Spadło ze sportowego pióra (Blog nr 2)

autor: Legionowiak | 2021-09-20, 11:52 |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|
Dziś poniedziałek, 20. dzień września.  Dziś piszę swego kolejnego bloga, bo co tydzień chę pisać swe przemyślenia w blogu, nie tylko dodając komentarze oraz lubiąc lub nie lubiąc innych komentatorów. Bloga czas zacząć! Ten blog będzie nietypowy, bo będę pisał o jednej siatkace, której kibicuję i w której się... zakochałem!


Co za jedna siatkarka, która skradła serce Legionowiakowi?


Na pewno zadajecie to pytanie. Niedługo o tym się dowiecie i poznacie prawdę! Ja na to pytanie nie będę odpowiadał jak reżim na pytanie o ceny chleba! Zanim poznacie tą "ukochaną", trzeba pochylić się nad jej życiorysem! Wikipedia cząstkowo pisze o jej życiu! Ona urodziła się w sierpniu 2000 roku (11 miesięcy przede mną, bo ja urodziłem się 7 lipca 2001 r.). Przyszła na świat w Radomiu, a od szóstego roku życia, czyli od 2006 roku związana z Legionowem. Więc ją traktuję jako legionowiankę! Co ciekawe, ja i ona chodziliśmy do tej samej szkoły podstawowej! Po raz pierwszy o niej usłyszałem w 2016 roku, gdy została pierwszą zawodniczką w historii siatkarskiej Legionovii Legionowo, która wygrała Mistrzostwa Polski Kadetek dwa razy z rzędu i wróżono jej wielką i niesamowitą karierę! Debiutowała w seniorskiej Legionovii Legionowo pod koniec sezonu 2016/2017 (w barażu o utrzymanie z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski). I została... bohaterką Legionovii! Jej gra przyczyniła się do utrzymania Legionowa w Lidze Siatkówki Kobiet! Przez dwa sezony (czyli sezony 2017/2018 i 2018/2019) była podstawową siatkarkę Legionovii! W tym czasie, została pierwszą przedstawicielką płci pięknej, która zdobyła Nagrodę dla Najlepszego Sportowca Powiatu Legionowskiego oraz Nagrodę Prezydenta Miasta Legionowo dla najlepszego sportowca roku! To było wszystko w 2017 roku. Dalej dążyła do bycia lepszą siatkarką! Aż wreszcie przyszło lato 2019 roku. Akurat Legionowo przeżywało 100-lecie istnienia i nazwy! Wtedy do DPD Legionovii Legionowo przyszła oferta z... Włoch, z ojczyzny siatkówki! Ona odeszła, choć sama nie ukrywała, że żegnała się z Legionowem jak z rodzinnym domem! Odeszła i niestety, Włosi nie dali jej szansy na zaistnienie! Nie zapomniała o Legionovii, bo pieniądze z jej transferu wręcz uratowały nasz klub i stało się, że sezon 2019/2020 był złotym sezonem Novii. Czwarte miejsce, półfinał Pucharu Polski i europejskie puchary! Coś pięknego i niezwykłego! Gdyby ona była wtedy, może byłoby podium LSK i... Liga Mistrzyń! Nie zapomniała też o rodzinnym Legionowie! W pierwszym dniu swego pobytu w Italii, na swego Facebook'a wrzuciła swe zdjęcia na tle zabytków i... z flagą naszego miasta Legionowa! Od jakiegoś czasu mówi o przyznaniu jej tytuły Honorowej Obywatel Legionowa! Wróciła do Rzeczypospolitej, ale do Łodzi, do Grot Budowlanych! Dobre i to niż siedzenie w Italii i tęsknota za Polską, za koleżankami, za rodziną, za Legionovią, za Legionowem! Jeszcze jako zawodniczka Legionovii Legionowo dostała powołanie do reprezentacji Polski siatkarek! To była wielka duma dla naszego miasta! Legionowianka w reprezentacji, piękna rzecz! Wreszcie przestaliśmy patrzeć z zazdrością na sąsiedni Nowy Dwór Mazowiecki, z którego pochodzi masa reprezentantów Polski w różnych dyscyplinach! Oby jeszcze wróciła do Legionovii, do miasta, gdzie zaczęła swe życie (czyli do Legionowa)!

Mogę teraz odpowiedzieć na to pytanie! Siatkarka, która skradła me serce to... Zuzanna Górecka!

O niej śnię, o niej marzę!

Podczas Mistrzostw Europy siatkarek 2021, jak zobaczyłem Zuzannę Górecką, zacząłem zauważać, że jestem w innym stanie! Serce szybciej bije, w głowie tylko ona! Jak Zuza zagrywała, przyjmowała i punktowała, czułem się, gdyby grała nie zwykła siatkarka, a... moja ukochana dziewczyna! Żadnej kibicowałem, tylko jej! Piękne mówiła w wywiadzie, że chce zagrać jak Legia Warszawa w meczu ze Slavią Praga! Prywatnie, Zuza kibicuje Legii Warszawa! Na paru meczach Legii była! Nawet w kulisach, jak siatkarki spędzają wieczór (akurat w czwartek 26 sierpnia)! Jedne śpiewają, drugie leżakują, a Zuza... ogląda na swym smartfonie mecz Legii ze Slavią! Wręcz tak samo jak ja żyła meczem! Co chwili krzyczała: Legia dawaj! lub śpiewała: Nie poddawaj się, ukochana ma! Nie poddawaj się Legia Warszawa! Jak już zauważacie, mnie i Zuzę łączy miłość do CWKS Legia Warszawa!
Nocy z 31 sierpnia na 1 września 2021 roku nigdy nie zapomnę! Nasze przegrały mecz z Turcją 0:3 i zajęły piąte miejsce na Euro 2021 siatkarek! Po meczu obejrzałem studio Polsat Sport! Akurat była rozmowa meczowa z Zuzą! Cała zalana łzami! Ja z nią płakałem! Przegrała nie taka sobie siatkarka, a przegrała... dziewczyna, w której zakochałem się! Dlaczego mnie tam nie było? Dlaczego nie mogłem Zuzy objąć, razem wylać łzy, pocieszyć ją i po prostu przy niej być? Dlaczego Zuza była tam sama? Dla mniej mógłby wydać swój ostatni grosz na bilet do Bułgarii, do Sofii! Potem trafić do Płowdiw! Udając nawet dziennikarza czy działacza sportowego, przebić do hali czy do hotelu i tam ją odnaleźć! Ona mi się śniła i w tym śnie mówię do niej: Zuza! Nie płacz, bo dla mnie wygrałaś! To nie Twoja wina, że tak się stało! To trener i Twoje koleżanki-nieudacznice przegrały! Jeszcze wygrasz i to nie jeden raz! Zawsze będę tam, gdzie Ty! Nie zostaniesz sama. Ja zawsze chcę być przy Tobie i wzajemnie podzielać smutki! Każdej nocy Zuza mi się śni! Nie daje mi spokoju! Gdy słyszę, że internecie lub telewizji mówią o siatkarkach, to od razu ożywiam się i wiem, że w każdej chwili może paść słowo lub temat Zuzy! Ona mnie urzeka swym wyglądem i charakterem. Ona nie szuka poklasu i bycia na świecznika jak np. Grajber, o której musi być zawsze głośno, twardo stąpa po ziemi, nie wstydzi się różnych rzeczy, mówi i myśli tak samo jak ja, tak samo jak ja patrzy na świat. Łączy nas bardzo dużo! Pięknie, ze łzami w oczach mówiła o wykrzesanym ogniu w kadrze, który szybko zgasł! Zuza wykrzesała ogień, ale w mym sercu i mej duszy! Ten ogień płonie i nie chce się zgasić! Miałem nawet sen, w którym jestem w Arenie Legionowo i reprezentacja Polski siatkarek rozgrywa swój mecz (powiedzmy, że z Azerbejdżanem)! Azerki są na parkiecie i zaczyna się prezentacja wyjściowej "szóstki" naszych dziewczyn! Wreszcie i jest ona! Numer 88 i Zuza gra z... moim nazwiskiem (którego na razie nie będę podawać)! A w Polsat Sport słyszę, że Zuza po pierwszy gra mecz po zmianie stanu i po ślubie z... historykiem i przyszłym politykiem oraz że pragną mieć dwójkę dzieci, przede wszystkim córkę, która pójdzie w ślady znanej mamy! Kto wie, może sny staną się rzeczywistością! Może będę z Zuzą? Czy ona otworzy swe serce i samą siebie przede mną, i czy kiedyś sobie powiemy: Kocham Cię i zostań ze mną na zawsze, na dobre i na złe!
Może kiedyś będziecie czytać w WP Sportowe Fakty lub w portalach plotkarskich, że  Zuzanna Górecka jest zakochana w pewnym historyku i przyszłym polityku!


P.S. Ten blog nie ma w celu hejtowania i obrażania Zuzanny Góreckiej; tylko jedynie przedstawia uczucie i szczerą miłość kibica, która zrodziła się do niej!

Kolejny odcinek bloga, pt. Spadło ze sportowego pióra (Blog nr 3) w nieodległej przyszłości!

Legionowiak,
kibic Legii Warszawa, Legionovii Legionowo, Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, Wisły Płock, Pogoni Szczecin, Warty Poznań, Górnika Łęczna i Widzewa Łódź;
kibic oraz obserwator polskiego i światowego sportu;

wielki fan Zuzanny Góreckiej (siatkarki Reprezentacji Polski siatkarek, aktualnie zawodniczka Grot Budowlanych Łódź. Od zawsze związana z Legionowem).

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
|

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.