Wyjazd do Torunia

autor: scv | 2015-05-07, 18:51 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Zbliża się trzecia kolejka. Jedziemy do Torunia. Po raz pierwszy od wielu lat nie jedziemy tam wyłącznie po najniższy wymiar kary, nie zastanawiamy się jak wyjść z 30 punktów, ale nieśmiało, choć na głos, zastanawiamy się, czy czasem nie uda się tam osiągnąć wyniku pozwalającego myśleć o bonusie. W marzeniach ślinimy się nawet do punktu (-ów?) na wyjeździe.
No cóż:) Nie wierzę w ten punkt (ale chciałbym się mylić i gdybym się mylił, to wykrzyczę to głośno), ale fajnie kibicuje się tej naszej drużynie. Myślę, że podobnie musieli się czuć kibice Sparty Wrocłąw dwa lata temu, gdy skłąd skazywany na pewny spadek dzielnie ciułał punkty i rzutem na taśmę wyprzedził trzy inne zespoły - czego w tym roku życzę sobie i Stali.
Na czym opieram mój brak wiary (czy raczej - parafrazując Haska - umiarkowany optymizm w granicach prawa)? Ano na tym, że ciągle nie wiemy na co stać nas i na co stać Toruń.
Patrząc okiem optymisty: Holder nie ma formy, Doyle jeździ chimerycznie, Grisza to jeszcze nie ten kozak którego wszyscy się spodziewaliśmy, Przedpełski z Miedziakiem mogą jeszcze nie być w pełni sił po kontuzjach, Gomóła przechodzi syndrom wejścia w wiek seniora, zaś Fajfer jedzie jak na razie piach. Z drugiej strony mamy Grega, który zdaje się ścigać z Noriakim Kasai w kategori najbardziej odjechany staruszek, Potrafiącego błyszczeć Lamparta, Jabola sygnalizującego jak na razie w turniejach indywidualnych całkiem przyzoitą formę, nieobliczalnego Pająka, Larsena pokazującego że wcale nie musi cieniować w lidzę tak jak szmacił w SECu i dwójkę bardzo przyzwoicie spisujących się juniorów. No i przy jakimś niewytłumaczalnym (acz możliwym!) zbiegu okoliczności faktycznie można ugryźć w Toruniu jakieś punkty.

Tyle że realizm każe dostrzec iż Holder choć bez formy, to w dotychczasowych meczach po te kilkanaście punktów jednak robił. Doyle miał być zawodnikiem drugiej linii i jak na taką rolę robi przyzwoite punkty. Gomóła to mimo wszystko fajter i nie można wpisywać mu 0 z góry przed żadnym biegiem. Grisza to zawodnik na 10 punktów w meczu nawet bez błysku, a Przedpełski u siebie jest po prostu mocny.
U nas zaś Pająk jakkolwiek da się lubić, to jak na razie nie czaruje, Dawid - ech, jakby chciało się wierzyć, że mecz z Wrocłąwiem to początek czegoś pięknego, choć rozsądek podpowiada, że dobrze będzie jeśli w meczach u siebie będzie robił po 7 punktów, a na wyjazdach  - co Bozia pozwoli, Jabol to ciągle jeździec bez argumentów na 6 punktów w meczach wyjazdowych, zaś od Krystiana nikt poważny nie oczekuje 4-5 punktów poza Hetmańską (i może Mościcami)(choć stać go).

Ale żużel to sport. A rachunek prawdopodobieństwa wskazuje, że równie wiarygodny jest wynik 46-44 dla Stali, co 65-25 dla Torunia (jako punkt wyjścia wziąłem swój typ, czyli 52-38 dla Torunia). Czyli mało prawdopodobny. Ale możłiwy.
Kurde, fajnie mieć nadzieję, tzrymam kciuki za to, że się mylę co do ich możłiwości!

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.