawa w ostatnich miesiącach pozwala myśleć o wygranej (co prawda Novak też zatonował wzrost formy, więc na pewno szykuje się wyrównany pojedynek). Z kolei Thiem w jedynym pojedynku z Hurkaczem niespodziewanie przegrał, ale ma za sobą udany koniec roku, zwieńczony finałem ATP Finals, więc jest zdecydowanym faworytem, lecz jest to rywal, z którym można wygrać.
W deblu prawdopodobnie zagra Melzer i Marach (niegdyś deblowy partner Łukasza), a
porady tego ostatniego mogą znacząco pomóc w zwycięstwie Austrii w ewentualnym pojedynku.

Zastanawia mnie tylko, czy Hubert po każdym meczu w singlu zdecyduje się zagrać debla z Łukaszem. W końcu Matka może wybrać jeszcze Żuczka czy Wojciecha Marka, przecież też są młodymi tenisistami i muszą zbierać doświadczenie w meczach ATP, chyba nie pojechali tam na wycieczkę.
Podsumowując, Polska trafiła do wyrównanej i najtrudniejszej grupy, gdzie przy ambitnej postawie Biało-Czerwonych mogą pokusić się nawet o zwycięstwo lub przy odrobinie szczęścia, o awans z drugiego miejsca.
Dajcie znać w komentarzach i miłego dnia ;).

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.