Czego spodziewać się na Australian Open 2020?

autor: xPetardax | 2020-01-15, 20:29 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Po ATP Cup wielkimi krokami zbliżają się kolejne tenisowe emocje, czyli Australian Open. Wraz z nadchodzącym turniejem, który odbędzie się w cieniu narodowej tragedii, czas zadać sobie pytanie, czego mamy spodziewać się podczas pierwszego Wielkiego Szlema w tym roku.

1. Zanieczyszczone powietrze i upały
To problem, który może poważnie zaszkodzić zdrowiu zawodników oraz kibiców. Przecież skutki złej jakości powietrza odczuła Dalila Jakupovic w I rundzie eliminacji. Doznała wówczas ataku kaszlu i zaczęła się dusić, choć prowadziła 1:0 w setach i miała szansę doprowadzić do tie-breaka, a co za tym idzie, zakończyć pojedynek, postanowiła poddać pojedynek (zdrowie najważniejsze!). Padł nawet pomysł przełożenia daty terminu rozgrywania turnieju, ale organizatorzy oznajmili, że tego nie zrobią.

2. 24. szlem Sereny Williams
Amerykanka wygrała na początku roku turniej w Auckland, zdobywając tym samym swój pierwszy tytuł od trzech lat i Australian Open 2017. Czy historia się powtórzy i Serena za piątym podejściem wyrówna rekord Margaret Court (proszę tak!)? W końcu jeśli osiągnie swój cel, to istnieje szansa, że rok 2020 będzie jej ostatnim, co niewątpliwie ucieszyłoby wielu krytyków. A może postara się pobić i ten rekord? Miejmy nadzieję, że tak się stanie!

3. Kolejny dobry występ Coco Gauff
15-letnia Amerykanka zadziwiła tenisowy świat, kiedy jako kwalifikantka awansowała do 4. rundy Wimbledonu, eliminując po drodze m.in. Venus Williams (jej idolkę) i Polonę Hercog po obronie dwóch piłek meczowych. Ostatecznie przegrała z Simoną Halep, późniejszą mistrzynią. W kolejnym Szlemie poszła za ciosem, gdzie organizatorzy nagieli trochę zasady i przegrała w 3. rundzie z Naomi Osaką. Teraz dostała się do drabinki na bazie rankingu (dzięki tytułowi w Linzu) i kibice będą bacznie przyglądać się jej występom. Czy w trzecim kolejnym WS osiągnie podobny rezultat? Przekonamy się!

4. Jednej Polki z kwalifikacji
Kawa już odpadła w kwalifikacjach, ale w grze pozostały jeszcze Fręch, Chwalińska i U.Radwańska. Tylko ta pierwsza rozpoczęła walkę o turniej główny, ale nie dokończyła pojedynku z powodu deszczu (no w końcu!). Na pewno każda z nich ma trudną drogę do pokonania, dlatego awans chociaż jednej z nich będzie niewątpliwie sukcesem.

5. Pokaz siły Igi i Magdy
Dla Igi będzie to pierwszy turniej od US Open, natomiast dla Magdy będzie to trzeci turniej w sezonie, w którym wygrała na razie jeden mecz. Odnośnie Igi jej forma jest wielką niewiadomą i każdy mecz będzie sukcesem (może szczęście przyniesie nowy outfit od Asics :)), to samo tyczy się Magdy. Miejmy nadzieję, że zagrają razem w deblu i żadna z nich nie będzie miała pecha w losowaniu.

6. Świetny występ Huberta Hurkacza
Polak na razie gra w Auckland i jest już w ćwierćfinale, gdzie jutro zagra z Lopezem (mecz o 8). To również oznacza, że kontynuuje zwycięską passę z ATP Cup, gdzie wygrał trzy mecze z wyżej notowanymi zawodnikami, w tym z 4. na świecie Thiemem. Dobra postawa na ATP Cup zaowocowała też rozstawieniem w Wielkim Szlemie, pierwszym dla Polaka od Wimbledonu 2014, wtedy Janowicz był rozstawiony z numerem 16. Tymczasem Hubi zagra z numerem 32 i istnieje duże prawdopodobieństwo, że w trzeciej rundzie zagra z kimś z trio Nadal-Djokovic-Federer. Ale historia pokazuje, że 32. zawodnik nie trafiał najgorzej, co przedstawia następująca lista:
2019 - 32. P.Kohlschreiber - 8. Nishikori - nie doszło do pojedynku (porażka Phillipa)
2018 - 32. M. Zverev - 4. A. Zverev - nie doszło do pojedynku (porażka Mischy)
2017 - 32. Kohlschreiber - 6. Monfils - doszło do pojedynku (zwycięstwo Monfilsa)
2016 - 32. J.Sousa - 2. Murray - doszło do pojedynku (zwycięstwo Murraya)
2015 - 32. Klizan - 6. Murray - nie doszło do pojedynku (porażka Klizana)
Wniosek jest taki: Rozstawieni z numerem 32. w ostatnich 5 latach mogli trafić na rozstawionych z numerem parzystym (o ile do niego dojdzie :/), a w tym roku będą to: Djokovic, Medvedev, Tsitsipas, Berrettini. O pechu mógłby mówić rozstawiony z nr 31, bo najczęściej w III rundzie losował zawodnika z nr 1 (ach biedny Evans). Zatem Hubert ma szansę powalczyć o awans do IV rundy, może mu się poszczęści i trafi np. na Zvereva, który nie jest w najlepszej formie czy Thiema, którego pokonał całkiem niedawno.
Tak czy siak trzymajmy kciuki za dobry występ Polaka i naszych pozostałych reprezentantów :)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.