Stal Rzeszów - Sparta Wrocław 52-37

autor: scv | 2015-04-27, 08:20 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Owszem, obawialiśmy się tego meczu. Fruwający Woofinden, lubiący nasz tor Janowski, sygnalizujący od początku sezonu znakomitą formę Jensen, nieobliczalny Jędrzejak i pretendujący do miana objawienia sezonu Drabik - ekipa olśniona niespodziewanym remisem w Toruniu zdawała się być, również w oczach fachowców, faworytem spotkania. Ja obstawiałem kilkupunktowe zwycięstwo Stali, niemniej było to podyktowane raczej kibicowską wiarą niż racjonalnymi przesłankami.
Po naszej stronie mieliśmy nadzieję na dobry wynik Hanckoka i Kildemanda, a także modlitwy o brak kompromitacji w postaci słabego wyniku pozostałych zawodników. Piękna pogoda, inauguracja sezonu i przede wszystkim - znakomita polityka biletowa klubu (bilety po 25 zł, osoby do 16 roku życia wstęp wolny) sprawiły, że na Hetmańską zawitały tłumy. Ja, łażąc na stadion o ponad 20 lat, tradycyjnie pojawiłem się jakieś 2 h przed rozpoczęciem zawodów. Jeszcze na 45 minut przed godziną 17 stopień zapełnienia stadionu wynosił jakieś 25-30%. Już się zacząłem martwić, że być może nie ma w Rzeszowie zapotrzebowania na speedway i wyszedłem po piwo, żeby w rozwodnionym browarze znaleźć towarzysza tej niewesołej konkluzji - i zobaczyłem kilkusetmetrową kolejkę do wejścia. Od razu przypomniały mi się lata 80-te i 90-te, tak to właśnie wtedy wyglądało i tak to powinno wyglądać. Nie wiem ile wynosi pojemność stadionu, ale Frekwencja sięgnęła bez łaski 80%. Czyli było dobrze (minus - na nowej trybunie działały tylko 2 pipy z piwem i kumpel który po piwko poszedł po 3 biegu, wrócił w połowie 8).
Przebieg meczu - mimo wszystko zaskakujący. Pierwszy bieg to ładna walka Larsena z Woofindenem na pierwszym łuku. Siedziałem akurat na wyjściu z pierwszego łuku i miałem wrażenie, że Tajski próbując minąć Keniego (tuż po tym jak go zarzuciło) przekroczył obydwoma kołami linię owalu - ale pewności nie mam, chętnie zobaczyłbym jakąś powtórkę. Kolejny bieg - i najpierw tasowanie się młodzików na pierwszym łuku, a potem przepiękna akcja Rempały na wyjściu z 2 łuku. Trzeci bieg to atomowy start Hanckoka który pięknie przyblokował na wyjściu z 2 łuku Jędrzejaka, umożliwiając Lampartowi skuteczną obronę 2. pozycji. Czwarty bieg to męczarnie Kildemanda, którego miotało niemiłosiernie po torze, w którym prawdopodobnie zaczęły robić się dziury. Nie mogło być jednak dramatu, gdyż płyną jazdą zadziwiał młodziutki Rempała. Raczej skłonny jestem uznać, że Duńczyk jeszcze nie rozczytał toru przy Hetmańskiej - świadczy o tym choćby zbyt szerokie próby wejścia w 2. wiraż. zaskakujące błędy na trasie Peter zbilansował odważnym atakiem na Gałę na ostatnim wirażu. Kolejny bieg - zaskakująco bez emocji. Greg i Pantera atomowo wystartowali, zaś Tai nie potrafił ugryźć prowadzącej pary.
Ze zdumieniem czytałem opinie kilku internautów, że wczorajsze spotkanie to jazda gęsiego na całym dystansie. Malkontentom proponuję obejrzenie biegu 6. w którym para Jędrzejak-Jensen znakomicie wykolegowała Kildemanda na pierwszym łuku, zaś potem, przez bite cztery okrążenia oglądaliśmy znakomity spektakl, w którym dysponujący szybką szafą Duńczyk zaciekle atakował kapitalnie jadących parą Wrocławian. Sposób w jaki wcisnął się między nich to jedna z piękniejszych akcji jakie widziałem. Biegu 7 nie obejrzałem, gdyż powodowany litością poszedłem zluzować kolegę od trzeciego biegu stojącego w kolejce po piwo:)
W kolejnej gonitwie Taiski z Magiciem popisowo rozegrali pierwszy wiraż i było po frytkach - nawet szybki na dystansie (choć dramatycznie słaby ze startu) Kildemand nie potrafił nawiązać z nimi kontaktu. 9 bieg to dobry start Rzeszowian i ładna akcja Jędrzejaka, który wyprzedził Mirka Jabłońskiego na dystansie. Następny bieg to świetny start Lamparta i bardzo słaby Hanckoka, który na wyjściu z 1. wirażu wylądował na końcu stawki, ale szybciutko minął Gałę i gdy zbierał się do zaatakowania Janowskiego, załapał gumę. WYdawało się że bieg skończy się remisem, ale wtedy nastąpił feralny upadek Maćka. Chwilę się nie podnosił, ale wstał o własnych siłąch i przemaszerował przez płytę stadionu trzymając się za jajka. Publiczność skandowała jego nazwisko, Maciek zaś pozdrawiał nas. Jedną ręką ze względów oczywistych, druga wciąż chroniła obolałe nadzieje na potomstwo.
Owszem - Maciek wpadł w dziurę na torze. Ale do jasnej cholery, nie świadczy to o preparowaniu toru! Takie sytuacje zdarzają się na wszystkich torach, po prostu na tym między innymi polega urok tego sportu. Biorąc pod uwagę, że w składzie mamy rekonwalescenta Kildemanda, Nie w pełni sprawnego Larsena, dziadka Hanckoka, Lamparta, który nie jest brylantem technicznym i gołowąsa Rempałe, samobójstwem byłoby zrobienie jakiejś mega trudnej kopy. Szlag mnie trafia jak słyszę lament Barona i wrocławian, że tor był porównywalny z warszawskim - na torze było sporo mijanek wynikających z dobrej jazdy poszczególnych zawodników, a nie z walki z torem. Owszem, obok Magica widziałem problemy na torze Tai w jego pierwszym starcie (ale ciężko powiedzieć czy jego zachwianie płynności jazdy i domniemana wycieczka poza tor wynikała z koleiny, czy może raczej z faktu, że jego tor jazdy przeciął świetny tego dnia Larsen) i Kildemand, również w pierwszym starcie. Nie zauważyłem, żeby kłopoty miał Hanckok - a był on również wymieniany jako ofiara toru. Grin ruszał pewnie spod taśmy i mknął do mety, w jednym tylko starcie dał się wypchnąć w pierwszym łuku Janowskiemu i złapał kapcia w drugim łuku. Tor nie był łatwy, ale z pewnością nie był "nie do jazdy" jak lamentował Piotr "Pączuś" Baron. Po upadku Janowskiego przez kilkanaście minut równano tor.
Powtórka biegu bez emocji, Gała na 30 metrze miał dwie długości starty.
Ciekawy był bieg 11 - Znakomity start rzeszowian i powiększanie przewagi przez cały dystans, zaś na ostatnim łuku kolejnego kapcia łapie Mirek Jabłoński. Na szczęście miał na tyle dużą przewagę, że wyprzedzić zdołął go tylko Kildemand. 12 bieg to kolejny atomowy start naszej pary i dopiero na dystansie Woofinden zdołał uporać się z CZają. Pozostałe biegi  - bez emocji.
Oceny (skala 1-6):
Larsen - pojechał tak, jak po cichu liczyłem. Pewny na starcie, groźny na dystansie. 4.
Jabłoński - właściwie to zrobił tyle na ile liczyliśmy, że będzie robił. Uzupełnienie pary, choć wciąż bez błysku. 3.
Lampart - Od czterech lat wierzę, że gość pojedzie na miarę swojego talentu. Dwa lata gryzłem gorzkie pigułki, w ubiegłym coś tam drgnęło, a wczoraj widziałem najlepszy mecz w życiu Lampcia. 6.
Hanckok - wspaniały. Pięknie rozprowadzał Lamparta w dwóch biegach, widać chemię w zespole. Lampart wpatrzony weń jak w obrazek. 5+.
Kildemand - właściwie można powiedzieć, że zawiódł. Ale walczył na trasie jak lew. Myślę, że da nam jeszcze wiele powodów do radości, tylko musi poprawić starty. 3.
Czaja - paradoksalnie, nie jestem jakoś mega-rozczarowany. Zakłądałem, że młodzieżowcy wyjdą na plus, jak się zakręcą wspólnie około 7-8 punktów. Józek przywiózł Gałę i Maksa, do tego postraszył Taia. 3.
Rempała - cieszył się jazdą, choć jak jechał świecą pozdrawiając ręką kibiców, to od razu sobie pomyślałem, że zrobić świecę trzymając kierownicę jedną ręką, to żadna sztuka, bez trzymanki - o, to byłoby coś. ...nie słuchaj mnie, Krystian, trzymaj gaz i kierownicę. 5.

Woofinden - mimo wszystko rozczarował. Przede wszystkim nie zbierał się na starcie, gdzie był przeważnie dużo wolniejszy od żurawi. 3.
Milik - nie wierzyłem w niego, uważałem, że wynik toruński to ewenement, a nie reguła. Czas pokaże czy miałem rację, ale jego występ był beznadziejny. dam 1+.
Jędrzejak - zaskoczył in plus, taki solidny drugoliniowiec, którego dobra postawa może w innych meczach być języczkiem u wagi wyniku. 3+.
Jensen - ot, i oto wyjaśnienie czemu Milikowi dałem plusika. Jensen wyblakły jak po 40 praniach w zwykłym proszku. Jedynym jasnym momentem był bieg 6 gdy wespół z Kildemandem i Jędrzejakiem toczyli kapitalny bój. Właściwie to do tego stopnia byłem zaskoczony Jensenem, że w połowie meczu kapnąłem się, że w program instynktownie wpisywałem mu punkty zdobyte przez Ogóra. 1.
Janowski - jedyny jasny punkt drużyny Piotra "najpierw masa potem rzeźba" Barona. 4+.
Drabik - no dobra, drugi plus. 5.
Gałą - nie pokazał kompletnie nic. Rozczarowujący występ, zwłaszcza biorąc pod uwagę to co pokazał tu rok temu. 1.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
scv

PO dwa piwka poszło do prezentacji, potem stwierdziliśmy, że trochę mało (piwka chrzczone jak cholera, chyba pół na pół z wodą), więc postanowiliśmy się zaopatrzyć na dalszą część zawodów. Choć fakt - postąpiliśmy jak nowicjusze, wychodząc z założenia, że skoro przez ostatnich kilka lat nie było z tym problemu, to i tym rzem nie będzie. No cóż, ja na stadion wracam dopiero w czerwcu, ale na pewno będę pamiętał:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [10 komentarzy tej dyskusji]

Ahaha no to piwko wcześniej kupuj :D Co do stadionu to tak: Pojemność: 11 547 6831 (Trybuna zachodnia) 4716 (Trybuna wschodnia) 700 (Sektor gości) Nowa trybuna była pełna, ludzi wchodzili i zawracali,...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
fifijabol
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
fifijabol

Ahaha no to piwko wcześniej kupuj :D Co do stadionu to tak:
Pojemność: 11 547
6831 (Trybuna zachodnia)
4716 (Trybuna wschodnia)
700 (Sektor gości)
Nowa trybuna była pełna, ludzi wchodzili i zawracali, bo nie było gdzie siąść. Po piwo kolejki masakryczne. Na koronie dużo ludzi stało. Myślę że pomiędzy 8 a 9 tyś. było.
Na niskich rzędach na starej trybunie nikt nie chce siedzieć, bo mało widać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [10 komentarzy tej dyskusji]

Widzisz, ja też byłem za tym, żeby Dawid był w zespole - uważam, że wychowankowie to podstawa, nawet jeśli nie prezentują nie wiadomo jak wysokiego poziomu, to po przegranym meczu przez swoich człowiek...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
scv

Widzisz, ja też byłem za tym, żeby Dawid był w zespole - uważam, że wychowankowie to podstawa, nawet jeśli nie prezentują nie wiadomo jak wysokiego poziomu, to po przegranym meczu przez swoich człowiek nie ma poczucia, że porażka byłą wynikiem odpuszczenia i "nie umierania za Rzeszów" przez najemników, tylko po prostu tego, że byliśmy słabsi. Po cichu liczyłem na to, że Dawid będzie robił średnią punktową w granicach 1,4 - mnie by to zadowalało. Natomiast uczciwie sobie odpowiadając - raczej nie stawiałbym go jako lidera w którymkolwiek z meczów. Na plus sobie zapisze, że nie mam problemu z tym aby przyznać się do błędu, zwłaszcza gdyby to miał być błąd w tą stronę:)
A co do frekwencji to mam zgryz: kiedy były tylko ławki na starej trybunie, to nowiny przy kompletach pisały, że było 12-14 tys. Po wprowadzeniu krzesełek niechyby było, że pojemność starej to 8, a nowej - 6 tys (strzelam). Jak na moje było 10-11 tys - nowa zajęta niemal całkowicie, stara - miała dziury na trybunie vipowskiej i na samych łukach. Popraw mnie proszę, jeśli się mylę w kalkulacjach.
ps. A Sparta nasz doszła nie przez wzgląd na tor, tylko dlatego, że na dwa biegi poszedłem po piwo i prawdopodobnie doping siadł;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [10 komentarzy tej dyskusji]

W Lamparta nie wierzył nikt Nie prawda. Jako jeden z nielicznych, chciałem go w Rzeszowie z powrotem. Nawet obstawiłem za Dawidem, założyłem się, że na koniec sezonu Dawid będzie wyżej notowany od Jabola,...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
fifijabol

Tor był przygotowany ok. Było po prostu przyczepnie i to wszystko. Ten upadek Janosia dziwnie wyglądał. Druga sprawa, przed dodatkowym równaniem, Sparta nas doganiała, a Baron swoim płaczem strzelił sobie w kolano, bo po równaniu nasi dostali dodatkowego kopa. Dobra postawa Drabika a w szczególności Krystiana, świadczy tylko i wyłącznie o tym, że tor był ok.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [10 komentarzy tej dyskusji]

Był dobry mecz. Nie rozumiem płaczu Barona. W Anglii czy Szwecji tory są zdecydowanie gorsze. Gdybyście preparowali to jeszcze rozumiem, ale przecież to normalne, ze nowa nawierzchnia musi się związać...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
fifijabol

W Lamparta nie wierzył nikt


Nie prawda. Jako jeden z nielicznych, chciałem go w Rzeszowie z powrotem. Nawet obstawiłem za Dawidem, założyłem się, że na koniec sezonu Dawid będzie wyżej notowany od Jabola, no i jak widać, Dawid jedzie znakomicie. Jabol jedzie słabiej, jemu beton odpowiada, woli twardo na przyczepnym jeszcze nie do końca sobie radzi.
Co do opisu meczu, łapka w górę ;)
Nowa trybuna przesycona była, frekwencja nawet dopisała.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [10 komentarzy tej dyskusji]

Przyznam, że nie wierzyłem, że tak łatwo dacie sobie radę z Gorzowem (swoją drogą - mistrzowie pojechali straszny piach, zwłaszcza PUK i druga linia). Ja od początku obstawiałem Spartę do spadku - i nie...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Raf123

Jasne zapraszam :) Zgadamy się przed meczem, bo ja też mam wyjazdową pracę i czasami nie mogę obejrzeć swojej drużyny :) wtedy staram się być na innej np w pierwszej kolejce byłem w Toruniu na Sparcie. Zgadamy się po 10 maja :) Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [10 komentarzy tej dyskusji]

Nie chcę się zarzekać, ale jak dobrze pójdzie, to będę w Grudziądzu na mecu ze stalą 24 maja - akurat mam taki charakter pracy, że na przełomie maja i czerwca wypada mi zlecenie w Nowym Mieście Lubawskim,...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
scv

Nie chcę się zarzekać, ale jak dobrze pójdzie, to będę w Grudziądzu na mecu ze stalą 24 maja - akurat mam taki charakter pracy, że na przełomie maja i czerwca wypada mi zlecenie w Nowym Mieście Lubawskim, a że nie będę w Rzeszowie ani 17 maja (szczęście w nieszczęściu, wtedy mam zlecenie w Szczecinie, więc już się zapowiedziałem kumplowi do Gorzowa na spotkanie z Apatorem), ani 31 maja (k...a, derbów już teraz nie mogę odżałować), to pewnie z tęsknoty spróbuje zahaczyć o Grudziądz. Jakby się udało to może jakieś piwko?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [10 komentarzy tej dyskusji]

Był dobry mecz. Nie rozumiem płaczu Barona. W Anglii czy Szwecji tory są zdecydowanie gorsze. Gdybyście preparowali to jeszcze rozumiem, ale przecież to normalne, ze nowa nawierzchnia musi się związać...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Raf123

Był dobry mecz. Nie rozumiem płaczu Barona. W Anglii czy Szwecji tory są zdecydowanie gorsze. Gdybyście preparowali to jeszcze rozumiem, ale przecież to normalne, ze nowa nawierzchnia musi się związać i to nie jest tak ok. To były chore zarzuty. Przed meczem też myślałem, że wygracie, ale jakoś tak na styku. A tu proszę pewne i przekonywujące zwycięstwo. Brawo. No a Lampart jestem w szoku. Miał taki gaz! A miał nie byle jakich przeciwników. Coś mi się wydaje, że albo my, albo Wy byli typowani do spadku, ale wcale tak być nie musi i to chyba inni powinni się martwić o punkty.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [10 komentarzy tej dyskusji]

Przyznam, że nie wierzyłem, że tak łatwo dacie sobie radę z Gorzowem (swoją drogą - mistrzowie pojechali straszny piach, zwłaszcza PUK i druga linia). Ja od początku obstawiałem Spartę do spadku - i nie...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
scv

Przyznam, że nie wierzyłem, że tak łatwo dacie sobie radę z Gorzowem (swoją drogą - mistrzowie pojechali straszny piach, zwłaszcza PUK i druga linia). Ja od początku obstawiałem Spartę do spadku - i nie chodzi tu o moc zasobów kadrowych, a o wąską kadrę jeżdżącą na wielu frontach, co zwiększa ryzyko kontuzji. Skumulowanie wielu spotkań u siebie w dość krótkim okresie czasu to gra va banque - jeśli (czego nie życzę) wysypie się na początku sezonu ktoś z trójki Tai-MJJ-Magic, to Wrocław może się nie podnieść. Co Mirka - cóż, stać go na więcej, ale ja zakładam, że jeśli będzie robił w okolicach 5 punktów w 4 biegach, to nie będzie to zły wynik. W Lamparta nie wierzył nikt, nawet my od wielu lat bardziej z przyzwyczajenia mówiliśmy "Może by tak odpalił" bez wiary, że kiedyś się doczekamy, a tu masz.

Ja nie jestem obiektywny, ale moim zdaniem mecz był bardzo emocjonujący i było stosunkowo dużo walki - przyznam, że byłem w lekkim szoku gdy czytałem komentarze po meczu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [10 komentarzy tej dyskusji]

No Stal Rzeszów jak dla mnie niespodziewanie łatwo wygrała ten mecz. Lampart biję się w piersi, lekceważyłem go. Choć w I lidze pokazał parę razy, że potrafi i umie wygrywać. Mimo wszystko wielka niespodzianka...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Raf123

No Stal Rzeszów jak dla mnie niespodziewanie łatwo wygrała ten mecz. Lampart biję się w piersi, lekceważyłem go. Choć w I lidze pokazał parę razy, że potrafi i umie wygrywać. Mimo wszystko wielka niespodzianka na plus.
Podobnie Krystian miłe zaskoczenie. No i tyle lat ścigania przed nim!
Czaja hm jak dla mnie wielkie znak zapytania. Z kelnerami raczej nie przegra, ale niech pokaże, że potrafi wygrać z dobrymi młodzieżowcami.
Grin - jak wino i jeździ mądrze. To bez dwóch zdań
Kildemand - mało punktów, ale walczak z dużą ambicją.
Larsen zgodnie z oczekiwaniami
Jabłoński - na pewno może więcej, tu lekki zawód
To moja ocena z zaprzyjaźnionego miasta :)
Gratuluję wygranej i pewnie punktu bonusowego

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)

ostatnia odpowiedź: 27 kwietnia 2015 [10 komentarzy tej dyskusji]

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.